|
|
 |
« Nauka Złożoność wyjaśniona. Część 15 [1] Autor tekstu: Vinod K. Wadhawan Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
Ewolucja kulturowej złożoności
Zdaniem Lily Tomlin człowiek wynalazł język, żeby
zaspokoić swoją głęboką potrzebę narzekania. Poważniej zaś, uważa się, że
ewolucja języka, mowy jest jednym z czynników przyczynowych szybkiej ewolucji
rozmiaru i możliwości mózgu człowieka. Pojawienie się ludzkiego języka było
wielkim kamieniem milowym w niepowstrzymanej ewolucji złożoności na naszej
planecie i odegrało także rolę w ewolucji ludzkiej świadomości. Poza pojawieniem
się i ewolucją języka w tym artykule omówię memetykę i ekonofizykę (zwaną także
ekonomią fizyczną).
15.1 Wprowadzenie
Ewolucja kulturowa, proces zasadniczo lamarckowski, w którym ewolucja
transformującej natury postępuje poprzez przekazywanie cech nabytych, podobnie
jak ewolucja gwiezdna przed nią nie angażuje żadnego DNA, chemii i być może
mniej doboru niż ewolucja biologiczna. Kultura umożliwia zwierzętom
przekazywanie potomstwu zestawu umożliwiającego przetrwanie drogą niegenetyczną:
informacja zostaje przekazana behawioralnie, z mózgu do mózgu, z pokolenia na
pokolenie, a skutek jest taki, że ewolucja kulturowa działa znacznie szybciej
niż biologiczna.
Eric Chaisson, Cosmic Evolution
Według Richarda Dawkinsa (1989) „większość tego, co jest niezwykłe w człowieku,
można streścić jednym słowem 'kultura'". Oczywiście trzeba rozróżniać między
"kulturą" i „społeczeństwem". "Społeczeństwo odnosi się do rzeczywistej
grupy ludzi i tego, jak organizują oni stosunki społeczne. Kultura (...)
odnosi się do zestawu społecznie przekazywanych informacji" (Barkhow 1989).
Termin „kultura" obejmuje „wszystkie idee, pojęcia i umiejętności, które są dla
nas dostępne w społeczeństwie. Obejmuje naukę i matematykę, stolarstwo i inżynierię, literaturę i uprawę winorośli, system zapisu nutowego, reklamę i teorie filozoficzne — w skrócie, kolektywny produkt ludzkich aktywności i myśli"
(Distin 2005).
15.2 Ewolucja języka
Gdyby nie było mowy, to dobro i zło, prawda i kłamstwo, piękno i brzydota nie
byłyby znane. Mowa czyni to powszechnie znanym. Czcij mowę.
Ćhandogja Upaniszada VII-2-1
Jeśli chodzi o ludzi, język musi być szczytową innowacją ewolucyjną. Jest
kluczowy dla większości tego, co czyni nas wyjątkowymi, od świadomości, empatii i umysłowych podróży w czasie, do symbolizmu, duchowości i moralności.
Kate Douglas
Kiedyś w ciągu ostatnich 100 tysięcy lat, ludzie odkryli język. Innym zwierzętom w pobliżu język ludzki musiał wydawać się dziwnie brzmiącą innowacją, ale
pozwalając na arbitralnie złożone pojęcia, ludzki język pozwolił ludziom na
przetwarzanie informacji w wysoce rozdzielczy sposób. Z kolei rozdzielcza natura
ludzkiego przetwarzania informacji pozwoliła ludziom na współpracę na nowe
sposoby, na tworzenie grup, stowarzyszeń, społeczeństw, przedsiębiorstw i tak
dalej. Niektóre z tych nowych form współpracy okazały się uderzająco skuteczne,
kiedy rozmaite formy rozdzielczego przetwarzania informacji, takie jak
demokracja, komunizm, kapitalizm, religia i nauka nabrały własnego życia,
krzewiąc się i z czasem ewoluując. To właśnie bogactwo i złożoność naszego
wspólnego przetwarzania informacji zaprowadziły nas aż tak daleko.
Seth Lloyd, Programming the Universe
Warto zauważyć, że — na ewolucyjnej skali czasu — zaszła wyjątkowo szybka
ekspansja pojemności mózgu podczas ewolucji jednej z małp
człekokształtnych (trzeciego szympansa?) do Homo sapiens, tj. do nas.
Zdarzyło się to, mimo że genom człowieka jest niesłychanie bliski genomowi
szympansa. Sądzi się, że ewolucja języka, mowy i kultury były jednymi z czynników przyczynowych tej szybkiej ewolucji ludzkiego mózgu. Zobaczmy, w jaki
sposób.
Przed Homo sapiens był Homo heidelbergensis, który także miał dość
duży mózg, ale nie był zbyt dobrym myśliwym. Nawet po dwóch milionach lat
ewolucji nie był w stanie zdobyć ekologicznej dominacji nad innymi zwierzętami.
Sądzi się, że przewaga człowieka powstała z powodu pojawienia się języka. „Żaden
temat nie jest bardziej intrygujący i trudniejszy do konkretnego badania niż
ewolucja języka ale (...) jest to niemal rodzaj szóstego zmysłu, ponieważ pozwala
ludziom uzupełnić ich pięć podstawowych zmysłów informacją zdobytą przez
podstawowe zmysły innych. Widziany w tym świetle język staje się rodzajem
'zmysłu wiedzy', który wspomaga przy konstrukcji nadzwyczaj złożonych modeli
umysłowych, i sam język mógł dostarczyć wystarczających korzyści, by
przeciwważyć koszty ekspansji mózgu" (Klein i Edgar 2002).
Wzmianka o „kosztach ekspansji mózgu" odnosi się tutaj do faktu, że ludzki mózg
pochłania około 20% metabolicznych zasobów ciała i że tkanka mózgowa wymaga 22
razy więcej energii niż porównywalna tkanka mięśniowa w stanie spoczynku.
Deacon (1997) podkreśla dużą różnicę między ludzkim językiem (mówieniem) a różnymi sposobami komunikacji między innymi żywymi stworzeniami. „Chociaż inne
zwierzęta komunikują się ze sobą, przynajmniej wewnątrz tego samego gatunku, ta
komunikacja jedynie bardzo powierzchownie przypomina język — na przykład dzięki
używaniu dźwięków — ale nie znam odpowiedników takich rzeczy jak słowa, tym
mniej rzeczowniki, czasowniki i zdania. Choćby uproszczone".
Deacon (1997) kontynuuje: "Chociaż dzielimy tę samą ziemię z milionami żywych
stworzeń, żyjemy także w świecie, do którego żadne inne stworzenie nie ma
dostępu. Zamieszkujemy świat pełen abstrakcji, niemożliwości i paradoksów...
Opowiadamy historie o naszych rzeczywistych przeżyciach i wymyślamy historie o fikcyjnych przeżyciach, a także używamy tych opowieści do organizowania naszego
życia. W rzeczywistym sensie żyjemy w tym wspólnym, wirtualnym świecie (...) Brama
do tego wirtualnego świata jest otwarta tylko dla nas dzięki ewolucji języka,
ponieważ język nie jest zaledwie sposobem porozumiewania się, jest także
zewnętrznym wyrazem niezwykłego sposobu myślenia — przedstawiania
symbolicznego. Bez symbolizacji cały świat wirtualny jest (...) nieosiągalny:
symboliczne myśli nie są wrodzone, ale rozwijają się przez zinternalizowanie
symbolicznego procesu, który leży u podstaw języka".
Homo Heidelbergensis
miał duży mózg. Ale czy był także wielkim myślicielem symbolami? Prawdopodobnie
nie. Zdaniem Deacona jedna symboliczna innowacja rozpoczęła ko-ewolucję języka i rozmiarów mózgu. Większa moc mózgu dawała w wyniku większą zdolność
symbolizacji, mówienia, myślenia. Efekt kaskadowy prowadził do bardziej
złożonych języków i bardziej złożonych mózgów. Wszystko to jednak wymagało
kontaktów społecznych i wsparcia: „Język jest zjawiskiem społecznym (...)
Stosunek między językiem a ludźmi jest symbiotyczny".
Deacon śledzi ewolucję społecznej złożoności zakładając, że wcześni ludzie we
dwójkę wychowywali dzieci. Ponieważ ich zmysł węchu nie był zbyt ostry (co
obniża rolę sygnalizowania chemicznego przez feromony) między mężczyznami i kobietami wyewoluowały inne typy sygnałów seksualnych. To był początek ewolucji
komunikacji społecznej jako rodzaju hormonu społecznego.
Dostępność żywności jest — poza seksem — głównym czynnikiem determinującym
przetrwanie gatunku. Samce musiały współpracować na polowaniu. Raz jeszcze cytat z Deacona: „Samce muszą polować wspólnie; samice nie mogą polować z powodu ich
ciągłych obciążeń rozrodczych; niemniej upolowane mięso musi dotrzeć do tych
samic, które są najmniej zdolne do zdobycia bezpośredniego dojścia do niego
(tych z młodymi), jeśli ma to być niezbędna żywność". Muszą więc dostarczać je
samce, a do tego potrzeba wiązania się w stałe pary.
Wynikiem tej potrzeby polowania w grupie była ewolucja struktury społecznej
implikująca symbolizacyjne rozwiązanie problemu przetrwania. Jest tak, ponieważ
symboliczne odnośniki, jak również mówienie i myślenie, są zasadniczo społecznej
natury. Oczywiście równolegle szła ewolucja narządu mowy (krtani).
Iskanie
Według Robina Dunbara „Jednym z najważniejszych sposobów okazywania sobie wzajem
uczuć przez sprzymierzonych naczelnych jest iskanie. Iskanie nie tylko usuwa
wszy i inne pasożyty skórne, ale jest także kojące. Naczelne zamieniają iskanie w walutę społeczną, której mogą używać kupując przysługi od innych naczelnych.
Iskanie zabiera jednak bardzo dużo czasu i im większa grupa, tym więcej czasu
zwierzęta spędzają na wzajemnym iskaniu. Na przykład dżelady brunatne żyją na
sawannach Etiopii w grupach liczących przeciętnie 110 osobników i muszą spędzać
dwadzieścia procent swojego dnia na wzajemnym iskaniu… Gdybyśmy chcieli budować
więzy w naszych grupach liczących 150 osób, tak jak to robią naczelne, wyłącznie
przez iskanie, musielibyśmy spędzać 40 do 45 procent naszego całego dnia na
iskaniu".
Naczelne na sawannie musiały także znajdować
pożywienie i dlatego tak duża inwestycja czasu w iskanie spowodowałaby nie
dającą się utrzymać równowagę między pracą a przetrwaniem. Język wyłonił się
jako lepszy sposób budowania więzi.
Ewolucja gatunku mówiącego
słowami
Ludzie zaczęli od dźwięków językowych, stopniowo rozwijając słownictwo. Istnieją
jednak poważne granice tego, jak wiele można mieć dźwięków, które nadal dają się
odróżnić. Następnym krokiem w ewolucji języka było zestawianie razem dźwięków w specyficzne sekwencje, a mianowicie słowa. Mówiący słowami gatunek miał w naturalny sposób przewagę ewolucyjną.
Następnym poziomem ewoluującej złożoności były zdania ze składnią. Mózg
powiększał się równolegle do rozumienia i pamiętania słów, składni, gramatyki i zdań. (Zimmer 2001): „Język bez składni ma przewagę nad językiem ze składnią,
kiedy jest tylko niewiele wydarzeń do opisania. Powyżej pewnego progu złożoności
jednak składnia odnosi sukces. Kiedy dzieje się wiele rzeczy i chodzi o wielu
ludzi lub wiele zwierząt, wygrywa mówienie zdaniami (...) Coś w życiu naszych przodków
stało się złożone i wymagało złożonego sposobu wyrażania się (...) Jak pokazali Dunbar i inni, silnym kandydatem na tę złożoność jest ewoluujące życie społeczne
hominidów".
Ta społeczna ewolucja złożoności jest przewagą,
jaką ludzie mają nad innymi zwierzętami. Mają oni zdolność wprowadzenia i rozszerzania złożoności w życie społeczne, zaś rozwój języka jest zarówno
przyczyną, jak i skutkiem tej zdolności. Jak powiedziała Kate Douglas (2005): „W
pewnym sensie język jest ostatnim słowem ewolucji biologicznej. Jest tak
dlatego, że ta osobliwa innowacja ewolucyjna pozwala tym, którzy ją posiadają,
wyjść poza ramy czysto biologiczne. Posiadając język nasi przodkowie byli w stanie tworzyć własne środowisko — nazywamy je teraz kulturą — i adaptować się
do niego bez potrzeby zmian genetycznych".
1 2 3 Dalej..
« Nauka (Publikacja: 09-03-2010 )
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 7192 |
 |