Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.929.758 odwiedzin
Ponad 1074 autorów napisało
dla nas 5691 tekstów.
Zajęłyby one 22106 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 2325 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"To, że jesteśmy krajem katolickim, nie znaczy, że nie możemy być państwem o standardzie demokratycznym z rozdziałem od Kościoła. Inaczej zostaniemy stłamszeni przez Kościół, który coraz więcej chce, chce i chce, i będzie bronił swoich przywilejów. (...) jak lewica rządzi, to Kościół najwięcej ciągnie."
 Nauka » Pseudonauka, paranauka

Bezmyślne kwantum
Autor tekstu: Victor J. Stenger

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Dwa niedawne filmy dokumentalne powtarzają przesłanie takich guru jak Deepak Chopra, że możemy zmienić nasze życie, uzdrowić nasz organizm, stać się bogaci i sławni tylko dzięki przekonaniu, że możemy to zrobić. Twierdzą oni, że mechanika kwantowa umożliwia nam zmienianie rzeczywistości wyłącznie myślami. „Świat fizyczny jest stworzony przez obserwatora" — oznajmił Chopra w swoim bestsellerze z 1993 roku Życie bez starości. Młode ciało, ponadczasowy umysł. W filmie „What the Bleep Do We Know" (2004) Amanda znajduje ukryty za znajomą rzeczywistością świat kwantowej niepewności, jak z Alicji w Krainie Czarów, i dowiaduje się, że wszechświat zbudowany jest z myśli, nie zaś z materii. Film „The Secret" (2006) ujawnia pradawną „ukrytą tajemnicę" sukcesu: możesz zrobić wszystko, co zechcesz, być kim zapragniesz, mieć bogactwo i władzę tylko myśląc o tym. Wszystkie te moce gwarantuje mechanika kwantowa.

Widzimy tutaj po prostu ponowne pojawienie się starożytnej doktryny filozoficznej idealizmu, tym razem powstałej z niezrozumienia pewnych zjawisk kwantowych, które wydają się wielu ludziom niesamowite, ponieważ nie są częścią codziennego doświadczenia.

W 1800 roku Thomas Young przepuścił światło przez dwie wąskie szczeliny w nieprzezroczystym ekranie. Zaobserwował występujące na przemian jasne i ciemne pasma światła na powierzchni oświetlonej przez szczeliny. Zinterpretował to jako wzór interferencji między falami światła pojawiającymi się z każdej szczeliny. Od tego czasu nauka traktowała światło jako zjawisko falowe.

Na początku XX wieku odkryto, że światło wydaje się składać ze zlokalizowanych cząstek zwanych fotonami. Ponadto zobaczono, że obiekty takie jak elektrony, o których normalnie myślimy jako o cząstkach, wykazują zachowanie interferencyjne, kojarzone z falami.

A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla umysłu? No cóż, na pierwszy rzut oka wydaje się, że to, czy obiekt jest falą czy cząstką, zależy od tego, co decydujemy się mierzyć. Jeśli mierzymy właściwość fali, taką jak interferencja, to obiekt jest falą. Jeśli decydujemy się na zmierzenie właściwości cząstki, takiej jak pozycja, to obiekt jest cząstką.

Załóżmy na przykład, że w eksperymencie z dwiema szczelinami umieszczamy detektor fotonów za jedną szczeliną. Jeśli ten detektor jest włączony, to wiemy, przez którą szczelinę przeszedł foton i otrzymujemy dwa jasne pasma na ścianie, jakich można oczekiwać dla zlokalizowanego fotonu przechodzącego przez jedną lub drugą szczelinę. W tym wypadku światło jest jak cząstki. Jeśli detektor jest wyłączony otrzymujemy wzór interferencyjny i światło jest jak fala.

Co więcej, możemy tak ustawić eksperyment, że decyzję zmierzenia właściwości fali lub właściwości cząstki podejmujemy po tym, jak obiekt opuści źródło. Źródłem może być światło z galaktyki odległej o 13 miliardów lat świetlnych. Niektórzy uważają, że oznacza to, iż umysł nie tylko może panować nad rzeczywistością tego, czy obiekt jest cząstką czy falą, ale może czynić to na odległość równą wielkości widzialnego wszechświata i na 13 miliardów lat świetlnych wstecz.

A przynajmniej to jest ten „cudowny lek", który Chopra i producenci „Bleep" i „Secret" próbują nam sprzedać. Możemy ustawić eksperyment z dwoma szczelinami, w którym powierzchnia oświetlana przez światło ze szczelin zawiera szereg detektorów fotonów na poziomie jednego fotonu. Także kiedy detektor szczelinowy jest wyłączony, otrzymujemy indywidualne, zlokalizowane trafienia, jakich można oczekiwać dla cząstek. Ale w miarę jak gromadzą się dane, dzieje się coś fascynującego. Wzorzec trafień przybiera kształt takiego samego wzoru dyfrakcyjnego, jaki zaobserwował Thomas Young w 1800 roku!

Tak więc foton nie jest falą, falą jest statystyczna dystrybucja wielu fotonów. W mechanice kwantowej ta fala nazywa się „funkcją falową", co jest matematycznym narzędziem używanym do wyliczania prawdopodobieństwa znalezienia cząstki w danej pozycji.

Załóżmy, że zaczynamy nie znając pozycji cząstki. Wtedy funkcja falowa cząstki jest w pewnym sensie rozrzucona po całym wszechświecie. Ma tę samą wielkość w każdym punkcie przestrzeni. Potem, kiedy dokonujemy pomiaru, pozycja cząstki staje się znana, jest w jakimś małym obszarze wielkości detektora, i tak funkcja falowa jest zlokalizowana. Fizycy mówią, że funkcja falowa załamuje się w wyniku pomiaru. Einstein nazywał to „niesamowitym działaniem na odległość", ponieważ załamanie zachodzi natychmiast w całym wszechświecie. I znowu mogłoby się wydawać, że akt świadomego pomiaru sięga w przestrzeń do najdalszych krańców wszechświata.

Nie ma w tym jednak niczego niesamowitego. Załóżmy, że jesteś mieszkańcem Alpha Centauri. Na Ziemi przyjaciel kupuje w twoim imieniu los na loterię, w której wygrana wynosi milion dolarów i twoja szansa wygrania jest jeden do miliona. Jeśli wygrasz, prawdopodobieństwo wygranej załamuje się natychmiast do jedności i twój majątek powiększa się natychmiast o milion dolarów. Zabiera jednak cztery lata zanim wiadomość o tym, podróżująca z prędkością światła, dotrze do ciebie i twojego banku na Alpha Centauri. Nie możesz zacząć wydawać pieniędzy zanim to się zdarzy.

I tak jest w fizyce kwantowej. Załamanie się abstrakcyjnej funkcji falowej jest tylko sztuczką matematyczną. Chociaż zachodzi to szybciej niż prędkość światła, każdy sygnał i inny praktyczny rezultat będzie ograniczony przez względność i prawa konwencjonalnej fizyki.

Krótko mówiąc, nic w mechanice kwantowej nie wymaga, by nasze umysły były częścią jakiejś kosmicznej świadomości, zdolnej do działania na wielkie odległości oraz wstecz w czasie, by panować nad rzeczywistością. Jak to ujął Philip K. Dick: „Rzeczywistością jest to, co nie znika, kiedy przestajesz w to wierzyć".

Tekst opublikowany pierwotnie w Reality Check w marcu 2008r.


 Zobacz także te strony:
Kwantowa szarlataneria
Mistycy o mechanice kwantowej
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Mistycy o mechanice kwantowej
Kwantowa szarlataneria

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Pseudonauka, paranauka   (Publikacja: 28-04-2008 )

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Victor J. Stenger
Emerytowany profesor fizyki i astronomii uniwersytetu na Hawajach oraz profesor filozofii Uniwersytetu w Colorado. Jest także członkiem Komitetu Badania Naukowego Twierdzeń Paranormalnych (CSICOP). Wychował się w polskiej dzielnicy w Bayonne New Jersey. Jego babka była pół Polką i twierdzi, że do jego ulubionych dań nadal należą kiełbasa, żeberka z kwaśną kapustą i placki ziemniaczane z gęstą śmietaną. Jest autorem następujących książek: "Physics and Psychics: The Search for a World Beyond the Senses" (1990); "The Unconscious Quantum: Metaphysics in Modern Physics and Cosmology" (1995); "Not By Desing: The Origin of the Universe" (1998); "Timeless Reality: Symetry, Simplicity and Multiple Universes" (2000); "Has Science Found God? The Latest Results in the Search for Purpose in the Universe" (2003), "God: The Failed Hypothesis. How Science Shows that God Does Not Exist" (2007).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 20  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Czy nauka jest oparta na wierze?
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5852 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365