|
|
 |
Prawo » Prawo administracyjne
Suknia Dejaniry [1] Autor tekstu: Milena Procko
Czyli jak analiza przepisów prawa dowodzi, że mundurki szkolne nie są obowiązkowe
[ 1 ] Odróbmy lekcję historii antycznej. Dejanira była żoną
Heraklesa. Za namową Nessosa ofiarowała mężowi swoją suknię nasączoną
zatrutą krwią, co miało przywrócić jego miłość do niej. Suknia nasączona
trucizną zaczęła palić ciało Heraklesa. Herakles chciał ją zerwać z siebie, ale odrywał ją wraz z kawałkami ciała. Zmarł w strasznych męczarniach, a Dejanira popełniła samobójstwo. Dzisiaj związek frazeologiczny „suknia
Dejaniry" albo „szata Dejaniry" oznacza coś, co jest przyczyną największych
cierpień i męczarni, od których nie można się uwolnić. Przyjęło się uważać, że noszenie mundurków
szkolnych przez uczniów szkół podstawowych i gimnazjów od 1 września 2007r.
będzie obowiązkowe. Nic
podobnego. Postaram się wykazać, że prawidłowe czytanie prawa prowadzi do
wniosku, że mundurki nie muszą być wprowadzone. Obowiązek, o którym mowa ma wynikać ze znowelizowanej
ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004r. Nr 256
poz.2572 z późn. zm.). Zmiana została wprowadzona ustawą z dnia 11 kwietnia
2007 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych
ustaw (Dz. U. z 2007r. Nr 80 poz. 542). Ustawa nowelizująca dodała art. 64a pkt
1, który brzmi: Na terenie szkoły podstawowej i gimnazjum obowiązkowe jest
noszenie przez uczniów jednolitego stroju. Przepis ten tylko pozornie jest jasny i wyraźny, i tylko
pozornie reguła clara non interpretanda
sunt (tego, co jasne nie należy tłumaczyć) w tym przypadku zastosować
nie można. Aby odpowiedzieć na pytanie, jaką treść zakodował w tym
przepisie ustawodawca, niezbędne będą reguły wykładni prawa. W nauce prawa i orzecznictwie przyjęto podział na językowe i pozajęzykowe sposoby interpretacji. Wykładnia językowa ma pierwszeństwo
przed innymi sposobami, gdyż prawo jest sformułowane za pomocą języka właśnie i to język stanowi pierwsze kryterium interpretacji. Orzecznictwo sądów stoi
na stanowisku akcentującym prymat wykładni językowej, dopuszczającym możliwość
sięgania po inne dyrektywy interpretacyjne dopiero wtedy, kiedy interpretacja językowa
zawodzi. Taki pogląd zaprezentował Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniach z dnia 28 maja 1986r. U 1/86 i z dnia 5 listopada U 5/86. Wykładania językowa polega na ustaleniu norm postępowania
zawartych w przepisie na podstawie znaczenia wyrazów i wyrażeń zawartych w treści aktu prawnego, przy uwzględnieniu zasad gramatyki, składni językowej
oraz zasad logiki. Warto w tym miejscu przywołać szczególnie interesującą
uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 czerwca 1998r. FPS 9/97, który
podkreślił, że dokonując interpretacji tekstu prawnego trzeba kierować się
znaczeniem słów danego języka etnicznego oraz tym, że ustawodawca był
racjonalny, gdy używał takich a ni innych słów i nie można a priori
przyjmować, iżby określonych słów używano w tekście prawnym bez wyraźnej
ku temu potrzeby. A zatem,
dokonajmy wykładni językowej przepisu art. 64a ustawy o systemie oświaty. Co
na poziomie języka polskiego oznacza, że na terenie szkoły podstawowej i gimnazjum obowiązkowe jest noszenie przez uczniów jednolitego stroju?
Odpowiedzi udzielimy w oparciu o Uniwersalny Słownik Języka Polskiego PWN pod
red. Stanisława Dubisza. Pierwsza rzecz, która wymaga wyjaśnienia językowego to
słowo „teren". Teren szkoły to bez wątpienia budynek szkoły wraz z przyległościami. To również pewien obszar objęty sferą działania szkoły.
Czy zatem uczniowie, których lekcje odbywają się poza terenem szkoły (zajęcia
na basenie pływackim, wyjścia do kina lub teatru, zielone i białe szkoły)
mają obowiązek noszenia takich strojów? W kontekście brzemienia przepisu na
to pytanie należy odpowiedzieć negatywnie. Po drugie, głębszego zastanowienia językoznawczego
wymaga wyrażenie „strój jednolity". Słowo „strój" nie powinno nastręczać
problemów interpretacyjnych. Według definicji słownikowej słowo „strój"
oznacza: a) ubiór
elegancki, strojny, odświętny, wkładany na szczególne okazje np. barwny,
bogaty, uroczysty strój. Strój ludowy, narodowy. Strój historyczny. Oficjalny
strój, lub b) ubiór specjalnego rodzaju, noszony w pewnych okolicznościach.
Właśnie w tym drugim znaczeniu to słowo może być tutaj omawiane. Największe wątpliwości budzi natomiast słowo
„jednolity". Zgodnie z definicją zamieszczoną w przywołanym wyżej słowniku
„jednolity" oznacza: a) jednorodny pod względem budowy, składu,
formy, kompozycji, barwy itp., niewykazujący zróżnicowania; jednorodny np. Państwo
jednolite narodowościowo. Jednolita konsystencja. b) tworzący zwartą,
zharmonizowaną całość; jednorodny np. ○ Jednolity system monetarny,
prawny, sądowy. Słowem znaczeniu szerszym i nadrzędnym w stosunku do słowa
„jednolity" jest słowo „jednorodny". Natomiast synonimem słowa
„jednolity", czyli słowem o takim samym znaczeniu jest
„monolitowy" i „monolityczny". Chyba wszyscy mamy podobne
skojarzenia ze słowem „monolit" — jest to po pierwsze: jednolity blok
kamienny; też: rzeźba lub element architektoniczny wykonane z takiego bloku,
po drugie: coś, co stanowi jednolitą, zwartą i spójną całość. A zatem,
„strój jednolity" oznacza taki, który sam tworzy pewną spójną całość.
Spoiwem dla stroju może być forma, kolor, tkanina, z której został wykonany.
Niejednolity będzie taki strój, który zburzy pewną przyjętą kompozycję. Omawiając słowo „jednolity" nie należy
zapominać o wyrażeniu, które jest bliskie każdemu prawnikowi. „Tekst
jednolity" to tekst aktu prawnego uwzględniający wszelkie zmiany jakie w nim zaszły od chwili ogłoszenia. Według definicji zamieszczonej w Wikipedii:
Sporządzenie tekstu jednolitego ma na celu ułatwienie posługiwania się
tekstem aktu prawnego w sytuacji, kiedy akt prawny był często nowelizowany lub
dokonano w nim wielu zmian. W Polsce oficjalny tekst jednolity ogłasza się w formie obwieszczenia w dzienniku urzędowym w którym dany akt normatywny ogłoszono.
Teksty jednolite ustaw ogłasza Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, a innych aktów normatywnych — organ właściwy do wydania tego aktu. Dla rozróżnienia
tekstów jednolitych ogłaszanych w dziennikach urzędowych od pozostałych
kompilacji urzędowych i prywatnych dla tych drugich używa się nazwy tekst
ujednolicony. Przytaczamy ten przykład na poparcie tego, że
„jednolitość" to cecha budowy kompozycji lub barwy przedmiotu, który w ten sposób jest określany, a nie cecha relacji tego przedmiotu do innych
przedmiotów. Inaczej mówiąc „jednolity" nie może być utożsamiany
ze słowem „jednakowy", gdyż ten ma inne słownikowe znaczenie. Słowo „jednakowy" jest definiowany jako: taki
sam, niczym się nieróżniący; także: ten sam, niezmienny; jednoraki np. Byli
jednakowi pod względem upodobań. Wszystkich kolegów z klasy darzyła sympatią w jednakowym stopniu. Moje zainteresowania są jednakowe od lat. Jednakowe
budynki, samochody. Jednakowy los, tryb życia. Jednakowe zachowanie.
Synonimami słowa „jednakowy" są bliźniaczy, bliźni, identyczny,
jednaki, jednoraki, lustrzany, równy, taki sam, takiż, takiż sam, tożsamy,
wypisz wymaluj, wyrównany, z jednej mąki. Przeciwstawne znaczenie ma słowo
„różny". Wyrazem nadrzędnym (hiperonimem) słowa
„jednakowy" jest słowo „podobny". Czy w świetle powyższych definicji strój szkolny ma być
jednolity (czyli o ustalonej kompozycji, barwie, złożoności) czy jednakowy
(czyli taki sam dla wszystkich)? Nie możemy zakładać, że ustawodawca uchwalił prawo
nie znając właściwego znaczenia słów języku polskim. Strój ma być
zgodnie z brzmieniem przepisu art. 64a jednolity. Nie
podlega dyskusji fakt, że mundurek szkolny jest sam w sobie strojem jednolitym.
Tworzy on jako ubiór pewną całość, a jego cechą istotową (atrybutem) jest
to, że pozostaje w relacji podobieństwa (identyczności wręcz) do innych
mundurków. Ale czy tylko mundurek
spełnia warunek jednolitości? Bynajmniej. Aby spełnić kryterium
jednolitości wystarczy, że spełniony zostanie warunek tylko jednej cechy
istotowej. Może nią być jedynie kolor np. granatowy. Wówczas każdy strój
granatowy bez względu na to, z czego się składa będzie strojem jednolitym.
Atrybutem jednolitego stroju może być również fason np. spódnica do kolan
lub spodnie w kant. W takim przypadku spódnica w dowolnym kolorze, która nie
jest krótsza, niż do kolan i spodnie o dowolnym fasonie byle zaprasowane w kant będą strojem jednolitym. Jak z powyższego wynika, ustawa nie narzuca, by
atrybutem stroju była koniecznie jednakowość. Przeakcentowanie cechy podobieństwa
(identyczności) mundurków zaciemnia rzeczywisty sens tego przepisu. Ustawa
wyraźnie narzuca obowiązek noszenia stroju jednolitego, a będzie zgodna z prawem sytuacja, kiedy dziecko ma na sobie strój stanowiący pewną całość
(jednolitość), a jednocześnie inny od strojów pozostałych uczniów. Mówiąc
inaczej w klasie może być na przykład trzydzieścioro dzieci, z których każde
będzie ubrane w inny jednolity strój. Również stosując pozajęzykowe sposoby wykładni prawa
będziemy zmierzać w wytyczonym wyżej kierunku, to znaczy w utwierdzeniu się,
że ustawodawcy chodziło o jednolitość stroju, której bynajmniej nie można
utożsamiać z jednakowością. W uzasadnieniu projektu zmiany ustawy czytamy: W projektowanym nowym art. 64a ustawy o systemie oświaty proponuje się
wprowadzenie podstawy prawnej do podejmowania przez dyrektora szkoły decyzji o obowiązku noszenia przez uczniów na terenie szkoły jednolitego stroju (znowu
ten jednolity!). Obowiązek taki dyrektor szkoły będzie mógł nałożyć po
zasięgnięciu opinii rady rodziców. Natomiast wzór stroju i warunki jego
noszenia dyrektor szkoły będzie ustalał w porozumieniu z radą rodziców.
Wprowadzenie w szkole jednolitego stroju może mieć znaczenie wychowawcze,
budzić wśród uczniów poczucie wspólnoty, równości i solidarności, a także
stanowić element kształtowania przez szkołę własnej tradycji. Wprowadzenie
obowiązku noszenia przez uczniów jednolitych strojów może również
przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa uczniów ułatwiając
identyfikowanie przebywających na terenie szkolnym osób niebędących
uczniami. Trzeba podkreślić, że własny strój szkolny jest bardzo często
spotykany wśród szkół mających dużą renomę i wieloletnią tradycję. Na uwagę zasługuje bardzo daleko posunięta ostrożność w formułowaniu celów zmiany. Świadczą o tym sformułowania: „może mieć
znaczenie" (zamiast „będzie miało znaczenie"), „może
przyczynić się" (zamiast „przyczyni się"). Nawet jednak ostrożnie
wyrażone cele są jasne. Opinia publiczna mogła się zapoznać z nimi słuchając
wypowiedzi parlamentarzystów, wśród których najczęściej pojawiał się
argument „końca rewii mody w szkole". Panuje zgoda co do tego, że
lekarstwem na odsłonięte pępki i zbyt opuszczony krok w spodniach, będzie
strój jednolity. A skoro jednolity (czyli jednorodny, monolitowy), to
niekoniecznie mundurek. Cele takie jak budzenie wśród uczniów poczucie wspólnoty,
równości i solidarności, kształtowanie tradycji szkolnych, a także
budowanie poczucia bezpieczeństwa w szkole można osiągnąć ubierając dzieci i młodzież w jednolite, chociaż nieobowiązkowo jednakowe stroje. W literaturze polskiej i w historii można znaleźć wiele przykładów, kiedy
takie szlachetne postawy kształtowały się bez ubierania dzieci i młodzieży w jednakowe stroje. Ani stawiany dzieciom za wzór Andrzej Radek, ani
przedstawiciele pokolenia Kolumbów Rocznik 20 nie nosili mundurków. Widać,
mundurek nie jest warunkiem sine qua non kształtowania oczekiwanych postaw.
Zupełnie na marginesie trzeba zauważyć, że ci, którzy tak wiele mówią o wychowywaniu w duchu tradycji narodowej, uzasadniając projekt popełniają błędy
językowe. Wyrażenie „w dłuższym okresie czasu" jest pleonazmem i uznaje
się je za błąd (Słownik Wyrazów Kłopotliwych PWN)
1 2 Dalej..
Przypisy: [ 1 ] Podobieństwo
do tytułu książki Richarda Dawkinsa nieprzypadkowe, ale Pan Profesor nie
powinien mieć mi za złe. Artykuł
dedykuję mojej nieżyjącej polonistce Annie Zych, która nauczyła mnie
czytać ze zrozumieniem i korzystać ze słowników języka polskiego. « Prawo administracyjne (Publikacja: 27-06-2007 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 5435 |
 |