Plan Morawieckiego a Plan Kwiatkowskiego
Autor tekstu:

Rząd przyjął dziś wieloletni „Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju" zwany też Planem Morawieckiego. Za jego motto służą słowa Piłsudskiego: „Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale". Zakłada on zupełnie nowy model rozwojowy Polski, i co bardzo ważne, podkreśla się konieczność stworzenia w Polsce oryginalnej ścieżki rozwojowej, którą hasłowo opisano jako odejście od hiperkonkurencyjności na rzecz rozwiązań bardziej solidarnych. Nie załapaliśmy się na trzy poprzednie rewolucje przemysłowe, chcemy załapać się na czwartą — cyfrową.



Polska ma stać się krajem zorganizowanych inwestycji strategicznych i innowacji. Dzisiejszy poziom 18% inwestycji w stosunku do PKB ma wzrosnąć do ponad 25%, przy czym koniec z „inwestycjami" typu aquapark (nieproduktywne inwestycje były głównie mechanizmami zadłużania samorządów). Teraz chodzi o pobudzenie prawdziwych inwestycji, które mają zwiększyć poziom produktywności kraju, a tym samym i dostępność coraz lepszej pracy. Fundusze unijne mają być inwestowane a nie jak dotąd „wydawane".



Finansowanie tego rozwoju ma pochodzić z kilku kierunków, które łącznie mogą dać kwotę 1 bln:

  • 480 mld zł — fundusze unijne z wkładem własnym
  • do 230 mld zł potencjał inwestycyjny polskich firm w postaci środków na lokatach do częściowego wykorzystania przez przedsiębiorców
  • 75-150 mld zł — potencjał inwestycyjny spółek skarbu państwa
  • 75-120 mld zł — potencjał inwestycyjny Polskiego Funduszu Rozwoju
  • 65-100 mld zł — potencjał inwestycyjny programów rozwojowych BGK
  • 50-80 mld zł — programy realizowane wraz z instytucjami międzynarodowymi: Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju, Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, Europejskim Funduszem Inwestycji Strategicznych, Bankiem Światowym oraz Azjatyckim Bankiem Inwestycji Infrastrukturalnych
  • 90 mld zł — nadpłynność polskiego sektora bankowego, która powinna zostać uruchomiona inwestycyjnie


Plan zakłada osiągnięcie 80% średniej płacy unijnej w ciągu 5 lat. Przy czym wyraźnie mówi się wreszcie o aspektach społecznych różnych ładnie wyglądających mierników, typu PKB czy średnia płaca. Od miernika średniego wynagrodzenia, które mało kto w Polsce widzi na oczy znacznie ważniejsze są mierniki mediany i dominanty (najczęstsza płaca). Nazwa programu „odpowiedzialnego" rozwoju podkreśla dążenie do bardziej zrównoważonego rozwoju, którego efekty dotyczą przede wszystkim a) Polaków, b) całego społeczeństwa. Dziś, przykładowo, Polska jako abstrakt osiągnęła duży poziom eksportu, tyle że przeważa w tym eksport zagranicznych firm, które spijają korzyści z polskiej pracy i kadr, płacąc polskim pracownikom kilkakrotnie mniej niż w swoich rodzimych krajach. Polski eksport w tzw. polskim eksporcie to zaledwie 1/3. Obecnie prawie wszystkie makrowskaźniki służące do opisu polskiej gospodarki niewiele mają wspólnego z Polakami.



Przy prezentacji Planu Morawieckiego padły expressis verbis ważne słowa, że kapitał ma narodowość. Dotąd faszerowano nas opowieściami, że kapitał nie ma narodowości. Owszem, kapitał ponadnarodowych korporacji nie ma narodowości, albo ujmując to inaczej, ma różne narodowości w garści i pod kontrolą. Nie powinno nam jednak chodzić o rozwijanie tego ponadnarodowego kapitału.



Opozycja z miejsca zaatakowała Plan Morawieckiego jako zbyt ogólny i niekonkretny. Należy w tym jednak widzieć zaledwie pierwszy krok w budowaniu strategii rozwojowej. Ważne jest przede wszystkim przywrócenie planowego i strategicznego myślenia o polityce gospodarczej.



Widzę w tym inspirację planami Eugeniusza Kwiatkowskiego, które aplikowały spektakularny rozwój kraju, najpierw w oparciu o Plan Czteroletni (1936-40), następnie zaś — piętnastoletni (1939-1954). Tylko ten pierwszy został zrealizowany. Stworzył on zakłady przemysłu zbrojeniowego, lotniczego, chemicznego; tworzono huty, walcownie, zakłady produkcji gumy i kauczuku. Głównymi miejscami realizacji były COP i Gdynia oraz Warszawski Okręg Przemysłowy. Realizację planu piętnastoletniego przerwała wojna. W okresie PRL można się dopatrzyć elementów realizacji planu piętnastoletniego. III RP polegała na aplikowaniu Planu Balcerowicza, czyli planu rozmontowywania polskiej gospodarki. Czy dziś powrócimy do planowego rozwoju, który rozkwitł w II RP i w pewnej mierze był kontynuowany w okresie PRL?



Wicepremier Morawiecki obrazowo pokazał wyższość przedwojennego modelu rozwoju nad transformacyjnym: Kwiatkowski w ciągu półtora roku zbudował połączenie kolejowe Warszawa-Radom, które było szybsze niż dziś, kiedy modernizuje się je przez ostatnie cztery lata.



Polski rozwój transformacyjny wielokrotnie był w istocie antyrozwojem. Przykładowo, za granicą wielkie projekty budowy dróg spożytkowano do wzmocnienia krajowych firm budowlanych. W czasie wielkiej budowy dróg w Polsce upadły trzy największe firmy budowlane w Polsce. Wielkie budowy dróg wykorzystano do rozwalenia polskiej branży budowlanej, a tym samym zrobienia miejsca dla zagranicznej konkurencji.



Miejmy nadzieję, że realizacja tego planu nie podzieli planu piętnastoletniego Kwiatkowskiego i nie zostanie przerwana przez wojnę lub inne awantury. W tym kontekście ponuro niestety wyglądają zapowiedzi, by Polska zaangażowała się w konflikt syryjski. Tylko trzymając się bezwzględnie pokojowej polityki nieangażowania się w żadne zewnętrzne konflikty zbrojne, można mieć nadzieję na lepsze zakończenie projektu neosanacyjnego aniżeli w okresie międzywojennym.

Zobacz całą prezentację Planu Morawieckiego:


Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 952  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora

 Oryginał.. (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9976)
 (Ostatnia zmiana: 16-02-2016)