Komentarze do strony Wiara chrześcijańska kłóci się z nauką
Dodaj swój komentarz… Psyk - pod uwagę -1 na 1 Autor: Psyk Dodano: 28-06-2009
Reklama
Raziel - Nauka a grzech pierworodny Jednym z podstawowych zagadnień, w których nie potrafię pogodzić nauki z religią katolicką jest moment popełnienia przez człowieka grzechu pierworodnego. Religia uczy nas, że grzech pierworodny jest przyczyną zła i cierpienia, jakie aktualnie obserwujemy na świecie. Tymczasem z ewolucji wiemy, że cierpienie na świecie istniało jeszcze przed popełnieniem grzechu pierworodnego. Pierwszy człowiek (przed popełnieniem grzechu) był narażony na cierpienie ze strony natury i okrutnego świata zwierząt (np. drapieżników). Ponadto nawet zwierzęta okrutnie wzajemnie się zabijały (np. dinozaury) zanim pojawił się pierwszy człowiek. Czyżby Boga nie obchodziło cierpienie zwierząt? I cierpienie pierwszych, nieskażonych grzechem ludzi ze strony zwierząt lub sił natury? Wysoce poddaje to pod wątpliwość fakt popełnienia przez człowieka grzechu pierworodnego, który miałby takie konsekwencje o jakich uczy nas religia.
Autor: Raziel Dodano: 28-06-2009
Małgorzata Koraszewska - @Psyk 2 na 2 Przykro mi panie Maćku, ale ten artykuł zdecydowanie nie jest "my cup of tea". Niech się ktoś inny z nim męczy.
Autor: Małgorzata Koraszewska Dodano: 28-06-2009
Patryk Patucha 4 na 4 Kiedy za młodu chodziłem na lekcje religii (jeszcze w salkach katechetycznych), katechetka razu pewnego przytoczyła informację, jakoby jacyś "naukowcy" doszli do wniosku, że źdźbło pszenicy nie mogło powstać w drodze ewolucji. Stworzenie rachitycznej konstrukcji, która była w stanie udźwignąć samą siebie i jeszcze ciężki kłos, oprzeć się zawirowaniom pogodowym - wg. nich musiało zostać celowo przez kogoś zaprojektowane. Katechetka zapewniła, że ewolucja nie działa, a to, czego będą nas uczyć w szkole na lekcji biologii, to kłamstwa. To smutne, że rozmaici oszuści, jak ta katechetka, wykorzystując rozmaite "badania naukowe" zrobione na zamówienie, mącą dzieciom w głowach. Skoro czarnoksiężnicy wiedzą lepiej, jak powstał świat, to niech sobie nauczają po swojemu, ale niech nie do swojego oszustwa nie wprzęgają nauki.
Autor: Patryk Patucha Dodano: 28-06-2009
adam -2 na 2 http://potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/noblisci.html
Autor: adam Dodano: 28-06-2009
ktośtam - :) 1 na 1 @Patryk Patucha: naukowcy, stwierdzający że źdźbło pszenicy nie mogłoby powstać ewolucyjnie, prawdopodobnie mają rację. Pszenica jest efektem doboru sztucznego, a człowiek uprawia ją od 6000 lat. Więc nie dziwota, że współczesna jej wersja jest BARDZO daleka od tego, co rośnie bez człowieka.
Autor: ktośtam Dodano: 28-06-2009
wolkar - @ktośtam Żaden naukowiec nie odważy się powiedzieć, że źdźbło nie powstało ewolucyjnie, ale katechetka może jak najbardziej. W końcu oni mają informacje z pierwszej ręki... Oko jest czymś o wiele bardziej złożonym od źdźbła, a doliczono się dotąd około czterdziestu niezależnych wątków ewolucyjnych prowadzących do jego powstania. Ja sądzę, że właśnie źdźbło jest doskonałym przykładem funkcjonowania ewolucji. Nota bene nie wiem dlaczego mówi się tylko o źdźble pszenicy. Są inne źdźbła np. dziko rosnących traw, do wysokości których, pszenica ma się jak pięść do nosa...
Autor: wolkar Dodano: 29-06-2009
ktośtam - :) 1 na 1 @wolkar: sądzę, że gatunek ma w tym wywodzie znaczenie kluczowe. Nie napisałem, że źdźbło ogólnie jest niemożliwe do wyewoluowania, tylko że to szczególne źdźbło - pszenicy - jest po prostu... nieekonomiczne. Nasiona są zbyt duże. Cały wysiłek energetyczny rośliny idzie na kłos, rozrodczość jest o rzędy wielkości mniejsza, niż u dzikich traw. Byłoby bardzo trudno choćby postawić hipotezę, w jaki sposób taka pszenica mogłaby wyewoluować w konkurencji z dzikimi trawami. Prawdopodobnie nie mogłaby, i wiemy że nie wyewoluowała, bo jest efektem doboru sztucznego, ,,sztucznej ewolucji''. Co w żaden sposób nie podważa teorii ewolucji ani nie potwierdza racji różnych katechetów.
Autor: ktośtam Dodano: 29-06-2009
Damian Jozefczyk - @adam Adam przykro mi bardzo, ale cytat nie tylko trzeba przyczytac, ale rowniez zrozumiec. Przyjrzalem sie tylko dwom sylwetkow z Twojej listy, mianowicie Einstein'owi i Hawking'owi. Ten pierwszy prawdopodobnie byl deista, wiec nijak jego wiara nie przeczy nauce. Deisci wierza ze jest sobie bog, ktory stworzyl Ziemie. Tak kropka. Gdybys natomiast przyjrzal sie slowom drugiego wielkiego naukowca (patrz Hawking), moglbys wywnioskowac, ze chodzi mu o prawdopodobienstwo. Mowi on ze powstanie naszego Wszechswiata bylo tak malo prawdopodobne ze pierwszym wyjasnieniem jakie sie nasuwa jest bog/bogowie. Co oczywiscie nie oznacza ze tak jest na prawde. Czytales "Krotka historie czasu"? Jesli nie to polecam - wtedy dowiesz sie co o otaczajacym nas swiecie sadzi Hawking. Jedno zdanie to stanowczo za malo aby ocenic czlowieka. Pozdarwiam Damian
Autor: Damian Jozefczyk Dodano: 29-06-2009
Zaloguj się , aby móc oceniać wypowiedzi.« Wróć do strony Reklama