Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.862.712 odwiedzin
Ponad 1073 autorów napisało
dla nas 5688 tekstów.
Zajęłyby one 22099 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 2135 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
(..) przecież żadnych świadectw o istnieniu Abrahama poza przekazem z Księgi Rodzaju nie ma. Nie ma powodu do odrzucenia poglądu, że cały cykl Abrahamowy (..) jest zbiorem mitów.
« Społeczeństwo  
Rozlewisko [1]
Autor tekstu: Andrzej Koraszewski

Amerykański socjolog Ernest Sternberg, który na co dzień zajmujący się socjologią miasta, opublikował długi esej, który już wzbudził liczne reakcje, a zapewne to dopiero początek. Esej pod tytułem: Purifying the World: What the New Radical Ideology Stands For opublikowany został przez czasopismo „Orbis". Prezentacja tego eseju stanowiła dla mnie pewien problem. Niechętnie odchodziłem od sformułowań Autora i większość mojego tekstu to mniej lub bardziej wybrane cytaty z liczącego 25 stron tekstu.

Jak czytamy w streszczeniu:

"Na przestrzeni ostatnich dekad byliśmy świadkami formowania się nowej ideologii, która łączy ruch społeczny walczący przeciw Imperium Globalnego Kapitalizmu. Kontrolowane przez amerykański militaryzm i międzynarodowe korporacje, w zmowie z syjonizmem, Imperium Globalnego Kapitalizmu zatruwa środowisko i niszczy kultury. Jego obalenie przyniesie nową erę społecznej sprawiedliwości, nienaruszający równowagi ekologicznej rozwój, w którego rezultacie różne kultury będą harmonijnie współżyły na naszym globie. Czy jest to totalitarna ideologia? Przykłady komunizmu i faszyzmu pokazują, że miłośnicy odnowienia ludzkości nie ograniczają się do abstrakcyjnych idei. Muszą również wskazać wroga ludzkości, który jest przyczyną wszelkiego cierpienia. Wyposażone w kozła ofiarnego, różne środowiska mogą osiągnąć wewnętrzną solidarność przez rytuał wspólnie rzucanych klątw."

Zdawać by sie mogło, że wiek XX na długo przekreślił tęsknoty do jakichkolwiek ideologii totalitarnych. A jednak — jak pisze Ernest Sternberg — jesteśmy świadkami rodzenia sie ogólnoświatowego, nie-religijnego ruchu, opartego na proroctwach odrodzenia ludzkości, przewidywanych apokaliptycznych katastrofach oraz prezentacjach ich alternatywy. Podobnie jak jej poprzedniczki, również ta idea ma swoją intelektualną formułę, która w prostych słowach pozwala określić kto okrada świat, przedstawić temu złu wspaniałą przyszłość, która wyeliminuje zło, pociągając swoją wizją wykluczonych i wyalienowanych do działania na rzecz radykalnych zmian.

Tę nową ideologię najłatwiej opisać prezentując listę przeciwników po drugiej stronie barykady. Kapitalistyczny monolit, którego twarzą jest gospodarczy liberalizm, wielkie korporacje, nowoczesne technologie i oczywiście wychylający się zza każdego krzaka Żydzi. Trudniej opisać do czego ta ideologia zachęca. Nowy świat będzie czysty i dobry, lepszy niż ten oparty na demokracji, będzie bliżej nieokreśloną demokracją bezpośrednią, w której głos każdego będzie się naprawdę liczył, znikną granice, a społeczności będą koordynowały swoje działania za pośrednictwem szlachetnych organizacji pozarządowych.

Wygląda to na sentymentalne wyobrażenia gimnazjalisty, ale już dziś miliony ludzi przyjmują ten dogmat i podporządkowują mu swój mechanizm selekcji informacji o świecie. Ten dogmat staje się inspiracją dla fanatycznego oddania i ofiarności.

Czy ten ruch jest zaledwie awangardą jakiegoś reżimu, który dopiero gdzieś się wyłoni? Ku czemu on zmierza? Szukając odpowiedzi na to pytanie Ernest Sternberg przywołuje opinię Bernarda-Henriego Lévy, wywodzącego się z lewicy francuskiego filozofa i popularnego publicysty, który pisze o „Zombi-lewicy" lub „Nowym Barbarzyńcy", lewicy przeżartej dogmatem, że żyjemy w czasach apokalipsy, która musi być przezwyciężona przez dążenie do świetlanego, sprawiedliwego świata, który zastąpi, obecny, brudny, wyzyskujący ład zżerający ludzkość. [ 1 ]

Ci Nowi Barbarzyńcy widzą przed sobą złowieszczą, ogólnoświatową strukturę władzy: panującą nad światem władzę rządów, korporacji militarno-gospodarczych- prawniczych- oświatowych i medialnych, które wytwarzają i narzucają światu jego nieszczęścia. Ponieważ ten wróg jest zbyt wielki i bezkształtny, zdaniem Le'vy’ego nienawiść nowych ideologów musi być skierowana na coś bardziej konkretnego. Tym bardziej konkretnym wrogiem są Stany Zjednoczone oraz wróg mniejszy ale bardziej demoniczny — Izrael.

Sternberg zwraca uwagę na to, że podobną myśl prezentuje Nick Cohen. Cohen pisze, iż niezależnie od wszystkich swoich grzechów, cnotą lewicy był jej zdecydowany opór przeciw faszyzmowi. Jednak po całkowitym załamaniu się socjalizmu i po ujawnieniu masowych zbrodni komunistów, zagubieni lewicowcy stracili wszystko z wyjątkiem swojej nienawiści do kapitalistycznego Zachodu. Co więcej, po rozpoczęciu wojny w Iraku lewica weszła w okres „wyzwolenia ciemności". Jej czołowi przedstawiciele z lubością zaczęli negować udokumentowane ludobójstwo w Bośni, odwracać uwagę od ludobójstwa w Sudanie, powielać teorie o żydowsko-syjonistycznym ogólnoświatowym spisku, ignorować masowe naruszanie praw człowieka w Trzecim Świecie i usprawiedliwiać nawet najbardziej brutalne rządy teokratyczno-faszystowskie, jeśli tylko krytykują Stany Zjednoczone i kapitalizm. Nowa lewica po prostu nie uznaje żadnych zbrodni, jeśli nie można winą za nie obciążyć kapitalistycznego Zachodu. [ 2 ]

Inny badacz, John Fonte z Huston Institute, określa ten ruch jako „nowych postępowców" lansujących ideę „postdemokracji". Cechą charakterystyczną tego ruchu jest zdaniem Johna Fonte jej oparcie na organizacjach pozarządowych (NGO), które nie muszą się rozliczać przed wyborcami, nie muszą zabiegać o obiektywność, dążą do ustanowienia ponadnarodowych praw zmierzających do podważenia konstytucyjnego ładu Stanów Zjednoczonych. [ 3 ]

Szukając adekwatnej nazwy dla tego nowego ruchu Sternberg powraca do Jürgena Habermasa, który w 1968 roku ukuł termin „lewicowy faszyzm" dla określenia lewicowych radykałów, gotowych na ograniczenie wolności słowa, na usprawiedliwienie zbrodni Stalina i wychwalających stosowanie przemocy przeciw kapitalistycznemu państwu. Swoistą wariacją tego terminu są określenia w rodzaju koalicja „czerwono-brunatno-zielonych", gdzie mówiąc o zielonych mamy na myśli radykalnych „ekologów" lub radykalnych islamistów. Kolory się czasem zmieniają, kontekst pozostaje jako synteza ekstremy. Czasami spotykamy się z nazwą „alterglobaliści", eko-socjaliści, ruch na rzecz pokoju i sprawiedliwości i temu podobne.

Ta nowa ideologia wydaje sie dopiero wyłaniać i formować z różnych marginalnych ruchów ludzi raczej ambitnie wyobcowanych niż ekonomicznie wykluczonych. W samych Stanach Zjednoczonych mamy dziś setki organizacji pod znamiennymi nazwami takimi jak: „grupa na rzecz pokoju i sprawiedliwości", „centrum pokoju", „zieloni", „zielona lewica", „solidarność i globalna sprawiedliwość".

Kontaktują się ze sobą głównie za pomocą internetu, ale ich spotkania „w realu" przybierają coraz większe rozmiary. W 2007 roku na spotkanie aktywistów tych ruchów w Atlancie przybyło ponad 10 tysięcy osób. Na tego typu spotkaniach widzimy pewien charakterystyczny zestaw haseł: klimat, zdrowa żywność, precz z genetycznie modyfikowaną żywnością, zamknąć więzienia, Palestyna, prawa imigrantów, feminizm, konsumpcjonizm.

Ulotki nieodmiennie demaskują i ujawniają PRAWDĘ. Ujawnianie całej prawdy (która jest przez nami ukrywana) oraz wezwania do sprawiedliwości i do walki powtarzają się tu na wszystkie sposoby.

Na Światowym Forum Społecznym w Brazylii w styczniu 2009 roku (jeśli wierzyć samym organizatorom) było 113 tysięcy uczestników ze 114 krajów reprezentujących 5800 organizacji, a imprezę obsługiwało 2700 dziennikarzy. We wspólnej deklaracji końcowej o celach tego ruchu czytaliśmy m. in.:

...aby przezwyciężyć kryzys, z którym się borykamy, i ruszyć tak szybko jak to możliwe w kierunku zbudowania pozytywnej alternatywy, która pozwoli na pozbycie się kapitalistycznego systemu i patriarchalnej dominacji.

Coraz częściej poparcie dla tego ruchu pojawia się ze strony głów państw. Na spotkaniu w Brazylii przemawiał Hugo Chavez, uderzające w pulpit książką Noama Chomsky’ego niczym Chruszczow swoim butem w ONZ-cie.

Sternberg nawiązuje do słów Hanny Arendt, która opisywała mechanizm rodzenia się idei totalitarnej oferujący konstrukcje logiczne pozwalające wcisnąć postrzegany świat w pewną wizję historii, w której dekadencka przeszłość zmierza ku zagładzie i która pokazuje jak chwila obecna otwiera możliwość radykalnej zmiany i zbudowania idealnej przyszłości. Ideolodzy nowego ruchu postrzegają się jako herosi, na których barkach spoczywa przyszłość całej ludzkości.

Ideologiczna indoktrynacja pozwala uniknąć kłopotów związanych ze złożonością, i niepewnością przydając światu bardziej wyrazistych kolorów i umożliwiając abstrahowanie od wszystkiego, co mogłoby tę jednoznaczną wizję świata postawić pod znakiem zapytania. (Widzieliśmy to w przypadku marksistowskich intelektualistów przez dziesiątki lat odmawiających zaakceptowania wszelkich informacji o czystkach, ludobójstwie, masowym głodzie i gułagach.)

Totalitarne ideologie dostarczają wizji świata, dają poczucie bycia po moralnie słusznej stronie i pozwalają każdemu uczestnikowi ruchu przemawiać w imieniu całej ludzkości.

Sternberg przywołuje słowa Emilio Gentile’a, który zwraca uwagę, że zarówno komunizm, jak i faszyzm, odrzucając z pogardą tradycyjne religie, nadają sakralny status swoim ziemskim ideom, takim jak „naród", „rasa" czy „proletariat" , podnosząc je do rangi etycznych dogmatów mających porządkować ład społeczny. Te nadrzędne idee mobilizują tak wielką cześć i oddanie, że mogą prowadzić do poświęcenia dla nich własnego życia. [ 4 ]

Przekonanie o uczestnictwie w zbawiennej misji generuje również nienawiść do przeciwników, nienawiść legitymizującą skrajną przemoc w imię nie tyle królestwa bożego na ziemi, co świetlanej przyszłości. Aby stworzyć nową cywilizację i zniszczyć pasożytnicze elity, przemoc jest konieczna.


1 2 Dalej..
 Zobacz komentarze (37)..   


 Przypisy:
[ 1 ] Sternberg odwołuje się tu do książki: Benard-Henri Lévy, Left in Dark Times: A Stand Against the New Barbarism (NY: Random House, 2008).
[ 2 ] patrz: Nick Cohen, What's Left? How the Left Lost It's Way (London: Harper Perennial, 2007)
[ 3 ] John Fonte, "Liberal Democracy vs. Transnational Progressivism: The Future of the Ideological Civil War Within the West,'' "Orbis", Summer 2002.
[ 4 ]  patrz: Emilio Gentile, ''The Sacralization of Politics: Definitions, Interpretations and Reflections on the Question of Secular Religion and Totalitarianism,'' w Totalitarian Movements and Political Religions Vol. 1, No. 1 (Summer 2000), pp. 18-19.

« Społeczeństwo   (Publikacja: 02-02-2010 )

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Andrzej Koraszewski
Były dziennikarz BBC (także wiceszef polskiej sekcji) i współpracownik paryskiej "Kultury". Z Racjonalistą współpracuje od września 2004 r. Zastępca redaktora naczelnego Racjonalisty.
 Strona www autora
 Numer GG: 2098433

 Liczba tekstów na portalu: 351  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 11  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Perypatetyk w sieci
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7119 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365