Z konfliktu zawsze wyjdziemy poranieni, choć uwolnieni od zakompleksionej i nieświadomej siebie istoty. Ciche wycofywanie się jest dobre do momentu, w którym wampir nie zacznie histerycznie próbować utrzymać się na powierzchni. To też boli. Mało kto ma ochotę wchodzić w konfrontację z wampirem, dlatego lepiej zapobiegać niż leczyć poranione manipulacjami serce.
Do tekstu.. |