|
|
 |
Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu » Psychopatologia
Dżihadyzm i "śniący na jawie" [2] Autor tekstu: Edmund Standing Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Ci, którzy znali go w młodości w Jordanii, pamiętają go jako „idealistycznego młodego człowieka, wybuchowego i trudnego do opanowania”, który „szukał sposobu wyrwania się z beznadziejnej sytuacji, w jakiej się swoim zdaniem znalazł, sposobu nadania życiu sensu i kształtowania własnego losu” [ 9 ]. Przez dwa lata obowiązkowa służba wojskowa wypełniała pustkę jego życia, niemniej po powrocie „znowu nie wiedział, co ze sobą począć i prowadził rozpustne życie”. Stał się „żulem dzielnicy, napawającym strachem innych młodych ludzi”. Ci, którzy go znali w owym czasie, mówią, że „zapijał się i pokrył ciało tatuażami”. W ciągu kilku miesięcy „zdobył reputację kłótliwego chuligana”, przeciwstawiał się policji, był aresztowany za napad z nożem, kradzieże w sklepach i handel narkotykami, był także podejrzany w sprawie o usiłowanie gwałtu [ 10 ]. Następnie Zarkawi opowiedział się za radykalnym islamem i pojechał do Afganistanu, gdzie spędził lata osiemdziesiąte. Po powrocie do rodzinnej Jordanii w latach dziewięćdziesiątych zaangażował się w działalność terrorystyczną i odsiedział pięć lat w więzieniu zanim wrócił do Afganistanu, aby założyć obozy treningowe dżihadystów. Ostatnim ruchem było przeniesienie się do Iraku, gdzie zorganizował najbardziej brutalny odłam rewolty, zanim spotkał go koniec w ataku powietrznym USA 7 czerwca 2007 roku. W Zarkawim znowu widzimy człowieka, który odwrócił się od alkoholu i przestępczości, by poświęcić życie fanatycznej, ociekającej krwią ideologii dżihadyzmu.
Widzieliśmy już w opisie Hassana, byłego aktywisty skrajnie lewicowej Socialist Worker Party, przyjaciela Kenana Malika, że niektórzy ludzie zwracający się ku radykalnemu islamowi, robią to w wyniku rozczarowania innymi radykalnymi, politycznymi ruchami. Malik wspomina, że w społecznościach azjatyckich w Wielkiej Brytanii lat osiemdziesiątych, wielu uważało „białą lewicę” za ślepy zaułek i „jedynym miejscem, które dawało schronienie zniechęconej młodzieży, był wojujący islam” [ 11 ].
Współczesny dżihadyzm jednak ma siłę przyciągającą poza tym, że dostarcza radykalnej alternatywy politycznej dla Azjatów i oferuje skrajną wizję polityczną, atrakcyjną także dla białych konwertytów. Kiedy Richard Watson z BBC uczestniczył w spotkaniu Al-Muhajiroun w Londynie, poinformowano go, że kapitalizm „sypie się”, że komunizm „jest skończony” i że islam jest „jedyną istniejącą obecnie ideologią”. Powiedziano mu bez ogródek, że „Islam nie jest religią. Stwierdźmy to wyraźnie. Jest to polityczna wiara ideologiczna” [ 12 ]. Jeden z konwertytów powiedział Watsonowi: „Wierzyłem w demokrację, wolność, a więc szło o to, żebym robił to, co lubię i czerpał co się tylko da z życia. Przyjemność na max, kiedy przyjąłem islam, to wszystko się zmieniło”. Obecnie stanowisko tego konwertyty brzmiało: „Nie wierzę w demokrację. To dzieło człowieka” [ 13 ].
Raport Watsona nie wspominał, że nie tylko ci, którzy przestali liczyć na kapitalizm i komunizm, przyjmują dżihadystyczny islam jako alternatywną i antydemokratyczną ideologię, ale że robią to także faszyści (jak zobaczymy, współczesny dżihadyzm bardzo wiele zawdzięcza europejskiemu faszyzmowi z przeszłości). W czerwcu 2008 roku BBC informowało, że skazany morderca i były aktywista skrajnie prawicowej British National Party, który nawrócił się na radykalny islam w więzieniu, trzymany jest w odosobnieniu po „przyłapaniu na próbach radykalizowania szeregu współwięźniów po tym, jak sam przeszedł na islam”. Były aktywista skrajnej prawicy głosi teraz dżihadyzm i jest podejrzany o rekrutację członków dla grup związanych z al-Kaidą. [ 14 ].
Innym ciekawym przypadkiem jest były ideolog neonazistowski David Myatt, który obecnie występuje pod imieniem Abdul Aziz ibn Myatt. Przez większość życia Myatt był propagandzistą, rekrutującym nowych zwolenników, ulicznym oprychem grup neonazistowskich w Wielkiej Brytanii i odbył karę więzienia za rasistowskie ataki. Być może najbardziej znany jest jako założyciel National Socialist Movement, grupy, której członkami byli terrorysta podkładający bomby z gwoździami i zabójca trzech osób David Copeland oraz autor podręcznika terrorysty The Practical Guide to Aryan Revolution (Praktyczny przewodnik do rewolucji aryjskiej). Z czasem Myatt zrezygnował z idei „aryjskiej rewolucji” i wyznaje obecnie dżihadyzm. Oto jego słowa:
Czysty, autentyczny islam odrodzenia, który uznaje praktyczny dżihad (świętą wojnę) za obowiązek, jest jedyną siłą zdolną do walki i zniszczenia hańby, arogancji i materializmu Zachodu (…) Dla Zachodu nic nie jest święte, może poza syjonistami, syjonizmem, oszustwem tak zwanego Holokaustu i idolami, które czci Zachód i jego lokaje, albo udają, że czczą, oszustwami takimi jak demokracja (…). To musi być długa wojna, dziesięciolecia lub więcej, i my, muzułmanie musimy odpowiednio planować. Musimy głosić praktyczny dżihad – wziąć udział w walce, by wyzwolić nasze kraje od kuffar (niewiernych). Dżihad jest naszym obowiązkiem [ 15 ].
Także ten rodzaj przechodzenia od faszyzmu i nazizmu do dżihadyzmu w żadnym razie nie jest wyjątkowy dla Wielkiej Brytanii. W 2002 roku Henry Schuster z CNN przeprowadził wywiad z szwajcarskim konwertytą Ahmedem Huberem, który przeszedł od uwielbienia Adolfa Hitlera do pochwał ajatollaha Chomeiniego i „chciał stworzyć nowy sojusz między islamskimi radykałami i neonazistami w Europie i w Stanach Zjednoczonych” [ 16 ]. Jak zauważa Schuster, Hubera „nie można po prostu zlekceważyć jako szaleńca”, bo był w zarządzie szwajcarskiego banku i holdingu oskarżonych o finansowanie grup związanych z al Kaidą.
Jak dotąd patrzyliśmy na dżihadystów, którzy zwrócili się do tej ideologii po rozczarowaniu hedonizmem, przestępczością i radykalną polityką świecką, ale są także inni, którzy zwrócili się do dżihadyzmu, żeby uciec przed monotonią życia. Dwoma kluczowymi przykładami tego typu dżihadystów są terroryści-samobójcy z 7 lipca, Mohammad Sidique Khan i Shehzad Tanweer. Kahn miał rodzinę – żonę i 14-miesięczną córkę. Był nauczycielem pomocniczym w szkole i ci, którzy z nim pracowali, opisywali go jako człowieka „łagodnego, nieskończenie cierpliwego i niezmiernie popularnego wśród dzieci, które nazywały go swoim kumplem” [ 17 ]. Tanweer pracował jako wolontariusz w miejscowym ośrodku, uprawiając sport z dziećmi i według jego ojca „był powszechnie szanowany i sam wszystkich szanował” [ 18 ]. Obaj byli religijni, ale nikt z ich rozszerzonych rodzin w Wielkiej Brytanii nie podejrzewał ich o związki z dżihadyzmem. Obaj prowadzili podwójne życie. Angażując się w szlachetne i opiekuńcze role w swojej społeczności, zaczynali równocześnie fantazjować o tym, co traktowali jako heroiczne akty w imię sprawiedliwości dla innych muzułmanów. Obaj gniewnie reagowali na informacje o cywilnych ofiarach w Iraku, a podczas podróży do rodziny w Pakistanie Tanweer podobno mówił o swoim pragnieniu zostania „świętym wojownikiem” [ 19 ].
Tak jak wiele lat wcześniej Hassan i Choudary uważali, że ich „tożsamość” jest zagrożona, wydaje się, że także Khan i Tanweer coraz bardziej przejmowali koncepcję, że każde cierpienie innego muzułmanina było w przedłużeniu atakiem na coś integralnego dla ich — jako muzułmanów — poczucia, kim są. Pod pewnymi względami poczucie solidarności wpajane przez islam jest podobne do nacjonalizmu. W nacjonalizmie rodacy, a w nazizmie „pokrewni rasowo” uważani są za część wielkiej rodziny. Także w islamie czasami tak jest. Wielu muzułmanów postrzega się jako część olbrzymiej, międzynarodowej rodziny, której należy się ich zasadnicza lojalność. Stąd na przykład Chudary stwierdza: „nie jest dla mnie ważne czy jestem w Wielkiej Brytanii, czy w Pakistanie, przede wszystkim i zawsze jestem muzułmaninem. Gdy jestem w Wielkiej Brytanii, jestem muzułmaninem praktykującym moją religię w Wielkiej Brytanii. Gdybym jutro znalazł się w Abu Zabi, w Pakistanie albo gdziekolwiek na świecie, byłbym muzułmaninem tam praktykującym moją religię” [ 20 ].
Poczucie międzynarodowego braterstwa jest szczególnie wyraźne w kręgach dżihadystów. Członek Al-Muhajiroun powiedział BBC, że przed przejściem na islam „nie miałem rodziny. Teraz mam ponad miliard, tylu braci wokół mnie. W życiu nie mógłbym marzyć o większej rodzinie” [ 21 ]. Kahn i Tanweer różnili się od tego konwertyty faktem, że byli członkami kochających rodzin, ale – jak świadczy ich „męczeńskie” wideo — uważali te rodziny za coś podporządkowanego wyższej rodzinie muzułmanów na całym świecie.
Są dwa popularne wyjaśnienia samobójczych ataków terrorystycznych przeprowadzonych przez Kahna i Tanweera i oba pomijają ważny aspekt opowiedzenia się ich za dżihadyzmem. Jedni ludzie, szczególnie świeccy i wyznawcy innych wiar, starają się wyjaśnić ich działanie w kategoriach wiary religijnej. Zgodnie z tymi argumentami fundamentalizm jest kluczowym czynnikiem motywującym ataki i rzeczywiście, wideo tak Kahna, jak Tanweera zawiera odnośniki do Allaha, do islamu i do ich spodziewanej nagrody w raju za swoje czyny. Jednak w Wielkiej Brytanii jest wielu muzułmanów, którzy wyznają „fundamentalistyczną” wiarę – Koran jako dosłowne Słowo Boże, raj w życiu następnym dla wiernych, specjalne nagrody dla tych, którzy umierają w obronie islamu lub muzułmanów i tak dalej – ale w ostatnich latach nie widzieliśmy masowej fali tysięcy samobójczych ataków terrorystycznych. Tak, Koran zawiera wiele miejsc budzących sprzeciw, ale nie, to nie jest manifest dla morderców-samobójców.
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
Przypisy: [ 9 ] Jean-Charles Brisard i Damien Martinez (2005), Zarqawi: The New Face of al-Qaeda (Cambridge: Polity Press): 13. [ 11 ] Malik, Born In Bradford. [ 14 ] Sally Chidzoy (2008), Muslim convert „recruits” inmates, BBC, 20 czerwca. [ 15 ] Nicola Woolcock i Dominic Kennedy (2006), What the neo-Nazi Fanatic did next: switched to Islam, „The Times” 24 kwietnia. [ 16 ] Henry Schuster (2005), An unholy alliance: Aryan Nation leader reaches out to al Qaeda, CNN, 29 marca. [ 17 ] Daniel McGrory, Michael Evans i Dominic Kennedy (2005), Killer in the classroom, „The Times”, 14 lipca. [ 18 ] Russell Jenkins, Dominic Kennedy, David Lister i Carol Midgely (2005), Aldgate: Shezad Tanweer, „The Times”, 14 lipca. [ 19 ] Daniel McGrory i Zahid Hussain (2005), Cousin listened to boasts about suicide mission, „The Times”, 22 lipca. [ 20 ] Stephen Sackur (2005) Justifying acts of terror?, BBC HARD talk, 10 sierpnia. « Psychopatologia (Publikacja: 23-12-2008 Ostatnia zmiana: 25-12-2008)
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 6269 |
 |