Racjonalista - Strona główna


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
50.819.342 odwiedziny
Ponad 1120 autorów napisało
dla nas 5946 tekstów.
Zajęłyby one 22951 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Naturalni partnerzy społeczni racjonalistów:
feministki
mniejszości religijne
mniejszości seksualne
środowisko naukowe
pastafarianie
inne
żadne z powyższych
  

Oddano 3948 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"
John Diamond - Cudowne mikstury. Podręcznik sceptyka
Jakub Majmurek i Piotr Szumlewicz (red.) - PRL bez uprzedzeń

Złota myśl Racjonalisty:
Nieszczęście jest jedną z najczęstszych sytuacji, w jakich ludzie odwołują się do bogów i przodków.
 Religie i sekty » Islam

Nie mieszajmy religii i polityki, wiara jest sprawą osobistą
Autor tekstu: Ibtihal Al-Khatib

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski

W wywiadzie dla telewizji libańskiej kuwejcka autorka dr Ibtihal Al-Khatib mówi o niebezpieczeństwie mieszania religii i polityki.

Ibtihal Al-Khatib: Pani przedstawiła mnie jako szyitkę, ale ja zawsze przedstawiam się jako Kuwejtka. Nie mówię o mojej wierze publicznie, ponieważ jest to sprawa osobista. Dla mnie jest to kwestia zasady, aby podkreślić prywatną naturę wiary religijnej.

Dziennikarka: Tak myślałam, że będzie pani przeciwna temu, żeby panią określać jako szyitkę, czy mogę zatem używać określenia 'muzułmanka', a więc ani szyitka, ani sunnitka.

Ibtihal Al-Khatib: Nie. Po prostu Kuwejtka. [...] Państwo powinno zaakceptować wszystkie religie. Egipt, Liban Kuwejt, ludzie różnych wyznań żyją w tych krajach i powinni móc czuć się w tym samym stopniu obywatelami, chrześcijanie, muzułmanie, niewierzący...

Dziennkarka: Czy pani kraj dyskryminuje pani religię?

Ibtihal Al-Khatib: Jeśli prawo jest religijne, wówczas tak, zdecydowanie. Dyskryminuje twoje przekonania religijne, jeśli nie zgadzają się one z wyznaniem dominującym. Dlatego właśnie zawsze podkreślam, i jest to dla mnie kwestia zasad, że nie określam się wyznaniem, gdyż to jest sprawa między mną a Stwórcą. Przedstawiam się wyłącznie jako Kuwejtka.

Dziennkarka: Oczywiście respektuję pani opinię.

Dziennikarka: Dlaczego domaga się Pani zbadania działań Hezbollahu?

Ibtihal Al-Khatib: Sądzę, że dochodzenie powinno być zainicjowane przez sam Hezbollah i raczej przez ludzi, którzy go popierają, aniżeli przez jego przeciwników. Gdybym poniosła straty w tej wojnie, nawet uważając, że zwyciężyłam, powinnam zbadać błędy oraz to jak mogliśmy uniknąć ofiar w ludziach, strat materialnych, i tak dalej. Tego nie zrobiono. Zamiast tego świętowano zwycięstwo. Ogłoszono święte zwycięstwo i rozdawano cukierki. [...]

Raport Eliyahu Winograda przedstawił izraelskie straty i bardzo szanuję takie podejście, chodzi mi tu o sposób działanie, a nie o to, że było to zrobione przez Izrael — ponieważ odpowiedzialność za własne czyny jest podstawą sukcesu. Jeśli ktoś mówi, że ten raport gloryfikował Izrael, powiedziałabym, że to nonsens. Była to prawdziwa, szczegółowa analiza, zmierzająca do skorygowania przyszłych działań. Hezbollah powinien zrobić to samo. [...]

Byłam przekonana, że decyzje podjęte przez Hezbollah były błędne, że były niezgodne z interesem Libanu jako państwa. Było tak, jakby Hezbollah był państwem w państwie. [...]

Ibtihal Al-Khatib: Każdy odwołujący się do religii ruch oporu przeraża mnie, ponieważ motywacja religijna wyklucza wszystkie inne podejścia. [...]

Proszę spojrzeć na Europę, te wszystkie ich krucjaty i czysto chrześcijańskie ruchy zmierzające do wyzwolenia krajów i rozpowszechnienia chrześcijaństwa. Wszystkie te ruchy prowadziły do rozlewu krwi i niczego nie przyniosły. Ruchy religijne...

Dziennikarka: Z czyjej winy tak jest?

Ibtihal Al-Khatib: Tak jest kiedy religijne przekonania biorą górę nad polityką. [...]

Dla przykładu, Hamas jest motywowany przez religię. Jest przekonany, że muzułmanie muszą ostatecznie zwyciężyć i że Żydzi zostaną rozgromieni. W jaki sposób Izrael i Hamas mogą prowadzić dialog? Tu nie ma miejsca na dialog.

Odnosi się to również do Izraela. Izrael jest rasistowskim krajem, ponieważ został zbudowany na fundamencie żydowskiej religii. Być może dziś jest w tym kraju świeckie podejście i próby separacji… Ich początki jednakże były żydowskie. To wzajemne zarzynanie nigdy się nie skończy. [...]

Europa jest tu najlepszym przykładem. Prowadzili religijne wojny przez stulecia, aż w końcu nawet Kościół zorientował się, że to do niczego nie prowadzi. Zawsze powtarzam, są dwie rzeczy, do których nie można ludzi zmusić: wiara i miłość. Nie możesz zmusić kogoś, żeby cię kochał, lub, żeby w coś wierzył, albo nie wierzył.

Kościół zdał sobie z tego sprawę i ograniczył swoją rolę do kazań, do przewodnictwa duchowego i moralnego, ale został odseparowany od polityki. Europa ustabilizowała się dopiero, kiedy Kościół został odseparowany od polityki. To pozwoliło Europejczykom zjednoczyć się mimo religijnej różnorodności.

Dziennikarka: Ale…

Ibtihal Al-Khatib: Proszę mi pozwolić dokończyć. Dziś muzułmanie i ludzie innych religii szukają schronienia w Europie. Czują się tam bezpieczniejsi i bardziej stabilni niż w swoich własnych, muzułmańskich krajach. Emigrują do miejsc, gdzie jest praca, gdzie jest wolność słowa, a nawet wolność wyznania, której nie ma w ich własnych krajach.[...]

Ludzie, którzy są prześladowani w swoich krajach — czy to ekonomicznie, czy ze względu na swoje wyznanie — emigrują do krajów tak zwanego „niewiernego Zachodu", żeby mieć swobodę ekonomiczną, społeczną, a nawet swobodę praktyk religijnych. To jest najlepszy dowód na to co mówię. Ludzie sądzą, że nawołuję do separacji religii i społeczeństwa, czyli, że chcę, aby religii nie było w społeczeństwie. Było by to naiwnością.[...]

Dziennikarka: Czy pani jest zwolenniczką pokoju z Izraelem?

Ibtihal Al-Khatib: To bardzo drażliwe pytanie. Zamierzam o tym pisać w moim następnym artykule w związku z rozmową, którą miałam z moim ojcem. Powiedziałam mu, że powinniśmy prowadzić ten dialog już teraz. Palestyńczycy umierają od stu lat i być może przyszedł czas na dialog, tak aby społeczeństwo palestyńskie mogło się odbudować, aby ich dzieci mogły żyć i studiować i miały lepsze perspektywy niż to niekończące się zabijanie.

Dziennikarka: Czy sądzi pani, że Izraelczycy mogliby zaakceptować dialog, przecież oni również uznają zasadę odwoływania się do przemocy?

Ibtihal Al-Khatib: No cóż, oni są w chwili obecnej stroną silniejszą, zaś Palestyńczycy są stroną słabszą na scenie międzynarodowej.

Dziennikarka: Więc powinniśmy się poddać?

Ibtihal Al-Khatib: Absolutnie nie. Powinniśmy prowadzić opór, ale w inny sposób. Moim zdaniem, powinniśmy prowadzić opór w bardziej inteligentny sposób.[...]

Spójrzmy na przykład Japonii po drugiej wojnie światowej, kiedy bomby atomowe zostały zrzucone na dwa miasta japońskie. Japonia poddała się oświadczając: przegraliśmy wojnę, Stany Zjednoczone wygrały, nie będziemy chować urazy, nie będziemy żyć obsesją na ten temat. Japonia zaczęła się odbudowywać i dziś jest głównym gospodarczym zagrożeniem Stanów Zjednoczonych . Odbudowała swoją technologię i swoją gospodarkę.

Dziennikarka: Ale Palestyna i Izrael różnią się od Stanów Zjednoczonych i Japonii.

Ibtihal Al-Khatib: To są różne przypadki, ale to co mówię, to że powinniśmy porzucić siłową konfrontację. [...]

Dziennikarka: Dlaczego niektóre kraje arabskie i muzułmańskie odrzucają ideologię szyitów?

Ibtihal Al-Khatib: Sądzę, że przede wszystkim dlatego, że jest to ideologia mniejszości — nie chodzi tu o liczby, ale o siłę polityczną, podobnie jak sunnicka ideologia jest uciskana w Iranie. Ze względu na pomieszanie religii i polityki. Jeśli sunnici są przywódcami szyici są represjonowani, kiedy szyici są przy władzy, sunnici są represjonowani. Te represje prowadzą do destabilizacji, która z kolei prowadzi do rewolucji. Dlatego ten region jest tak niespokojny.

Żeby zobaczyć ten wywiad z napisami w języku angielskim odwiedź MEMRI TV.

MEMRI, Specjalny komunikat Nr 2842, 7 marca 2010

Odwiedź polską stronę MEMRI

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (3)..   


« Islam   (Publikacja: 07-03-2010 )

 Wyślij mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Ibtihal Al-Khatib
Publicystka i wykładowca nauk społecznych na uniwersytecie Kuwejcie.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7185 
Zaloguj jako:  Hasło:   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2010 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365