Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto nabył stocznie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
18-05-2009 07:10Matix (5786 punktów)Kto nabył stocznie?
Czy to ważne kto wejdzie w posiadanie naszych nieudolnie doprowadzonych do bankructwa stoczni? Czy rząd powinien kierować się strategią przy sprzedaży? Dla mainstreamowych mediów najwyraźniej nie.

Cytat:
Minister Grad się cieszy, premier się cieszy ... bo kolejna stocznia - tym razem Stocznia Szczecińska Nowa znalazła nabywcę. Dodajmy – bardzo tajemniczego nabywcę. Media prawie w ogóle nie interesują się kim jest ów nabywca. Czy ma jakieś doświadczenie w produkcji statków, jakie ma zamiary wobec przejętych stoczni itp. A powinno to budzić zainteresowanie bo sprzedano dwa strategiczne miejsca. Strategiczne nie tylko dla polskiej gospodarki ale także w wymiarze europejskim, bo punkty o kluczowym znaczeniu, położone na strategicznych europejskich szlakach komunikacyjnych. Poza tym co niesamowite – jeden inwestor kupił obydwa przedsiębiorstwa.

United International Trust – kim jest ta tajemnicza spółka która przejęła polskie stocznie ? Jest to typowa wydmuszka przygotowana do tzw. biznesu zadaniowego zarejestrowana w raju podatkowym.

Gazeta Wyborcza sugeruje, że za tą spółką kryją się arabowie z Kuwejtu lub Kataru. Słabych musi jednak mieć dziennikarzy ten dziennik bo wystarczy wpisać w google parę haseł i widać jasno, że za tą spółką stoją nie inwestorzy arabscy ale izraelscy. Otóż spółka United International Trust została założona przez Sapiens International Corporation NV której właścicielem jest Emblaze Ltd. A jednym z członków zarządu tej spółki jest Nahum Admoni – były szef Mossadu.



Sama firma Sapiens International Corporation NV notowana jest na NASDAQ i w celach statutowych wpisane ma zajmuje się wdrażaniem nowoczesnych technologii informatycznych dla biznesu. Z uwagi na publiczny charakter spółki giełdowej jaką jest Sapiens łatwo można sprawdzić kim są osoby sprawujące funkcje zarządcze w tej korporacji. I widzimy, że nie są to żadni Arabowie.

Władze Sapiens International Corporation NV:

Roni Al-Dor - prezes zarządu – służył w izraelskich siłach powietrznych, ukończył też prestiżową uczelnię informatyczną podlegającą sztabowi sił powietrznych Izraela, aktualnie także prezes TTI Telecom
Martin Greenberg – wiceprezes zarządu – pracował w wojskowym centrum komputerowym „Mamram”, firmie o kluczowym znaczeniu dla informatycznych jednostek wojskowych i służb specjalnych Izraela.
Rami Doron – był ekspertem od spraw elektroniki w armii Izraela, służył w izraelskich siłach powietrznych gdzie odpowiedzialny był za sprawy informatyczne, jest także absolwentem Wyższej Hadassah, studiował również zarządzanie na Uniwersytecie Bar-Ilan.
Sagi Schliesser – osoba na kierowniczym stanowisku w Computer Training School w izraelskich siłach zbrojnych

Z kolei w firmie Emblaze Group najwyższe funkcje pełnią osoby które mają aktualnie powiązania z administracją i służbami wojskowymi Izraela.

Naftali Shani - aktualnie prezes firmy wcześniej pracował w kancelarii premiera Izraela.
Zvi Shur – generał brygady, szef departamentu finansowego w Ministerstwie Obrony Izraela, jest aktywnym członkiem kierownictwa Unii Światowej Maccabi
Ilan Flato – w latach dziewięćdziesiątych pełnił funkcję doradcy ekonomicznego premiera Izraela

United International Trust zarejestrowana jest w raju podatkowym, Antylach Holenderskich, powinna mieć więc ograniczoną reputację. Jednak okazało się, że nieznani inwestorzy byli bardziej godni zaufania dla polskiego rządu niż konkurenci UIT i jednocześnie uznani na świecie potentaci w produkcji statków tacy choćby jak: norweski holding AKER, czy koreański Hyundai Heavy. Za cenę jednego statku, izraelska firma zarejestrowana w raju podatkowym za grosze kupiła strategiczne miejsce do robienia biznesu w Europie a Polski rząd się cieszy. Dużo większe pieniądze można by uzyskać podpisując umowy na długoletnie dzierżawy tych strategicznych miejsc.

Majątek Stoczni Gdynia sprzedano za 288 mln zł. a Stocznia Szczecińska Nowa poszła za 162 mln zł. Razem Skarb Państwa dostał łącznie 449 mln zł. O tym jak wspaniały zrobiono biznes możemy wydedukować sami. Powierzchnia podstawowego terenu produkcyjnego Stoczni Szczecińskiej wynosi ok. 700.000 m2. Łączna powierzchnia użytkowa w budynkach wynosi ok. 278.000 m2. Do tego dochodzi infrastruktura, park maszynowy, tradycja, ludzie, marka itp.

Wygląda więc na to, że za 1 m2 wraz zabudowaniami (nie licząc reszty infrastruktury) zapłacono 230 zł. Goła działka budowlana w Szczecinie Gumieńcach, to przeciętnie od 400 zł do 500 zł za 1 m2.
Podobnie ze stocznią Gdynia. Można by uznać, że sprzedający stocznie uzyskałby za nie dużo więcej gdyby wystawił je do sprzedaży na allegro.

Stocznie nie upadły z przyczyn ekonomicznych. Stało się to w wyniku szerszego planu kompleksowego przejmowania majątku produkcyjnego Polski. Sam mechanizm doprowadzania do upadku polskich firm jest bardzo prosty i został zaaranżowany już bardzo dawno bo za rządów towarzyszów Kwaśniewskiego i Balcerowicza.

Przejęcie sektora bankowego przez obcy kapitał doprowadziło do tego, że te „polskie” banki najpierw dawały duże kredyty wyselekcjonowanym przedsiębiorstwom a później nie były zainteresowane udzielaniem im dodatkowych kredytów stawiając je w stan natychmiastowej spłaty kredytu. Zwłaszcza tych państwowych firm które stały się wręcz łupem dla inwestorów branżowych z poszczególnych krajów z których pochodziły banki. Przez lata dochodziło i dochodzi do tego, że upatrzona firma doprowadzana jest do upadku poprzez ograniczanie kroplówki w postaci finansowania (działa niby „wolny rynek” a następnie firma taka jest przejmowana bo bank w pewnym momencie znajduje wybawiciela-łaskawcę który godzi się nabyć za symboliczną złotówkę upadający zakład , spłacić bankowi zaległe kredyty i dać pracę proletariatowi, który się ciszy i powinien być wdzięczny, że dostanie pracę za która starczy na michę zupy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Cytat:
Przejęcie sektora bankowego przez obcy kapitał doprowadziło do tego, że te "polskie" banki najpierw dawały duże kredyty wyselekcjonowanym przedsiębiorstwom a później nie były zainteresowane udzielaniem im dodatkowych kredytów stawiając je w stan natychmiastowej spłaty kredytu. Zwłaszcza tych państwowych firm które stały się wręcz łupem dla inwestorów branżowych z poszczególnych krajów z których pochodziły banki. Przez lata dochodziło i dochodzi do tego, że upatrzona firma doprowadzana jest do upadku poprzez ograniczanie kroplówki w postaci finansowania (działa niby "wolny rynek") a następnie firma taka jest przejmowana bo bank w pewnym momencie znajduje wybawiciela-łaskawcę który godzi się nabyć za symboliczną złotówkę upadający zakład , spłacić bankowi zaległe kredyty i dać pracę proletariatowi, który się ciszy i powinien być wdzięczny, że dostanie pracę za która starczy na michę zupy.

Naturalnie musimy też mieć na uwadze i ten fakt, że były to przedsiębiorstwa państwowe i zarządzanie nimi najczęściej powierzano osobom z partyjnego klucza i to często niestety dyletantom co pogłębiało proces zapaści tych firm. Doprowadzało to w efekcie do skrócenia procesu upadłościowego i przyspieszało proces przejmowania firmy przez właściwych inwestorów. Żadnej z polskich grup które były zainteresowane przejęciem stoczni nie pozwolono na przejęcie tych zakładów z braku politycznego przyzwolenia. Politycznego przyzwolenia nie uzyskał także zainteresowany przejęciem Stoczni Gdynia - Ukraiński Donbas.

Wydaje się, że decyzja o przejęciu tych przedsiębiorstw zapadła już kilka lat temu i nic i nikt nie był w stanie temu procesowi zapobiec. Tak, jak w przejętych w podobny sposób wielu innych polskich przedsiębiorstw.

Po osobach które firmują swoimi nazwiskami kapitał izraelskich firm wnioskować możemy, że obydwu przejętym polskim stoczniom przypisano bardzo strategiczne znaczenie, szkoda tylko, że nie pod Polską banderą. Strategiczne zarówno w wymiarze geopolitycznym, ekonomicznym jak i technologicznym. Business is buisness. Szkoda tylko, że przejęcie tak cennego i strategicznego majątku odbyło się za przysłowiowy "psi grosz". Niestety musimy mieć świadomość, że to nie my ustalamy podział ról w światowym systemie ekonomicznym i póki co musimy pokornie pełnić rolę skubanych frajerów. Ważne, jednak że mamy taką świadomość, że jesteśmy skubanymi frajerami bo choć rola frajera jest smutną rolą to jednak posiadanie świadomości bycia skubanym daje poczucie niepewności temu który skubie.

Zdaje się jednak, że pan premier i pan minister Grad byli bardzo uradowani ogłaszając wszystkim informacje o sprzedaży stoczni.


www.amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=253
18-05-2009 11:23 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

Może należałoby wspomnieć o właścicielu Stoczni Gdańskiej. Spółka ISD Polska należy do ukraińskiego Donbasu. PIS sprywatyzował tę stocznię oddając ją w ręce naszych strategicznych przyjaciół Ukraińców, których chcemy za wszelką cenę wyrwać z objęć Rosji(nie wypada nawet wspominać o zbrodniach popełnionych na Polakach na Wołyniu i Podlasiu w 1943 roku, by nie drażnić przyjaciół - mówi się wyłącznie o Katyniu...)
Sytuacja na Ukrainie jaka jest, każdy widzi.
Doszło do tego, że prezydent Kaczyński posłał na Ukrainę listy z prośbą o pomoc dla Stoczni Gdańsk. Właściciel zaczyna mieć problemy.
Czarno to widzę...

Co do Stoczni Szczecińskiej i Gdyńskiej trudno coś wyrokować. Z pewnością połączone zakłady nie będą potrzebowały tylu pracowników, co dotychczas.
Gdybać to sobie można. Faktem jest, że kupiono te stocznie za grosze. Za jakiś czas inwestor może dojść do wniosku, że produkcja jest nieopłacalna i wybudować osiedla mieszkaniowe na miejscu stoczni. Z jednej strony słyszę, że jest koniunktura na budowę statków(związkowcy), a dzisiaj z kolei usłyszałem, że nawet stocznie koreańskie i chińskie mają kłopoty.

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Czasu nie da się cofnąć. Winne są wszystkie rządy po 1989 roku, Leszek Miller, który nie wynegocjował odpowiedniego okresu przejściowego. Był czas na restrukturyzację - należało go wykorzystać. Pomoc publiczna miała na celu doprowadzenie do rentowności tych zakładów, KE dawała na to cztery lata. Nic z tego nie wyszło. To fakt. Wszystkie rządy odsuwały to w czasie, podrzucały to zgniłe jajo następcom.
Gromy spadają teraz na głowę Bogu ducha winnego premiera Tuska(kto wie, czy nie taki był plan strategów PIS...). Panowie Roman Gałęzewski i Karol Guzikiewicz brylują na antenie RM, nieustannie atakując rząd PO. Ojcowie Prowadzący podgrzewają atmosferę swoimi "obiektywnymi" komentarzami. A naród słucha i rośnie nienawiść "do tych wstrętnych neoliberałów i masonów", którzy żerują na robotnikach.
Nie da się niczego dobrego powiedzieć również o związkowcach, którzy nie przyjmowali do wiadomości realiów gospodarczych. Ci ludzie dbali i dbają wyłącznie o własne stołki, umysłami tkwią nadal w poprzednim ustroju. "Po nas choćby potop".
Nie godzę się na nieustanne zasilanie nierentownych firm z pieniędzy podatników.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Wokół siebie widzę kolejne upadające i znikające zakłady produkcyjne. Niedługo w Polsce pozostaną tylko banki(jeśli nie zbankrutują), handel i usługi. Niestety, najgorsze przed nami. Eksport już siadł - nie ma komu kupować. Teraz kolejny etap - wzrost bezrobocia i spadek konsumpcji. Ludzie, co mieli kupić to już kupili w czasie prosperity. Teraz boksy zajmowane przez sklepiki w centrach handlowych zaczną świecić pustkami. Już widzę te pozabijane deskami okna. Często, kiedy chodziłem po tych centrach, zastanawiałem się, z czego ci ludzie żyją? Przez większość czasu widziało się wyłącznie znudzone ekspedientki. A przecież należy spłacić kredyt, należy wypłacić wynagrodzenie pracownikom, opłacić dzierżawę, energię itp. Teraz wszystko zaczyna się walić jak domek z kart. A są to naczynia połączone. Wielokrotnie odbieram telefony z banków, które poszukują nieuczciwych dłużników. Ludzie masowo brali kredyty w wielu bankach, spłacając jedne kredytem wziętym w innym banku.
Teraz szydło wyjdzie z worka - banki nie dają kredytów(wcale im się nie dziwię), kuszą potencjalnych klientów wysokim oprocentowaniem lokat. Przecież muszą oddać wkłady wraz z oprocentowaniem tym, którzy lokaty założyli przed rokiem. Pętla zaczyna się zaciskać, nadchodzi chwila prawdy. Obym był złym prorokiem, oby w USA, w Chinach i Europie Zachodniej gospodarki odbiły się od dna. Niestety, na to się nie zanosi - przynajmniej jeszcze przez rok. A przez ten rok my osiągniemy dno...
W kolejce stoją pracownicy zbrojeniówki, górnicy, kolejarze, pracownicy PLL LOT.
Wzrost podatków jest nieunikniony - czymś tę dziurę budżetową trzeba załatać.

Pozdrawiam - Zbyszek

Przepraszam za tak długi tekst i trochę nie na temat, ale jest tyle spraw ważnych, powiązanych ze sobą, że nie mogłem się opamiętać.


Prawda jest jedna.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Wzrost podatków byłby najgorszym co można zrobić. Powinny zostać obniżone. Wzrost doprowadzi do jeszcze większego obniżenia konsumpcji i jeszcze większej depresji.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Wzrost podatków byłby najgorszym co można zrobić. Powinny zostać obniżone. Wzrost doprowadzi do jeszcze większego obniżenia konsumpcji i jeszcze większej depresji.
Co więc proponujesz?

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Wzrost podatków byłby najgorszym co można zrobić. Powinny zostać obniżone. Wzrost doprowadzi do jeszcze większego obniżenia konsumpcji i jeszcze większej depresji.
>Co więc proponujesz?

Obniżyć podatki, wszystkie, pośrednie też, to spowoduje wzrost konsumpcji i wpływy do budżetu na pewno się nie zmniejszą, a bardzo prawdopodobne, że się zwiększą.. Dlaczego stawka Vat w Polsce wynosi 22% a gdzie indziej może być 15, albo niechby nawet 17,6?
Zamiast dodrukowywać forsę wystarczy ją zostawić ludziom w kieszeni a nie zabierać.
Pamiętasz, jak była afera, że pieluchy mają mieć stawkę 22%, albo materiały budowlane? Polska chciała wbrew dyrektywom UE przedłużać okresy 7% vatu na te towary. A wystarczyłoby zmniejszyć górną stawkę vat do 15% i wszystkie towary ją objąć, UE nic by nie mogło się przyczepić.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
18-05-2009 23:30 
 Ocena 1 na 1
Sakowicz (285 punktów)
>Obniżyć podatki, wszystkie, pośrednie też, to spowoduje wzrost konsumpcji i wpływy do budżetu na pewno się nie zmniejszą, a bardzo prawdopodobne, że się zwiększą.. Dlaczego stawka Vat w Polsce wynosi 22% a gdzie indziej może być 15, albo niechby nawet 17,6?
>Zamiast dodrukowywać forsę wystarczy ją zostawić ludziom w kieszeni a nie zabierać.
>Pamiętasz, jak była afera, że pieluchy mają mieć stawkę 22%, albo materiały budowlane? Polska chciała wbrew dyrektywom UE przedłużać okresy 7% vatu na te towary. A wystarczyłoby zmniejszyć górną stawkę vat do 15% i wszystkie towary ją objąć, UE nic by nie mogło się przyczepić.
>Pozdrawiam
>Adam

Prawda jest taka, że nie ma już z czego obniżać podatków. W budżecie jest za dużo wydatków sztywnych (których konieczność finansowania wynika z zapisów ustawowych), a to powoduje brak pola manewru przy ustalaniu kolejnych budżetów i ewentualnych obniżek podatków. Aby obniżyć podatki konieczne jest zmniejszenie niektórych świadczeń jak emerytury, renty płace w budżetówce itp.
19-05-2009 00:38 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Prawda jest taka, że nie ma już z czego obniżać podatków. W budżecie jest za dużo wydatków sztywnych (których konieczność finansowania wynika z zapisów ustawowych), a to powoduje brak pola manewru przy ustalaniu kolejnych budżetów i ewentualnych obniżek podatków. Aby obniżyć podatki konieczne jest zmniejszenie niektórych świadczeń jak emerytury, renty płace w budżetówce itp.

Ale ja jestem zdania (i nie tylko ja), że obniżenie podatków nie zmniejszy wpływów do budżetu, a to dlatego, że konsumpcja wzrośnie, a po drugie, ściągalność podatków poprawi się.

A jeśli chodzi o wydatki budżetowe, to należy je oczywiście ograniczać. Sprywatyzować prawie wszystko, przestać dotować źle zarządzane przedsiębiorstwa itp, itd, to są oczywistości postulowane przez wielu ekonomistów.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-05-2009 11:15 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Ale ja jestem zdania (i nie tylko ja), że obniżenie podatków nie zmniejszy wpływów do budżetu, a to dlatego, że konsumpcja wzrośnie, a po drugie, ściągalność podatków poprawi się.
Uważam, że nie masz racji. Jesteś zbytnim optymistą.
Ludzie nie są głupcami. Nikt nie będzie zwiększał konsumpcji wiedząc, że nadchodzą trudne czasy. Produkcja spada, wpływy do budżetu maleją. Prof Gomułka przewiduje, że będą niższe o 30% od tych prognozowanych.
Nadal czarno to widzę. Zresztą już dawno przewidziałem taki scenariusz. Rząd dobrze wie, co jest grane. Czeka z pokazaniem prawdy do czasu po wyborach do Europarlamentu.
Obawiam się protestów na ulicach, dymisji rządu Tuska i totalnej katastrofy. Tusk zresztą sam powiedział(słyszałem), że jeżeli dojdzie do wniosku, że nie da rady, to poda się do dymisji. Populiści i ruchy związane z RM tylko na to czekają. Tam panuje pełna mobilizacja. Czarne czasy nadchodzą...

>A jeśli chodzi o wydatki budżetowe, to należy je oczywiście ograniczać. Sprywatyzować prawie wszystko, przestać dotować źle zarządzane przedsiębiorstwa itp, itd, to są oczywistości postulowane przez wielu ekonomistów.
Powiedz to teraz załogom, to Cię zlinczują. Za późno, za późno - wszystko za późno. Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.
Droga została już wskazana przez inne państwa. Zwiększyć podatki pośrednie - VAT i akcyzę. Zwiększyć podatki dla najbogatszych, zwiększyć składkę rentową, na której obniżeniu skorzystali najlepiej zarabiający.
Może obliczysz ile skorzystałem ja - zarabiający 700PLN netto?

Pozdrawiam - Zbyszek


Prawda jest jedna.
19-05-2009 11:32 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>A jeśli chodzi o wydatki budżetowe, to należy je oczywiście ograniczać. Sprywatyzować prawie wszystko, przestać dotować źle zarządzane przedsiębiorstwa itp, itd, to są oczywistości postulowane przez wielu ekonomistów.
>Powiedz to teraz załogom, to Cię zlinczują. Za późno, za późno - wszystko za późno. Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.
>Droga została już wskazana przez inne państwa. Zwiększyć podatki pośrednie - VAT i akcyzę. Zwiększyć podatki dla najbogatszych, zwiększyć składkę rentową, na której obniżeniu skorzystali najlepiej zarabiający.
>Może obliczysz ile skorzystałem ja - zarabiający 700PLN netto?

A czemu tak mało zarabiasz? Ja bym tak nie mógł
To częściowo żart, nie odpowiadaj.

> Pozdrawiam - Zbyszek

Jestem na razie optymistą, ale jeżeli podatki zostaną zwiększone to stanę się pesymistą.
A dlatego, że:

Konsumpcja spadnie bo podrożeją towary przez podwyżkę podatków pośrednich,
Zwiększy się przemyt paliwa oraz papierosów z powodu podwyżek akcyzy, - spadek wpływów,
Zwiększenie podatków dla najbogatszych spowoduje, że zaczną ukrywać swoje dochody albo wyprowadzą firmy za granicę, i efekt będzie taki, że nie będzie najbogatszych w Polsce, więc - spadek dalszy wpływów,
Podniesienie składki rentowej spowoduje przejście w szarą strefę małych firm i zaprzestanie przez nich płacenia tych składek zupełnie. Czyli dalszy spadek dochodów budżetu.
I co zrobisz, zamkniesz granicę, żeby ludzie nie wyjeżdżali i nie uciekali z podatkami z Polski?

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>A czemu tak mało zarabiasz?
Dobre pytanie.
Nie mam nic do ukrycia. Po prostu pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. I nigdy nie były. Dobrze ujął to Miłujący prawdę
Cytat:
...by nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne, jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne' (2 Koryntian 4:18).

Odmówiłem pracy, która była dwukrotnie lepiej płatna ponieważ nie potrzebuję więcej zarabiać a moja aktualna praca pozwala mi na dysponowanie dużą ilością wolnego czasu. Lubię pracę na ogródku, lubię jazdę motocyklem(moja Kawa pozwala mi rozpędzić się do 220km/h ). Wiele rzeczy lubię..., a czasu ciągle za mało.
Co do reszty Twojej wypowiedzi, to być może masz rację. Nie jestem specjalistą. Czytam "zielone strony " RP - każdy ekonomista ma swoją receptę. Można się pogubić...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
19-05-2009 17:39 
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>A czemu tak mało zarabiasz?
>Dobre pytanie.
>Nie mam nic do ukrycia. Po prostu pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. I nigdy nie były. Dobrze ujął to Miłujący prawdęCytat:
...by nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne, jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne' (2 Koryntian 4:18).

>Odmówiłem pracy, która była dwukrotnie lepiej płatna ponieważ nie potrzebuję więcej zarabiać a moja aktualna praca pozwala mi na dysponowanie dużą ilością wolnego czasu. Lubię pracę na ogródku, lubię jazdę motocyklem(moja Kawa pozwala mi rozpędzić się do 220km/h ). Wiele rzeczy lubię..., a czasu ciągle za mało.
>Co do reszty Twojej wypowiedzi, to być może masz rację. Nie jestem specjalistą. Czytam "zielone strony " RP - każdy ekonomista ma swoją receptę. Można się pogubić...
> Pozdrawiam - Zbyszek

Mam podobne podejście, ale widocznie większe potrzeby.
Nie rozumiem natomiast dlaczego Ci co zarabiają więcej mieliby być za to karani.

Pozdrawiam
Adam


Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-05-2009 11:55 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Rząd dobrze wie, co jest grane. Czeka z pokazaniem prawdy do czasu po wyborach do Europarlamentu.
   Zgadza się, ale z grubsza wszystko wiadomo już teraz.

>Obawiam się protestów na ulicach
   Poza zawodowymi zadymiarzami związkowymi robiącymi zadymy na nasz koszt, to większość społeczeństwa zachowa rozsądek, bo zadymy do niczego nie prowadzą.

>Droga została już wskazana przez inne państwa
   Nie ma jednego lekarstwa na różne choroby.

>Zwiększyć podatki pośrednie - VAT i akcyzę
   Możliwe dopiero od przyszłego roku. Zwiększanie poziomu podatków zwiększy poziom redystrybucji, prościej mówiąc socjalizmu. Wolałbym wziąć się wreszcie za cięcie wydatków.

>Zwiększyć podatki dla najbogatszych
   A ci głupi najbogatsi będą stać i czekać jak obedrze się ich ze skóry? To hasło populistyczne, które nic nie daje. W.Brytania całkiem niedawno tak uczyniła, a w efekcie nastąpił bezprecedensowy odpływ firm do krajów o bardziej przyjaznych systemach. Per saldo taki pomysł daje dużo uciechy gawiedzi, ale prowadzi do spadku dochodów budżetowych.

>zwiększyć składkę rentową, na której obniżeniu skorzystali najlepiej zarabiający
   Wszyscy zyskali dokładnie w tym samym stopniu. Poziom wydatków rentowych spada, więc po co zwiększać składkę? Bezpośrednio zwiększy to koszty pracy, więc przyczyni się do wzrostu bezrobocia.

>Może obliczysz ile skorzystałem ja - zarabiający 700PLN netto?
Obliczę przy użyciu kalkulatorów Infor.pl
Minimalne wynagrodzenie: 1276 brutto / 954,96 netto (nie wiem skąd 700zł)
Fundusz rentowy:
2009= 76,56zł
2007= 165,88zł
W przypadku osoby o najniższym wynagrodzeniu składka rentowa zmniejszona została o 89,32zł miesięcznie. Całkiem sporo.
19-05-2009 15:48 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Wolałbym wziąć się wreszcie za cięcie wydatków.
Sprecyzuj z łaski swojej. Czytałem, że około 70% to tzw.wydatki sztywne.
Mam nadzieję, że nie zasiłku rodzinnego - dostajemy coś sześćdziesiąt kilka złotych na syna(córka już się nie łapie).

>>Może obliczysz ile skorzystałem ja - zarabiający 700PLN netto?
>Obliczę przy użyciu kalkulatorów Infor.pl
>Minimalne wynagrodzenie: 1276 brutto / 954,96 netto (nie wiem skąd 700zł)
Umowa-zlecenie. Bodajże 975PLN brutto.

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Bardzo lubię czytać te Twoje rzeczowe i autorytatywne wypowiedzi. Oby wszystko było takie proste...
Nie odnoszę się do tego, z czym się zgadzam bądź nie mam wyrobionego zdania.


Prawda jest jedna.
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Sprecyzuj z łaski swojej. Czytałem, że około 70% to tzw.wydatki sztywne.
   Sztywność ma charakter względny. Większość wynagrodzeń w sferze budżetowej ma ustawową indeksację albo relację i nadyma się w funkcji czasu jak żaba. Podobnie wiele wydatków budżetowych. Potrzebny jest ktoś z jajami L.Balcerowicza, który powie: drogie społeczeństwo, dalej ponad stan żyć się nie da. Każdemu kto żyje na koszt budżetu musimy zabrać... 20%! Potrzeba do tego superustawy, którą nie zawetuje związkowy prezydent. Oczywiście taki ktoś zrobi Polsce wielką przysługę, a w nagrodę przegra wybory i będzie przez resztę życia opluwany przez każdego domorosłego "ekonomistę". Taki urok (feler) demokracji.

>Umowa-zlecenie. Bodajże 975PLN brutto.
   Zlecenia mogą być kalkulowane na 3-4 sposoby. www.infor.pl/kalkulatory/zlecenia.html
Wprowadź osobiste dane dla 2007 i 2009r., a kalkulator pokaże Ci szczegóły.

>P.S: Bardzo lubię czytać te Twoje rzeczowe i autorytatywne wypowiedzi
   Bardzo mi miło i polecam się na przyszłość. W sprawach gospodarczych piszę na poważnie, a w sprawach społecznych najczęściej prowokuję.
18-05-2009 12:32
 Ocena 9 na 11
Robert Zawecki (4718 punktów)
   Artykuł z wyraźną tezą, zawiera mieszankę faktów i przekłamań, napisany w konwencji "wiecie - rozumiecie". Odniosę się do stoczni w Szczecinie, bo tę sprawę dobrze znam.

Prawdy różne:
1. Aktywa stoczniowe zostały wycenione bardzo nisko i tanio zostały sprzedane. Jednak kupić mógł każdy, ale nikt nie chciał dać więcej!

2. Pora sprzedaży była fatalna, ale wszystkie rządy począwszy od L.Millera mają poważne grzechy na sumieniu. D.Tusk praktycznie nie miał już pola manewru, ale i tak stoczniowcy dostali rekordowe odprawy, zresztą z naszych pieniędzy.

3. Po pierwszym upadku stocznia w Szczecinie została przejęta przez grupę przemysłową, która robiła na tym biznes. To było nie do przyjęcia dla działaczy SLD (zawiść!), więc stocznia została zniszczona, rodzynki (baza paliwowa) wyjedzone, a szefowie wtrąceni do więzienia. Całkiem niedawno wszyscy zostali całkowicie oczyszczeni z zarzutów. Teraz będą dochodzić odszkodowań. Cała ta sprawa byłaby świetnym materiałem dla komisji śledczej, z J.Piechotą w roli głównej, ale słabym SLD nikt nie będzie się teraz zajmował. Zainteresowanych odsyłam do linków z materiałami Witka Bachorza (byłego rzecznika prasowego J.Piechoty i SLD) piszącego dla "bez cenzury" - gorąco polecam!
Bez cenzury:
...późną jesienią roku 2001 niegdyś niezła, a zdaniem wielu - nawet świetna, bo druga w Europie i piąta w świecie Stocznia Szczecińska Porta Holding S.A. - okazała się nagle całkiem do niczego. Do takiego wniosku doszedł nowo powołany rząd SLD, odmawiając udzielenia gwarancji na 180 mln USD. Na wieść o tym wszystkie duże banki w Polsce zakręciły stoczni kurek z kredytami. Pozbawiona kredytów zła stocznia padła...
www.bezcen(*)ew&article=141&images=thumb180
www.bezcen(*)iew&article=32&images=thumb180
www.bezcen(*)iew&article=39&images=thumb180

Przekłamania różne:
>punkty o kluczowym znaczeniu, położone na strategicznych europejskich szlakach komunikacyjnych
   Polska megalomania.

>niesamowite - jeden inwestor kupił obydwa przedsiębiorstwa
   Nic niesamowitego. Od bardzo dawna istniały plany i wyliczenia świadczące o sensowności łączenia tych stoczni w jeden organizm. Jednak zawsze na drodze stawały prestiżowe animozje między Szczecinem a Gdańskiem/Gdynią.

>powinna mieć więc ograniczoną reputację. Jednak okazało się, że nieznani inwestorzy byli bardziej godni zaufania dla polskiego rządu niż konkurenci UIT i jednocześnie uznani na świecie potentaci w produkcji statków tacy choćby jak: norweski holding AKER, czy koreański Hyundai Heavy
   Warunki przetargu ustaliła UE, a jedynym kryterium była cena. Zaoferowali najwięcej - kupili. Reszta to propagandowe bicie piany.

>Za cenę jednego statku, izraelska firma zarejestrowana w raju podatkowym za grosze kupiła strategiczne miejsce do robienia biznesu w Europie
   Cena była okazjonalna, ale nikt nie chciał dać więcej. Może miejsce jednak nie jest tak... strategiczne?

>Dużo większe pieniądze można by uzyskać podpisując umowy na długoletnie dzierżawy tych strategicznych miejsc
   Tylko jakoś przez cały zeszły rok nie było żadnego chętnego na takie dzierżawy.

>Stocznie nie upadły z przyczyn ekonomicznych
   Piramidalna bzdura. Stocznie były bankrutami ekonomicznymi od bardzo wielu lat. Stocznia w Szczecinie upadła po raz trzeci. Była podtrzymywana na kroplówce budżetowej ze względów politycznych.

>Żadnej z polskich grup które były zainteresowane przejęciem stoczni nie pozwolono na przejęcie tych zakładów z braku politycznego przyzwolenia
   Nikt nie chciał zapłacić za stocznię w Szczecinie. Doszło nawet do tak dziwacznych sytuacji, że rząd dawał pełny kredyt Mostostalowi, aby kupił stocznię, bo sam z siebie nie chciał.

>obydwu przejętym polskim stoczniom przypisano bardzo strategiczne znaczenie, szkoda tylko, że nie pod Polską banderą
   Polscy armatorzy od dawna nie zamawiali statków w polskich stoczniach i w sporej części nie rejestrowali ich pod polską banderą, więc darujmy sobie takie gadki.

>Strategiczne zarówno w wymiarze geopolitycznym, ekonomicznym jak i technologicznym. Business is buisness. Szkoda tylko, że przejęcie tak cennego i strategicznego majątku odbyło się za przysłowiowy "psi grosz". Niestety musimy mieć świadomość, że to nie my ustalamy podział ról w światowym systemie ekonomicznym i póki co musimy pokornie pełnić rolę skubanych frajerów.
   Przetarg był otwarty, kto chciał mógł kupować. A jak ktoś okazję przegapił, to niech teraz ideologii do tego nie dorabia.
------------------
   Gdybym to ja kupił ten teren w Szczecinie, to w pierwszym okresie robiłbym różną drobną produkcję. Jednak jednocześnie przygotowywałbym projekt budowy kompleksu biznesowo-handlowo-mieszkalnego, z funkcją turystyczną wzdłuż całego nabrzeża. Apartament z garażem i przystanią na jacht - to byłaby ciekawa oferta. Do realizacji za 2-3 lata, kiedy nastanie czas prosperity. A statki niechaj budują w Azji.
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Czy to ważne kto wejdzie w posiadanie naszych nieudolnie doprowadzonych do bankructwa stoczni?
Do bankructwa zostały doprowadzone całkiem sprawnie.

Masz sporo informacji! Mam zatem pytanie. Czy zwolnieni stoczniowcy zwrócą odprawę gdy zostaną zatrudnieni przez nowego właściciela?
18-05-2009 22:52 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Do bankructwa zostały doprowadzone całkiem sprawnie.
Oglądałem debatę Donalda Tuska ze związkowcami(niestety, tylko dwoma).
Stwierdził on m.in., że przy restrukturyzacji stoczni wschodnioniemieckich zwolniono 80% załogi, zachodnioniemieckich - 40%.
Pytanie retoryczne. Czy byłoby to możliwe u nas?
Mam lewicowe poglądy. Nade wszystko jednak optuję za racjonalnymi decyzjami. Per saldo zawsze jest to opłacalne w dłuższej perspektywie.
Po debacie odbyła się rozmowa Piotra Kraśko z zaproszonymi dziennikarzami. Dominika Wielowieyska z GW stwierdziła bez ogródek, że nie wróży powodzenia tym inwestycjom. Poza tym premier, co jest dość szokujące, obiecał stoczniowcom z Gdańska taką samą pomoc, jaką otrzymali stoczniowcy ze Szczecina i Gdyni. A przecież jest to firma prywatna. W efekcie kolejne duże upadające firmy prywatne będą zgłaszały się po pieniążki do nas - podatników. Oj, przejechali się oni na tej prywatyzacji... Kaczyńscy w pośpiechu narobili niezłego bigosu. Ukraiński właściciel przedłuża negocjacje z KE w nadziei na uzyskanie jak najlepszych warunków(zgody na następną pomoc). Wygląda to na zwykły szantaż - wiedzą, że naszym się spieszy, że mają nóż na gardle.
Następna sprawa to zamówienia, których jest bardzo mało w porównaniu z poprzednimi latami. Zaledwie kilkadziesiąt, kiedy było kilkaset. Powtórzę - czarno to widzę.

Zgadzam się z Robertem. Jeśli produkcja statków w Polsce jest nieopłacalna to należy postawić na coś innego.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
Kowalska (14008 punktów)
>Gazeta Wyborcza sugeruje, że za tą spółką kryją się arabowie z Kuwejtu lub Kataru. Słabych musi jednak mieć dziennikarzy ten dziennik bo wystarczy wpisać w google parę haseł i widać jasno, że za tą spółką stoją nie inwestorzy arabscy ale izraelscy. Otóż spółka United International Trust została założona przez Sapiens International Corporation NV której właścicielem jest Emblaze Ltd. A jednym z członków zarządu tej spółki jest Nahum Admoni - były szef Mossadu.<

Znaczy Żydzi kupili stocznie?

A to się Jankowski z Rydzykiem ucieszą buahahahahahahahahaha
18-05-2009 23:17 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Gazeta Wyborcza sugeruje, że za tą spółką kryją się arabowie z Kuwejtu lub Kataru. Słabych musi jednak mieć dziennikarzy ten dziennik bo wystarczy wpisać w google parę haseł i widać jasno, że za tą spółką stoją nie inwestorzy arabscy ale izraelscy. Otóż spółka United International Trust została założona przez Sapiens International Corporation NV której właścicielem jest Emblaze Ltd. A jednym z członków zarządu tej spółki jest Nahum Admoni - były szef Mossadu.<
>Znaczy Żydzi kupili stocznie?
>A to się Jankowski z Rydzykiem ucieszą buahahahahahahahahaha
>

Zawsze Żydzi coś kupują, ale dlaczego nie, przecież wygrali przetarg. Czy Polakom ktoś bronił kupować?
Po mojemu to że Żydzi to kupili, to "wróży" powodzenie inwestycji.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
18-05-2009 23:23 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Po mojemu to że Żydzi to kupili, to "wróży" powodzenie inwestycji.
Tylko pod warunkiem, że nie dopuszczą do odtworzenia się związków zawodowych.
18-05-2009 23:59 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Po mojemu to że Żydzi to kupili, to "wróży" powodzenie inwestycji.
>Tylko pod warunkiem, że nie dopuszczą do odtworzenia się związków zawodowych.
>

Niestety prawo polskie nie pozwala zabraniać tworzenia związków zawodowych.
Ale może pozatrudniają wszystkich na umowy o dzieło to wtedy się może uda.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Znaczy Żydzi kupili stocznie?
>A to się Jankowski z Rydzykiem ucieszą buahahahahahahahahaha
A jak się ucieszą, kiedy ta inwestycja okaże się niewypałem - wtedy dopiero będzie złorzeczenie! Potwierdzi się wówczas z uporem lansowana teza, że "wszystkiemu winni są Żydzi"...
Dzisiaj słyszałem w radiu premiera Pawlaka. Wcześniej mówił, że ma wątpliwości co do tego inwestora. Teraz wszystkiego się wyparł i odsyła do ministra Grada. Udaje, że nie wie, co to za firma. Pewnie nie miał czasu zapytać, biedaczek(minister gospodarki).

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
19-05-2009 14:05 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>A jak się ucieszą, kiedy ta inwestycja okaże się niewypałem - wtedy dopiero będzie złorzeczenie! Potwierdzi się wówczas z uporem lansowana teza, że "wszystkiemu winni są Żydzi"...
>Dzisiaj słyszałem w radiu premiera Pawlaka. Wcześniej mówił, że ma wątpliwości co do tego inwestora. Teraz wszystkiego się wyparł i odsyła do ministra Grada. Udaje, że nie wie, co to za firma. Pewnie nie miał czasu zapytać, biedaczek(minister gospodarki). <

Eeee.... Żydzi nie z tych co wyrzucają pieniądze. Więcej optymizmu
Fakt faktem, że jak zostawią związki i działaczy to splajtują szybciej niż kupili te stocznie.
Na umowy o dzieło stoczniowców? Yhy... Prędzej Ziobro z Kurskim zaczną mówić prawdę

A Pawlak jak to Pawlak...Szanowni państwo, nikt z mojej rodziny nie otrzymał stanowisk w spółkach skarbu państwa z mojej rekomendacji. Wybrani zostali po prostu najlepsi fachowcy i najlepsze firmy... Itd... Itd....
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Na umowy o dzieło stoczniowców? Yhy... Prędzej Ziobro z Kurskim zaczną mówić prawdę
   Zawsze tak było, że oprócz stoczniowców zatrudnionych w stoczni, na potrzeby budowy statków pracowało ponad 100 różnych firm i drugie tyle pracowników. Mądry właściciel w samej stoczni zatrudni tylko kadrę i najlepszych specjalistów. A pozostałych poprzez outsourcing kadrowy w innych firmach i agencjach pracy tymczasowej. Wtedy związkowcy nie będą mieć przełożenia.

   Przy okazji jednego z innych postów - produkcję statków można byłoby utrzymać po spełnieniu trzech warunków:
1. Przyjęciu euro - czyli za parę lat.
2. Zdywersyfikowaniu profilu działalności na różne dziedziny - szczecińska grupa przemysłowa to uczyniła, więc ją zniszczono.
3. Po obniżeniu kosztów pracy przynajmniej o połowę - mniej zatrudnionych, mniejsze zarobki, mniejszy socjal. W polskiej praktyce związkowej - niewykonalne. Zawsze przeraża mnie bezmyślność sporej części robotników - wolą doprowadzić do likwidacji swojego zakładu, ale obniżyć koszty pracy nie pozwolą!
19-05-2009 15:18 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>Zawsze tak było, że oprócz stoczniowców zatrudnionych w stoczni, na potrzeby budowy statków pracowało ponad 100 różnych firm i drugie tyle pracowników. Mądry właściciel w samej stoczni zatrudni tylko kadrę i najlepszych specjalistów. A pozostałych poprzez outsourcing kadrowy w innych firmach i agencjach pracy tymczasowej. Wtedy związkowcy nie będą mieć przełożenia.

A co będzie, jeśli u podwykonawców są związki? Nie znam się na prawie związkowym, ale mam wrażenie, że te dziady zawsze znajdą sposób, żeby podymić i zaszkodzić (czytaj: nie stracić stołków).

>3. Po obniżeniu kosztów pracy przynajmniej o połowę - mniej zatrudnionych, mniejsze zarobki, mniejszy socjal. W polskiej praktyce związkowej - niewykonalne. Zawsze przeraża mnie bezmyślność sporej części robotników - wolą doprowadzić do likwidacji swojego zakładu, ale obniżyć koszty pracy nie pozwolą!<

Mnie co innego u nich przeraża. Ślepota. Nieuleczalny wprost zanik widzenia tego co oczywiste.
A oczywistym jest to, że te ichnie "wolne związki zawodowe" dymają roboli jak chcą.
I kończy się to zawsze dokładnie tym o czym piszesz. Wolą doprowadzić do likwidacji zakładu, ale obniżyć kosztów pracy nie pozwolą.

Tak btw... Czy oni naprawdę coś "wolą"? Czy to tylko stado, które idzie w kierunku, bo je poganiają?...

EDIT: A temu Karolkowi Guzikiewiczowi to bym nogi z dupska powyrywała.
I całej reszcie tych związkowców, która go broni. "Karol to dobry i uczciwy człowiek, tylko raptus". Jasne.
Do roboty kuźwa mać!
Najlepsi są górniczy związkowcy, co nigdy na dole nie byli.
19-05-2009 15:41 
 Ocena 1 na 1
Robert Zawecki (4718 punktów)
>A co będzie, jeśli u podwykonawców są związki? Nie znam się na prawie związkowym, ale mam wrażenie, że te dziady zawsze znajdą sposób, żeby podymić i zaszkodzić
   Związki u podwykonawcy, to problem podwykonawcy. W umowie wystarczy napisać, że każdy dzień przestoju z powodu strajku skutkuje natychmiastowym rozwiązaniem umowy i wtedy związkowcy mają prosty wybór. Albo mają pracę i pracują, albo ich firma się zwija.
   Większy problem jest ze spawaczami, bo ich zawsze brakowało. Jednak nie czarujemy się - zwykle największymi aktywistami związkowymi są osoby o słabych kwalifikacjach zawodowych i intelektualnych. Dobry spawacz z uprawnieniami zarabia kilkanaście tysięcy i na manifestację płaconą po 50-100zł za dzień nie pojedzie, bo nie ma w tym interesu.
Robert Zawecki (4718 punktów)
   Od wczoraj słyszę ogólnonarodową debatę o tym, czym pomoc publiczna jest, a czym nie jest. Dowodzić to ma kłamstw rządu lub związkowców. Zanim bełkot ostatecznie zamąci nam w głowach chciałbym sprawę naświetlić.

   Pomoc publiczna wg UE jest tym, czym wg UE jest. To wydaje się oczywiste. Jednak nie dla wszystkich. UOKiK jest ustawowo umocowany do badania pomocy publicznej i komplet informacji o pomocy publicznej dla stoczni jest dostępny tu: www.uokik.(*)c_publiczna/pomoc_dla_stoczni/
UOKiK:
...wraz z upływem czasu, wielkość pomocy systematycznie się zwiększała. W okresie 1 maja 2004 roku - 31 lipca 2008 roku, jej wartość nominalna wyniosła: 5 587 mld zł - dla Stoczni Gdynia i Stoczni Gdańsk oraz 2 995 mld zł - dla Stoczni Szczecińska Nowa. Dane te pochodzą od stoczni i były zweryfikowane przez organy udzielające pomocy.

   Bardziej szczegółowa informacja o pomocy dostępna jest na dole linkowanej strony, jako pierwszy link pliku do pobrania (strona 7).

PS: Nie potrafię wstawić linku do tamtego pliku pdf, nie wiem dlaczego - może za długi?

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365