Świeckie tłumaczenia ewangelii - Krzysztof Sykta

Ewangelie kanoniczne

Podstawę tłumaczenia stanowił początkowo przekład Biblii Warszawskiej, który z biegiem czasu okazał się niezbyt udolny. Z tej wersji przyjąłem słownictwo zakorzenione w polskim języku (podobieństwa, chrzcić), oraz niektóre rozwiązania w tłumaczeniu, znajdujące uzasadnienie w tekście greckim. Drugim źródłem bazowym był dosłowny przekład Wojciechowskiego, z którego wykorzystałem (w pierwszym etapie prac) przede wszystkim strukturę zdań oraz część rozwiązań pod względem słownictwa. Przekład ten został następnie poważnie skorygowany i poprawiony w oparciu o tekst grecki w wersji Westcott-Horta. Wojciechowski, jako tłumacz katolicki, nie mógł sobie pozwolić na dosłowny przekład co niektórych wyrazów, chociażby w odniesieniu do Marii i jej brzucha, ale nie tylko, wystarczy wspomnieć rzekomych "epileptyków" (lunatyków) czy "przewodników" (katechetów). Pozostawił w swym tłumaczeniu szereg wersów nie występujących w tekście oryginalnym (wizyta Piotra u grobu, ustanowienie eucharystii w wersji Łukasza itd.), a niektóre występujące - omyłkowo usunął. Wykorzystane zostały uwagi, co do tłumaczeń niektórych zwrotów, przedstawione przez teolog Utę Ranke-Heinemann w jej pracy "Nie i Amen", Weddiga Fricke "Ukrzyżowany w majestacie prawa" oraz innych osób. Jako źródła pomocnicze (w kwestiach porównawczych) wykorzystano dostępne przekłady (Tysiąclecia, Poznański, Wujka, Brzeski, Gdański, Warszawsko-Praski, ks. Krajewskiego i in.). W dalszej części prac uwzględniono również tekst grecki w wersji Scrivenera, Nestle'a, oraz łac. Wulgatę. W efekcie powstała kompilacja, którą można nazwać pierwszym przekładem świeckim, nie skażonym katolicką lub jakąkolwiek inną dogmatyką. Powstał przekład maksymalnie oczyszczony z późniejszych dodatków (w tym również dodatków i zniekształceń polskich tłumaczy), przekład, który ujawnił tychże wstawek znacznie więcej, dzięki dokładnemu zestawieniu poszczególnych zdań. Zdaję sobie jednakże sprawę z faktu, iż nie jest to przekład doskonały, w zasadzie cały czas podlega on dalszym poprawkom. Głównym celem było usunięcie wszelkich naleciałości dogmatycznych, katolickich (a raczej chrześcijańskich) zniekształceń tekstu oryginalnego.
Zamknij