|
|
 |
Nauka » Biologia » Antropologia » Nauki o zachowaniu i mózgu » Psychopatologia
Dżihadyzm i "śniący na jawie" [8] Autor tekstu: Edmund Standing Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Horst Mahler z łatwością przeszedł od marksistowskiego terroryzmu do wyznawania neonazizmu i oklaskiwania dżihadyzmu; Johann von Leers wymienił lojalność wobec SS na lojalność wobec dżihadyzmu; David Myatt przeszedł od propagowania „aryjskiej” rewolucji do poparcia Osamy bin Ladena. Znajdujemy neonazistów wychwalających Che Guevarę, marksistów stających we wspólnej sprawie z podziwiającymi Hitlera terrorystami z Bliskiego Wschodu, lewicowców tłumaczących 7 lipca jako reakcję na zachodnią obecność w Iraku, muzułmanów sprzedających nazistowskie teksty w sercu Londynu i urodzonych w Wielkiej Brytanii muzułmanów, ziszczających dziecinne fantazje bycia potężnymi żołnierzami przez zabijanie i okaleczanie niewinnych ludzi, kiedy składają siebie w ofierze w eksplozjach, które – jak wierzą – zapewnią im honorowe miejsce w podręcznikach historii. Prawda jest taka, że ekstremiści wszelkiego rodzaju nie są motywowani zdarzeniami i troskami rzeczywistego świata, ale raczej podają problemy rzeczywistego świata jako usprawiedliwienie swoich decyzji niszczenia, zabijania dla własnej chwały. Niedoszły dżihadysta brytyjski Umar Islam ilustruje to doskonale, kiedy stwierdza, że wojny w Iraku i Afganistanie „uszczęśliwiły” go, ponieważ dały mu powód zostania „męczennikiem”.
Kiedy widzimy ludzi popełniających straszliwe czyny, naturalnie szukamy „przyczyn”. W kwestii dżihadystów ludzie winią na ogół religię lub Zachód za jego politykę zagraniczną. Religia oferuje „uzasadnienie” perwersyjnych akcji, tak jak imperializm – rzeczywisty lub wyimaginowany – może być użyty do „usprawiedliwienia” terroryzmu, ale kiedy przypisujemy dżihadystom autentyczne, logiczne „przyczyny” ich morderczej i nihilistycznej kampanii, ułatwiamy im zadanie. Chcą, byśmy uważali, że są męczennikami dla Allaha lub „żołnierzami” przeciwstawiającymi się uciskowi. Typowy dla tego podejścia jest Osama bin Laden. Tryska muzułmańską retoryką dla muzułmańskiej publiczności i „antyimperialistyczną” retoryką dla zachodnich liberałów.
Che Guevara był ateistą, nie miał „nieba”, do którego mógłby pójść, niemniej także fantazjował o masowej śmierci i nuklearnej apokalipsie, twierdząc równocześnie, że winny temu jest „imperializm. W dżihadyzmie nie widzimy czegoś unikatowo islamskiego, chociaż owija się w płaszcz islamu. W rzeczywistości widzimy jeszcze jeden przykład tego samego, trującego, zapatrzonego w siebie kultu śmierci, który leżał u sedna nazizmu. Istotnie, mamy przed sobą nowy przejaw faszyzmu i być może jak na ironię, możemy zrozumieć „dżihadyzm” poprzez naszą niezdolności zrozumienia go.
Pytanie, jak można na Zachodzie zwalczać to „nowe” miejsce dla śniących na jawie, przekracza moje zdolności, ale pierwszym krokiem jest realistyczne spojrzenie na to, co stoi przed nami. Za każdym razem, kiedy dajemy szczyptę wiary uzasadnieniom podawanym przez dżihadystów dla swoich czynów, działamy na ich rzecz, rozzuchwalamy ich i wzmacniamy ich fantazje. Być może tutaj retoryka „wojny z terroryzmem” jest najbardziej błędna. Oni chcą „wojny”, a my ją im daliśmy. Tak samo, za każdym razem, kiedy przedstawiamy to jako kwestię islamu, poświadczamy zasadności tego nonsensu o walce za islam. Zachodnie media, szczególnie brytyjskie, są aż nadto współwinne w szerzeniu propagandy dżihadystów i nadymania ich ego. Pora byśmy przestali słuchać tych ludzi. Nie powinniśmy poświęcać czasu antenowego majaczeniom samozwańczych wyznawców kultu, jak Al-Muhajiroum. Dżihadyści mają fundamentalnie dziecinne marzenia o epickich bitwach i męczeństwie oraz urojenia, że są „ważnymi” ludźmi. Pora spojrzeć na nich jak na żałosnych, szukających sławy kryminalistów, którymi są w rzeczywistości.
Artykuł opublikowany pierwotnie w Butterflies And Wheels 11 grudnia 2008r.
1 2 3 4 5 6 7 8
« Psychopatologia (Publikacja: 23-12-2008 Ostatnia zmiana: 25-12-2008)
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 6269 |
 |