Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
71.079.602 odwiedziny
Ponad 1158 autorów napisało
dla nas 7410 tekstów.
Zajęłyby one 27010 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Podniesienie wieku emerytalnego
Jest konieczne teraz
Jeszcze nie jest potrzebne
Nie jest potrzebne
  

Oddano 2709 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Polacy potrafią się wykończyć sami, bez pomocy ościennych mocarstw.
 Światopogląd » Etyka świecka

Dziesięcioro przykazań [2]
Autor tekstu:

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

X

Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego. Jest kilka szczegółów, które powodują, że to przykazanie budzi chyba najwięcej wątpliwości. Pomijając wiele dowcipów o tym, czy jest w porządku pożądanie żony bliźniego twego nadaremno, musisz także tutaj zauważyć, jak przy przykazaniu o szabacie, że jest ono adresowane do klasy posiadającej sługi i własność. Co więcej, zestawia ono żonę z resztą dobytku (a w owej epoce, mogło na dodatek brzmieć „żon bliźniego twego").

Zauważ także, że żaden konkretny akt nie zostaje tu uznany za albo obowiązkowy (szabat), albo zabroniony (krzywoprzysięstwo). Zamiast tego jest to pierwsze, ale nie ostatnie wprowadzenie w Biblii pojęcia "myślo-zbrodni". W zasadzie mówi ci się: nawet o tym nie myśl. (Jezus z Nazaretu w Nowym Testamencie idzie o krok dalej, oznajmiając że pożądając w sercu już popełniłeś grzech cudzołóstwa. Równie dobrze mógłbyś pójść na całego, bo i tak zostaniesz powieszony lub ukamieniowany. Mądrzy ustawodawcy wiedzą, że błędem jest ogłaszanie praw, których żadną miarą nie da się przestrzegać.

Są tu dalsze zastrzeżenia. Z „lewicowego" punktu widzenia, czy rzeczywiście moralne jest zakazywanie uważanie zysków bogaczy za nieuczciwie zdobyte lub żądania sprawiedliwszego podziału bogactwa? Z „prawicowego" punktu widzenia, dlaczego ambicja i pragnienie dóbr jest niegodziwe? I czy zawiść nie jest wielkim bodźcem do naśladowania i współzawodnictwa? Uczestniczyłem kiedyś w debacie na te tematy z rabinem Haraldem Kushnerem, autorem pocieszającej książki Kiedy złe rzeczy zdarzają się dobrym ludziom [ 1 ] i powiedział mi, że istnieje uczony argument talmudyczny, midrasz, utrzymujący, iż bliźni w tym kontekście znaczy bezpośredni sąsiad z pobliskiego domu. Zresztą istnieją przekonujące argumenty, że „bliźni" w większość Biblii znaczy tylko „inny Żyd". Wydaje się jednak marnowaniem przykazu, jeśli ma on być ograniczony tylko do Kowalskich albo do Semitów.

Z tego przeglądu wyłania się, co następuje: Dziesięcioro Przykazań wywodzi się z etyki sytuacyjnej. Mają wszystkie objawy autorstwa człowieka i improwizacji pod naciskiem. Są adresowane do nomadycznego plemienia, którego główna gospodarka opierała się na prymitywnym rolnictwie i którego bogactwo jest czasami liczone w ludziach, jak również w zwierzętach. Są również adresowane do grupy, której obiecano ziemię i stada innych ludzi: Amalekitów i Midianitów i innych, których Bóg nakazał zabijać, gwałcić, brać w niewolę i wyniszczyć. I to także jest ważne, ponieważ na każdym kroku swojej mozolnej podróży przypomina się Izraelitom, by przestrzegali praw nie dlatego, że są one słuszne, ale tylko dlatego, że doprowadzą ich do podboju (ziemi, która — tak się składa — jest jedyną częścią Bliskiego Wschodu, na której nie ma żadnej ropy naftowej).

Jak to przycinać i jak to poprawiać? Numery jeden do trzech można po prostu wyrzucić, ponieważ nie mają nic wspólnego z moralnością i nie są niczym innym jak długim przeczyszczaniem gardła drażliwego dyktatora. Sam strach przed niewidzialną władzą nie jest zdrową podstawą etyki. Związany z tym zakaz rzeźby i sztuki figuratywnej także powinien zostać zniesiony. Numer cztery mógłby zostać, chociaż okresy odpoczynku nie są właściwie imperatywem etycznym i są podyktowane w równym stopniu względami praktycznymi co nakazem niebieskim. Numer czwarty, z usuniętymi zbędnymi wersami pierwszym, trzecim i czwartym (w żaden sposób nie mogą one odnosić się do nie-Żydów) sugeruje przynajmniej, że istnieją prawa obok obowiązków. Dla milionów ludzi przez tysiące lat szabat był nudnym brzemieniem obowiązków i ścisłego trzymania się przepisów zamiast dniem swobody i rekreacji. Doprowadziło to także do absurdalnej hipokryzji, która wydaje się traktować Boga jak głupka: On nie zauważy, jeśli zrobimy nasze windy tak, by zatrzymywały się na każdym piętrze, żeby pobożny Żyd nie musiał naciskać guzika. To jest szkodliwe i naciągane.

Jeśli chodzi o numer piąty, jak najbardziej, szanujmy starszych, ale dlaczego brak tam zakazu maltretowania dzieci? (Nieposłuszeństwo ze strony dzieci karane jest śmiercią według Księgi Kapłańskiej 20:9, tylko kilka wersów powyżej nakazu kary śmierci dla homoseksualistów.) Okrutne albo niegrzeczne dzieci to koszmar, ale okrutny lub brutalny rodzic może dokonać nieskończenie więcej szkód. Niemniej w długiej i wyczerpującej liście zakazów rodzicielski sadyzm lub zaniedbywanie ani razu nie jest potępione. Notatka adresowana na Synaj: proszę uzupełnić ten brak.

Numer sześć: zauważmy, że systemy stworzone przez zwykłych ludzi poradziły sobie lepiej ze zróżnicowaniem skali moralnej zabicia człowieka. Notatka na ten sam adres: Jesteś moralnym Absolutem, prawda? Jeśli tak, to co z biednymi, zmasakrowanymi Midianitami?

Numer siedem: No dobrze, jeśli musisz, ale czy poligamia jest cudzołóstwem? A także, czy natura ludzka nie mogła być stworzona w nieco większej zgodności z trwałą monogamią? Po co stwarzać ludzi z pożądaniem w sercach? A zresztą, co z gwałtem? Wydaje się bardzo usilnie rekomendowany wraz z ludobójstwem, niewolnictwem i dzieciobójstwem w Księdze Liczb 31:1-18, a z pewnością stanowi raczej skrajną wersję seksu pozamałżeńskiego.

Numery osiem i dziewięć: godne podziwu. Krótkie i na temat z użytecznym niuansem w kluczowym słowie „przeciw".

Numer 10: krzywdzi kobiety czyniąc je własnością, a także wymaga nieustannego niebiańskiego podsłuchu prywatnych myśli. Przykazanie złowrogie i despotyczne, ponieważ nie można go przestrzegać, co czyni grzeszników z bardzo nawet dobrych ludzi.

Próbuję jak umiem nie patrzeć na sprawy poprzez soczewkę późniejszej wiedzy. Tylko Wszechmocny może przeglądać wszystko sub specie aeternitatis: z punktu widzenia wieczności. Należy także unikać kulturowego i historycznego relatywizmu: nie ma sensu retroaktywnie nakazywać Dzieciom Izraela, by rozwinęły teorię chorobotwórczych zarazków (w celu uniknięcia błędnego uznawania zaraz za karę boską) lub rozumiały astronomię (żeby nie robić głupich przepowiedni i przechwałek na podstawie planet i gwiazd). Niemniej, jeśli myślimy o złu, które dzisiaj nęka ludzkość i które jest dziełem człowieka, nie zaś natury, bylibyśmy moralnie głusi i ślepi, gdybyśmy nie mieli silnych uczuć w sprawie ludobójstwa, niewolnictwa, gwałtu, maltretowania dzieci, represji seksualnej, przestępstw białych kołnierzyków, bezmyślnego niszczenia świata naturalnego oraz ludzi, którzy bardzo głośno paplają przez komórkę w restauracjach. (A jeszcze problem ludzi, którzy równocześnie popełniają samobójstwo i morderstwo, wrzeszcząc „Bóg jest wielki": czy wzywają oni imienia Bożego nadaremno, czy nie?)

Trudno traktować siebie z wystarczającą powagą, by zaczynać zdanie biblijnymi słowami „Nie będziesz". Każdy jednak może zmobilizować wystarczającą pewność siebie, żeby powiedzieć: Nie potępiaj ludzi na podstawie ich przynależności etnicznej lub koloru skóry. Nigdy nie używaj ludzi jako prywatnej własności. Gardź tymi, którzy używają przemocy lub groźby przemocy w stosunkach seksualnych. Ukryj twarz i szlochaj, jeśli ośmielisz się skrzywdzić dziecko. Nie potępiaj ludzi za ich wrodzoną naturę — dlaczego Bóg miałby stworzyć tak wielu homoseksualistów, tylko po to, by ich torturować i niszczyć? Bądź świadomy, że także jesteś zwierzęciem i zależysz od natury, więc myśl i działaj zgodnie z tym. Nie wyobrażaj sobie, że możesz uniknąć osądu, jeśli rabujesz ludzi tylko za pomocą fałszywych broszur zamiast grożąc nożem. Wyłącz tę cholerną komórkę — nie masz pojęcia jak nieważna dla nas jest twoja rozmowa. Oskarż wszystkich dżihadystów i krzyżowców, że są tym kim są: psychopatycznymi zbrodniarzami o paskudnych urojeniach. Bądź gotów wyrzec się każdego boga i każdej religii, jeśli jej święte przykazania zaprzeczają któremukolwiek z powyższych. Krótko mówiąc: nie połykaj swojego kodeksu moralnego ani w formie tabliczek, ani tabletek.

Tekst oryginału.


1 2 

 Zobacz także te strony:
Christopher Hitchens i Stephen Fry kontra katolicy
 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Rozsądnie o globalnym ociepleniu
Uświadamianie dzieci

 Dodaj komentarz do strony..   Zobacz komentarze (26)..   


 Przypisy:
[ 1 ]  Verbinum, Warszawa 1993, przekład Małgorzata Koraszewska.

« Etyka świecka   (Publikacja: 22-05-2010 Ostatnia zmiana: 29-05-2010)

 Wyślij mailem..   dodajdo      
Wersja do druku    PDF    MS Word

Christopher Hitchens
Brytyjski pisarz i dziennikarz mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych. Autor słynnej książki "Bóg nie jest wielki". Należy do czołówki tzw. "nowych ateistów".

 Liczba tekstów na portalu: 4  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Drodzy koledzy niewierzący
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 7312 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2012 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365