Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.939.940 odwiedzin
Ponad 1074 autorów napisało
dla nas 5691 tekstów.
Zajęłyby one 22106 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 2353 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"
Zuzanna Niemier - Iluzje
Marcin Kruk - Człowiek zajęty niesłychanie

Złota myśl Racjonalisty:
"Religia (...) jest największym wrogiem zdolności myślenia (...) Wiara jest największym przekleństwem ludzkości jako całkowite przeciwieństwo i wróg myśli".
 Prawo » Prawa Człowieka

Polowanie na czarownice: ukryta wojna Afryki z kobietami [3]
Autor tekstu: Johann Hari

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Szereg więźniów wchodzi do budynku sądu, powłócząc nogami. Każdy ma tylko jeden but: drugi zostaje skonfiskowany przy aresztowaniu, żeby utrudnić ucieczkę. Przed surowym sędzią odpowiadają za pomniejsze przestępstwa i albo zostają zwolnieni, albo idą do więzienia. Wreszcie wchodzą Ole Nchoe i kobieta, Nalangu Sekut, której zapłacił, żeby pocięła jego córkę.

Ojciec jest wściekły i nic nie rozumie. Gdy tylko ma szansę mówienia, zaczyna krzyczeć. „Przepraszam, nie byłem zamieszany w ten incydent. To zrobił Bóg, nie ja! Proszę o wybaczenie”. Kobieta dokonująca obrzezań jest jeszcze bardziej gniewna. Krzyczy, dźgając palcem powietrze: „Jeśli to, co zrobiłam, jest złe, to dlaczego wódz mi towarzyszył? Dlaczego zgodził się miejscowy radny? Dlaczego?” W barze miejscowy radny, Stephen Kudate, mówi mi: „Wiele jest gniewu w społeczności na ten proces”. Proces zostaje odroczony. Wyrok zapadnie w kwietniu.

Nietrudno znaleźć inne ofiary obrzezania; chodzą ulicami Miasta Kurzu. Kanako Sampao jest chudą, wymizerowaną 25-letnią kobietą z głową nakrytą czerwoną chustką. Trzyma się na dystans od wszystkich, żeby ukryć odór, który nieustannie od niej dochodzi. „Cięto mnie, kiedy miałam 10 lat” – mówi, rozglądając się nerwowo i uśmiechając znacząco w dziwnych momentach. „Krzyczałam, ale i tak to zrobili”. Nie zagoiła się dobrze – minęły miesiące, zanim znowu mogła chodzić. Kiedy miała 14 lat wydano ją za mąż i miała swoje pierwsze i jedyne dziecko.

„Utknął. Nie mogłam go wypchnąć. Pocięli mnie, żeby go wyciągnąć, ale było za późno. Umarł”. Kara nie skończyła się na tym. Kiedy dziecko utyka w zabliźnionej pochwie, jest olbrzymie ciśnienie na jelito proste, pęcherz i cewkę moczową – bardzo dużo tkanek może zostać zniszczonych i obumrzeć. To właśnie zdarzyło się Kanako. Jej wnętrzności zostały zmiażdżone i nigdy nie powróciły do zdrowia. Ma obecnie coś zwanego przetoką: cały mocz i kał wyciekają jednym, niepowstrzymanym strumykiem z jej pochwy.

„Mąż powiedział, że śmierdzę i nawet nie potrafię urodzić zdrowego dziecka, znalazł więc inną kobietę i wyrzucił mnie” – mówi. „Teraz żaden mężczyzna nie chce do mnie podejść. Nie mam gdzie mieszkać. Ludzie mnie atakują mówiąc, że śmierdzę i jestem obrzydliwa. Moja siostra daje mi resztki jedzenia, ale jej mąż nie pozwala mi wejść do ich domu”. Patrzy w ziemię suchymi oczyma. Słyszała, że przetokę można wyleczyć operacyjnie, ale to jest drogie i nie ma pojęcia, jak mogłaby zebrać pieniądze. Znajdziesz te kobiety w całej Afryce – unikane jak trędowate, na ulicach, opuszczone, z nadzieją na cud.

Kobieta z drewnianym sromem

Wchodzę na salę sądową w Narok z Agnes Pareiyo, wysoką, potężną 53-letnią kobietą z nienagannie ufryzowanymi włosami: wygląda jak gospodyni domowa z lat pięćdziesiątych XX wieku w plemiennym ubraniu Masajów. Faktycznie jest wojowniczką – o prawa kobiet. Jest tutaj, żeby uzyskać sprawiedliwość dla Sision – i wszystkich dziewczynek takich jak ona. Ojciec Sision gapi się na nią z nic nierozumiejącą nienawiścią. Dla Agnes ten proces jest kulminacją walki, którą rozpoczęła mając 14 lat.

„Pewnego dnia ojciec powiedział mi, że zrobią ze mnie kobietę” – opowiada niemal szeptem. Kiedy wyjaśnił, co jej zrobią, odmówiła. Uważała, że to jest barbarzyńskie i okrutne. Była jednak córką wodza wioski; musiała dać przykład. „Próbowałam walczyć, próbowałam opierać się, ale mnie zmusili siłą. No to postanowiłam, że nie będę krzyczeć. Ale dlatego, że nie krzyczałam, wycięli jeszcze więcej. Bardzo poważnie mnie pocięli. A potem, kiedy tam leżałam, postanowiłam, że nie pozwolę, by to zdarzyło się innym dziewczynkom”.

Agnes dorosła i była gospodynią domową, jak również skarbnikiem okręgowym. Pewnego dnia, 15 lat temu, na radzie okręgowej dyskutowano dlaczego tak wiele dziewczynek nie kończy szkoły. Agnes powiedziała, że to zdarza się po obrzezaniu i zaczęła jeździć po szkołach, mówiąc dziewczynkom, że nie muszą tego robić. „Na początku ludzie mówili, że jestem wariatką. Kim jest ta szalona kobieta, wyjaśniająca naszym dziewczynkom czym jest łechtaczka? Członek parlamentu z naszego okręgu potępił mnie mówiąc, że próbuję zniszczyć masajską kulturę i zepsuć nasze dziewczęta. Ale oczywiście nie przestałam”.

Wpadła na pomysł drewnianego modelu sromu, który kazała sobie wyrzeźbić, żeby móc wyraźnie pokazać co „obrzezanie” z nim robi. „To wtedy ludzie powiedzieli, że jestem kompletnie chora umysłowo!” – mówi zanosząc się śmiechem. Nazywali ją „kobietą z drewnianym sromem”.

Kiedy jednak objazdy szkół trwały już od kilku miesięcy, stało się coś, czego Agnes nie przewidziała. Dziewczynki, które właśnie miano okaleczyć, zaczęły uciekać z domów i u niej szukały pomocy. „Były przerażone. Co mogłam zrobić? Pozwoliłam im zostać u mnie, ale wkrótce zrozumiałam, że nie mogę przyjąć wszystkich”. Tak więc – przy pomocy Comic Relief i Evy Ensler, autorki The Vagina Monologues – założyła organizację o nazwie Tasaru Ntomonok Initiative i zbudowała schronisko dla uciekających dziewcząt. Zabiera mnie tam, do jasnego, przestronnego centrum z uwolnionymi dziewczynkami. Gotują, czytają, plotą sobie wzajemnie włosy.

Obrona dziewczynek przez Agnes jest legendarna w Dolinie Ryftowej. Wszyscy wiedzą o zdarzeniu, kiedy rozwścieczony ojciec pojawił się przy bramie schroniska z mieczem, żeby odzyskać swoją córkę i poddać ją pocięciu. Brama była zamknięta; dziewczynki, nieuzbrojone, zebrały się za Agnes. Ojciec krzyczał o zemście, a Agnes stała twardo i odkrzykiwała: „To wejdź! Spróbuj! Nie boimy się ciebie!” Po chwili milczenia ojciec uciekł. „Jestem Masajką” – mówi i chichocze.

Schronisko wywołało tak masową rebelię wśród młodych dziewcząt, uciekających z domu, że rząd Kenii w 2001 roku wydał wreszcie prawo delegalizujące okaleczanie genitaliów dziewcząt. Pierwsze procesy dopiero się jednak zaczynają. Niemal wszystkie dziewczynki, które uciekły do Agnes, powróciły do swoich rodzin – po tym, jak rodziny zgodziły się nie okaleczać ich. „Idę do nich z kocem i cukrem, symbolami przebaczenia – mówi Agnes – Wyjaśniam ryzyko dla zdrowia. Na ogół to działa”. Organizacja ma kursy dla kobiet, które dokonują obrzezania, żeby pokazać im konsekwencje tego, co robią. Kiedy Margaret Koilel dowiedziała się prawdy o tym, co robi, była zaszokowana. „Zrozumiałam, że mam na rękach krew setek dziewczynek – mówi – Ta krew krzyczy do mnie w nocy”.

Agnes wkrótce zrozumiała jednak, że na okaleczanie nie można patrzeć bez jego kontekstu. Po okaleczeniu dziewczynka niemal zawsze zmuszana jest do porzucenia szkoły i rodzina sprzedaje ją za posag starszemu mężczyźnie. W Dolinie Ryftowej okaleczenie i przymusowe małżeństwo są syjamskimi bliźniętami. Agnes prowadzi mnie do dziewczynki, która wie o tym lepiej niż ktokolwiek inny. Wangari jest szczupłą, kościstą 14-latką, którą ocalono w dzień jej ślubu – w wieku dziewięciu lat. Wychowała się w wiosce Taleki, gdzie normalny dzień składał się z gotowania, sprzątania, karmienia zwierząt i pilnowania młodszego rodzeństwa. „Mój ojciec idzie do miasta i pije. Nie pracuje” – mówi. Pocięto ją, kiedy miała osiem lat – nie chce o tym mówić – i od tego czasu musiała być w domu. „Mój brat – który miał dwadzieścia kilka lat – bez przerwy pytał ojca: dlaczego ona jeszcze tu jest? Powinieneś ją wydać za mąż. Więc pewnego dnia ojciec przyprowadził mężczyznę i powiedział mi, że wychodzę za mąż”. Ile on miał lat? „Czterdzieści pięć”.

Odwraca wzrok i bierze głęboki oddech. „Tak naprawdę nie zrozumiałam, co ma na myśli. Wiedziałam tylko, że nie chcę odchodzić od mamy. Ale ten mężczyzna dał ojcu dwie owce i kozę i ustalono datę ślubu. Tego dnia wysmarowano mnie owczym tłuszczem, co jest częścią ceremonii. Ojciec wyjaśnił mi, że muszę przestać być dzieckiem, robić to, co mi każą i nigdy nie wracać do domu. ‘Musisz teraz zbudować własny dom.’ Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Ojciec powiedział mojemu mężowi, że musi mnie bić, żeby zapewnić, że nie wrócę do domu”.

Ale zwolennik Tasaru zobaczył, co się dzieje i zawiadomił Agnes. Ona zaalarmowała policję i Wangari została uratowana w drodze na swój ślub. Przyprowadzono ją do schroniska. Agnes zapisała ją do szkoły, do której poszła po raz pierwszy w życiu. „Kocham szkołę!” – wykrzykuje i rozwiera pięści. „Kiedy tu przyszłam, nie umiałam czytać ani pisać. Teraz mówię po angielsku i w suahili. Dostaję tyle zachęty! Mówią mi, że mogą być kim tylko zechcę”. Jej rodzina – wyjątkowo – odmówiła przyjęcia jej z powrotem. Jej ojciec uważa ją za „kurwę”, która może zniszczyć plony, jeśli ich dotknie.

„Tęsknię za mamą” – mówi cicho Wangari. „Ale nigdy nie wrócę. Zanadto cenię moją szkołę i moje ciało”.

Sojusz rasistów i relatywistów

Dlaczego te wojny z kobietami są verboten na Zachodzie? Dlaczego odmawiamy wysłuchania Juliany i Agnes i ich wołania o solidarność? Wszelka dyskusja wokół prześladowania „czarownic” i okaleczania genitaliów uciszana jest kleszczowymi ruchami rasizmu i relatywizmu. Rasiści mówią, że czarni Afrykanie są z urodzenia prymitywni. Ich „kultura” będzie zawsze zawierała takie okrucieństwa i jest to niemożliwe do zwalczenia, po co więc zawracać sobie głowę ingerencjami? Relatywiści mówią, że musimy „szanować” afrykańską kulturę i wszelka ingerencja oznacza „imperializm”, dorównujący najhaniebniejszym częściom naszej historii.

Oba te ruchy popełniają zasadniczy błąd. Afryka składa się z setek odrębnych kultur, a żadna kultura nie jest nigdzie homogeniczna i niezmienna. Nie tak dawno temu do kultury Massachusetts należało palenie czarownic – aż niektórzy ludzie zaczęli przeciwstawiać się tej praktyce. Obserwujemy podobne olbrzymie podziały wewnątrz afrykańskich społeczeństw. Są tam brutalni mizoginiści, którzy chcą palić stare kobiety i niszczyć brzytwą kobiecą seksualność – ale są także kobiety z tym walczące i ich wola jest równie silna. Finansowanie Comic Relief, ratowanie tysięcy niewinnych kobiet jest aktem solidarności, dorównującym milionom ludzi, którzy popierali African National Congress, mimo że nie byli z Południowej Afryki, lub tych, którzy popierali ruch na rzecz równouprawnienie Murzynów, mimo że nie byli Amerykanami.


1 2 3 4 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Deifikacja głupoty
O spornej roli religii w demokracji

 Zobacz komentarze (10)..   


« Prawa Człowieka   (Publikacja: 26-03-2009 )

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Johann Hari
Wielokrotnie nagradzany brytyjski publicysta publikujący stale w The Independet, okazjonalnie również w The New York Times, Le Monde i innych czołowych pismach zachodnich.

 Liczba tekstów na portalu: 7  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Spotkaj byłych dżihadystów
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6433 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365