Polskie geny
Autor tekstu:

Spis treści:
5000 lat temu. Zapaść neolityczna Europy i ekspansja kultur nadwiślańskich
3300 lat temu. Kolaps epoki brązu i rozkwit kultury łużyckiej
1500 lat temu. Plaga Justyniańska i ekspansja Słowian
666 lat temu. Czarna Śmierć i rozkwit Rzeczypospolitej
Odporność zbiorowa
Bałtycka mutacja CCR5

*

Jednym z fenomenów związanych z naszym położeniem jest złota polska jesień zwana babim latem, czyli falą jesiennego ciepła, która nadaje naszej jesieni niepowtarzalny urok. Mediewista Henryk Samsonowicz użył tego zjawiska, by opisać okres schyłku średniowiecza w Polsce. Jego głośna rozprawa Złota jesień polskiego średniowiecza nawiązuje zarazem do tytułu głośnej pracy zachodniej historiografii Jesieni średniowiecza Huinzigi — i podkreśla, że na tle Europy, schyłek średniowiecza był dla Polski okresem wyjątkowo dobrym. Podłożem owego zjawiska był fakt, że Polska została najmniej dotknięta przez pandemię Czarnej Śmierci, w efekcie czego stworzyła wyjątkowy projekt Rzeczypospolitej. Jako wymowną ilustrację owego zjawiska, Samsonowicz pokazuje w swojej publikacji wyjątkowo korzystny obraz demograficzny Polski na tle Europy: podczas kiedy w okresie „jesieni średniowiecza" Polska podwoiła swoją populację, kraje zachodnie ledwie ją utrzymały:



W swoim poprzednim tekście dowodziłem, że wyjaśnianie tego fenomenu za pomocą położenia na uboczu szlaków handlowych, małego zaludnienia czy większej liczby kotów — jest całkowicie błędne. Wskazałem dowody, że wpływ na to mogły mieć natomiast zwyczaje higieniczne oraz dietetyczne.

Dla pełni obrazu trzeba jeszcze wziąć pod uwagę czynnik genetyczny, który jest dziś podstawowym elementem wyjaśniania „anomalii geograficznych" w ekspansji chorób zakaźnych.

Przy obecnej pandemii koronawirusa w ten właśnie sposób wyjaśnia się duże różnice w przebiegu choroby w różnych regionach tego samego kraju (np. duże różnice w poszczególnych regionach Chin czy Włoch). Na łamach Journal of Virology amerykańscy naukowcy wskazują, że stać mogą za tym różnice w antygenach leukocytalnych HLA (rodzaj „agencji kontrwywiadu immunologicznego"): indywidualny HLA, haplotyp i pełna zmienność genotypu prawdopodobnie wpływają na zdolność do reagowania na zakażenie SARS-CoV-2. Uważają, że dzięki temu niektóre społeczności są bardziej narażone niż inne. Z kolei chińscy naukowcy donosili, że różnice w podatności na koronawirusa mogą wynikać z różnic ekspresji genu ACE2.

Podobne zależności występują dla wielu innych chorób, np. bakterii gruźlicy, trądu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych czy pasożytów malarycznych.

Znaczenie może mieć także grupa krwi. W przypadku koronawirusa grupa krwi A zwiększa podatność, zaś grupa 0 zmniejsza ją. Tak samo jest w przypadku malarii. Inaczej natomiast w przypadku cholery, gdzie grupa krwi 0 zwiększa podatność na pełnoobjawowy przebieg.

Charakterystyczną cechą ludności Europy Północnej jest mutacja C282Y genu HFE (w Polsce istotna, bo ma ją 8%, najwięcej u Irlandczyków 12%, stąd uważa się to za celtycką mutację), wskutek której organizm wchłania więcej żelaza z pożywienia. Może to prowadzić do choroby zwanej hemochromatozą, lecz daje też określone korzyści: chroni przed anemią z niedoboru żelaza oraz ogranicza rozprzestrzenianie się patogenów w organizmie (może np. ograniczać gruźlicę). Odpowiada ona także za wyższy wzrost oraz długość życia. [ 1 ] Podstawowym, zalecanym dziś leczeniem w przypadku nadmiaru żelaza we krwi jest krwiopust, czyli upust krwi, w dawnej Europie były stosowane jako powszechna praktyka lekarska, obecnie uznane za przejaw ignorancji dawnych medyków, jakkolwiek w przypadku naszego regionu może ona mieć więcej sensu niż przypuszczamy. Jak wykazały badania, osoby, które regularnie, minimum 3 razy do roku oddają krew, są 7-krotnie mniej narażone na ryzyko zawału serca. [ 2 ]

Nasze organizmy dość elastycznie przystosowują się do warunków danego środowiska, także do określonych patogenów z którymi uczą się walczyć i żyć. Bakterie i wirusy z którymi żyjemy w naszych domach są dla nas często mniej groźne niż te w obcych domach. Patogeny naszego kraju są dla nas mniej zjadliwe niż te w krajach obcych. Zarazki naszego kręgu kulturowego są przez nas lepiej oswojone niż kręgów obcych (właśnie dlatego Indianie padali jak muchy od mikrobów najeźdźców, które dla nich samych nie były aż tak groźne a zawleczone do Europy mikroby Indian zrodziły u nas nowe epidemie). Mutacja może wyłączyć taką odporność, ale nie każda.

5000 lat temu. Zapaść neolityczna Europy i ekspansja kultur nadwiślańskich

Odpowiedź na większą odporność wobec dżumy mogą nam dać najnowsze odkrycia archeogenetyki, wedle których pałeczka dżumy może być dla nas bardziej swojska niż nam się wydaje. Czarna Śmierć przyszła wprawdzie z Azji, lecz według naukowców z Uniwersytetu w Gothenburgu [ 3 ], epidemiczna forma Yersinia pestis narodziła się ponad 5 tys. lat temu w środkowoeuropejskiej kulturze trypolskiej, lokującej się na ziemiach dzisiejszej Ukrainy. Miało to miejsce po tym, jak staliśmy się mobilni, dzięki wynalezieniu koła: najstarszy na świecie ślad pojazdu kołowego pochodzi ze świętokrzyskich Bronocic sprzed 5500 lat. Dzięki mobilności środkowoeuropejskie bakterie ekspandowały na ludy sąsiednie i dalsze, co te ciężko musiały odchorować. Badacze uważają, że ta pandemia dżumy sprzed 5 tys. lat doprowadziła do tzw. neolitic decline, czyli zanikania kultur euroazjatyckich ok. 5,4 tys. lat temu. Dawniej uważano, że powodem zapaści neolitycznej były zmiany klimatu, dziś uważa się, że stała za tym bakteria Yersinia pestis, której wektorem roznoszenia był pojazd kołowy.



Pierwsze pramiasta w Europie nie pojawiły się na zachodzie Europy, lecz w naszym regionie — budowała je kultura trypolska

Pokłosiem neolitycznej zapaści była duża ekspansja kultur nadwiślańskich. Powstała ok. 3700 p.n.e. na Kujawach kultura pucharów lejkowatych, która na Śląsku eksploatowała złoża miedzi, dokonała wielkiej ekspansji na Europę Zachodnią, obejmując (dzisiejsze) Szwecję, Danię, Niemcy i Holandię. Jej następczynią została kultura amfor kulistych (3400-2800 p.n.e.) — zrodzona między Wisłą a Łabą, ekspandowała w kierunku południowo-wschodnim, aż po Deltę Dunaju oraz Dniepr:



Doświadczenia zachodnie, wschodnie i południowe spotkały się na ulokowanych po środku ziemiach polskich, dając początek kulturze ceramiki sznurowej (2900-2350 p.n.e.), która objęła już nie tylko Europę zachodnią, ale i wschodnią. Najstarsze wazy kultury ceramiki sznurowej, wyznaczające etap paneuropejski kultury, pochodzą z miejscowości Złota w Małopolsce (2900 p.n.e.), które czasami określane są jako kultura złocka przez swój multikulturowy charakter, łączący wątki kultury pucharów lejkowatych, amfor kulistych oraz z wywodzącej się z kultury Vinča — kultury ceramiki promienistej. [ 4 ] Europa sprzed 4700 lat:



Włoski lingwista Mario Alinei z Uniwersytetu w Utrechcie, autor teorii kontynuacji paleolitycznej, uważał kulturę ceramiki sznurowej za prasłowiańską, lecz jest to pogląd mniejszościowy. Według Jamesa Patricka Mallory’ego, ekspansja kultury ceramiki sznurowej była kluczowym wydarzeniem w dziejach Europy, gdyż rozpowszechniła języki indoeuropejskie i przyniosła rewolucję mleczną. T-13910 to kolejna charakterystyczna dla północnej Europy mutacja: umożliwiła ona naszym przodkom swobodne picie surowego mleka i dała ewolucyjną przewagę: osoby z tą mutacją wydają do 19% więcej płodnego potomstwa, co sprawia, że ten stopień selekcji stał się „jednym z najsilniejszych jak dotąd zaobserwowanych dla dowolnego genu w genomie". [ 5 ] To właśnie w kulturze ceramiki sznurowej owa mutacja była najczęstszą. [ 6 ] Dawniej uważano, że była to kultura nomadów, lecz w osadzie tej kultury z Bronocic odkryto ślady uprawy pszenicy płaskurki, zwyczajnej oraz jęczmienia. [ 7 ]

Dominującą haplogrupą kultury ceramiki sznurowej była R1a1a1. [ 8 ] Narodziny i ekspansja kultury ceramiki sznurowej pozostawiła swój zapis w zakodowanej w naszych genach historii.

3300 lat temu. Kolaps epoki brązu i rozkwit kultury łużyckiej

W epoce brązu miała miejsce kolejna wielka pandemia dżumy, która najpewniej stała za fenomenem zwanym Late Bronze Age collapse (ok. 1200-1150 p.n.e., jakkolwiek za pierwszy jej wybuch uznaje się epidemię wśród Filistynów z 1320 p.n.e.). Yersinia pestis podbiła tym razem Bliski Wschód i Afrykę. W krótkim okresie pięćdziesięciu lat nie tylko opustoszały całe miejscowości, ale i upadły wówczas wszystkie wielkie imperia, w szczególności Imperium Hetytów, Nowe Państwo faraonów oraz królestwo Mykenów. [ 9 ]

U nas tymczasem bujnie rozkwitła wówczas kultura łużycka, która istniała przez następne 700 lat i swoim zasięgiem objęła nie tylko dzisiejszą Polskę, ale i wschodnie Niemcy, Czechy, Słowację oraz zachodnią Ukrainę. Jak pokazały niedawne odkrycia, to właśnie na pograniczu kultury łużyckiej miała miejsce największa bitwa ówczesnej Europy — Bitwa nad Tołężą (1250 p.n.e.), z której zidentyfikowano geny podobne do mieszkańców współczesnej Polski (zob. Pomorska Troja). Według ustaleń duńskich naukowców, wśród wojowników wykazano podobieństwo genetyczne do współczesnych Polaków, Skandynawów oraz Włochów. Zweryfikował to niemiecki naukowiec, który wykazał podobieństwo do Polaków, Szkotów oraz Austriaków. [ 10 ] Punktem wspólnym jest genetyczny wątek polski.

O ile na podstawie aktualnej wiedzy nie możemy stwierdzić jaki etnos wiązał się z kulturą łużycką, czy byli to prasłowianie, jak dowodził Kostrzewski, czy Ilirowie, jak dowodzili Niemcy, czy może coś jeszcze innego. Możemy natomiast stwierdzić, że na ówczesnym pograniczu kultury łużyckiej istniały już prapolskie geny. Nie ma dziś wątpliwości, że istnieje ciągłość genetyczna na ziemiach polskich sięgająca co najmniej epoki brązu, o czym świadczą nie tylko odkrycia spod Tołęży, ale badania mtDNA wskazujące na taką ciągłość przynajmniej 4 tys. lat. [ 11 ] A to daje nam podstawę do wnioskowania o genetycznych uwarunkowaniach podatności na Czarną Śmierć.

Otóż zasięg kultury łużyckiej w nader charakterystyczny sposób pokrywa się z zieloną wyspą Czarnej Śmierci, w czasie której dominowała dżuma węzłów chłonnych, która narodziła się w okresie kultury łużyckiej [Rasmussen et al, 2015]:



Wiele wskazuje na to, że kultura łużycka pozostawiła po sobie mapę genetyczną Europy Środkowej, która bez zasadniczych zmian przetrwała następne 3 tys. lat.

Najczęstszą haplogrupą wśród Polaków jest R1a (57%). Wśród R1a najczęściej występuje u nas R1a1a7 (oznaczana też jako M458), reszta to podgrupy R1a1a1 (M417).

M458 możemy w pewnym uproszczeniu nazwać „polskim genem", gdyż nie tylko jest najczęstsza wśród Polaków, ale i narodziła się w Polsce. [ 12 ]

M458 jest dziś głównym wyróżnikiem-łącznikiem Słowian Zachodnich (Polacy, Czesi, Słowacy i Łużyczanie), choć jest także wyraźnie obecny w zachodniej części Rusi oraz na rubieżach Europy Środkowej (w pasie szlaku od Waregów do Greków).



Mamy zatem trzy korelujące mapy: kultura łużycka, R1a-M458 oraz zielona wyspa Czarnej Śmierci.

Ziemie polskie mogły mieć do czynienia z epidemią dżumy w epoce brązu. Ślady obecności bakterii Yersinia pestis na ziemiach polskich pochodzą z dolnośląskiego Chociwela [ 13 ] — i związane są z kulturą unietycką, która poprzedzała łużycką:



W okresie istnienia kultury łużyckiej miała miejsce kluczowa mutacja pałeczki dżumy. Między 1600 a 950 p.n.e. Yersinia pestis pozyskała gen yMT pozwalający jej przetrwać wewnątrz pchły. Paradoksalnie, mutacja do postaci śmiercionośnej związana była z tym, że bakteria stała się mniej śmiertelna: dawna forma wnikała do krwi i nosiciel szybko umierał, nowa forma zatrzymywana była na węzłach chłonnych i generalnie nie przenikała do krwi, więc nosiciel łatwiej mógł ją rozprzestrzenić (analogicznie jak z koronawirusami: COVID-19 jest groźniejszy, bo nie jest tak śmiertelny jak poprzednie np. MERS i łatwiej ekspanduje). Otworzyło to drogę Pladze Justyniana jak i Czarnej Śmierci.

1500 lat temu. Plaga Justyniańska i ekspansja Słowian

W VI w. miał miejsce kolejny reset Europy. W 536 roku naraz zaczęło się największe globalne ochłodzenie klimatu ostatnich 2 tys. lat, uważane za zimę klimatyczną. Morze Śródziemne przez 18 miesięcy przesłonięte było wielką chmurą. W Europie najmocniej odczuło to południe i wschód. Dziś uważa się, że był to efekt wybuchu wulkanu. Wydarzenie to rozpoczęło pogrom ludności śródziemnomorskiej, którego apogeum przyszło w postaci dżumy. Przy pierwszym zaledwie wybuchu choroby, czyli w latach 541-543, w świecie śródziemnomorskim zmarło 20-22 mln ludzi. Prokopiusz z Cezarei w powstałej wówczas Historii wojen pisze, że z powodu pandemii „nieszczęście ogarnęło cały świat", gdyż „cała rasa ludzka stanęła u progu zagłady". Badania pozwoliły ustalić, że była to Yersinia pestis. To nagłe załamanie demograficzne pozwala wyjaśnić nam dlaczego zarówno Persja jak i Cesarstwo nie mają siły ekonomicznej i zasobów ludzkich do walki z powstającym Kalifatem. Plaga znokautowała Imperium Sasanidów oraz Cesarstwo Bizantyjskie. A precyzyjniej mówiąc: wówczas właśnie upadło Cesarstwo Rzymskie a z jego ruin wyłoniło się Bizancjum. Pandemia Justyniana de facto zakończyła Starożytność.

Bezpośrednią konsekwencją tej pandemii była wielka ekspansja Słowian w Europie Środkowej, czyli ich ekspansja z północy na południe, która rozpoczęła się zaraz po pandemii. O ile dawni badacze sądzili, że wielka ekspansja Słowian miała miejsce znad Dniepru, o tyle genetyka wskazuje na Wisłę. Sławomir Ambroziak na łamach Histmaga pisze: „z wędrówkami Słowian wiążą się w pierwszej kolejności kontrowersje dotyczące ich punktu startowego. Jak bowiem zapewne wszyscy wiemy, interpretując dokładnie te same znaleziska i źródła, jedni badacze są zdania, że Słowianie wyruszyli gdzieś z dorzecza Wisły, podczas gdy ich oponenci, że miejscem wyjścia był raczej górny Dniepr. Analizując jednak wykresy kołowe z ryciny nr 3 pracy Ralpha i Coopa zauważamy, że Serbowie dzielą więcej wspólnych przodków z Polakami, niż Ukraińcami, co wskazuje z większym prawdopodobieństwem na dorzecze Wisły jako na punkt startowy migracji słowiańskiej."

Innymi słowy, mamy do czynienia z kolejną wielką falą ekspansji kultur nadwiślańskich w konsekwencji pandemii.

Arkadiusz Sołtysiak z Instytutu Archeologii UW pisze: „Choć nie ma na to bezpośrednich dowodów, lecz jest bardzo prawdopodobne, że Słowianie nie ucierpieli znacząco z powodu pandemii i z tego powodu stali się proporcjonalnie liczebniejsi w stosunku do ludności Mezji, Tracji i Ilirii." [ 14 ]

Nie tylko i nawet nie tyle północ spadła na południe, co wyludnione południe Europy zaczęło ściągać ludzi z północy. Jak podaje Prokopiusz, w roku 545 cesarz Justynian Wielki, zawarł umowę ze Słowianami w której zobowiązał się „pomóc im ze wszystkich sił w osiedleniu się oraz zapłacić im wielką sumę pieniędzy", by chcieli zamieszkać na ziemiach Cesarstwa.

666 lat temu. Czarna Śmierć i rozkwit Rzeczypospolitej

Tak jak Pandemia Justyniana zakończyła epokę Starożytną, tak Czarna Śmierć zakończyła epokę Średniowiecza. Kolejna pandemia znów doprowadziła do wielkiej ekspansji kultury nadwiślańskiej, tym razem znanej jako sarmacka. Czarna Śmierć uruchomiła bowiem lawinę wydarzeń, w efekcie których Polska z mikrusa Europy (przed pandemią miała 100 tys. km2, a więc wielkość dzisiejszej Islandii), urosła do największego państwa Europy (1 mln km2 w apogeum Złotego Wieku), tworząc według Normana Daviesa „prawie [nową] cywilizację". Wiele wskazuje na to, że analogiczne zjawiska miały miejsce także 5 tys. lat temu, 3,2 tys. lat temu oraz 1,5 tys. lat temu.

Oto Polska tuż przed Czarną Śmiercią (1346):



Tuż po Czarnej śmierci, w 1358, po raz pierwszy określono nasz kraj mianem Rzeczypospolitej. Oto Rzeczpospolita w roku 1600:



Nie ma sensu spierać się, czy 5 tys. lat temu to także byli nasi przodkowie — chodzi także o pewną — w dużej mierze uwarunkowaną geograficznie, klimatycznie i środowiskowo — dynamikę kulturową (ujmując to inaczej: nie za wszystko co się u nas dzieje odpowiadamy my, za niektóre rzeczy odpowiada także nasza ziemia). Naturalnie, ewolucja cywilizacji to zjawisko dynamiczne, więc kultury rosną, a następnie się kurczą. Na szczęście nie ma wiecznych imperiów i wiecznych przegranych, każdy kraj co pewien czas otrzymuje swoje 5 minut chwały, by mógł włożyć cząstkę siebie do cywilizacji. Stała jest tylko zmiana oraz to, że bakterie i wirusy są jej istotnym katalizatorem, co pewien czas wywołując „efekt motyla".

Odporność zbiorowa

Hipoteza genetyczna rodzi jednak dwa istotne pytania: a) skoro Polska miałaby być zieloną wyspą Czarnej Śmierci z powodów genetycznych, to dlaczego później epidemie dżumy nie omijały naszego kraju? b) czy to oznacza, że jesteśmy lepiej immunizowani na współczesne epidemie?

Polskie DNA:
57,5% R1a1
12,5% R1b
8,5% I1
5,5% I2*/I2a
4% N
3,5% E1b1b
2,5% J2
2% I2b
1,5% G
0,5% T
0,5% Q

Ad. a. Po Czarnej Śmierci nie było jak na razie epidemii tej bakterii o podobnej wirulencji. Jeśli założymy, że z przyczyn genetyczno-historycznych Polska miała lepszą odporność na pałeczkę dżumy, niż ówczesna Europa zachodnia, to po przejściu pandemii, zjadliwość pałeczki dżumy u nas i na zachodzie nie różniła się już istotnie, co nie pozwala już później zaobserwować zjawiska zielonej wyspy epidemicznej — jakkolwiek możemy stwierdzić, że nigdy owa bakteria nie wyrządziła u nas nawet zbliżonych strat, co w reszcie świata, gdzie niszczyła całe kultury i państwa i redukowała ludność o połowę i więcej. Tego u nas nie było.

Poza tym zjawisko lepszej odporności na zjadliwość określonej bakterii dotyczy pewnej części ludności a nie wszystkich mieszkańców. Dzisiejsza Polska jest krajem dość jednorodnym etnicznie, wskutek załamania dawnej Rzeczypospolitej oraz następujących po tym tragedii. Dawna Polska obficie przyciągała obcokrajowców: w Rzeczypospolitej mieliśmy duże mniejszości Niemców, Żydów, Holendrów, Szkotów czy Wołochów (Bałkany), którzy nie zawsze zresztą byli mniejszościami, ale i na niejednym obszarze stanowili ludność dominującą. Proces przyciągania obcokrajowców trwał przez calutki okres istnienia Rzeczypospolitej.

Ad. b. Większa odporność genetyczna na określony zarazek nie oznacza większej odporności na epidemie, a może nawet ją zmniejszać.

Modelowym przykładem jest tutaj Lombardia: w okresie Czarnej Śmierci była zieloną wyspą (ponieważ nie jest łatwo wyjaśnić to innymi czynnikami, istnieje prawdopodobieństwo, że także mogło to mieć podłoże genetyczne), dziś natomiast okazała się wyjątkowo nieodporna na koronawirusa.

Organizmy, które przystosują się do jednego zarazku, mogą jednocześnie osłabić się wobec innego.

Przykładowo, ok. 400 mln ludzi żyjących głównie w regionach endemicznych dla malarii, wykształciło korzystną odpornościowo mutację genu G6PD. Obecnie okazuje się, że mutacja, która służy przeciwko malarii, może osłabiać szanse w starciu z COVID-19. W Polsce taką mutację posiada ok. 0,1% ludności. We Włoszech — ponad dziesięciokrotnie więcej, w Iranie — ok. 7% ludności. To w jakiejś mierze może wyjaśniać, dlaczego rządzony twardą ręką i niezbyt otwarty na świat Iran stał się światowym epicentrum pandemii.

Charakterystyczna dla Europejczyków mutacja genu CFTR, która korzystna była dla cholery czy duru brzusznego, obecnie prowadzi do plagi mukowiscydozy, zwłaszcza w Europie Północnej.

Płyną z tego dwa wnioski:

1) nie mamy żadnych przesłanek, by sądzić, że jesteśmy bardziej odporni na inne zarazki,

2) nie należy pokładać przesadnej nadziei w tzw. odporności stadnej. Jest coś takiego, jak przystosowanie się do określonych chorób, tyle że nie jest to tożsame z ogólną poprawą bilansu zdrowotnego. Z cywilizacyjnego punktu widzenia dobrze jest co pewien czas resetować imperia i kultury, lecz z naszego punktu widzenia najlepiej pokładać nadzieję w rozwijaniu leków i terapii na coraz to nowe zagrożenia. Nie ma chorób nieuleczalnych, są jedynie choroby nierozpracowane.

Nie pokładałbym jednak nadziei na leczenie chorób za pomocą ingerencji w nasz genom: poprawiając nasz kod wobec znanego wirusa, możemy pogorszyć wobec wirusa aktualnie nieznanego. Ujmując to w języku informatyki: sensowniej jest systematycznie aktualizować programy antywirusowe niż walczyć z wirusem instalacją nowego systemu.

Bałtycka mutacja CCR5

O ile nie możemy wskazać jakie konkretnie cechy genetyczne mogły stać za naszą mniejszą podatnością na Czarną Śmierć, o tyle możemy stwierdzić, że dziś jesteśmy premiowani genetycznie w najgłośniejszej epidemii ostatnich dekad: AIDS. Jak wykazały liczne badania, mutacja Delta 32 w genie CCR5 (deaktywacja) powoduje, że wirus HIV nie jest w stanie wniknąć do komórki. Mutacja ta jest nieobecna wśród ludności afrykańskiej, którą AIDS dziesiątkuje, lecz jest dość częsta na północy Europy, w kręgu krajów bałtyckich. Polska należy do kilku krajów świata, które mają największy odsetek ludności odpornej genetycznie na AIDS (ok. 11%, w niektórych częściach kraju nawet 14%). [ 15 ] Jak wykazały badania, mutacja Delta 32 powstała ok. 3 tys. lat temu w regionie bałtyckim, pod wpływem ospy. [ 16 ]



Współczesna mapa częstości występowania mutacji Delta32 w CCR5, źródło: The evolutionary history of the CCR5-D32 HIV-resistance mutation, Alison P. Galvani, John Novembre, Microbes and Infection 7/2005.

Pandemia ospy związana jest ze zmierzchem cesarstwa zachodniorzymskiego. Miała ona miejsce w czasie wojen markomańskich, czyli wojen Rzymu ze Suevami i Sarmatami. Nigdy wcześniej i nigdy później Cesarstwo Rzymskie nie podeszło tak blisko dzisiejszej Polski: legiony walczyły na ziemiach dzisiejszych Czech i Słowacji (Trenczyn). Rzym był wówczas o krok od opanowania całości Szlaku Bursztynowego, aż po Bałtyk. Przeszkodziła w tym pandemia, zwana dziś Plagą Antoninów (165-180), która pochłonęła życie 5 mln osób. Pandemia ta wyznaczyła początek końca cesarstwa zachodniorzymskiego, zaś przyniesiona przez nią rewolucja mentalna doprowadziła do błyskawicznego sukcesu chrześcijaństwa. [ 17 ]

Azjatów tak uwodzi bałtycka mutacja, że chcieliby za pomocą edytowania genów wyłączać gen CCR5. Pierwszym na świecie przypadkiem modyfikacji genetycznej człowieka było właśnie naśladowanie tej mutacji. W 2018 za pomocą techniki CRISPR/Cas9 chiński naukowiec wyłączył ów gen bliźniaczkom na etapie embrionalnym.

Problem jednak w tym, że przekonanie o uniwersalnie cudownych modyfikacjach genetycznych to czysta wiara nieoparta na mocnych fundamentach.

Amerykańscy naukowcy opublikowali badania, które wskazują, że mutacja CCR5 może się wiązać z cięższym przebiegiem grypy i większym ryzykiem zgonu. Czy bliźniaczki będą szczęśliwe, że nie zarażą się wprawdzie HIV, lecz za to mają wyższą szansę zgonu na grypę? W efekcie chiński sąd skazał naukowca na trzy lata więzienia.

W tym samym czasie w Anglii zrealizowano mniej kontrowersyjny sposób wykorzystania owej mutacji: nosiciel HIV dostał przeszczep komórek macierzystych od nosiciela CCR5 Delta32. W efekcie HIV ustąpił.

Dziś może się jednak okazać, że nasza mutacja jest także przydatna w pandemii koronawirusa. Wstępne dane pokazują, że leki przeciwko HIV (tudzież przeciwko rakowi piersi) mogą okazać się skuteczne także dla leczenia cięższych przypadku choroby koronawirusowej. W USA jeden z takich leków dopuszczony został do drugiej fazy testów. Jest on tzw. antagonistą CCR5, deaktywuje ten gen.


 Przypisy:
[ 1 ] Pathophysiological Consequences And Benefits Of HFE Mutations: 20 Years Of Research. Ina Hollerer, André Bachmann, Martina U. Muckenthaler. Haematologica May 2017 102: 809-817; Doi:10.3324/haematol.2016.160432
[ 2 ] T. Podolecki, J. Wasilewski, L. Poloński, Potencjalna rola żelaza w etiopatogenezie choroby wieńcowej, "Choroby Serca i Naczyń" 2009, t. 6, nr 4, 180-183.
[ 3 ]  Rascovan, Nicolas & Sjögren, Karl-Göran & Kristiansen, Kristian & Nielsen, Rasmus & Willerslev, Eske & Desnues, Christelle & Rasmussen, Simon. (2018). Emergence and Spread of Basal Lineages of Yersinia pestis during the Neolithic Decline. Cell. 176. 10.1016/j.cell.2018.11.005.
[ 4 ] Carlos Quiles, Indo-Europeans and Uralic peoples, 2018.
[ 5 ] Bersaglieri, T. et al. Am. J. Hum. Genet. 74, 1111-1120 (2004).
[ 6 ] Allentoft, ME (11 June 2015). "Population genomics of Bronze Age Eurasia". Nature. Nature Research. 522 (7555): 167-172.
[ 7 ] J.P. Mallory, Encyklopedii kultury indoeuropejskiej, s. 127-128.
[ 8 ] Malmström Het al. 2019 The genomic ancestry of the ScandinavianBattle Axe Culture people and their relation tothe broader Corded Ware horizon.Proc. R. Soc.B286: 20191528. dx.doi.org/10.1098/rspb.2019.1528
[ 9 ] Norrie P. How Disease Affected the End of the Bronze Age. A History of Disease in Ancient Times. 2016;61-101. doi:10.1007/978-3-319-28937-3_5.
[ 10 ]  Christian Sell, Addressing Challenges of Ancient DNASequence Data Obtained with NextGeneration Methods, 2017, rozprawa doktorska, publications.ub.uni-mainz.de/theses/volltexte/2017/100001279/pdf/100001279.pdf
[ 11 ] Mielnik-Sikorska M, Daca P, Malyarchuk B, Derenko M, Skonieczna K, Perkova M, et al. (2013) The History of Slavs Inferred from Complete Mitochondrial Genome Sequences. PLoS ONE 8(1): e54360. doi.org/10.1371/journal.pone.0054360
[ 12 ] Underhill, Peter A et al. "Separating the post-Glacial coancestry of European and Asian Y chromosomes within haplogroup R1a." European journal of human genetics: EJHG vol. 18,4 (2010): 479-84. doi:10.1038/ejhg.2009.194
[ 13 ] Simon Rasmussen, Morten Erik Allentoft, Kasper Nielsen, Rasmus Nielsen, Kristian Kristiansen, Eske Willerslev: Early Divergent Strains of Yersinia pestis in Eurasia 5,000 Years Ago, Cell, Vol. 163, s. 571-582, 22 październik 2015.
[ 14 ] Sołtysiak, Arkadiusz. (2006). The plague pandemic and Slavic expansion in the 6th-8th centuries. Archaeologia Polona. 44, s. 352.
[ 15 ] Jagodzinski, Pawel & Lecybył, R & Ignacak, Monika & Juszczyk, Jacek & Trzeciak, Wieslaw. (2000). Distribution of Δ32 alelle of the CCR5 gene in the population of Poland. Journal of human genetics. 45. 271-4. 10.1007/s100380070014.
[ 16 ] Novembre J, Galvani AP, Slatkin M (2005) The Geographic Spread of the CCR5 Δ32 HIV-Resistance Allele. PLoS Biol 3(11): e339. doi.org/10.1371/journal.pbio.0030339
[ 17 ] Sabbatani S., Fiorino S., The Antonine Plague and the decline of the Roman Empire. Infez Med. 2009 Dec;17(4):261-75.

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 949  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora

 Oryginał.. (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10288)
 (Ostatnia zmiana: 31-05-2020)