|
|
 |
Nauka » Pseudonauka, paranauka
Bezmyślne kwantum Autor tekstu: Victor J. Stenger Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Dwa niedawne filmy dokumentalne
powtarzają przesłanie takich guru jak Deepak Chopra, że możemy zmienić
nasze życie, uzdrowić nasz organizm, stać się bogaci i sławni tylko dzięki
przekonaniu, że możemy to zrobić. Twierdzą oni, że mechanika kwantowa umożliwia
nam zmienianie rzeczywistości wyłącznie myślami. „Świat fizyczny jest
stworzony przez obserwatora" — oznajmił Chopra w swoim bestsellerze z 1993
roku Życie bez starości. Młode ciało,
ponadczasowy umysł. W filmie „What the Bleep Do We Know" (2004) Amanda
znajduje ukryty za znajomą rzeczywistością świat kwantowej niepewności, jak
z Alicji w Krainie Czarów, i dowiaduje się, że wszechświat zbudowany
jest z myśli, nie zaś z materii. Film „The Secret" (2006) ujawnia pradawną
„ukrytą tajemnicę" sukcesu: możesz zrobić wszystko, co zechcesz, być
kim zapragniesz, mieć bogactwo i władzę tylko myśląc o tym. Wszystkie te
moce gwarantuje mechanika kwantowa.
Widzimy tutaj po prostu ponowne
pojawienie się starożytnej doktryny filozoficznej idealizmu,
tym razem powstałej z niezrozumienia pewnych zjawisk kwantowych, które wydają
się wielu ludziom niesamowite, ponieważ nie są częścią codziennego doświadczenia.
W 1800 roku Thomas Young przepuścił
światło przez dwie wąskie szczeliny w nieprzezroczystym ekranie. Zaobserwował
występujące na przemian jasne i ciemne pasma światła na powierzchni oświetlonej
przez szczeliny. Zinterpretował to jako wzór interferencji między falami światła
pojawiającymi się z każdej szczeliny. Od tego czasu nauka traktowała światło
jako zjawisko falowe.
Na początku XX wieku odkryto, że
światło wydaje się składać ze zlokalizowanych cząstek zwanych fotonami.
Ponadto zobaczono, że obiekty takie jak elektrony, o których normalnie myślimy
jako o cząstkach, wykazują zachowanie interferencyjne, kojarzone z falami.
A gdzie w tym wszystkim jest
miejsce dla umysłu? No cóż, na pierwszy rzut oka wydaje się, że to, czy
obiekt jest falą czy cząstką, zależy od tego, co decydujemy się mierzyć.
Jeśli mierzymy właściwość fali, taką jak interferencja, to obiekt jest falą.
Jeśli decydujemy się na zmierzenie właściwości cząstki, takiej jak
pozycja, to obiekt jest cząstką.
Załóżmy na przykład, że w eksperymencie z dwiema szczelinami umieszczamy detektor fotonów za jedną
szczeliną. Jeśli ten detektor jest włączony, to wiemy, przez którą
szczelinę przeszedł foton i otrzymujemy dwa jasne pasma na ścianie, jakich można
oczekiwać dla zlokalizowanego fotonu przechodzącego przez jedną lub drugą
szczelinę. W tym wypadku światło jest jak cząstki. Jeśli detektor jest wyłączony
otrzymujemy wzór interferencyjny i światło jest jak fala.
Co więcej, możemy tak ustawić
eksperyment, że decyzję zmierzenia właściwości fali lub właściwości cząstki
podejmujemy po tym, jak obiekt opuści źródło. Źródłem może być światło z galaktyki odległej o 13 miliardów lat świetlnych. Niektórzy uważają, że
oznacza to, iż umysł nie tylko może panować nad rzeczywistością tego, czy
obiekt jest cząstką czy falą, ale może czynić to na odległość równą
wielkości widzialnego wszechświata i na 13 miliardów lat świetlnych wstecz.
A przynajmniej to jest ten
„cudowny lek", który Chopra i producenci „Bleep" i „Secret" próbują
nam sprzedać. Możemy ustawić eksperyment z dwoma szczelinami, w którym
powierzchnia oświetlana przez światło ze szczelin zawiera szereg detektorów
fotonów na poziomie jednego fotonu. Także kiedy detektor szczelinowy jest wyłączony,
otrzymujemy indywidualne, zlokalizowane trafienia, jakich można oczekiwać dla
cząstek. Ale w miarę jak gromadzą się dane, dzieje się coś fascynującego.
Wzorzec trafień przybiera kształt takiego samego wzoru dyfrakcyjnego, jaki
zaobserwował Thomas Young w 1800 roku!
Tak więc foton nie jest falą,
falą jest statystyczna dystrybucja wielu fotonów. W mechanice kwantowej ta
fala nazywa się „funkcją falową", co jest matematycznym narzędziem używanym
do wyliczania prawdopodobieństwa znalezienia cząstki w danej pozycji.
Załóżmy, że zaczynamy nie
znając pozycji cząstki. Wtedy funkcja falowa cząstki jest w pewnym sensie
rozrzucona po całym wszechświecie. Ma tę samą wielkość w każdym punkcie
przestrzeni. Potem, kiedy dokonujemy pomiaru, pozycja cząstki staje się znana,
jest w jakimś małym obszarze wielkości detektora, i tak funkcja falowa jest
zlokalizowana. Fizycy mówią, że funkcja falowa załamuje się w wyniku
pomiaru. Einstein nazywał to „niesamowitym działaniem na odległość",
ponieważ załamanie zachodzi natychmiast w całym wszechświecie. I znowu mogłoby
się wydawać, że akt świadomego pomiaru sięga w przestrzeń do najdalszych
krańców wszechświata.
Nie ma w tym jednak niczego
niesamowitego. Załóżmy, że jesteś mieszkańcem Alpha Centauri. Na Ziemi
przyjaciel kupuje w twoim imieniu los na loterię, w której wygrana wynosi
milion dolarów i twoja szansa wygrania jest jeden do miliona. Jeśli wygrasz,
prawdopodobieństwo wygranej załamuje się natychmiast do jedności i twój majątek
powiększa się natychmiast o milion dolarów. Zabiera jednak cztery lata zanim
wiadomość o tym, podróżująca z prędkością światła, dotrze do ciebie i twojego banku na Alpha Centauri. Nie możesz zacząć wydawać pieniędzy zanim
to się zdarzy.
I tak jest w fizyce kwantowej. Załamanie
się abstrakcyjnej funkcji falowej jest tylko sztuczką matematyczną. Chociaż
zachodzi to szybciej niż prędkość światła, każdy sygnał i inny
praktyczny rezultat będzie ograniczony przez względność i prawa
konwencjonalnej fizyki.
Krótko mówiąc, nic w mechanice
kwantowej nie wymaga, by nasze umysły były częścią jakiejś kosmicznej świadomości,
zdolnej do działania na wielkie odległości oraz wstecz w czasie, by panować
nad rzeczywistością. Jak to ujął Philip K. Dick: „Rzeczywistością jest
to, co nie znika, kiedy przestajesz w to wierzyć".
Tekst opublikowany pierwotnie w Reality Check w marcu 2008r.
« Pseudonauka, paranauka (Publikacja: 28-04-2008 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 5852 |
 |