Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
134.434.687 wizyt
Ponad 1049 autorów napisało dla nas 7199 tekstów. Zajęłyby one 28313 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Rok 2016
rok jak co rok
był dobry dla mnie
był dobry dla kraju
był dobry dla świata
był zły dla mnie
był zły dla kraju
był zły dla świata
  

Oddano 2737 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Im więcej zainwestowałeś w swoją religię, tym mocniej jesteś motywowany do ochraniania tej inwestycji.
 Filozofia » Historia filozofii » Filozofia współczesna » Nietzsche

Nietzscheańska identyfikacja doktryny wrogiej życiu [1]
Autor tekstu:

Eksterioryzacja paradoksu

„Drogi do władzy: nową cnotę wprowadzić pod nazwą starej, wzbudzić »zainteresowanie« się nią (przedstawić »szczęście« jako jej następstwo i odwrotnie), sztukę spotwarzania skierować przeciwko temu, co stawia jej opór, korzyści i przypadki wyzyskać do jej uświetnienia, zwolenników jej uczynić fantykami drogą ofiar, odseparowania, wielka symbolika". [ 2 ]

Nietzsche przedstawił schemat działania metody tworzenia się aksjologii, opracowany przez chrześcijaństwo. Opisał cały cykl przemian m.in. w rozdziałach „Z hisotrii uczuć moralnych" w książce Ludzkie, arcyludzkie, w „Nihilizmie europejskim" i „Krytyce wartości najwyższych" w Woli mocy. Przeciwko aksjologii klasycznej, dostojnej, antycznej narodził się w epoce panowania Starożytnego Rzymu ruch anarchistyczno-buntowniczy, mianowicie - chrześcijaństwo. Nietzsche najogólniej zdefiniował chrześcijaństwo jako doktrynę „wrogą życiu". Chrześcijaństwo w swojej najgłębszej metafizyce podsyca nastrój „antyżyciowy". [ 3 ] Aksjologia klasyczna, według Nietzschego uformowała się w sposób „naturalny", [ 4 ] z umiłowania życia, samorzutnie, wyłaniając w społeczeństwie ludzi wybitnych, którzy byli głównymi budowniczymi tamtego społeczeństwa. Chrześcijaństwo powstało natomiast jako ruch opozycyjny wobec „ucisku" i rzekomej niesprawiedliwości prawodawstwa antycznego. Chrześcijaństwo uznało, że cała aksjologia antyczna jest bałwochwalcza, niesprawiedliwa z racji swojego naturalizmu, i bazuje na fałszywych wartościach, które ustalają prawo. Chrześcijaństwo więc musiało zakładać, w odróżnieniu od antyku, system pierwotny, do którego stało w opozycji, aby w ogóle istnieć. Stąd genealogia chrześcijańska jest au fond buntownicza, opozycyjna. Antyk był stanem, do którego chrześcijaństwo, od samego początku, postawiło się w kontrze. Dostojna eksternalizacja ideału antycznego wynikała z auto formacji społecznej, z jasnymi kategoriami socjo-politycznych podziałów klasowych. Ruch chrześcijański natomiast był to ruch zrzeszający najliczniejszą grupę społeczną, odrzucający podział klasowy społeczeństwa. Ruch tych, którzy w „naturalnie" tworzącym się porządku prawno-politycznym w starożytności zajmowali niższe pozycje społeczne skupiał wyznawców chrystianizmu. Ruch podważający hierarchię społeczną i dążący do zniesienia podziału klasowego społeczeństwa. Struktura metafizyczna chrześcijaństwa, wpisany w nią egalitaryzm, miał ostatecznie stopniowo eksternalizować się na poziomie socjo-politycznym aż do maksymalnego „zbliżenia się" do stanu ideału egalitaryzmu społeczno-politycznego. Sformowana w ten sposób wspólnota, najliczniejszych, ludzi z warstw społecznych, „niedecyzyjnych", „poszkodowanych", mówiąc inaczej, pozostających zgodnie ze swoimi predyspozycjami, na określonych stanowiskach w układzie antycznym, zaczęła dzięki myśli chrześcijańskiej brać coraz większy udział w formowaniu się układu socjo-politycznego.

Chrześcijański ruch stopniowo dążył do przejęcia urzędów, stanowisk i pozycji. Dążył również do przywłaszczenia antycznych wartości (bez ich treści) i pojęć, nadając im własną treść, niedostojną, pospolitą (pauperyzacja cnót wynikała z antyżyciowego charakteru chrześcijaństwa). W ten sposób dokonało się wielka zmiana w historii dziejów według Nietzschego. Ideał dostojny został zastąpiony ideałem nihilistycznym. [ 5 ] Dewaluacja cnót antycznych była czynnikiem kluczowym, który pomógł chrześcijaństwu odnieść triumf socjo-polityczny. Dla Nietzschego jednak nie ma znaczenia, czy ruchem buntowniczym jest chrześcijaństwo, manicheizm, buddyzm, szamanizm, czy pogaństwo, liczy się dla niego tylko, czy dana doktryna w swojej metafizycznej strukturze jest „wroga życiu". Opisując to innymi słowami, czy jest nihilistyczna. Chrześcijaństwo ze swoim założonym metafizycznie światem nadprzyrodzonym (Królestwem Niebieskim), jako światem nadrzędnym nad rzeczywistością empiryczną, według Nietzschego było modelowym ruchem nihilistycznym. Dzięki tej cesze było doskonałym siedliskiem fanatyzmu, który zyskał uznanie w swojej determinacji do panowania. Stało się tak, że w cywilizacji zachodnio-europejskiej, w końcu, triumf osiągnęło chrześcijaństwo, podbijające nagle antyk, więc krytyka Nietzschego w dużej mierze skoncentrowała się na paradoksie aksjologii chrześcijańskiej i paradoksalności całej zaistniałej eksternalizujacej się sytuacji. Paradoks doktryny „wrogiej życiu" stał się wyznacznikiem moralności, interpretatorem wartości i główną myślą prawodawstwa.

Nietzsche doskonale zdawał sobie sprawę, że aby zmienić świat, musi zmienić pojęcia. Sama identyfikacja paradoksu, tego, że nastąpiło zawłaszczenie wartości przez nomenklaturę chrześcijańską, nie jest wystarczająca. Tropienie wypaczeń bytu jako takiego, wykonanych pod auspicjami chrześcijańskich ideałów, jest niewystarczające dla nietzscheańskich dociekań. Rozpoczął więc swój namysł od wprowadzenia podmiotu do świata z całą jego „naturalną" surowością, aby mówić przez Niego (przez świat taki, jakim jest). Pozbawił podmiotowość możliwości „odwrotu", „odwołań" do idei pozaziemskich, jako źródeł ontologii, które nabrały teraz dla niego charakteru wyłącznie pomocniczego, stały się elementami myślenia całkowitego. Samo myślenie uznał, że również należy do świata materialnego, [ 6 ] pomimo tego, że jego twierdzenie nie mieści się w kategorii dowodu i jest tylko emocjonalną konstatacją, przeczuciem. Twierdził, że Hegel był ostatnim myślicielem, który odwoływał się do nadprzyrodzonych idei w budowaniu refleksji, Schopenhauer natomiast, pomimo braku wiary w wartość samą w sobie w ideach nadprzyrodzonych, był ostatnim, który nawoływał do eksterioryzacji tych idei w historii dziejów tj. do realizacji idei pomimo braku autentycznej w nie wiary. Co ciekawe, nietzscheańska myśl, nie zakłada, jak się potocznie mniema, albo, co niektórzy publicyści i interpretatorzy twierdzą, z racji tego, że rozpoznaje paradoksalność chrystianizmu, eliminacji chrystianizmu, pomimo twardej krytyki. Zakłada natomiast wspólnotowe uczestnictwo w układzie społeczno-politycznym:

„Chrześcijanizm jest możliwy jako najprywatniejsza forma istnienia; w założeniu wymaga małej, odosobnionej, zupełnie niepolitycznej społeczności — tajemna schadzka to właściwe miejsce dla niego. Natomiast "państwo chrześcijańskie", „chrześcijańska polityka" jest bezwstydem, kłamstwem, takim, jak na przykład chrześcijańskie dowództwo armią, które w końcu „Pana zastępów" traktuje jako szefa sztabu jeneralnego. Papiestwo także nigdy nie było w stanie prowadzić polityki chrześcijańskiej; a jeśli reformatorowie uprawiają politykę, jak Luter, to wiadomo, iż są oni takimi samymi zwolennikami Machiavella, jak jacykolwiek immoraliści lub tyrani". [ 7 ]

Współistnienie w zeksternalizowanej wielowymiarowości socjo-politycznej różnych porządków aksjologicznych (również i chrystianizmu) sprzyja życiu i jest pożądane. Podsyca rywalizację. Ta wielowymiarowość sprzyja woli mocy, to znaczy, jest czynnikiem pobudzającym cały układ społeczny do życia. To współistnienie różnych porządków ontologicznych jest założone, przy pełnej świadomości tego, czym ruch chrześcijański jest, z całą jego paradoksalnością metafizyczną i jednak nihilistycznym charakterem. Twierdzi, że chrześcijaństwo, jako metafizyka „czystego rozumu", szukająca oparcia w inteligibiliności jest ruchem zgoła apolitycznym i jeśli występuje np. w roli eksternalizującego się republikańskiego ducha demokracji, jest wyłącznie paradoksem. Paradoks zostaje zniwelowany dopiero wtedy, kiedy chrystianizm pozostanie wyłącznie w sferze prywatnej człowieka, który godzi się na bycie chrześcijaninem.

Wielki ruch chrześcijaństwa zyskał na znaczeniu dzięki dynamicznej eksternalizacji prostych emocji, które połączył z dostojnymi antycznymi pojęciami. Dzięki szafowaniu stanami skrajnych ludzkich odczuć, takich jak: przykrość, radość i cierpienie osłabił dążenie do wielowymiarowego aspektu ludzkiej emocjonalności. Spłycając je, zawarł wszelkie ich wyjaśnienia w świecie poza zmysłowych wyobrażeń rozumu, sprowadzając, jak już wcześniej wielokrotnie wspominano, w tej pracy, ciało do roli marginalnej, tworząc jednocześnie przez ciało niejasną problematykę, sprzyjającą pogmatwaniu metafizycznemu, powodującą nieład społeczny i przewrotny układ do eksternalizacji.

Dla takiego ruchu chrześcijańskiego, jako „najprywatniejszej formy istnienia" Nietzsche widzi jednak przyszłość oraz wielkie duchowe dziedzictwo współistnienia w nowym-starym układzie socjo-politycznym. Chrystianizm został wypaczony przez nadmierną racjonalizację refleksji. Chrystianizm, twierdzi Nietzsche, odżywa przez ludzkie naiwne serce. [ 8 ] Paradoksalnie znowu, ta „sercowość" chrześcijaństwu została odebrana przez jego niepotrzebną petryfikację i eksternalizację instytucjonalną w świecie sojco-politycznym. Nietzsche jednak zastrzega, że jeśli chrystianizm będzie szukał swojego nieba poza ziemią, jeżeli będzie szukał swojej tożsamości w politycznej aktywności, w rządzeniu, w kreacji plenipotentów Boga, czyli w podtrzymywaniu kapłaństwa, klerykalizmu, będzie jedynie kolejną iluzją nic nieznaczącą, ślepym zaułkiem historii dziejów:


1 2 3 Dalej..
 Zobacz komentarze (15)..   


 Przypisy:
[ 2 ] F. Nietzsche, Wola mocy, tłum. Konrad Drzewiecki i Stefan Frycz, Wydawnictwo „vis-a-vis/Etiuda", Kraków 2011, s. 155.
[ 3 ] "Nie ma nic niebezpieczniejszego niż pragnienie sprzeciwiające się istocie życia".
[ 4 ] Pojęcie „naturalny" stosuję w określonych przypadkach zgodnie ze znaczeniem jakie nadał mu Nietzsche. Nietzsche odróżniał naturę od „natury" bardzo precyzyjnie, zaznaczając, że celem przezwyciężania idei „wrogich życiu", nie jest powrót do natury, do zwierzęcości: „Unaturalnienie człowieka w XIX wieku (wiek XVIII jest wiekiem elegancyji, subtelności i sentiments genereux). - Nie "powrót do natury", nie było bowiem nigdy ludzkości naturalnej. Scholastyka wartości nienaturalnych i przeciwnych naturze jest regułą, jest punktem wyjścia; do natury przechodzi człowiek po długiej walce, nie „wraca" nigdy... Natura, tzn. ważyć się na to, żeby być niemoralnym jak natura". [w]: F. Nietzsche, Wola mocy, tłum. Konrad Drzewiecki i Stefan Frycz, Wydawnictwo „vis-a-vis/Etiuda", Kraków 2011, s. 347.
[ 5 ] "[...]oto dlacego nienawidzę chrześcijaństwa nienawiścią śmiertelną, iż stworzyło słowa i gesty wzniosłe, żeby przerażającą rzeczywistość osłonić płaszczem prawa, cnoty, bokości". [w]: F. Nietzsche, Wola mocy, tłum. Konrad Drzewiecki, Wydawnictwo Etiuda, Kraków 2011, 324., s. 271.
[ 6 ] "Myślenie to ruch atomów ognia: dusza, życie, postrzeżenia zmysłowe".
[ 7 ] F. Nietzsche, Wola mocy, Ideał chrześcijański, s.50.
[ 8 ] "Chrześcijaństwo jest z istoty sprawą serca, dopiero gdy się w nas ucieleśni, gdy zaistnieje w nas dusza, staje się człowiek prawdziwym chrześcijaninem". F. Nietzsche, Pisma pozostałe, Fragmenty 1862 -1868, s. 17.

« Nietzsche   (Publikacja: 02-05-2017 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Michał Borkowski
Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza na wydziale filozofii. Aktualnie mieszka w Dublinie, gdzie studiuje i pracuje. Pisze wiersze zainspirowane myślami Fryderyka Nietzschego, jest koordynatorem grupy poetyckiej WERS, biega maratony, jest miłośnikiem polityki i sztuki.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10113 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2017 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365