Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.914.730 odwiedzin
Ponad 1074 autorów napisało
dla nas 5689 tekstów.
Zajęłyby one 22102 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 2299 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Między osobistą trwogą egzystencjalną a władzą nad ciałem i duszą innych ludzi rozciąga się obszar, gdzie czają się metafizyczni rozbójnicy, czerpiący profity z duchowej i intelektualnej nędzy swych bliźnich.
 Tematy różnorodne » Na wesoło

Akademia Stomatologiczna Montessori
Autor tekstu: The Onion

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

NEW YORK — W Akademii Stomatologicznej Montessori nie znajdziesz żadnych staromodnych gazików lub tak zwanych wykresów około zębowych, a nawet amalgamatu do plomb. A to dlatego, że w tej instytucji alternatywnego nauczania studentów zachęca się do wyłamania się z tradycji lekarskiej i odkrywania własnych procedur leczenia kanałowego.

„W Montessori wierzymy, że stomatologia to coś więcej niż medyczna praktyka leczenia chorób zębów i dziąseł" — powiedział we wtorek reporterom dyrektor akademii dr Howard Bundt . „Chodzi tu o wychowywanie do kreatywności. Chodzi o promowanie wyrażania własnego 'ja' i indywidualności. Chodzi o patrzenie na zepsuty ząb i gnijący nerw kanałowy i wyciągania własnych, unikatowych wniosków".

Bundt dodał: „W rzeczywistości tutaj, w Montessori, stomatologia jest tym, czym nasi studenci chcą, by była".

Założona w 1981 roku i dostosowana do  nauczania według metod rozwiniętych przez urodzoną we Włoszech nauczycielkę nauczania przedszkolnego Marię Montessori, trzyletnia akademia oferuje świeże i innowacyjne podejście do nauki, rzadko spotykane w bardziej konwencjonalnych szkołach stomatologicznych.

Może być trudno dostrzec nauczycieli — lub, jak wolą się nazywać, „wędrownych asystentów dentystyki". Często wybierają stanie na uboczu, by nie przeszkadzać dociekliwym studentom, i tylko podsuwają delikatne sugestie, jak należy wydrenować zainfekowaną komorę korzenia.

„Przy wypełnianiu kanału korzenia nie ma niczego takiego jak dobre lub złe" - powiedziała nauczycielka Montessori, Vanessa Perrin i dodała, że nie tyle uczy studentów, jak leczyć zapalenie nerwu, ile prowadzi ich do otwartych ust i wycofuje się. „Oczywiście, moglibyśmy powiedzieć studentom: 'Emalia tutaj jest całkowicie zniszczona i trzeba się nią natychmiast zająć'. Ale bardziej satysfakcjonujące, bardziej dynamiczne jest pozwolenie im na powolne rozwinięcie 'odczucia' dlaczego pacjent krzyczy".

Powiedziała jeszcze: "Próbujemy zachęcić studentów, by pracowali wspólnie z pacjentami w celu ustalenia najlepszej drogi działania. Jest to jeden z wielu powodów, dla którego nie wierzymy w żadne znieczulenie podczas procedur chirurgicznych".

Według administratorów Akademia Stomatologii Montessori dąży do stworzenia alternatywy wobec dogmatycznej struktury innych szkół. Poza możliwością układania własnego programu, studenci tej prywatnej instytucji mogą robić sobie przerwy podczas długich i skomplikowanych operacji, jeśli są znudzeni lub brak im natchnienia.

Także w samych klasach nie ma ograniczającej i sterylnej atmosfery tradycji, jest to odprężające środowisko wypełnione czasami wygodnymi, wyściełanymi sofami zamiast foteli dentystycznych.

„Jeśli student zakłada koronkę i w połowie procedury czuje, że bardziej skorzystałby ze sprawdzenia, jakby tu wyglądał  implant, to tutaj może to zrobić" — mówi profesor Montessori Donald Scheneke, który powiedział reporterom, że widzi gabinet dentystyczny jako miejsce dociekań i ekspresji, nie zaś reguł. „Tutaj nie ma niczego takiego jak 'przeborowanie w roztargnieniu dolnego dziąsła' lub 'omyłkowe wyrwanie niewłaściwego bocznego siekacza szczękowego'. Nie umiem wam powiedzieć ile razy widziałem ludzi rezygnujących z całej stomatologii tylko dlatego, że strasznie źle wypełniali ubytki".

Niedawni absolwenci tej małej, niezależnej akademii zgadzają się ze swoim nauczycielem.

„Dzięki profesorom z Montessori czuję, że poradzę sobie z każdą trudnością zawodową, przed jaką stanę". Dr David Greenblatt, DDS, powiedział, a strzykawka wypełniona nowokainą powoli kapał na tył gardła pacjenta i do jego płuc. „Albo, przynajmniej mogę zaakceptować, że jeśli nie mogę, to jeszcze nie oznacza końca świata".

Tekst oryginału.

The Onion, 20 listopada 2009r.

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (9)..   


« Na wesoło   (Publikacja: 24-11-2009 Ostatnia zmiana: 25-11-2009)

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6962 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365