Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
45.706.786 odwiedzin
Ponad 1073 autorów napisało
dla nas 5683 tekstów.
Zajęłyby one 22081 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Które państwo stanowi największe zagrożenie dla pokoju?
Iran
Korea Północna
Chiny
Palestyna
Afganistan
Rosja
Inne
  

Oddano 1547 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Książka "Racjonalisty"
Zuzanna Niemier - Iluzje
Zuzanna Niemier - Uciekinierzy

Złota myśl Racjonalisty:
Jednym z najbardziej odpychających skutków ubocznych mieszania dobra moralnego z "duchowością" jest fakt, iż umożliwia to ogromnej liczbie ludzi zwykłe wałkonienie się kosztem cudzej ofiarności i pracy, ukrywane pod niewypowiedzialnie świętą (..) maską pobożności i głębi moralnej.
 Felietony i eseje » Felietony, bieżące komentarze

Amnesty International i Cageprisoners
Autor tekstu: Gita Sahgal

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Dziś rano „Sunday Times" opublikował artykuł o związku Amnesty International z grupą, która popiera talibów i propaguje idee islamskiej prawicy. Zacytowano mnie w tym artykule, kiedy wyrażałam zaniepokojenie bardzo widocznymi związkami Amnesty z byłym więźniem Guantanamo Moazzamem Beggiem. Uważam, że Amnesty International naraża swoją reputację przez stowarzyszanie się z Beggiem, który przewodzi organizacji Cageprisoners, aktywnie propagującą idee i ludzi islamskiej prawicy.

Kilka godzin po publikacji tego artykułu dostałam informację, że Amnesty zawiesiła mnie w pracy.

Przychodzą takie momenty, choć zdarzają się rzadko, kiedy wielka organizacja musi zapytać: jeśli okłamujemy siebie samych, to czy może wymagać prawdy od innych? Bowiem dla obrony standardu naszych wystąpień w sprawie tortur, protestu najmocniejszego i najgłębiej zakorzenionego w międzynarodowych konwencjach o prawach człowieka, Amnesty International upiększyła historię i poglądy polityczne byłego więźnia Guantanamo Moazzama Begga i zupełnie nie potrafiła zrozumieć charakteru jego organizacji Cageprisoners.

Tragedia polega na tym, że niezbędne potępienie tortur zostało w sposób niewybaczalny połączone z nadaniem politycznej legitymacji osobom i organizacjom należącym do islamskiej prawicy.

Zawsze sprzeciwiałam się nielegalnemu przetrzymywaniu i torturowaniu muzułmanów w Guantanamo Bay podczas tak zwanej Wojny z Terrorem. Byłam przerażona i wstrząśnięta traktowaniem ludzi takich jak Moazzem Begg i osobiście mu to powiedziałam. Głośno sprzeciwiałam się próbom usprawiedliwiania przez rządy "torture lite".

Nie chodzi tu o wolność opinii Moazzama Begga ani o jego prawo do głoszenia swoich poglądów-już korzysta z tych praw w takim stopniu, w jakim powinien. Chodzi o fundamentalną kwestię — by ruch na rzecz praw człowieka zachowywał obiektywny dystans od grup i idei, które są oddane systematycznej dyskryminacji i w zasadniczy sposób podminowują uniwersalność praw człowieka. Podniosłam tę kwestię z powodu mojej wiary w prawa człowieka dla wszystkich.

Wysłałam do kierownictwa dwa memoranda z szeregiem pytań o to, czy rozważano charakter naszych powiązań z Moazzamem Beggiem i jego organizacją, Cageprisoners. Nie dostałam żadnej odpowiedzi na moje pytania. W ramach Amnesty było wiele głosów, że niewłaściwejest nawiązywanie partnerstwa z Beggiem. Amnesty stworzyła wrażenie, że Begg jest nie tylko ofiarą pogwałcenia praw człowieka, ale także obrońcą praw człowieka. Mówiło to wielu moich bardzo szanowanych kolegów, każdy z wielką wiedzą w swojej dziedzinie ekspertyzy. Wszystkie te głosy zostały zlekceważone.

W wyniku mojej rozmowy z „Sunday Times" Amnesty International oznajmiła, że rozpoczęła dochodzenie wewnętrzne. Przyszedł czas na domaganie się publicznych odpowiedzi i pokazania, że istnieje społeczne żądanie, obejmujące także członków Amnesty International, przywrócenia prawości tej organizacji i przypomnienia jej o jej fundamentalnych zasadach.

Od ponad trzech dziesięcioleci prowadzę kampanię na rzecz praw człowieka, bronię praw kobiet i mniejszości etnicznych, bronię swobody religijnej i praw ofiar tortur i prowadzę kampanie przeciwko nielegalnym zatrzymaniom i represjom państwowym. Sprawę związku Amnesty International z grupami takimi jak grupa Begga systematycznie poruszałam w ramach organizacji. Obecnie zawieszono mnie w pracy za próbę wykonywania moich zadań i wierność misji ochrony i obrony praw człowieka.

Tekst oryginału.

7 lutego 2010

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (14)..   


« Felietony, bieżące komentarze   (Publikacja: 08-02-2010 )

 Wyślij tekst mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Gita Sahgal
Przez wiele lat kierowała sekcją obrony praw kobiet (Gender Unit) w kwaterze głównej Amnesty International w Londynie.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7132 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365