Prawo » Prawa wolnomyśliciela
Potępmy przemoc motywowaną honorem Autor tekstu: Maria Hagberg Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Kilka
lat temu napisałam artykuł pod tytułem „Chador och Stringtrosor"
(Czador i stringi). Został opublikowany w Vägval, lewicowej witrynie, i wzbudził złą krew w mojej ówczesnej partii „vänsterpartiet". Oskarżono
mnie o propagowanie rasistowskich poglądów i popieranie polityki George’a W.
Busha w Iraku. A wszystko dlatego, że naświetliłam "nowy problem społeczny" — przemoc motywowaną honorem i jej związki z religią i tradycją.
Od
20 lat zajmuję się — tak zawodowo, jak społecznie — problemami kobiet.
Codziennie spotykam młode osoby, przede wszystkim kobiety, które w naszym
kraju doznają ucisku i przemocy motywowanej honorem. Różnica między tak zwaną
przemocą partnerską, gdzie mężczyzna (najczęściej) maltretuje kobietę,
polega na tym, że jeśli chodzi o przemoc związaną z honorem, dokonuje jej cała
rozległa rodzina, zarówno w ojczystym kraju, jak i poza jego granicami, jak też
dokonują jej mężczyźni i kobiety. Chodzi tu o panowanie nad seksualnością
(najczęściej kobiet) oraz o „przydatność".
Jeśli
kobieta rzeczywiście (lub tylko w pomówieniach) złamała panujący w grupie
kodeks honorowy, honor musi zostać przywrócony przez członków jej rodziny.
Otoczenie traktuje następnie sprawcę jak bohatera. Jest to znaczna i ważna różnica w spojrzeniu na przestępstwo.
Miałam
do czynienia z kilkuset takimi wypadkami, z których około 40 doprowadziło do
umieszczenia młodych ludzi w mieszkaniach chronionych. Młodzież pochodziła z 20 różnych krajów, włącznie ze Szwecją, większość stanowili muzułmanie,
ale było także kilkoro zielonoświątkowców i ludzi z innych grup chrześcijańskich.
Przemoc i groźby, na jakie byli narażenie ci młodzi ludzie to między innymi: groźba
zabójstwa, próba zabójstwa, homofobia, przymusowe badania ginekologiczne,
przymusowe małżeństwo lub zagrożenie nim, operacja błony dziewiczej, ciężkie
pobicie. Wielu z nich zabraniano utrzymywania kontaktów z przyjacielem lub
przyjaciółką, uczestnictwa w rozrywkach, innym obcięto lub wypalono włosy,
zmuszano do noszenia pewnego typu ubrań oraz do niewolniczej pracy w domu.
Wielu miało wyznaczoną minimalną powierzchnię w mieszkaniu, zakaz chodzenia
do szkoły, wielu rodzina odrzuciła.
Poprzedni
rząd socjaldemokratów i ich koalicjantów miał pobłażliwy stosunek do tej
kwestii aż do zamordowania Fadime Sahindal w 2002 roku. Przeznaczono wówczas
setki milionów koron na pomoc dla młodych dziewcząt i chłopców, narażonych
na tego rodzaju przemoc.
Zrobiono
też sporo, by zaradzić takiej przemocy oraz żeby rozpowszechnić informację o tym problemie.
Niewybaczalnie duża część pieniędzy poszła jednak na niekontrolowane
projekty i na „efemerydy", czyli organizacje, które zobaczyły możliwość
uzyskania funduszy. Podział przeznaczonych na ten cel funduszy przez władze wojewódzkie musi więc
zostać zbadany i oceniony.
Mimo
że podstawowa przyczyna była oczywista dla z nas, którzy zawodowo zajmujemy
się tą kwestią — a mianowicie fundamentalizm religijny i tradycja
konserwatywna, zakładająca, że kobieta powinna podporządkować się
religijnym nakazom
oraz, że kontrola jej seksualności jest sprawą centralną — koalicja rządząca
konsekwentnie odmawiała podjęcia tego aspektu, mimo że jest to poważne zagrożenie
praw człowieka dla kobiet na całym świecie i silne zagrożenie równouprawnienia.
Doradca
rządu w sprawach integracji, profesor Masoud Kamal, odmawiał wypowiedzenia słów
„przemoc motywowana honorem" i twierdził, że powodem przemocy jest
rasistowskie nastawienie władz oraz poczucie wyobcowania.
Niewątpliwie
poczucie wyobcowania może nasilić problem. Z tego powodu na przykład
nieludzkie tradycje są nadal silne u naszych Romów, takie jak przymusowe małżeństwa.
Niemniej w naszej pracy spotykaliśmy ludzi z różnych klas społecznych,
ludzi, którzy mieszkali w Szwecji przez krótki okres czasu, i ludzi, którzy
mieszkają tutaj od pokoleń, a więc wyłącznie poczucie wyobcowanie nie może
tu być wyjaśnieniem.
„Główny
ideolog" Vänsterpartiet, Anders Neergaard, i jego zwolennicy także
odmawiali wypowiadania tych słów. Twierdzili, że używanie pojęcia
„przemoc i ucisk motywowane honorem" jest rasistowskie.
Mimo
że fundamentalizm religijny na całym świecie odmawia kobietom praw człowieka, także feministki nie zajmują jasnego stanowiska
wobec przemocy
motywowanej honorem. Powołują się na niejasny patriarchat, który jest równie
uciskający wszędzie, a ponadto twierdzą, że jest to taka sama przemoc, na
jaką zawsze narażone były kobiety.
W
Szwecji wielu ludzi lewicy odcięło się od konserwatywnych wypowiedzi kościoła
katolickiego jak również od sprzeciwu wobec aborcji, wyświęcania kobiet i homofobii kościoła protestanckiego oraz zielonoświątkowców. W kwestii
fundamentalistycznych nurtów islamu nie odważają się jednak zająć stanowiska.
Dlaczego?
Przemoc
motywowana honorem jest przesycona rasistowskimi, homofobicznymi i wrogimi
kobiecie postawami, od których lewica i feministki powinni się ostro dociąć,
jeśli poważnie traktują swój feminizm i sprzeciwiają się rasizmowi.
« Prawa wolnomyśliciela (Publikacja: 06-01-2008 )
| Maria Hagberg Magister nauk społecznych, od wielu lat pracuje z ofiarami
przemocy i jest założycielką "Nätverket mot hedersrelaterat våld"
(Sieć przeciwko przemocy motywowanej honorem). Mieszka w Höganäs w Szwecji.
Liczba tekstów na portalu: 4 Pokaż inne teksty autora Najnowszy tekst autora: Niebezpieczny relatywizm kulturowy | Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 5681 |