Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.810.827 odwiedzin
Ponad 1073 autorów napisało
dla nas 5686 tekstów.
Zajęłyby one 22090 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 1974 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Wielka jest obojętność nieba."
 Czytelnia i książki » Recenzje i krytyki

Czy Bóg nienawidzi kobiet?
Autor tekstu: Johann Hari

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Katalog boskiej mizoginii

Kiedy już pokaże się, że wszystkie argumenty na rzecz podporządkowania kobiet są wyrachowanymi kłamstwami, co pozostaje mizoginistom? Pozostaje im tylko jeden marny argument, któremu ludzie na całym świecie ulegają i okazują niezasłużony szacunek, także ludzie, którzy powinni wiedzieć lepiej: „Bóg mi tak powiedział. Muszę traktować kobiety jak niższe istoty, bo tak jest napisane w mojej Świętej Księdze”.

Ophelia Benson i Jeremy Stangroom są wydawcami Butterflies and Wheels , najlepszej witryny ateistycznej w sieci. W książce Czy Bóg nienawidzi kobiet? w sposób zabójczy demontują tę ostatnią, szanowaną mizoginię. Piszą oni: „To, co inaczej wyglądałoby na wielkie znęcanie się, często uzyskuje szacowność i świętość dzięki rzekomym prawom religijnym, aforyzmom lub cytatom z pism świętych (…) Czczą oni Boga, który jest mężczyzną i który zmawia się z innymi mężczyznami przeciwko kobietom. Czczą oprycha”.

Wszystkie teksty głównych religii napisano w czasach, kiedy kobiety uważano za coś niewiele lepszego od mówiącego bydła. Ich słowa i nakazy odzwierciedlają to wyraźnie i otwarcie. Książka Benson i Stangrooma zaczyna się od panoramicznego oglądu całego świata i pokazuje – na klasycznych przykładach – jak dzisiaj każda religia ma grupy walące w kobiety swoją Świętą Księgą.

W stanie Zafara w północnej Nigerii ciężarna 13-letnia dziewczynka Bariya Ibrahim otrzymała w 2001 roku 180 batów, po tym jak jej ojciec stręczył ją klientom. Prokurator generalny powiedział: „Takie jest prawo Allaha, nie musimy się więc o nic martwić”. W Jerozolimie ultra ortodoksyjni Żydzi ustanowili „policję skromności”, która terroryzuje młode kobiety rozmawiające z mężczyznami lub pokazujące normalne części swoich ciał. Włamują się do ich domów, jeśli widziane są z mężczyznami; każą im siedzieć z tyłu w autobusach, z daleka od mężczyzn; a także, w jednym niedawnym przypadku, oblali kwasem twarz 14-letniej dziewczynki.

Na obszarach Indii, na których nadal dominuje ortodoksyjny hinduizm, wdowa powinna popełnić samobójstwo, kiedy umiera jej mąż lub odizolować się w aśramie. Siedemdziesięcioletnia kobieta, Radha Rani Biswas, uciekła i żebrze teraz na ulicach Vrindavan. Mówi ona: „Mój syn mi powiedział: ‘Jesteś stara. Kto cię będzie karmił? Idź sobie’. Co miałam zrobić? Mój ból jest bezgraniczny”. I tak ciągnie się katalog boskiej mizoginii, przechodząc przez katolicyzm, mormonizm i inne religie. Benson i Stangroom piszą: „Religia niekoniecznie zapoczątkowuje idee o podporządkowaniu kobiet, ale nadaje im aurę słuszności i czyni je ‘świętymi’, a więc każda ich krytyka powoduje oburzenie”.

Autorzy metodycznie omawiają wymówki oferowane dla tych jawnych pogwałceń praw człowieka przez ludzi religijnych i ich apologetów.

Pierwszą – szczególnie ukochaną przez Watykan i islamistów – jest to, że kobiety nie są traktowane gorzej, a tylko „inaczej”. Twierdzą oni, że uwięzienie kobiety w domu zgodne jest z jej specjalną „godnością”. Jest to jednak nadużycie języka. Jak zauważają autorzy: „Trwałe przypisanie do ograniczonej i mniejszej roli w świecie, nie jest tym, co normalnie rozumie się przez ‘godność’ (…) Niewielkie rozmiary, intymność i bliskie związki w domu są cenne, ale nie wtedy, kiedy jest się na stałe do nich przypisaną”.

Religijni mizoginiści twierdzą następnie, że sprzeciwianie się takiemu łamaniu praw człowieka jest „rasistowskie” lub „imperialistyczne”. Beztrosko ignorują — bardzo głośne — protesty kobiet  przeciwko takiemu traktowaniu w tych kulturach. Nie protestują one przeciwko uwięzieniu we własnych domach, okaleczeniu swoich genitaliów lub byciu kamieniowane za stosunki seksualne dlatego, że tak im powiedział biały człowiek. Benson i Stangroom dobrze to formułują: „Wielokulturowość z definicji czyni fetysz z kultur, a jest niemal niemożliwe zrobienie tego bez traktowania ich jako monolity. Gdy tylko przyznajesz, że we wszystkich kulturach istnieje wewnętrzna różnica zdań i nonkonformizm, cała idea chronienia danej kultury i poważania jej załamuje się w niekoherencji.”.

Wtedy pojawiają się łagodniejsi, milsi apologeci religii. Mówią oni, że mizoginiści po prostu źle interpretują święte teksty, które w rzeczywistości mówią o miłości, współczuciu i dobroci. Autorzy książki wskazują jednak, że z pewnością nie chodzi tu o Boga z tekstów, które nakazują swoim wyznawcom popełniać masowe morderstwa, włącznie z zabijaniem kobiet i dzieci, i wyraźnie stwierdzają, że kobiety są gorszymi istotami.

Tak więc, aby bronić swojego Boga, apologeci często muszą kłamać na temat tego, co On i Jego Prorocy „mówią” w swoich tekstach. Na przykład Cherie Blair twierdziła podczas wykładu: „Nie jest powiedziane w Koranie, że mężowie mogą bić swoje żony”. Ale to jest powiedziane zupełnie wyraźnie. Koran stwierdza: „Jeśli obawiasz się arogancji ze strony swoich żon, przypomnij im [o nauczaniu Boga], potem zignoruj je idąc do łóżka, a potem uderz je”.

Karen Armstrong – jedna z najbardziej upartych obrończyń przesądu – wielokrotnie twierdziła, że Mahomet był wyzwolicielem kobiet. Niemniej, jak wyjaśnione jest w Hadis (wypowiedzi Mahometa i opowieści o jego życiu) poślubił on małe dziecko, a kiedy dostał dwie niewolnice, brzydką oddał przyjacielowi, a piękną Maryam zatrzymał dla własnych uciech seksualnych. Dziwny to model emancypacji kobiet: spać z dziećmi i niewolnicami.

We wszystkich religiach są ludzie, którym udało się – dzięki teologicznym wygibasom – porzucić dosłowne odczytywanie tekstu i wynaleźć mniej obrzydliwego w Boga, by w niego wierzyć. Nie do ateisty należy powiedzenie, że jedna z tych grup ma rację, a druga się myli, bo uważamy, że obie się mylą. Możemy zauważyć, że im mniej dosłowna wiara człowieka, tym łatwiej żyć obok niego, ale możemy dyskredytować dosłowne traktowanie świętych ksiąg i wspierać reformy tylko wtedy, kiedy będziemy uczciwi w kwestii sformułowań tych ksiąg, zamiast samych prób zmiękczania wierzących.

Benson i Stangroom, wystrzeliwszy tę salwę długości książki, pozostawiają religijną nienawiść kobiet w ruinie. Każdy, kto nie ma umysłu przyćmionego przesądami, dojdzie do wniosku, że taka bigoteria nie zasługuje ani na szacunek, ani na poważanie. Nie zasługuje na broniące ją dzisiaj tabu wobec wypowiedzi krytycznych. Zasługuje na coś przeciwnego: pogardę – i nieustępliwy, twardy sprzeciw.

 

Recenzja z książki Ophelii Benson i Jeremy’ego Stangrooma Does Got Hate Women? Continuum, 208 s.

Newstatesman ”, 2 lipca 2009

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (17)..   


« Recenzje i krytyki   (Publikacja: 04-07-2009 )

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Johann Hari
Wielokrotnie nagradzany brytyjski publicysta publikujący stale w The Independet, okazjonalnie również w The New York Times, Le Monde i innych czołowych pismach zachodnich.

 Liczba tekstów na portalu: 7  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Spotkaj byłych dżihadystów
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6651 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365