Hej zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy nie doszliśmy już do takiej sytuacji w fizyce, że stoimy przed murem, który szturmujemy od wielu lat, ale którego nie potrafimy pokonać. Czy nie wydaje się wam, że świat nauki na dłuższą metę stoi w miejsu ? Czy w przeciągu ostatnich kilkunastu lat pojawił się ktoś na miarę Einsteina, czy którakolwiek teoria odcisnęła swoje piętno na nauce w taki sposób jak jego? Czy nie jest tak, że te najbardziej rewolucyjne, trudne do wykrycia podstawy zostały już wykryte, a my jedynie badamy kolejne gałęzie wielkiego drzewa ? Nie zauważyliście, że laureaci nagrody Nobla są coraz starsi, a młodszym brak inwencji i pomysłów na odkrycie czegoś absolutnie nowego ? Czy tez moze znaleźlismy sie blisko granicy, której ludzki umysł nie jest już w stanie przekroczyć jako zbyt abstrakcyjnej ? Zastanawiam się też nad tym, jaka jest przyszłość nauki. Która z dziedziny wiedzy będzie najbardziej znacząca wXXI wieku. Genetyka ? Mechanika kwantowa? Chemia ? czekam na wasze zdania. pozdro |