|
|
 |
Nauka » Biologia » Ewolucjonizm
Czy ludzie nadal ewoluują? Autor tekstu: Jerry Coyne Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Zawsze, kiedy mam publiczny wykład o ewolucji, ktoś zadaje mi pytanie: „Czy nadal
ewoluujemy?" Ludzie chcą wiedzieć czy nasz gatunek zmienia się. Czy stajemy się
mądrzejsi lub piękniejsi? Czy też degenerujemy się, bo medycyna utrzymuje przy
życiu tych z nas, którzy byliby bezlitośnie przetrzebieni na sawannie?
Na ogół odpowiadam mniej więcej tak: „Tak, wiele genów, które zostałyby
wyeliminowane, trwa. Jestem krótkowidzem i nie byłbym dobrym myśliwym.
Geny krótkowidztwa niewątpliwie akumulują się w naszym gatunku. Tak więc pod
pewnymi względami degenerujemy się genetycznie. Jak długo jednak istnieją źródła
śmiertelności- i odmiany genetyczne na nie oporne — będziemy ewoluować. Na
przykład w Afryce tysiące dzieci rocznie umiera na choroby zakaźne. Jest wysoce
prawdopodobne, że geny dające odporność na te choroby stają się liczniejsze".
Ta odpowiedź jest spekulatywna, opierająca się na teorii ewolucji. Nie ma zbyt
wiele dowodów na to, czy i jak szybko zmienia się ludzki gatunek. Ale nowy
artykuł w „Proceedings of the National Academy of Sciences" idzie o krok dalej:
nie tylko demonstruje genetyczną zmienność dla źródeł śmiertelności, ale
pokazuje, że zmienność jest skorelowana z wynikiem reprodukcyjnym. Jeśli oba się
utrzymują, to musimy ewoluować. Artykuł przewiduje następnie ile zmian
genetycznych dla kilku cech Homo sapiens doświadczy w ciągu następnych
dziesięciu pokoleń.
Autorami są Byers i in. (patrz źródło poniżej) i powinien ukazać się online w tym tygodniu. (Podziękowania dla Steve’a Sternsa za pokazanie mi szpalt
korekty). Już wzbudził ogromne zainteresowanie — jeden z przykładów jest
tutaj
— a będzie jeszcze więcej.
Próbka populacji obejmowała około 5 tysięcy kobiet ze słynnego „badania serca z Framingham", rozpoczętego w 1948 roku i co cztery lata powtarzanego badania ich
rozmaitych stanów fizycznych i cech (waga, wzrost, wiek pierwszego połogu,
ciśnienie krwi, cholesterol itp.). Ponieważ osoby badane są obecnie w bardzo
zaawansowanym wieku, pierwotna próbka populacji (obecnie już po wieku
reprodukcyjnym) miała swój przydział dzieci.
Daje nam to podstawę do wykrycia doboru naturalnego. Leżącą u podstaw przesłanką
jest, że patrzymy na korelację między cechami osoby a liczbą dzieci, które
miała. Jeśli znajdujemy taką korelację i istnieje genetyczna zmienność tej
cechy, możemy rozsądnie założyć, że działa na nią dobór naturalny oraz możemy
zobaczyć typ doboru naturalnego przez sprawdzenie jak zmienność cechy jest
związana ze zmiennością liczby potomstwa. Jeśli na przykład wyższy poziom
cholesterolu jest związany z niższą rozrodczością (jak mogło by być, gdyby
poziom cholesterolu był związany z chorobami serca, które uderzają przed upływem
wieku rozrodczego) to możemy założyć, że istnieje dobór naturalny przeciwko
wysokiemu poziomowi cholesterolu. Jeśli wiemy jak dużo zmienności cholesterolu u ludzi opiera się na zmienności w ich genach (proporcja zwana
odziedziczalnością, która waha się od zera do jedynki), to
możemy wyliczyć spodziewane zmiany tej cechy w przyszłości. To jest,
możemy zobaczyć, czy ewoluujemy i przewidzieć jak bardzo.
Leżąca u podstaw metoda, rozwinięta przez genetyków populacji, takich jak mój
stary kumpel Russell Lande, polega na patrzeniu na kilka cech, z których każda
może być przedmiotem doboru. Te cechy mogą mieć pewną „korelację genetyczną", to
jest, geny wpływające na jedną cechę mogą wpływać na inną. (Na przykład, geny na
wyższy wzrost mogą jako produkt uboczny podnosić ciśnienie krwi). Te korelacje
można mierzyć przy pomocy danych z obserwowanej zmienności cech i stopnia, do
jakiego ta zmienność jest przekazywana z jednego pokolenia na następne
(odziedziczalność cechy).
Jeśli obliczy się te korelacje, a następnie pomnoży przez poziom doboru, jaki
wydaje się działać na każdą cechę, można oszacować stopień zmiany opartej na
genach, jakiego oczekuje się w każdym pokoleniu: to jest, stopień, do jakiego
każda cecha zmieni się w jednym pokoleniu przez dobór naturalny.
Co stwierdzili
Wydaje się, że kilka cech istotnie podlega doborowi. Z poziomu tego doboru
możemy przewidzieć procentową zmianę w cesze, którą spodziewamy się zobaczyć po
dziesięciu pokoleniach (z grubsza za 300 lat od teraz).
Cholesterol totalnie:
zmniejsza się. Przewidywany spadek o 3,6% za dziesięć pokoleń.
Waga:
podnosi się odrobinę, przewidywany wzrost o 1,4% za dziesięć pokoleń.
Wzrost:
stajemy się niżsi, przewidywany spadek o 1,3% (2,1 cm) za dziesięć pokoleń.
Ciśnienie skurczowe:
Spada według przewidywań. Przewidywany spadek o 1,9% za dziesięć pokoleń.
Wiek menopauzy:
Wzrasta; przewidywany wzrost o 1,6% (0,8 roku) za dziesięć pokoleń.
Wiek pierwszego porodu:
Spada. Przewidywany spadek o 1,7% (z 26,18 do 25,74 lat)
Tak wiec, przynajmniej kobiety, będą niższe, bardziej korpulentne, zaczną
rozmnażać się wcześniej i będą to robić przez dłuższy czas. To jest zmiana
ewolucyjna. W oparciu o to badanie możemy ostrożnie powiedzieć, ale z większą
pewnością niż zwykłem to robić, że tak, nasz gatunek nadal ewoluuje.
Do tego badania są jednak dwa ważne zastrzeżenia, oba dostrzeżone przez autorów.
1. „Dziedziczenie" cechy nie obejmuje tylko genetycznego dziedziczenia, ale
także dziedziczenie kulturowe. Ludzie przekazują potomstwu nie tylko swoje geny,
ale także aspekty kultury, które mogą imitować dziedzictwo genetyczne. Na
przykład rodzice, którzy dużo jedzą, mogą skłonić swoje dzieci do objadania się i część korelacji wagi między rodzicami i ich dziećmi może być spowodowana nie
wspólnymi genami, ale wspólnie konsumowaną żywnością. Rodzice, którzy z przyczyn
kulturowych, mają dzieci wcześnie, mogą skłonić własne dzieci do wczesnego dania
im wnuków. Jak mówią autorzy: „W tych danych nie jesteśmy w stanie rozróżnić
między efektami genów a efektami kultury".
To jest problem, ponieważ przewidywania ewolucyjne oparte są na założeniu, że
całe dziedziczenie jest genetyczne. Trudno to obejść, ponieważ odróżnienie
dziedzictwa genetycznego od kulturowego wymaga trudnej pracy z danymi o dzieciach adoptowanych lub bliźniętach wychowywanych razem i osobno. Niemniej
możemy prawdopodobnie założyć, że jakiś dobór działa na te cechy, osłabiony
przez stopień, do jakiego podobieństwo między rodzicami i dziećmi odbija
podobieństwo kulturowe.
2. Te przewidywania może być trudno zweryfikować, ponieważ zakładają one, że
środowisko naszego gatunku — środowisko istotne dla każdej cechy — pozostanie
stałe przez następnych kilka pokoleń. Przewiduje się, że cholesterol spadnie z 224 do 216 mg/100 ml krwi w ciągu następnych dziesięciu pokoleń, ale to zakłada
niezmienioną dietę. Jeśli ludzie przestaną jeść tłustą żywność, spadek będzie
większy z powodu zmiany odżywiania się. I odwrotnie, jeśli ludzie jeszcze
częściej będą się tłoczyć w jadłodajniach fast-food, przewidywany spadek
może zostać zniwelowany przez zwiększoną konsumpcję burgerów i frytek.
Te problemy oznaczają, że trzeba zachować ostrożność nie tylko przy
przepowiadaniu stopnia doboru, ale także przy sprawdzaniu tych przepowiedni w przyszłości. Wczoraj Stearns wystąpił w NPR
Science Friday omawiając, jak
autorzy radzą sobie ze zlewaniem się kultury/środowiska z genami i dlaczego
przewidywanie coraz pulchniejszych kobiet może nie być tym, czym się wydaje.
Niezależnie jednak od zastrzeżeń, badanie Byarsa i in. opiera się na dobrym
pomyśle i pokazuje rozsądny argument za tezą, że dobór istotnie działa w naszym
gatunku. Oczywiście, chciałoby się mieć potwierdzenie z innych źródeł, ponieważ
jednak badanie Farmingham jest unikatowe, może być o to trudno.
Byars, S. G., D. Ewbank, D. R. Govindaraju i S. C. Stearns. 2009. Natural
selection in a contemporary human population. „Proc. Nat. Acad. Sci.", USA, w druku.
Tekst oryginału.
Why Evolution Is True, 24 października 2009r.
« Ewolucjonizm (Publikacja: 01-11-2009 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 6911 |
 |