 |
Chcesz wiedzieć więcej? Zamów dobrą książkę. Propozycje Racjonalisty: | | |
  |
|
|
 |
Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu » Neuronauka
Czy mózg jest urządzeniem kwantowym? Autor tekstu: Victor J. Stenger
 Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
W 1989 roku wybitny matematyk i kosmolog z Oksfordu, Roger Penrose, opublikował bestseller pod tytułem Nowy umysł cesarza, pełen wspaniałego materiału dotyczącego
fizyki, matematyki i komputerów. Główną tezą Penrose’a jest twierdzenie,
że mózg człowieka nie przypomina komputera, ale musi działać w jakiś sposób,
którego nie można odtworzyć na żadnym komputerze, niezależnie od jego mocy.
To znaczy, że mózg nie podąża „algorytmami" dla rozwiązywania problemów,
przed którymi staje. Jak dotąd, wszystko w porządku. Następnie jednak wypływa
na szerokie wody z nieprawdopodobną tezą, że faktyczny mechanizm ma coś wspólnego z grawitacją kwantową.
Penrose spotkał się ze znacznym
sceptycyzmem, szczególnie wśród naukowców zajmujących się sztuczną
inteligencją, którą w zasadzie próbował doprowadzić do upadku, ale także
wśród fizyków, którzy nie widzieli, co grawitacja kwantowa może mieć wspólnego z dużą, gorącą strukturą, taką jak mózg.
Penrose połączył następnie siły z anestezjologiem Stuartem Hameroffem i zaproponowali model tego, jak mechanika
kwantowa działa w mózgu. Oto jak to wyjaśniają:
Według
zasad OR (obiektywna redukcja,
zaproponowana przez Penrose’a w jego książce z 1994 roku, Shadows
of Mind) nałożone stany mają własne geometrie czasoprzestrzenne. Kiedy
stopień spójnej różnicy masy-energii prowadzi do wystarczającego
oddzielenia geometrii czasoprzestrzeni, system musi wybrać i rozpada się
(redukuje, zapada) w pojedynczy stan wszechświata, zapobiegając w ten sposób
„wielości wszechświatów". W ten sposób przejściowe nałożenie się nieco różniących się geometrii
czasoprzestrzeni trwa do pojawienia się nagłej klasycznej redukcji kwantowej i jedno lub drugie zostaje wybrane. W ten sposób świadomość
może wiązać się z samozakłóceniem
geometrii czasoprzestrzeni.
Hameroff był jedną z osób, z którymi przeprowadzano wywiad do filmu dokumentalnego z 2004 roku „What the (Bleep)
do We Know?" Film ten, wraz z kolejnym filmem z 2005 roku oraz nadal znajdującą
się na listach bestsellerów książką The
Secret, eksploatuje koncepcję, że według mechaniki kwantowej sami
tworzymy własną rzeczywistość (patrz „Reality Check", wrzesień
2007).
W „Scientific American" ze
stycznia 2005 roku Michael Shermer napisał zjadliwą recenzję z filmu "What
the (Bleep)". Odnośnie modelu Penrose’a i Hameroffa Shermer odwołuje się
do mojej książki z 1995 roku The
Unconscious Quantum, w której omawiam tę tezę dość szczegółowo, jak również
poruszam ogólną kwestię, czy mózg jest urządzeniem kwantowym. W szczególności
Shermer wskazywał na kryteria, które zastosowałem do zdecydowania, czy system
musi być opisany przez mechanikę kwantową. Jeśli produkt typowej masy (m) i prędkości (v) oraz odległości (d)
dla cząsteczek tego systemu jest rzędu stałej Plancka (h)
lub mniejszy, to nie można użyć mechaniki klasycznej, by go opisać, ale musi
użyć się mechaniki kwantowej.
Stosując to kryterium do mózgu
posłużyłem się typową masą cząsteczki neuroprzekaźnika, jego ruchem
cieplnym opartym na prędkości i odległością przez synapsę i stwierdziłem,
że mvd jest o około dwa rzędy wielkości zbyt duże, by efekty
kwantowe musiały być obecne.
W liście odpowiadającym na
artykuł Shermera Hameroff napisał:
"Aby
obalić naszą teorię, Shermer cytuje twierdzenie z książki Victora Stengera,
że produkt masy, prędkości i odległości w układzie kwantowym nie może
przekraczać stałej Plancka. Nie widziałem tej propozycji w piśmie
recenzowanym przez specjalistów, ani nie słyszałem nigdzie jako poważnej
interpretacji mechaniki kwantowej. W każdym razie twierdzenie Stengera obalił
Anton Zeilinger w eksperymencie pokazującym zachowanie fali kwantowej w fulerenach i biologicznych białkach porfiru. (Sceptycyzm, panie Shermer, działa
na obie strony.) Niemniej zgadzam się ze Stengerem, że synaptyczna transmisja
chemiczna między neuronami jest całkowicie klasyczna. Obliczenia kwantowe, które
proponujemy, są izolowane w mikrotubulach wewnątrz
neuronów. Klasyczna neurotransmisja dostarcza danych wejściowych i danych wyjściowych,
mikrotubulowe obliczenia kwantowe przekazują świadomość w dendrytach neuronowych".
Przede wszystkim kryterium, które
proponowałem, opiera się na podręczniku mechaniki kwantowej, pochodzącym od
Nielsa Bohra z 1913 roku — nie wydaje się, by potrzebowało recenzji
specjalistów. Po drugie, przedstawiam je jako kryterium koniecznego
użycia mechaniki kwantowej w sytuacjach, w których nie można obejść się użyciem
mechaniki klasycznej. Zauważam, że istnieją makroskopijne systemy kwantowe,
takie jak lasery i nadprzewodniki. Polegają one na zjawisku koherencji
kwantowej, która może działać na dużych odległościach.
W każdym razie Hameroff
przyznaje, że zgadza się ze mną w kwestii wniosku, że „synaptyczna
transmisja chemiczna między neuronami jest całkowicie klasyczna". Powiada
on, że jego i Penrose’a zdaniem efekty kwantowe zachodzą w mikrotubulach
wewnątrz neuronów. Mikrotubule to wydrążone, cylindryczne polimery, które są
częścią struktury podporowej komórki. Ten model opisuję w mojej książce i głowię się nad tym, że zdarza się to tylko w komórkach mózgu, a nie na
przykład komórkach dużego palca u nogi.
W artykule z 1999 roku fizyk Max
Tegmark przyjrzał się problemowi koherencji kwantowej w mózgu i ustalił, że
skale czasowe dekoherencji byłyby o dziesięć lub więcej rzędu wielkości krótsze
niż skale czasowe zdarzeń w mózgu. Mózg jest po prostu zbyt duży i zbyt gorący,
by być urządzeniem kwantowym, koherentnym czy niekoherentnym.
Można bezpiecznie powiedzieć, że
model Penrose’a i Hameroffa nie został poparty dowodami wystarczającymi dla
olbrzymiej większości neuronaukowców. Załóżmy jednak, że Penrose ma rację
co do tego, że mózg nie jest zwykłym komputerem algorytmicznym. Istnieje
prosty mechanizm, dobrze znany teoretykom złożoności, który potrafi umożliwić
mózgowi czy obwodowi elektronicznemu na działanie w nie dający się obliczyć
sposób.
Zewnętrzne źródła w środowisku,
takie jak promieniowanie kosmiczne, czy wewnętrzne, takie jak radioaktywny
potas (K40) we krwi, mogą spowodować fluktuacje w prądach w mózgu. Te
procesy są pochodzenia kwantowego, co oznacza, że są losowe — przynajmniej w większości interpretacji mechaniki kwantowej. Podobnie jak fluktuacje, które
umożliwiają mutacje w procesie ewolucyjnym, mogą one wyzwalać to, co
teoretycy złożoności nazywają bifurkacją, kiedy system przechodzi z jednego
quasi stabilnego stanu do drugiego.
Mózg mógłby działać w ten
sposób, będąc zasadniczo klasyczny i deterministyczny, ale czasami wstrząsany
losowym zdarzeniem kwantowym. Ciekawe jest to, czy decyzje podejmowane w ten
sposób byłyby nie do odróżnienia od aktów twórczych lub wolnej woli. Czy
to jest wszystko, o co tu chodzi?
« Neuronauka (Publikacja: 05-04-2008 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 5821 |
 |