|
|
 |
« Nauka Złożoność wyjaśniona. Część 7 [3] Autor tekstu: Vinod K. Wadhawan Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
W miarę rozszerzania się wczesnego
wszechświata, ściągał on coraz więcej energii z kwantowej tkaniny przestrzeni i czasu. Pod wpływem nieustannej ekspansji powstała rozmaitość cząstek
elementarnych i energia wyciągana z podstawowych pól kwantowych zamieniała się w ciepło, co znaczy, że początkowe cząstki elementarne były bardzo gorące i szybko
wzrastała ich liczba; dlatego też szybko wzrastała entropia całego wszechświata.
Wysoka entropia znaczy, że cząstki wymagają dużej ilości informacji do
określenia ich koordynat i pędu. W ten sposób na początku rósł stopień
złożoności wszechświata.
Wkrótce potem fluktuacje kwantowe, z których wynikały fluktuacje gęstości i zbijanie się materii, spowodowały, że efekty grawitacyjne stawały się coraz
ważniejsze wraz z upływem czasu. Skrajnie duża zawartość informacyjna
wszechświata wynika po części z kwantowo-mechanicznej natury praw fizyki. Język
mechaniki kwantowej trzyma się kategorii prawdopodobieństwa, nie zaś pewności.
Ta wewnętrzna nieoznaczoność w opisie obecnego wszechświata oznacza, że do jego
opisu potrzebna jest bardzo duża ilość informacji. Jest to tylko inny sposób
powiedzenia, że obecny stopień złożoności wszechświata jest bardzo duży.
Dlaczego jednak stopień złożoności nadal wzrasta? W Części 5 wprowadziliśmy
metaforę małpy walącej losowo w klawiaturę komputera. Doszliśmy do wniosku, że
brzytwa Ockhama zapewnia, iż krótkie i proste programy są najbardziej
prawdopodobnymi wyjaśnieniami zjawisk naturalnych, co w tym kontekście znaczy
wyjaśnienie ewolucji złożoności we wszechświecie. Kwantowo-mechaniczne prawa
fizyki są „prostymi programami", jak również komputerem. Ale co jest
odpowiednikiem małpy, lub raczej dużej liczby małp wrzucających coraz więcej
informacji i złożoności do wszechświata przez programowanie go łańcuchami
przypadkowych bitów? Według Setha Lloyda (2006) "fluktuacje kwantowe są
małpami, które programują wszechświat".
Według obecnie przeważającego zdania, wszechświat będzie się nadal rozszerzał i jest przestrzennie nieskończony. Ale prędkość światła nie jest nieskończona.
Dlatego połączona przyczynowo część wszechświata ma skończony rozmiar,
ograniczony tym, co zostało nazwane "horyzontem" (Lloyd 2006).Obliczenia
kwantowe dokonywane przez wszechświat ograniczają się do tej części. Praktycznie
rzecz biorąc, część wszechświata wewnątrz tego horyzontu jest tym, co nazywamy
„wszechświatem". W miarę jak ten wszechświat rozszerza się, powiększają się
rozmiary przyczynowo powiązanego obszaru, co z kolei oznacza, że liczba bitów
informacji wewnątrz horyzontu wzrasta, jak również wzrasta liczba operacji
obliczeniowych. Tak więc rozszerzający się wszechświat jest powodem ciągłego
wzrostu stopnia złożoności wszechświata.
7.8 Końcowe uwagi
Wiecznie obecna ekspansja wszechświata jest konieczną przyczyną (choć może nie
wystarczającą przyczyną) całej ewolucji złożoności, ponieważ tworzy gradienty
rozmaitego rodzaju. „Gradienty zawsze były umożliwiane przez rozszerzający się
kosmos, i to właśnie był i jest wynikający z tego przepływ energii między
niezliczonymi środowiskami nie będącymi w stanie równowagi, który spowodował — i w niezliczonych wypadkach nadal podtrzymuje- uporządkowane, złożone systemy w domenach dużych i małych, przeszłych i obecnych". (Chaisson 2006). Zawsze obecne
rozszerzanie się wszechświata powoduje powstawanie gradientów w rozmaitych
skalach przestrzennych i czasowych. I „to właśnie kontrastujące czasowe
zachowanie różnych gęstości energii spowodowało powstanie tych środowisk,
potrzebnych do wyłonienia się galaktyk, gwiazd, planet i życia".
W wielkim, kosmicznym scenariuszu na początku była tylko fizyczna
ewolucja i panowała ona przez bardzo długi czas. Podczas gdy ewolucja fizyczna
trwa nadal, wyłonienie się życia rozpoczęło zjawisko ewolucji biologicznej.
Sposób patrzenia na ewolucję złożoności poprzez tezę „natura nie znosi
gradientów" zostało szczególnie dobrze sformułowane przez Lynn Margulis i Doriona Sagana (2002) w ich książce Acquiring Genomes: A Theory of the Origin
of Species: „Chociaż trudno jest powiedzieć, dlaczego wszechświat jest tak a nie inaczej zorganizowany, miarowe uniwersalne rozszerzanie się przestrzeni od
czasu Wielkiego Wybuchu trwa nadal i dostarcza "leja" (miejsca) do którego mogą
promieniować gwiazdy jako źródła: pierwotny gradient kosmiczny, źródło innych
gradientów, formuje się dzięki kosmicznej ekspansji. Na dającą się przewidzieć
przyszłość geometria rozszerzania się wszechświata nadal tworzy możliwości
funkcjonalnie kreatywnej destrukcji gradientu, na przykład w przestrzeni i w
elektromagnetycznych gradientach gwiazd. Kiedy jednak pojmiemy tę organizację,
życie nie przedstawia się jako cud, ale raczej jako kolejny cykliczny układ, z długą historią, którego istnienie wyjaśnia większa skuteczność redukowania
gradientów niż skuteczność nieżywych układów złożonych, które uzupełniło".
Myśl, że wydajemy się we Wszechświecie tak bez znaczenia, jest całkiem
otrzeźwiająca. Początkowo jeszcze bardziej upokarzające — ale cudownie
oświecające — jest zrozumienie, że zmiany ewolucyjne, działające w niemal
niezrozumiałej przestrzeni i niemal niepojętym czasie, zrodziły wszystko, co
widzimy wokół nas. Naukowcy zaczynają teraz rozszyfrowywać jak wszystkie znane
obiekty — od atomów po galaktyki, od komórek po mózgi, od ludzi do społeczeństwa — są ze sobą powiązane.
Eric Chaisson, Cosmic Evolution
Nirmukta, 16 października 2009r.
1 2 3
« Nauka (Publikacja: 21-11-2009 Ostatnia zmiana: 23-11-2009)
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 6957 |
 |