|
|
 |
Religie i sekty » Islam
Palestyńscy talibowie aresztują palestyńską feministkę [1] Autor tekstu: Phyllis Chesler Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Asma’a Al-Ghoul jest palestyńską świecką feministką, która pisze przejmujące artykuły o zbrodniach
honoru i o prawach kobiet w Gazie. W zeszłym miesiącu, Asma’a przestała pracować w „Al Ayaam", ponieważ tematyka,
którą się zajmuje, wpędziła ją w „kłopoty" w pracy. To ona jest dziennikarką,
aresztowaną w ostatni weekend przez policję „moralności" Hamasu rzekomo za
„śmiech bez umiaru" i za „nieskromne" ubranie na plaży.
Na plaży!
Asma’a, 27-letnia matka czteroletniego syna, miała na sobie dżinsy i
t-shirt. Do wody weszła w pełni ubrana. Najwyraźniej nie było to dla nich
wystarczająco skromne.
Według Asma’y, z którą właśnie rozmawiałam, palestyńska policja zatrzymała ją i zabrała jej paszport. Pobili także jej czterech przyjaciół: dwóch jeszcze na
plaży, a wszystkich czterech na posterunku. (Jeden z tych mężczyzn nie siedział z nimi na plaży, ale przyszedł im z pomocą, kiedy policja ich zaatakowała.)
Dzięki wstawiennictwu przyjaciela-dziennikarza, policja wypuściła Asma'ę — ale z ostrzeżeniem; powiedzieli jej, że „będą ją mieli na oku". Policja oddała także
paszport Asm'y. Chcieli natomiast skonfiskować jej laptop, ale nie potrafili go
znaleźć.
Od tego czasu Asma’a dostała pisemną groźbę śmierci. Nie wychodzi z domu i, co
zrozumiałe, ma kłopoty ze spaniem.
„Ale — jak mi powiedziała — zarówno przyjaciele, jak i media wspierają mnie". Asma’a
dziękowała mi także, za
niedawny post, w którym wspomniałam jej
sytuację.
„I — dodała — wczoraj rząd, chyba po raz pierwszy, oznajmił, że sprawdzi tę
sprawę".
Asm'a wyjaśnia, że było wiele takich incydentów, ale zostały zatuszowane.
„Ludzie boją się mówić. Ale musimy mówić, żeby to powstrzymać. Obawiamy się, że
rząd będzie izolować tych, którzy mówią".
Twierdzi się, że Palestyńczycy są najlepiej wykształconymi ludźmi w świecie arabskim.
Od lat znam i pracuję zarówno ze świeckimi, jak i religijnymi Palestyńczykami, z muzułmankami i feministkami, które porzuciły islam i opowiadają się za
współczesnością i prawami kobiet.
Niemniej Hamas coraz bardziej stanowczo
rozprawia się z kobietami i wszystkimi którzy aprobują
zachodni sposób bycia. „Nawołują właścicieli sklepów do zdjęcia zagranicznych
reklam, które pokazują kształty kobiecych ciał, i do chowania bielizny, która
obecnie jest na wystawach sklepowych. Funkcjonariusze przeszukują sklepy ze
sprzętem elektronicznym, żeby sprawdzić, czy sprzedają pornografię na małych Flashdrive".
Według Isama Younisa, działacza na rzecz praw człowieka: „Istnieje jawny,
publiczny program zachowania moralności w Gazie. W rzeczywistości oznacza to
próbę ograniczenia wolności. Hamas zaprzecza, że prowadzi jakichkolwiek akcji
tego typu. Nie podjęli jednak żadnych działań przeciwko grupom, które atakowały
fryzjerów i kawiarnie internetowe".
Pod rządami Hamasu kobiety zasłaniają się coraz częściej, noszą hidżaby i różne
wersje irańskich, saudyjskich i afgańskich abaj, czadorów, burek itp.
Asma’a mówi mi: „Palestyńskie feministki nie zadzwoniły, żeby wyrazić wsparcie.
Boją się. Kilka z nich powiedziało mi, że jestem taka 'silna' (co znaczy, że
czują się bezsilne".
Asma’a napisała przejmujący artykuł o zbrodniach honoru i prawach kobiet w Gazie, który pierwotnie opublikowała po arabsku w „Al Ayaam". Dała mi pozwolenie
na opublikowanie go tutaj, co niebawem zrobię. Jedną z rzeczy, które
opisuje w tym artykule, jest jak same arabskie kobiety zinternalizowały mizogynię (co jest zjawiskiem globalnym i o czym pisałam w książce
Women's Inhumanity to Woman) Kobiety akceptują, a także popierają, kary i mordowanie kobiet.
Według Asma’y na niedawnych warsztatach w Khan Yunis wiele zebranych tam kobiet
„było w pełni przekonanych, że kobieta, która popełnia błąd, musi zostać zabita.
Kobieta w czarnym stroju składającym się z dwóch części i pokazującym
tylko jej czoło i jedno oko, powiedziała: 'Zasługuje na śmierć (...) powinna być
przykładem, żeby dać nauczkę innym'. Ani ona, ani inne kobiety nie uważały, że
mężczyźni powinni być karani za to samo przestępstwo albo za zamordowanie
kobiety w imię honoru rodziny".
„Wiesz — powiedziała Asma’a — kiedy moja matka była w moim wieku, nosiła krótkie
spódnice bez żadnego hidżabu. Ja nie noszę hidżabu. Ale teraz kobiety zakrywają
wszystko, także twarze. Jestem świecką muzułmanką. Teoretycznie wierzę, że islam i świeckie wartości mogą być zgodne. Rząd poparł najbardziej
skrajne formy islamu, a nie islam, jaki praktykowano w przeszłości. Ta
policja moralności uważa się za boga".
A przyszłość? Asma’a mówi: „Nie wiemy. Czekamy".
Asma’a ma szczęście. Popiera ją rodzina. To jest najistotniejsze. Ma przyjaciół.
Ma uniwersyteckie wykształcenie i zawód. Media zwracają na nią uwagę. Rząd, być
może w reakcji na uwagę mediów, wykonał kilka ruchów pro forma. Asma’a
nie jest aresztowana. Niemniej, po raz pierwszy w życiu, Asma’a myśli teraz o wyjeździe z Gazy.
„Gaza potrzebuje liberalnych i świeckich ludzi, żeby bronić wolności. Dlatego
nigdy nie chciałam wyjeżdżać. Ale po tym, co się zdarzyło, myślę o wyjeździe".
Asma’a zastanawia się, czy Hamas nie stałby się bardziej elastyczny, bardziej
tolerancyjny, gdyby był częścią prawdziwego rządu. „Teraz są jak kot zamknięty w klatce, który stał się tygrysem". Przypomniałam jej, że islamiści w Iranie i Arabii Saudyjskiej także uważają, iż są bogami, a mają za sobą cały państwowy
aparat — nadal więżą i mordują kobiety i dysydentów. Ich
polityka w stosunku do kobiet jest odrzucająca.
Asma’a natychmiast zgodziła się. Ale dodała: „W Gazie nie ma żadnych książek.
Jeśli ludzie nie mają szansy nauczenia się czegoś nowego, to jak mają się
zmienić?"
Bardzo poruszył mnie artykuł Asma’y o zabójstwach honorowych w Gazie. Nie miała
pojęcia, że mamy wspólną pasję, ani że od dawna pisuję na ten temat. Za
pozwoleniem Asma’y publikuję jej artykuł z niewielkimi zmianami redakcyjnymi.
Część drugą opublikuję później.
Morderstwo w imię honoru jest dozwolone społecznie i prawnie
Gaza: milczenie, zmowa i hańba dla kobiet-ofiar, podczas gdy mordercy cieszą się
słońcem i wolnością
Asma’a Al-Ghoul
Co zrobiła Iman A, 18-letnia dziewczyna, że została tak brutalnie zamordowana?
Pyta o to każdy, kto o niej usłyszał, o dziewczynie przymusem doprowadzonej do
śmierci. Według S. J., jej kuzynki i przyjaciółki, Iman zmarła we wrześniu
zeszłego roku po spryskiwaniu wnętrza ust przez trzy kolejne dni środkiem
przeciwko karaluchom w łazience, gdzie zamknął ją ojciec.
Ostatniego dnia miała bardzo silne bóle brzucha. Ojciec ugiął się i zawiózł ją
do szpitala. Niestety, zmarła po drodze. Według lekarzy trucizna
rozprzestrzeniła się do wątroby i nerek i na koniec zatrzymała serce.
Jej matka uważa, że Iman zmarła z powodu zaniedbania medycznego; jest
przekonana, że trwający wówczas strajk lekarzy pozbawił jej córkę dostępu do
leczenia. Według lekarzy do szpitala przywieziono martwą dziewczynę, ale jej
matka twierdzi, że „widziała linię na kardiogramie, która wskazywała, że jej
serce biło!"
Iman była piękną dziewczyną, która nosiła chustę i szanowała tradycje rodzinne.
Niemniej ojciec jej nie dowierzał, uwięził ją i nie pozwolił na kontynuację
studiów na uniwersytecie, mimo że była bardzo szczęśliwa po ukończeniu liceum.
Po pogrzebie, w domu jej babki w dzielnicy Tal Al-Hawa, jej ojciec płacząc,
powiedział: „To wola Allaha… To, co się zdarzyło to wola Allaha… Iman zniknęła
na wieki; skończone."
Widziałam, jak płakał, ale nie widziałam łez. Powiedziano jednak, że śmierć
córki wywołała u niego psychiczną traumę. Nie wiedział, że jego złe
traktowanie i okrucieństwo wobec niej może spowodować jej śmierć. „Iman nie
chciała umrzeć; chciała, żeby ojciec się o nią martwił" — powiedziała jej matka.
Ale kto zna prawdę? Iman nigdy się nie obudzi i nie powie, czy została zabita,
czy popełniła samobójstwo.
Według organizacji praw człowieka, co roku około 25 dziewcząt i młodych kobiet
ginie śmiercią samobójczą lub zostają zabite; dzieje się to w tajemniczych
okolicznościach, które nigdy nie są poważnie badane, by wyjaśnić okoliczności
śmierci. Wszyscy milczą, a organizacje praw człowieka pokrótce donoszą o takich
zbrodniach, chłodno i neutralnie, w celu dokumentacji. Wszyscy usprawiedliwiają
to milczenie twierdząc, że jest to sprawa rodzinna lub „przestępstwo dla
zachowania honoru rodziny".
Niemniej jest tu pytanie, na które nie dano odpowiedzi: jeśli zakończenie życia
niewinnej dziewczyny, takiej jak Iman, jest sprawą rodzinna, kiedy stanie się
sprawą ludzką? Nasza sprawą?
Przez ostatnie kilka lat słyszeliśmy historie kobiet, które utrzymujemy w sekrecie, bez możliwości choćby wyszeptania ich samym sobie. Temat jest obłożony
tabu, pozostaje niedotykalny.
Najla'
Najla' A., 24 lata, rozwódka, została uduszona we śnie przez swojego
fanatycznego brata. Była gościem w jego domu i poczekał, aż uśnie, żeby ją
zabić. Jej siostra, „M." tylko przypadkiem zauważyła, że Najla' nie żyje -
wstała, żeby nakarmić swoje niemowlę. Powiedziała, że Najla' mieszkała w obozie
uchodźców Rafah, pracowała jako asystentka w administracji biura handlowego w mieście Gaza. Długie godziny przebywała poza domem, co spowodowało powstanie
plotek na temat jej zachowania. Jej brat, „Szejk", jak nazywała go siostra, nie
mógł tego tolerować. Siostra dodała, że policja odkryła, co się stało, i aresztowała brata. Wtedy rodzina rozpoczęła negocjacje z policją — rozmawiając z szefem policji, a następnie oferując podarek: 13 metrów kwadratowych ozdobnego
kamienia ogrodowego — i przestępca wkrótce znalazł się na wolności, bez żadnego poczucia
winy. Ci, którzy znali Najla'ę i wiedzieli, jak bardzo potrzebowała tej pracy,
by móc kupować lekarstwa dla chorej matki, zachowali milczenie.
„M." powiedziała, że najboleśniejsze dla niej było to, iż brat udusił Nalja'ę,
kiedy ona spała. Zabił ją jak tchórz. Zdradził ją, kiedy leżała, śpiąc, nie
mając nawet odwagi powiedzieć jej to w oczy.
1 2 Dalej..
« Islam (Publikacja: 15-07-2009 Ostatnia zmiana: 16-07-2009)
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 6682 |
 |