Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.940.028 odwiedzin
Ponad 1074 autorów napisało
dla nas 5691 tekstów.
Zajęłyby one 22106 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 2354 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Państwo i kościół uprawiały miłość, jak koty w czasie nocy i na dachach"
 Religie i sekty » Islam

Krytykanci islamu na kolana
Autor tekstu: Amil Imani

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski

Co trzeba, aby krytykanci islamu się poprawili? Dlaczego ci ludzie nie mogą przejrzeć i zobaczyć, że islam jest religią pokoju i dziękować Bogu Abrahama za jego dzieło dla ludzkości i za zesłanie Mahometa, aby nas prowadził i uczynił lepszymi ludźmi?

Dlaczego niektórzy ludzie ciągle krytykują religię, która ma prawie półtora miliarda wyznawców na całym świecie? Gdyby ta wiara była rzeczywiście tak zła, jak oni twierdzą, czy te masy ludzkie nie dostrzegłyby tego i jej nie porzuciły?

Czyż nasz własny Prezydent podróżując po krajach islamu nie składa Bogu hołdów na każdym kroku? Czyż nie pokłonił się z wielkim szacunkiem Królowi Arabii Saudyjskiej? Czyż nie proklamował islamu jako wiary swych krewnych i przyjaciół? Czyż nie zapewnia nas raz za razem, że islam jest religią pokoju? Czyż nie używał swojego oratorskiego kunsztu, aby cytować fragmenty Koranu i okazywać swoje oddanie tej religii? Czyż nie zatrudnił gromady „oddanych" muzułmanów, aby powierzyć im wysokie i ważne posady w rządzie?

Nawet gdybyśmy zignorowali oświadczenia Prezydenta, mamy niezliczone szeregi innych polityków, dziennikarzy i akademików wygłaszających kazania o tym, że islam jest uświęconą religią, niesłusznie obmawianą przez bandy nienawistników. Pamiętajmy, że sama jej nazwa oznacza „pokój". Jak można mówić cokolwiek złego o religii, która jest pokojem? Czy istnieje cokolwiek cenniejszego niż pokój?

Zgorszeni obrońcy religii pokoju zastanawiają się, co jeszcze mają zrobić, żeby powstrzymać nieustające wysiłki krytyków islamu zmierzające do ukazania tej wspaniałej, światowej religii w czarnym świetle?

No cóż, kilka problemów utrudnia poważne traktowanie oświadczeń i działań Prezydenta i innych apologetów islamu.

Zacznijmy od tego, że twierdzenie, iż słowo islam oznacza pokój jest oszustwem. Islam to słowo z języka arabskiego, a po arabsku pokój to „solh", a nie islam. Słowo islam wywodzi się z pojęcia „taslim", które oznacza podporządkowanie, posłuszeństwo. Tak więc, właściwa nazwa islamu - posłuszeństwo — jest zarazem najlepszym opisem czym ta religia jest: bezwarunkowym podporządkowaniem, posłuszeństwem jednostki i całej społeczności woli i dyktatom Allaha, jakie zostały objawione jego „rasool" — posłańcowi - Mahometowi.

Dowodem na oszukańczy charakter nazywania islamu religią pokoju jest bezsporny fakt, że Mahomet za swojego życia osobiście poprowadził swoich wyznawców do 78 bitew, z których tylko jedna miała charakter obronny.

Studia nad Koranem, świętą księgą tej religii pokoju (która jest traktowana przez muzułmanów jako dosłowne objawienie słów Allaha) wskazują, że jest to raczej podręcznik nietolerancji i wojny, aniżeli boskie wskazówki dobrotliwego Boga, mówiącego jak żyć w braterstwie i pokoju.

Koran 2:216 „ Przepisana wam jest walka, chociaż jest wam nienawistna. Być może, czujecie wstręt do jakiejś rzeczy, choć jest dla was dobra. Być może, kochacie jakąś rzecz, choć jest dla was zła. Bóg wie, ale wy nie wiecie!" [ 1 ]

Koran 8:65 „O proroku! Pobudzaj wiernych do walki! Jeśli wśród was jest dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeśli jest stu wśród was, to oni zwyciężą tysiąc niewiernych, ponieważ oni są ludźmi, którzy nie rozumieją." [ 2 ]  

Czyny przemawiają głośniej niż słowa. Od chwili swego powstania islam był ruchem przemocy. Przemoc między muzułmanami i wobec nie-muzułmanów była stałą praktyką. W momencie śmierci Mahometa walka o władzę między jego uczniami rozpoczęła niezliczone mordy i wojny. Ta religia pokoju nigdy nie doświadczyła pokoju wśród swoich ani nie dała światu ani chwili pokoju rzucając swoje armie do krajów bliskich i odległych.

Pobieżny przegląd codziennych wiadomości pokazuje wyznawców tej religii pokoju zaangażowanych w niewyobrażalne akty zamachów i morderstw na całym świecie. Nie ma powodu ich tu wymieniać. Jednak islamiści mają gotową odpowiedź: islam nie jest za to odpowiedzialny — powiadają. To tylko grupka radykałów, która popełnia te czyny w imię swoich politycznych i ekonomicznych interesów. Mamy wierzyć, że samobójcy, którzy codziennie eksplodują swoje pasy z dynamitem w tłumie na bazarze, wśród żałobników na pogrzebie, czy w meczecie, robią to wyłącznie z powodów osobistych?

Niezależnie od tego wszystkiego, niedawny raport FBI szacuje, że z 2000 meczetów w Stanach Zjednoczonych w 10% naucza się dżihadu. Witaj religio pokoju w trakcie swej inwazji na wolny kraj, by zmienić go w kraj poddaństwa. To raport FBI, agencji znanej ze swoich tendencji do politycznej poprawności, zgodnej zresztą ze skłonnościami całej amerykańskiej administracji.

Populacja muzułmanów w Ameryce gwałtownie wzrasta  zarówno poprzez przyrost naturalny jak i przez wzrost nawróceń w więzieniach. Uwzględniając chociażby tylko zasady prawdopodobieństwa, część tych muzułmanów musi być pod wpływem kaznodziei dżihadu i nieść misję okrucieństwa oraz zniszczenia. Ilu dżihadystów trzeba było do zniszczenia wież WTC? Wystarczył jeden major Nidal Hasan, by zabić 13 osób i ranić 29 w nagłym szale muzułmańskiej misji pokojowej.

Muzułmańscy apologeci mają różne odcienie. Są tu głęboko wierzący, którzy nie przestają nas przekonywać. Wierzą, że islam i jego zasady są właściwą odpowiedzią. Nieważne czy inni postrzegają je jako złe, czy dobre. Są tu również wynajęci rzecznicy, którzy podobnie jak prawnik broni mordercy na wszystkie sposoby, robią to po prostu dlatego, że za to im płacą. To jest ich zawód. Możemy nie lubić ani jednych, ani drugich, ale daje się ich zrozumieć.

Trudniej poradzić sobie z tymi, który albo z powodu swojej ignorancji, albo źle pojętego poczucia sprawiedliwości, czy wielokulturowości, uparcie powtarzają, że islam jako taki nie jest zły, że w Koranie nie ma więcej gwałtów niż w Biblii, i że umiarkowani muzułmanie, którzy stanowią zdecydowaną większość, są dobrymi ludźmi i powinni coś zrobić z przestępczą mniejszością. Ci ludzie idą nawet o krok dalej i nas, którzy ostrzegamy przed islamem jako takim, nazywają podżegaczami do nienawiści.

Jednak określenie „umiarkowany muzułmanin" jest iluzją stworzoną w pobożnych życzeniach ludzi dobrych, ale zagubionych. Dżihadyści, będący tzw. mniejszością, to są prawdziwi muzułmanie. Ci dżihadyści nienawidzą owych umiarkowanych muzułmanów tak samo jak nienawidzą niewiernych. I to nieodmiennie właśnie te małe grupy, ta radykalna mniejszość, ostatecznie dominuje uległą i obojętną większość. W historii mamy pełno dowodów wspierających taką tezę.

Jedynym standardem powinna tu być prawda, naga prawda. Żadne dosładzanie, żadnej politycznej poprawności, żadnych wynajętych rzeczników, zamiatających pod dywan muzułmańskie zagrożenie, które istnieje już dość długo i rozszerzając się na cały świat wyrządza ludzkości coraz więcej krzywd.

Kto zatem powinien tu prosić o przebaczenie? Muzułmanin, jakbyśmy go nie nazwali, jest muzułmaninem. Jest rzeczą ludzką wzywanie każdego muzułmanina, aby zrzucił swoje kajdany islamu i zajął należne mu/jej miejsce w szeregu ludzi wolnych i naprawdę pragnących pokoju na świecie.

Tekst oryginału.

Freedom of Iran, 16 listopada 2009

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (5)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Koran, tłumaczenie Józef Bielawski.
[ 2 ] ibidem.

« Islam   (Publikacja: 26-11-2009 )

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Amil Imani
Amerykański dziennikarz i publicysta urodzony w Iranie i działający na rzecz demokracji w Iranie oraz w innych krajach muzułmańskich.
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 7  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Anachronizm oskarżenia o apostazję
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 6964 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365