|
|
 |
Prawo » Prawa Człowieka
Moralne i polityczne ugruntowanie praw człowieka Autor tekstu: Adam Gałamaga
Gdy ktoś
powołuje się dzisiaj na prawa człowieka, to z reguły ma na myśli ich konkretne
kodyfikacje prawne, a w szczególności Powszechną Deklarację Praw Człowieka
ogłoszoną przez ONZ 10 grudnia 1948 roku. Wielu ludzi zdecydowanie popiera
postulaty w niej zawarte uznając, że są one racjonalne i warte realizacji. Prawo
do życia, prawo do uczciwego procesu sądowego czy do wolnego wybrania zawodu
wydają się dla wielu ludzi oczywiste, a pogwałcenie tych praw często budzi
sprzeciw. Można powiedzieć, że prawa człowieka są uznawane ogólnie za „dobrą
rzecz", pod którą można się bez wahania podpisać. Niektórym takie
postawienie sprawy jednak nie wystarcza, chcą oni bowiem dokładnie wiedzieć,
jaki ontologiczny status mają tego typu prawa, i na ile można je uznać za
rzeczywiste.
Ładnie sformułowane żądania skierowane do władzy państwowej to z pewnością
„dobra rzecz", ale dla wielu stanowią one jedynie listę pobożnych życzeń. Mogę
uznać (jak wielu ludzi to czyni) prawo do uczciwego procesu sądowego za coś
niewątpliwie słusznego, kierując się własnym interesem lub myśląc przy tym o bliskich mi osobach. Na ile jednak prawa człowieka (jak w tym przypadku) mogą
się odnosić do wszystkich ludzi bez wyjątku
[ 1 ], i czy tego typu „prawa" są ze względu na swój charakter już zawsze częścią prawa
stanowionego czy może przede wszystkim ideami, pozostanie niejasne. Poszczególne
tezy jak na przykład o „przyrodzonej godności", równości ludzi, wolności
jednostki czy zakazie niewolnictwa także zmuszają w końcu do filozoficznej
spekulacji. Pojawia się w ten sposób potrzeba ugruntowania praw człowieka,
którego należałoby dokonać abstrahując od poszczególnych przypadków,
indywidualnych życzeń i emocjonalnych odruchów. Innymi słowy, jeżeli prawa
człowieka mają być koncepcją poważną, to wymagają one solidnego uzasadnienia. W literaturze na ten temat pojawiają się przede wszystkim dwie możliwości:
uzasadnienie moralne oraz uzasadnienie polityczne.
W moralnym ujęciu prawa człowieka wychodzi się albo od rzeczywiście
istniejącego i obowiązującego w społeczeństwie zbioru wartości moralnych czy
też norm regulujących życie społeczne, bądź też od postulowanych wartości
moralnych. Pierwsza możliwość jest problematyczna, bowiem wówczas prawa
człowieka otrzymują odmienną definicję w różnych kulturach. Trudność tego
podejścia jest widoczna w trwającej od lat debacie na temat tak zwanego
esencjalizmu, to znaczy na temat kwestii tego, na ile formułowane na Zachodzie
prawa człowieka ze swoim uniewersalistycznym charakterem mogą być „przenoszone" w odniesieniu do ludzkich potrzeb i zdolności na inne kultury bez uwagi na
istniejące lokalne tradycje.
[ 2 ] Z drugiej strony można argumentować, że pomimo kulturowych różnic istnieje coś
takiego jak „obiektywna" moralność bądź moralna zgoda (np. wobec wartości życia
ludzkiego) pomiędzy narodami czy cywilizacjami. Może przy tym chodzić o faktycznie istniejącą moralność albo też o moralność postulowaną, jak czynią to
religie światowe ze swoim uniwersalistycznym pojęciem wartości.
[ 3 ]
Ponieważ prawa człowieka często uznawane są dzisiaj za moralne powody dla
pozytywno-prawnych uregulowań, to można powiedzieć, że próby moralnego
uzasadnienia nie straciły na aktualności. Koncepcja uniwersalnie obowiązującej
moralności opartej o równe poszanowanie w ujęciu John Locke’a (podobnie jak
wiele innych koncepcji opartych o prawo naturalne) nie jest jeszcze odłożona do
lamusa, jak chcieliby tego zwolennicy naturalizmu. To właśnie uniwersalny
charakter praw człowieka — a zatem idea bezwyjątkowego ich obowiązywania
niezależnie od tego, kim jest dana osoba, i niezależnie od okoliczności, w których się ona znajduje -, sprawia, że uzasadnienie moralne jest tak
atrakcyjne. Systematyczny problem argumentu moralnego polega jednak na tym, że
prawa człowieka i prawa moralne mają innych adresatów, ponieważ są związane z różnymi zobowiązaniami. Prawa człowieka odnoszą się do państwa, które ma za
zadanie je zrealizować, prawa moralne natomiast odnoszą się do indywidualnych
osób i ich wzajemnego traktowania. Można powiedzieć, że prawa człowieka mają
charakter polityczny, natomiast prawa moralne charakter etyczny.
To oznacza, że rozpatrywać należy oba rodzaje praw odrębnie: odpowiednio w filozofii politycznej oraz w filozofii moralności.
W ten sposób można dojść do wniosku, że prawa człowieka powinny być ugruntowane
politycznie, a nie moralnie. W politycznej koncepcji postulaty praw człowieka są
podnoszone w samym dyskursie politycznym — mają one swoje miejsce w samorządności politycznych wspólnot. „Autorem" praw człowieka nie jest tutaj
pojedynczy podmiot moralny, ale kolektywny podmiot polityczny. Jest przy tym
niejasne, czy nie należałoby mówić w tym kontekście raczej o prawach
obywatelskich niż o prawach człowieka, jest bowiem jedną z cech praw człowieka,
że są one uprzednie wobec prawa stanowionego.
[ 4 ]
U Habermasa prawa podstawowe jako prawo stanowione nie są po prostu
odzwierciedleniem moralnych praw. Normatywność procesu politycznego nie jest
wywiedziona z moralności, ponieważ w moralności i polityce chodzi właśnie o różne podmioty.
Jeżeli prawa człowieka mają swoje miejsce w samorządności politycznych wspólnot,
to sama ich deklaracja jest rozumiana jako akt demokratycznej praktyki. Teza ta
może prowadzić do poglądu, że państwowa suwerenność może być tylko wówczas
respektowana przez inne kraje, gdy władza państwowa jest wyrazem takiej
samorządności. Argumentem na korzyść tego poglądu jest przeświadczenie, iż
wolny, tzn. samorządny naród (w sensie kolektywu politycznego) nie pozwoli się
dobrowolnie pozbyć praw człowieka. W tym miejscu można jednak wnosić, iż
totalitarne państwa również powoływały się na zasadę demokratycznej
samorządności (jak w przypadku III Rzeszy) a przy tym naruszyły poważnie prawa
człowieka. W ten sposób prawa człowieka i demokracja mogą się okazać niemalże
przeciwstawne.
Związek praw człowieka z demokracją można rozpatrywać na wielu płaszczyznach.
Można argumentować, że prawa człowieka mają charakter uprzedni, i że istnieją
one niezależnie od demokracji.
[ 5 ]
Demokracja może być rozumiana jako treść praw człowieka (w sensie ideowym), a także (w sensie kodyfikacji prawnej) jako jeden z punktów katalogu tych praw.
Może ona być także postrzegana jako instrument praw człowieka, który ma pomóc w ich realizacji na świecie. Dla wspomnianego Jürgena Habermasa demokracja jest
pewnego rodzaju medium praw człowieka: są one możliwe dopiero dzięki
demokratycznej procedurze. Prawa człowieka są w tym ujęciu jednocześnie
założeniem, jak i rezultatem demokracji. Habermas twierdzi, że „nawet jeśli
prawa człowieka mają silne moralne uzasadnienie, to nie mogą one zostać
suwerenowi niejako narzucone w paternalistyczny sposób. Idea prawnej autonomii
obywateli wymaga przecież, by adresaci prawa mogli się jednocześnie postrzegać
za jego autorów. Tej idei zaprzeczałaby okoliczność, gdy demokratyczny
ustawodawca konstytucji zastałby prawa człowieka jako coś takiego jak moralne
fakty, aby je jedynie potem uczynić pozytywnymi".
[ 6 ]
U Jürgena Habermasa prawa człowieka oraz demokracja są pojęciowo ze sobą
związane i należy je postrzegać jako wynikające z tego samego źródła.
Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy to
moralne czy polityczne przesłanki oferują lepszą możliwość uzasadnienia praw
człowieka — oba podejścia mają swoje korzyści i wady. Związek praw człowieka z demokracją, zarysowany w tym tekście na przykładzie Habermasa, jest równie
złożoną kwestią, co sprawia, że we współczesnej filozofii politycznej pojawiają
się wciąż to nowe impulsy na ten temat.
[ 7 ]
Przypisy: [ 1 ] To, że prawa człowieka
odnoszą się do każdego człowieka z osobna, sprawia, że równość jednostek wobec prawa
oraz równość ludzi wobec siebie jest główną charakterystyką tej koncepcji.
Naruszenie zasady równości jest dlatego najjaskrawszym naruszeniem praw
człowieka w ogóle. Sama teza o równouprawnieniu i podobieństwie ludzi wymaga
jednak uzasadnienia. Problematyczny jest sam fakt, że w niektórych kulturach
równość ludzi ma ze względu na hierarchiczny charakter społeczeństwa negatywne
konotacje. [ 2 ] Zob.:
Martha Nussbaum: Human Functioning and Social Justice. In Defense of
Aristotelian Essentialism, w: Political Theory 20 (1992), s. 202-246. [ 3 ] Jürgen Habermas wskazuje
na ten argument zauważając, że "negatywne obowiązki uniwersalistycznej
moralności opartej na sprawiedliwości (...) są zakotwiczone we wszystkich
kulturach oraz szczęśliwie korespondują z prawnie sprecyzowanymi standardami
(...)", Konstitutionalisierung des Völkerrechts und die Legitimationsprobleme
einer verfassten Weltgesellschaft, w: Rechtsphilosophie im 21.
Jahrhundert, wyd. przez Winfried
Brugger, Frankfurt nad Menem 2008, s. 360-379, tu: s. 375. [ 4 ] Joshua Cohen, filozof
polityczny z uniwersytetu Stanforda, wymienia pięć najważniejszych cech praw
człowieka: universality (uniwersalność), non-juridification (ponadprawny
charakter), urgency (nagłość), fidelity (ścisłość), open-endedness (możliwość
dodania dalszych praw do listy). Zob. Joshua Cohen: Is
there a Human Right to Democracy?, URL: http://pgj.stanford.edu/publications/21328,
S. 226. W zależności od tego, jak długi jest katalog praw człowieka bądź
też lista ich cech, rozróżnia się pomiędzy maksymalistycznymi i
minimalistycznymi koncepcjami praw człowieka. [ 5 ] Tak między innymi Frank
Michelman: "Już ze względów pojęciowych mają prawa człowieka niezależną od
demokracji, abstrakcyjną i ogólną treść", Brauchen Menschenrechte eine
demokratische Legitimation?, w: Recht auf Menschenrechte.
Menschenrechte, Demokratie und internationale Politik,
wyd. przez Hauke Brunkhorst, Frankfurt nad Menem 1999, s. 52-65, tu: s. 54-55. [ 6 ] Jürgen
Habermas: Die Einbeziehung des Anderen. Studien zur politischen Theorie,
Frankfurt nad Menem 1996, s. 301. [ 7 ] Zob. inne publikacje Habermasa, m.in.:
Faktizität und Geltung. Beiträge zur Diskurstheorie des Rechts und des
demokratischen Rechtsstaats, Frankfurt nad Menem 1994; Zeit der
Übergänge. Kleine politische Schriften IX, Frankfurt nad Menem 2001; Der
gespaltene Westen. Kleine politische Schriften X, Frankfurt nad Menem 2004.
Zbiór tekstów na ten temat w j.
niemieckim można znaleźć w: Brunkhorst, Hauke (wyd.): Recht auf
Menschenrechte.
Menschenrechte, Demokratie und internationale Politik,
Frankfurt nad Menem 1999.
Polecam także publikacje w j. angielskim: Griffin, James: On Human Rights,
Oxford 2007; Hongju Koh, Harold (wyd.): Deliberative Democracy and Human
Rights, New Haven 1999. « Prawa Człowieka (Publikacja: 30-01-2010 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 7110 |
 |