Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.984.931 odwiedzin
Ponad 1074 autorów napisało
dla nas 5692 tekstów.
Zajęłyby one 22107 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Fala skandali seksualnych w Kościele:
dopiero się rozwija
osiągnęła szczyt
już wygasa
  

Oddano 157 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"
Zuzanna Niemier - Uciekinierzy
Karol Wojciechowski - Ryt Francuski: od alchemii do racjonalizmu

Złota myśl Racjonalisty:
"Wydaje mi się, że Bóg jest wygodnym wynalazkiem ludzkiego umysłu".
 Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu » Psychopatologia

Dżihadyzm i "śniący na jawie" [5]
Autor tekstu: Edmund Standing

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Wniesiemy wojnę do własnego domu imperialistycznych wrogów, do ich miejsc pracy i odpoczynku. Nie wolno nam dać im ani minuty pokoju ani spokoju. Będziemy ich atakować wszędzie, gdzie ich znajdziemy. Imperialistyczny wróg musi czuć się jak ścigane zwierzę, gdzie tylko pójdzie. W ten sposób zniszczymy go! Te hieny nadają się tylko do eksterminacji. Musimy utrzymywać naszą nienawiść przy życiu i podsycać ją do parkosyzmów! [ 35 ].

Dokładnie tak jak dżihadyści śnią o epickiej globalnej konfrontacji oraz zachwycają się atakami na Nowy Jork z 11 września (“wspaniałymi” według brytyjskich dżihadystów), Che śnił o apokaliptycznym masowym morderstwie. Inaczej jednak niż dżihadyści Che znalazł się w pozycji, w której mógł urzeczywistnić te sny. Chociaż Nikita Chruszczow ostatecznie udaremnił plany Che, kiedy ugiął się pod amerykańską presją podczas kubańskiego kryzysu rakietowego, Che mówił wyraźnie, na co miał nadzieję. Wypowiadając się dla „London Daily Worker” w listopadzie 1962 roku oświadczył o broni jądrowej: „Użylibyśmy jej przeciwko samemu sercu USA, włącznie z Nowym Jorkiem” [ 36 ]. Posiadając broń jądrową Che dał wyraz pragnieniu „atomowej eksterminacji hien”, które rezydują „u tego wielkiego wroga ludzkości: w Stanach Zjednoczonych Ameryki” {P:37Ibidem.}. Tak samo jak dżihadyści twierdzą, że „kochają śmierć, tak jak wy kochacie życie”, Che chełpił się na Pierwszym Kongresie Młodzieży Ameryki Łacińskiej w czerwcu 1959 roku: „Ci ludzie [z Kuby], których widzicie dzisiaj, powiedzą wam, że nawet jeśli mieliby zniknąć z powierzchni ziemi z powodu wojny atomowej rozpętanej w ich imieniu, będą całkowicie szczęśliwi i usatysfakcjonowani” [ 38 ]

Jak zauważa Paul Berman: „dać się zabić i zabić wielu innych ludzi było centralne dla wyobraźni Che” [ 39 ]. Gdyby senne marzenia Che stały się rzeczywistością, niemal z pewnością sprowokowałby wojnę nuklearną między USA a ZSRR. Zginęłyby miliony, włączając Kubańczyków, naród, który rzekomo kochał tak bardzo, ale tego właśnie najbardziej chciał. Fantazjował o ludobójczych rzeziach i fetyszyzował śmierć, tak samo jak dzisiejsi zwolennicy ruchu dżihadystów. Gdy jego plany nuklearnego kataklizmu zostały udaremnione, Che planował zamiast tego konwencjonalny atak bombowy na Nowy Jork. Gdy ten spisek został udaremniony, tym razem przez wywiad amerykański, Che był w trakcie wykonywania planu podłożenia w Macy, Gimbel, Bloomindales i Manhattan’s Grand Central Terminal tuzina bomb zapalających i 500 kilogramów TNT. Jak pisze Humberto Fontova, bomby podłożone w madryckich pociągach przez dżihadystów w marcu 2004 roku zawierały w sumie 100 kilogramów TNT i zabiły oraz zraniły niemal 2 tysiące ludzi [ 40 ]. Gdyby Che udało się przeprowadzić napaść na Nowy Jork, liczba zabitych i rannych mogła osiągnąć 10 tysięcy i 11 września zbladłaby w porównaniu z takim aktem terroryzmu.

Podobnie jak inni terrorystyczni mordercy Che śnił na jawie, był człowiekiem, którego najczarniejsze wizje niemal się urzeczywistniły, i który dzięki swojej pozycji we władzy państwowej był w stanie wcielić w życie niektóre ze swoich totalitarnych marzeń. Kluczową różnicą między Che a dżihadystami była jego zdolność urzeczywistnienia swoich fantazji. Podczas gdy fantazje Che były pozornie zakorzenione w ideologii komunizmu i opozycji wobec „imperializmu”, i podczas gdy dżihadyzm jest pozornie zakorzeniony w islamie i w obronie muzułmanów przed „imperializmem”, paralele między nimi są zbyt silne, by traktować je jako zbieg okoliczności. Che był narcystycznym fantastą, tak samo jak zachodni dzihadyści. Che chciał „nuklearnej eksterminacji”, „bezlitosnego zabijania” i „wielu Wietnamów”. 

Niedawno skazany gang niedoszłych brytyjskich dżihadystów także wyrażał podobne pragnienia w swoich zadufanych „męczeńskich” wideo. Abdulla Ahmed Ali mówił o „powodziach operacji męczeńskich, wulkanach gniewu i zemsty wybuchających w waszej stolicy” i „nie posiadał się z radości” na myśl o „strzępach ciał waszych ludzi (…) dekorujących ulice”. Umar Islam oznajmił, że jest „szczęśliwy”, gdy myśli o „niezliczonych operacjach męczeńskich (…) spadających na tych kuffar” oraz że on i jego koledzy są szczęśliwi z powodu wojen w Iraku i Afganistanie „ponieważ Allah może zrobić z nich męczenników”. Ibrahim Savant powiedział brytyjskim muzułmanom, by „przestali dyskutować i wkroczyli na pole bitwy w poszukiwaniu raju” oraz, zwracając się do nieżywych „mudżahedinów” z przeszłości, stwierdził, że pragnął „od lat poświęcić to, co wyście poświęcili”. Arafat Waheed Khan obiecał: „Zalejemy was takim terrorem i zniszczeniem, że nigdy nie zaznacie pokoju i bezpieczeństwa. Będą powodzie operacji męczeńskich i bomby będą spadały na wasze ziemie” [ 41 ].

Tak samo jak dżhadyzm ma wiele podobieństw do powojennych ekstremistycznych ruchów lewicy i prawicy, we współczesnym dżihadyzmie znajdujemy dokładnie ten sam typ ludzi, którzy kwitli w III Rzeszy. Koszmar narodowosocjalistycznych Niemiec faktycznie powstał w wyniku poparcia ludzi dla fantazji mało znanego, drugorzędnego, nieudanego malarza i przesądnego hodowcy kur. Nieudany malarz wyobrażał sobie, że został „wybrany” przez Los, by „ocalić” Niemcy, podczas gdy hodowca kur myślał o sobie jako o przywódcy zakonu średniowiecznych rycerzy. Mówię oczywiście o mesjańskim fantaście Adolfie Hitlerze i jego dziwacznym pomagierze Heinrichu Himmlerze. Mówienie o jednych z największych masowych morderców ubiegłego wieku takim językiem może brzmieć niepoważnie, niemniej ci ludzie byli równie narcystyczni i oderwani od rzeczywistości jak dżihadyści, którzy kierują na siebie kamerę wideo i myślą, że są „żołnierzami”. Podobnie jak z Che Guevarą to, co odróżniało nazistów od Mohamaddów Sidique Khanów i Shehzadów Tanweerów tego świata, było zdobycie rzeczywistej władzy politycznej. Horror nazizmu, nadal niezrozumiały dla wielu z nas, jest – jak to ujmuje Nicholas Goodrick-Clarke – bezpośrednim wynikiem „apokaliptycznej histerii w przywództwie nowoczesnego państwa” [ 42 ]. III Rzesza była „ostatecznym światem sennych marzeń” bandy wynaturzonych fantastów [ 43 ].

Tak jak dżihadyści, Hitler miał wizję świata w płomieniach i był wyznawcą kultu śmierci. Tak jak dżihadyści sądzą, że krucjaty nigdy się właściwie nie skończyły i że przyczyną islamskiego „upokorzenia” jest konspiracja „imperialistów” i Żydów, tak również Hitler pomstował na „ucisk”, jakiemu poddane były Niemcy, i oddawał się fantazjom o spisku Żydów w celu przejęcia władzy na świecie oraz swojej roli jako narodowego zbawcy zadającym decydujący cios w epickiej wojnie „Aryjczyków” przeciwko „międzynarodowemu żydostwu”. Status Hitlera jako śniącego na jawie umacnia fakt, że jego polityka opierała się niemal wyłącznie na iluzorycznych koncepcjach. Nie istniała światowa konspiracja Żydów, Niemcy nie przegrały I wojny światowej z powodu żydowskiego sabotażu. Tak jak dżihadyści używają wojny w Iraku, by uzasadnić swoje nihilistyczne pragnienia, tak Hitler skupił wokół siebie Niemców apelując do ich poczucia „honoru”, ukradzionego im w I wojnie światowej. Zarówno dżihadyzm, jak i nazizm świetnie prosperują dzięki promowaniu poczucia bycia „ofiarą” mrocznych sił sprzysiężonych przeciwko nim, i jedni, i drudzy używają tego jako „przyczyny” uzasadniającej pragnienie wielkiego konfliktu i dążenia do „oczyszczenia” świata przez przemoc.

Wszystkie kraje składają hołd tym, którzy zginęli w obronie współobywateli przed tyranią, ale w umysłach dżihadystów, którzy śnią o „męczeństwie”, jak również w umyśle Hitlera, istnieje coś wspanialszego w „heroicznej śmierci” niż w życiu satysfakcjonującym życiem. Dlatego, jak słusznie zauważa Fredric Spotts, Hitler, gdy doszedł do władzy, zamienił „szacunek dla zmarłych w nekrofilski kult” [ 44 ]. Hitler zbudował w Monachium „Świątynie Honoru”, nieustannie strzeżone przez „Wieczną Gwardię” i zawierające sarkofagi „Męczenników Ruchu”, ludzi zabitych w próbie puczu w 1923 roku. Nakreślił plany olbrzymiej „Auli Żołnierzy” w centrum Berlina, jak również mauzoleum i dwóch „cmentarzy honoru” , ale „jeszcze bardziej dramatyczne były gigantyczne Totenburgen, cytadele dla zmarłych. Wyobrażał sobie sieć tych olbrzymich kamiennych struktur opasujących jego imperium od Atlantyku po Ural, od Norwegii po Afrykę północną. Miały gloryfikować wojnę, oddawać cześć jej martwym bohaterom i symbolizować niezwyciężoną siłę rasy niemieckiej” [ 45 ]

Himmler podzielał to kultowe podejście do śmierci i zbudował kryptę w zamku Wewelsburg znaną jako „Królestwo zmarłych”, w której w granitowym obelisku miały być przechowywane prochy elity SS [ 46 ]. W Niemczech Hitlera wyświetlano filmy przedstawiające „kroniki nazistowskich męczenników”. Wiersz dedykowany Horstowi Wesselowi, Hans Westmar, „przekształcił swojego bohatera (…) w ascetę z płonącymi oczyma i wysuniętą szczęką, całkowicie obojętnego na takie przyziemne emocje jak uczucia rodzinne, osobista przyjaźń czy pożądanie seksualne” [ 47 ]. Tak jak Mohammad Sidique Khan stwierdził, że chętnie „porzuci wszystko” włącznie z żoną i małym dzieckiem, tak też bohater wyobraźni nazistowskiej odsuwał takie przyziemne sprawy jak rodzina i samo życie w pościgu z wyższym celem. W 1929 na wiecu w Norymberdze Hitler oznajmił: „Bohater powiada: jaka jest wartość mojego życia, skoro mogę uratować społeczność?” [ 48 ], a jego ochroniarze śpiewali entuzjastycznie:


1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Polska praktykująca
Refleksje wigilijne

 Zobacz komentarze (3)..   


 Przypisy:
[ 35 ] Humberto Fontova (2007), Che Guevara Planned Attacks Against the U.S., „Newsmax”, 21 listopada”.
[ 36 ] Ibidem.
[ 38 ] Cytowane w Wolf: Poster Killer.
[ 39 ] Berman, The Cult of Che.
[ 40 ] Fontova, Che Guevara Planned Attacks Against the U.S.
[ 41 ] Suicide wideo”: What they said, BBC, 4 kwietnia 2008.
[ 42 ] Nicholas Goodrick-Clarke (2004), The Occult Roots of Nazism, (Lonon: Tauris Parke): 204.
[ 43 ] Ibidem.
[ 44 ] Fredric Spotts (2002), Hitler and the Power of Aesthetics (London: Huchinson):, s, 116.
[ 45 ] Ibidem.
[ 46 ] Robin Lumsden (1997) Himmler’s Black Order: A History of the SS, 1923-1945, (Frome: Sutton Publishing):, s, 119.
[ 47 ] Richard Grunberger (1971) A Social History of the Third Reich (London: Penguin Books):, s, 480
[ 48 ] Cytowane w Spotts, Hitler and the Power of Aesthetics: 114.

« Psychopatologia   (Publikacja: 23-12-2008 Ostatnia zmiana: 25-12-2008)

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Edmund Standing
Brytyjski publicysta, studiował teologię i teorię kultury.

 Liczba tekstów na portalu: 8  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Chrześcijańska prawica: przydawanie konserwatyzmowi złej sławy
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6269 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365