 |
Chcesz wiedzieć więcej? Zamów dobrą książkę. Propozycje Racjonalisty: | | |
  |
|
|
 |
Światopogląd » Etyka świecka
Dziesięcioro przykazań [2] Autor tekstu: Christopher Hitchens
 Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
X
Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego
twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła,
ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
Jest kilka szczegółów, które powodują, że to przykazanie budzi chyba najwięcej
wątpliwości. Pomijając wiele dowcipów o tym, czy jest w porządku pożądanie żony bliźniego
twego nadaremno, musisz także tutaj zauważyć, jak przy przykazaniu o szabacie, że jest ono adresowane do klasy posiadającej sługi i własność. Co
więcej, zestawia ono żonę z resztą dobytku (a w owej epoce, mogło na dodatek
brzmieć „żon bliźniego twego").
Zauważ także, że żaden konkretny akt nie zostaje tu uznany za albo
obowiązkowy (szabat), albo zabroniony (krzywoprzysięstwo). Zamiast tego jest to
pierwsze, ale nie ostatnie wprowadzenie w Biblii pojęcia "myślo-zbrodni". W zasadzie mówi ci się: nawet o tym nie myśl. (Jezus z Nazaretu w Nowym
Testamencie idzie o krok dalej, oznajmiając że pożądając w sercu już popełniłeś
grzech cudzołóstwa. Równie dobrze mógłbyś pójść na całego, bo i tak zostaniesz
powieszony lub ukamieniowany. Mądrzy ustawodawcy wiedzą, że błędem jest ogłaszanie praw, których żadną miarą
nie da się przestrzegać.
Są tu dalsze zastrzeżenia. Z „lewicowego" punktu widzenia, czy rzeczywiście
moralne jest
zakazywanie uważanie zysków bogaczy za nieuczciwie zdobyte lub żądania
sprawiedliwszego podziału bogactwa? Z „prawicowego" punktu widzenia, dlaczego
ambicja i pragnienie dóbr jest niegodziwe? I czy zawiść nie jest wielkim bodźcem
do naśladowania i współzawodnictwa? Uczestniczyłem kiedyś w debacie na te tematy z rabinem Haraldem Kushnerem, autorem pocieszającej książki Kiedy złe rzeczy
zdarzają się dobrym ludziom [ 1 ] i powiedział mi, że istnieje uczony argument
talmudyczny, midrasz, utrzymujący, iż bliźni w tym kontekście znaczy
bezpośredni sąsiad z pobliskiego domu. Zresztą istnieją przekonujące argumenty,
że „bliźni" w większość Biblii znaczy tylko „inny Żyd". Wydaje się jednak
marnowaniem przykazu, jeśli ma on być ograniczony tylko do Kowalskich albo do
Semitów.
Z tego przeglądu wyłania się, co następuje: Dziesięcioro Przykazań wywodzi się z etyki sytuacyjnej. Mają wszystkie objawy autorstwa człowieka i improwizacji pod
naciskiem. Są adresowane do nomadycznego plemienia, którego główna gospodarka
opierała się na prymitywnym rolnictwie i którego bogactwo jest czasami liczone w ludziach, jak również w zwierzętach. Są również adresowane do grupy, której
obiecano ziemię i stada innych ludzi: Amalekitów i Midianitów i innych, których
Bóg nakazał zabijać, gwałcić, brać w niewolę i wyniszczyć. I to także jest
ważne, ponieważ na każdym kroku swojej mozolnej podróży przypomina się
Izraelitom, by przestrzegali praw nie dlatego, że są one słuszne, ale tylko
dlatego, że doprowadzą ich do podboju (ziemi, która — tak się składa — jest jedyną
częścią Bliskiego Wschodu, na której nie ma żadnej ropy naftowej).
Jak to przycinać i jak to poprawiać? Numery jeden do trzech można po prostu
wyrzucić, ponieważ nie mają nic wspólnego z moralnością i nie są niczym innym
jak długim przeczyszczaniem gardła drażliwego dyktatora. Sam strach przed
niewidzialną władzą nie jest zdrową podstawą etyki. Związany z tym zakaz rzeźby i sztuki figuratywnej także powinien zostać zniesiony. Numer cztery mógłby
zostać, chociaż okresy odpoczynku nie są właściwie imperatywem etycznym i są
podyktowane w równym stopniu względami praktycznymi co nakazem niebieskim. Numer
czwarty, z usuniętymi zbędnymi wersami pierwszym, trzecim i czwartym (w żaden
sposób nie mogą one odnosić się do nie-Żydów) sugeruje przynajmniej, że istnieją
prawa obok obowiązków. Dla milionów ludzi przez tysiące lat szabat był nudnym
brzemieniem obowiązków i ścisłego trzymania się przepisów zamiast dniem swobody i rekreacji. Doprowadziło to także do absurdalnej hipokryzji, która wydaje się
traktować Boga jak głupka: On nie zauważy, jeśli zrobimy nasze windy tak, by
zatrzymywały się na każdym piętrze, żeby pobożny Żyd nie musiał naciskać guzika.
To jest szkodliwe i naciągane.
Jeśli chodzi o numer piąty, jak najbardziej, szanujmy starszych, ale dlaczego
brak tam zakazu maltretowania dzieci? (Nieposłuszeństwo ze strony dzieci karane
jest śmiercią według Księgi Kapłańskiej 20:9, tylko kilka wersów powyżej nakazu
kary śmierci dla homoseksualistów.) Okrutne albo niegrzeczne dzieci to koszmar,
ale okrutny lub brutalny rodzic może dokonać nieskończenie więcej szkód.
Niemniej w długiej i wyczerpującej liście zakazów rodzicielski sadyzm lub
zaniedbywanie ani razu nie jest potępione. Notatka adresowana na Synaj: proszę uzupełnić
ten brak.
Numer sześć: zauważmy, że systemy stworzone przez zwykłych ludzi poradziły sobie
lepiej ze zróżnicowaniem skali moralnej zabicia człowieka. Notatka na ten sam
adres:
Jesteś moralnym Absolutem, prawda? Jeśli tak, to co z biednymi, zmasakrowanymi Midianitami?
Numer siedem: No dobrze, jeśli musisz, ale czy poligamia jest cudzołóstwem? A także, czy natura ludzka nie mogła być stworzona w nieco większej zgodności z trwałą monogamią? Po co stwarzać ludzi z pożądaniem w sercach? A zresztą, co z gwałtem? Wydaje się bardzo usilnie rekomendowany wraz z ludobójstwem,
niewolnictwem i dzieciobójstwem w Księdze Liczb 31:1-18, a z pewnością stanowi
raczej skrajną wersję seksu pozamałżeńskiego.
Numery osiem i dziewięć: godne podziwu. Krótkie i na temat z użytecznym niuansem w kluczowym słowie „przeciw".
Numer 10: krzywdzi kobiety czyniąc je własnością, a także wymaga nieustannego
niebiańskiego podsłuchu prywatnych myśli. Przykazanie złowrogie i despotyczne,
ponieważ nie można go przestrzegać, co czyni grzeszników z bardzo nawet dobrych
ludzi.
Próbuję jak umiem nie patrzeć na sprawy poprzez soczewkę późniejszej wiedzy. Tylko Wszechmocny może przeglądać wszystko sub specie aeternitatis: z punktu widzenia wieczności. Należy także unikać kulturowego i historycznego
relatywizmu: nie ma sensu retroaktywnie nakazywać Dzieciom Izraela, by rozwinęły
teorię chorobotwórczych zarazków (w celu uniknięcia błędnego uznawania zaraz za
karę boską) lub rozumiały astronomię (żeby nie robić głupich przepowiedni i przechwałek na podstawie planet i gwiazd). Niemniej, jeśli myślimy o złu, które
dzisiaj nęka ludzkość i które jest dziełem człowieka, nie zaś natury, bylibyśmy
moralnie głusi i ślepi, gdybyśmy nie mieli silnych uczuć w sprawie ludobójstwa,
niewolnictwa, gwałtu, maltretowania dzieci, represji seksualnej, przestępstw
białych kołnierzyków, bezmyślnego niszczenia świata naturalnego oraz ludzi,
którzy bardzo głośno paplają przez komórkę w restauracjach. (A jeszcze problem
ludzi, którzy równocześnie popełniają samobójstwo i morderstwo, wrzeszcząc „Bóg
jest wielki": czy wzywają oni imienia Bożego nadaremno, czy nie?)
Trudno traktować siebie z wystarczającą powagą, by zaczynać zdanie biblijnymi
słowami „Nie będziesz". Każdy jednak może zmobilizować wystarczającą pewność
siebie, żeby powiedzieć: Nie potępiaj ludzi na podstawie ich
przynależności etnicznej lub koloru skóry. Nigdy nie używaj ludzi jako
prywatnej własności. Gardź tymi, którzy używają przemocy lub groźby przemocy w stosunkach seksualnych. Ukryj twarz i szlochaj, jeśli ośmielisz się skrzywdzić
dziecko. Nie potępiaj ludzi za ich wrodzoną naturę — dlaczego Bóg miałby
stworzyć tak wielu homoseksualistów, tylko po to, by ich torturować i niszczyć?
Bądź świadomy, że także jesteś zwierzęciem i zależysz od natury, więc myśl i działaj zgodnie z tym. Nie wyobrażaj sobie, że możesz uniknąć osądu,
jeśli rabujesz ludzi tylko za pomocą fałszywych broszur zamiast grożąc nożem.
Wyłącz tę cholerną komórkę — nie masz pojęcia jak nieważna dla nas jest
twoja rozmowa. Oskarż wszystkich dżihadystów i krzyżowców, że są tym kim są:
psychopatycznymi zbrodniarzami o paskudnych urojeniach. Bądź gotów wyrzec się
każdego boga i każdej religii, jeśli jej święte przykazania zaprzeczają
któremukolwiek z powyższych. Krótko mówiąc: nie połykaj swojego kodeksu
moralnego ani w formie tabliczek, ani tabletek.
Tekst oryginału.
1 2
Przypisy: [ 1 ] Verbinum, Warszawa 1993, przekład
Małgorzata Koraszewska. « Etyka świecka (Publikacja: 22-05-2010 Ostatnia zmiana: 29-05-2010)
Christopher Hitchens Brytyjski pisarz i dziennikarz mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych. Autor słynnej książki "Bóg nie jest wielki". Należy do czołówki tzw. "nowych ateistów". Liczba tekstów na portalu: 4 Pokaż inne teksty autora Najnowszy tekst autora: Drodzy koledzy niewierzący | Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl.
Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie,
bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w
kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.str. 7312 |
 |