 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-08-2009 11:34 | waldeck77 (4307 punktów) | Centrum im. A. Smitha
7 na 11 | Dyskusja na tematy gospodarcze jest w Polsce równie "pluralistyczna", jak w kwestiach światopoglądowo-religijnych. W którejkolwiek z telewizji głównego nurtu emitowany jest felieton dotyczący ekonomii i gospodarki, to na 99% wiadomo, że jako komentator wystąpi w nim przedstawiciel Centrum im. A. Smitha. Można by pomyśleć, że na świecie i w Polsce nie ma w ogóle innych szkół ekonomicznych. Smithowcy prezentowani są jako niezależni eksperci, a tak naprawdę są oni przedstawicielami bardzo konkretnego, szkodliwego dla ogółu społeczeństwa nurtu neoliberalnego i reprezentują interesy wielkiego kapitału (są zresztą przez ten kapitał sponsorowani: www.lewica.pl/?id=14832 ). Jeszcze 2-3 lata temu stawiali nam za przykład gospodarki krajów nadbałtyckich, w których wprowadzono deregulacje, podatek liniowy itp. elementy neoliberalnej mantry. Obecnie, gdy gospodarki Litwy, Łotwy i Estonii stoją na skraju bankructwa, "eksperci" z Centrum Smitha nawet się nie zająkną o swoich kompromitujących wypowiedziach sprzed kilku lat i dalej wymądrzają się na tematy gospodarcze z namaszczonymi minami wszystkowiedzących. Jak widać, ci którzy przechwycili władzę po 1989 r. bardzo dbają, by polskie społeczeństwo nie wyrwało się z kręgu klerykalnej ciemnoty i ekonomicznego wyzysku. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
9 na 11 | Satyr (4285 punktów) | Szkoła liberalna w gospodarce jest reprezentowana przez dwa główne nurty: monetaryzm oraz tzw. Szkołę Austriacką. Obydwie wykluczają możliwość kreowania wzrostu gospodarczego przez inflację: monetaryzm w polityce pieniężnej forsuje tezę o kreacji pieniądza procentowo nie przekraczającej wzrostu gospodarczego, natomiast Szkoła Austriacka proponuje standard złota, który praktycznie wyklucza inflację (bo złota nie da się "drukować). Centrum im. A.Smitha sytuuje się właśnie na takim polu teoretycznym. Zobaczmy teraz, jak się to ma do objawień Waldka. wyborcza.pl/1,76842,4397644.htmlwyborcza.pl/1,76842,4656623.html Cytat:W łotewskiej gospodarce rośnie nierównowaga - silny import wpływa na powstawanie wysokiego deficytu na rachunku bieżącym. To oznacza, że z kraju znacznie więcej kapitału wypływa, niż do niego wpływa. Nie rekompensuje tego dopływ inwestycji zagranicznych, a deficyt budżetowy w dużej mierze łatany jest pożyczkami od banków zagranicznych.
Cytat:Poważnym problemem jest też szybko rosnąca inflacja, która w lipcu osiągnęła 9,5 proc. Jeszcze szybciej rosną pensje Łotyszy. W I kw. nominalnie były aż o jedną trzecią wyższe niż rok wcześniej. Tak szybki wzrost wynagrodzeń zachęca mieszkańców Łotwy do zwiększania wydatków konsumpcyjnych i brania pożyczek, których wartość rośnie w tym kraju w tempie 60 proc. rocznie. Info o inflacji na Łotwie jest też tu: www.heritage.org/Index/Country/LatviaWszystkie źródła podają, że inflacja na Łotwie wahała się w ostatnich latach od ok. 7% aż do 10% obecnie. Wzrost gospodarczy był zupełnie sztuczny i osiągnięty dzięki rządowej interwencji w podaż pieniądza (to rząd daje bankom prawo do legalnego fałszowania pieniądza i obniżania jego siły nabywczej). Jesteśmy właśnie świadkami pękania bańki napompowanej przez interwencję rządu i kreację wzrostu gospodarczego nie przez pracę, tylko przez drukowanie pieniądza (stąd ogromna inflacja). Nie ma to nic wspólnego z żadną ze szkół liberalizmu ekonomicznego (powyżej przedstawiłem ich główne tezy w polityce pieniężnej). Wniosek z tego taki, że powinieneś Waldek poczytać cokolwiek zanim po raz kolejny palniesz gafę tego typu wypowiedziami. Gdybyś miał choćby odrobinę pojęcia o szkołach ekonomii (zarówno liberalnych, jak i lewicowych) oraz kroplę pojęcia o sytuacji monetarnej na Łotwie, to nie wciskał byś ludziom takich farmazonów. Przestań więc obracać etykietkami i sloganami, a zacznij wnikać nieco głębiej w to, co się dzieje w świecie pieniądza i gospodarki. P.S. Gospodarkę Łotwy czeka okres ciężkiej recesji. Dla forumowiczów mam jedną uwagę: nie dajcie się nabić w butelkę powierzchownymi uwagami o ekonomii, postarajcie się sprawdzić podstawowe wskaźniki stanu gospodarki i przyczyn kłopotów. Pamiętam, jak niedawno jeden z mesjaszy lewicowej ekonomii (Stiglitz) palnął bzdurę, że liberalizm szkodzi, gdyż po obcięciu wydatków rządowych spadła produkcja w Azji Wschodniej. Nie zauważył tylko, że spadła, bo wcześniej była kreowania "drukowaniem" pieniądza. Usunięcie pustego pieniądza ujawniło tylko to, że nie było tam realnych środków do inwestycji, bo wcześniejszy wzrost opierał się na sztucznej kreacji. Nie dajcie się więc zwieść tego typu farmazonom. Jak jest wzrost, a przy tym inflacja - to na 100% była interwencja banku centralnego w podaż pieniądza i wszystko prędzej czy później runie. Bogactwo bierze się z pracy i inwestycji, a nie z manipulacji na pieniądzu, dlatego trwale bogate są te kraje, które pozwalają ludziom jak najefektywniej pracować i inwestować.
|
|
 | 5 na 7 | waldeck77 (4307 punktów) | Wypowiedż Satyra pokazuje tylko, że neoliberałowie nie potrafią przyznać się do błędu i to co niedawno wychwalali jako wzór (USA, Irlandia, Islandia, państwa nadbałtyckie), mieszają teraz z błotem jako przykład "socjalizmu". Dziwne, że ta zapaść nie zdarzyła się w rzeczywiście prosocjalnej Skandynawii.
>Pamiętam, jak niedawno jeden z mesjaszy lewicowej ekonomii (Stiglitz) palnął bzdurę, że liberalizm szkodzi, gdyż >po obcięciu wydatków rządowych spadła produkcja w Azji Wschodniej. Nie zauważył tylko, że spadła, bo wcześniej >była kreowania "drukowaniem" pieniądza. Usunięcie pustego pieniądza ujawniło tylko to, że nie było tam realnych >środków do inwestycji, bo wcześniejszy wzrost opierał się na sztucznej kreacji.
To rzeczywiście straszne. Lepiej niech społeczeństwo żyje w nędzy, byle nie było inwestycji rządowych.
|
|
|  | 2 na 4 | Garr (85 punktów) | Wypowiedź waldka (waldecka?) pokzuje tylko, że socjaliści w obliczu przedstawionych faktów potrafią jedynie odwoływać się do komunałów w stylu "To rzeczywiście straszne. Lepiej niech społeczeństwo żyje w nędzy, byle nie było inwestycji rządowych"
|
|
| |  | 6 na 8 | Sylwek (15472 punktów) | Tak, a ja widzę, że waldeck zwrócił uwagę, na zachowania neoliberałów, które przypominają zachowania teoretyków marksizmu gdy już wiadomo było, że nie działa "Tak naprawdę działa, ale tam gdzie (trzy lata temu) mówiliśmy, że działa faktycznie, to działy się jednak wypaczenia niemające nic wspólnego z czystą i nieskażoną doktryną. Ona dział, jest świetna, o tak, wierzcie nam na słowo, mówimy wam przecież, że działa!".
A zupełnie zabawne są reakcje szeregowych wiernych neoliberalnej doktryny, którzy na wszelka krytykę reagują jak rewolucjoniści węsząc... reakcję (tym razem komunistyczną).
|
|
| | |  | 8 na 8 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | To nie do końca tak. Mnie bardziej przypominają proroków ogłaszających nadejście zbawiciela. Prawdziwy Kapitalizm co rusz jest widziany w różnych krajach, a potem okazuje się, że to Socjalistyczny Antychryst udawał Wolny Rynek.
Coś podobnego opisuje Apokalipsa: Antychryst przejmuje władzę nad światem udając Baranka, ale nadchodzi Jezus i zaprowadza Królestwo Niebieskie. I tak jak Świadkowie Jehowy wypatrują znaków nadejścia Jezusa, tak liberałowie wypatrują znaków nadejścia Prawdziwego Kapitalizmu. Jak dla Świadków Jehowy wojny światowe i ogólny zamęt na świecie są znakiem, że światem rządzi szatan, tak dla liberałów kryzys jest znakiem tego, że na świecie panuje Komunizm. I jak Szatan w Apokalipsie odciąga ludzi od Boga tak Komunizm odciągnął SZA od Prawdziwego Kapitalizmu. Im większy zamęt tym bliżej Zbawiciel. Tłumaczenie niespełnionych proroctw też jest quasi-religijne.
|
|
|  | 12 na 12 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Mnie najbardziej bawi wyznacznik socjalizmu (komunizmu) wg tzw. liberałów: socjalizm jest tam gdzie jest kryzys. Dlatego niedawno odkryli socjalizm (komunizm) w Stanach Zjednoczonych.
|
|
| |  | 2 na 2 | Garr (85 punktów) | >Mnie najbardziej bawi wyznacznik socjalizmu (komunizmu) wg tzw. liberałów: >socjalizm jest tam gdzie jest kryzys. Dlatego niedawno odkryli socjalizm (komunizm) w Stanach Zjednoczonych.
Wszystko sie zgadza, pomyliles tylko efekt z jego przyczyna. A tzw. liberalowie mowili o tym na dlugo przed "peknieciem banki" i nadejsciem kryzysu, wtedy jednak byli wysmiewani.
|
|
| | |  | 3 na 7 | Satyr (4285 punktów) |
Widzisz jak to jest dyskutować z lewakami. Żaden nie jest w stanie podeprzeć się wskaźnikami ekonomicznymi, założeniami polityki monetarnej. Umieją tylko biadolić na wyzysk klasy robotniczej i szastać na lewo i prawo swoimi sloganami. Jeden mówi, że recesji nie ma w Szwecji - a przecież przed chwilą była mowa o tym, że największa recesja jest tam, gdzie najmocniej pompowano balon kreowanego wzrostu. W Szwecji nie było niemal żadnego wzrostu od dziesięcioleci, więc niby jak ma pęknąć gigantyczna bańka? Możesz takim mówić, tłumaczyć, podawać dane - a i tak przypomina to mówienie do słupa. Zaraz mówi o USA, gdzie w przeciągu 100 lat siła nabywcza dolara spadła o 90% - nie ma co, dyscyplina monetarna jak się patrzy  W USA liberalizm usiłowano wdrożyć jedynie za kadencji za Reagana, który i tak zresztą musiał się odpłacić dużym koncernom za sfinansowanie kampanii, co dotyczy każdego kolejnego prezydenta USA. Natomiast w Europie - to tylko Thatcher w UK, której zasługi docenił nawet G. Brown. I to koniec twardej polityki monetarnej oraz deregulacji rynku. Drugi mesjasz socjalizmu twierdzi, że liberałowie definiują socjalizm jako "system, gdzie jest kryzys". Można mu przyznać, że chłopak nieźle kamufluje swoją ignorancję ekonomiczną próbami zmiany tematu i sposobu dyskusji na erystyczny. Dla jego wiadomości: socjalizm współczesny definiuję jako system o wysokiej regulacji rynku, w którym manipuluje się podażą pieniądza na rynku (dewaluując go) lub alokacją kapitału. A że okazuje się potem, że wychodzi z tego "system, w którym jest kryzys", to już jest skutek tej właśnie polityki. Nie mam zresztą ochoty dalej komentować takich wypocin. Dość precyzyjnie określiłem założenia liberalizmu w polityce monetarnej, ale to jak widać ich nie interesuje. Wolą dyskusję na poziomie tego, co im dobrze wychodzi, czyli erystyki i bezmyślnego powtarzania sloganów.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Liss (2003 punktów) | > Jeden mówi, że recesji nie ma w Szwecji - a przecież przed chwilą była mowa o tym, że największa recesja jest tam, gdzie najmocniej pompowano balon kreowanego wzrostu. W Szwecji nie było niemal żadnego wzrostu od dziesięcioleci, więc niby jak ma pęknąć gigantyczna bańka? Możesz takim mówić, tłumaczyć, podawać dane - a i tak przypomina to mówienie do słupa.W latach 1997 - 2005 wzrost w Szwecji był wyższy niz w reszcie krajów UE i tylko o 0.2 niższy niż w USA. > Zaraz mówi o USA, gdzie w przeciągu 100 lat siła nabywcza dolara spadła o 90% - nie ma co, dyscyplina monetarna jak się patrzy  Ponad ,nawet. www.wykop.(*)s-spadku-sily-nabywczej-dolara
|
|
| | | | |  | -1 na 5 | Satyr (4285 punktów) |
>W latach 1997 - 2005 wzrost w Szwecji był wyższy niz w reszcie krajów UE i tylko o 0.2 niższy niż w USA.
Napisałem, że to niemal żaden wzrost i podtrzymuję swoje zdanie. Wzrost rzędu 2-3 % to bardzo słaby wynik, szczególnie dla krajów o dużych gospodarkach, które powinny mieć sporo środków do zainwestowania. O znacznym wzroście można mówić w przypadku wzrostu ok. 8-10%. Warto też spojrzeć na wskaźniki inflacji, które powinny podpowiedzieć, czy ten wzrost jest trwały.
Moim zdaniem na dobrej drodze jest Singapur. Niskie podatki, twarda polityka monetarna - a skutkiem wzrost ok. 10% (bezrobocie - ok. 2%). Podobnie Hong-Kong. Są to ośrodki gospodarcze, które z głębokiej nędzy stają się światowymi krezusami (jeśli chodzi o dochód na mieszkańca). Niestety są to wyjątki - obawiam się, że jest w tym sporo winy demokracji, która daje szanse zdobycia władzy przez opcje o różnych odcieniach populizmu.
Szczególnie szkoda, że swoje szanse traci Europa. Wypracowano tu niezłą infrastrukturę, nieźle wykształcone społeczeństwo, w miarę uporządkowane prawne kwestie własnościowe, dość niski poziom korupcji. Gdyby dodać do tego niskie podatki i dyscyplinę monetarną, to bogacilibyśmy się szybciej niż Azjaci, i to przy utrzymaniu minimalnych świadczeń socjalnych.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Liss (2003 punktów) | >>W latach 1997 - 2005 wzrost w Szwecji był wyższy niz w reszcie krajów UE i tylko o 0.2 niższy niż w USA.
>Napisałem, że to niemal żaden wzrost i podtrzymuję swoje zdanie. W tym roku byłby to 4 wynik na świecie.Wówczas w czołówce. > Wzrost rzędu 2-3 % to bardzo słaby wynik, szczególnie dla krajów o dużych gospodarkach, które powinny mieć sporo środków do zainwestowania. Ale jednak wszystkie gospodarki państw wysoko rozwiniętych notują małe wzrosty w porównaniu do krajów rozwijających sie czy po prostu będących dużo biedniejszymi np. szybko rozwijające się biedne państwa azjatyckie po wojnie ,jak Japonia po osiągnięciu wysokiego pozomu rozwoju notują mały wzrost w porównaniu do biednych państw jak np.Chiny .Ale ten cały wzrost to chyba można rożnie przedstawić ,bo gdy w jednym państwie jest z wielkości 100 000 000 000 wzrost o 3% to jest o 3 miliardy więcej ,gdy wartość sprzedaży lub innych mierników wynosi 100 milionów i nastąpi wzrost 30% to liczba wzrosła do 130 milionów ,gdyby odjąć, to różnice po wzroście są jeszcze większe a konkretnie 102 miliardów 870 milionów z początkowego 99 miliardów 900 milionów. > O znacznym wzroście można mówić w przypadku wzrostu ok. 8-10%. W tej chwili nigdzie na świecie takiego nie ma,w ostatnich 10 latach takowy posiadały państwa bardzo biedne jak Chiny i Indie ,gdzie nie liczy się ochrona środowiska -w Chinach to już jest problem,warunki pracy ,produkuje się wiele produktów marnej jakości,gdzie jest przedewszystkim bardzo tania siła robocza, żródło główne tego wzrostu > Warto też spojrzeć na wskaźniki inflacji, które powinny podpowiedzieć, czy ten wzrost jest trwały. Albo czy jest obecny w kieszeni, a nie tylko we wskażnikach.
>Moim zdaniem na dobrej drodze jest Singapur. Niskie podatki, twarda polityka monetarna - a skutkiem wzrost ok. 10% (bezrobocie - ok. 2%). Podobnie Hong-Kong. Są to ośrodki gospodarcze, które z głębokiej nędzy stają się światowymi krezusami (jeśli chodzi o dochód na mieszkańca). Niestety są to wyjątki - obawiam się, że jest w tym sporo winy demokracji, która daje szanse zdobycia władzy przez opcje o różnych odcieniach populizmu. jeśli chodzi o Singapur to jest to ledwie 3500 000 kraj w dodatku położony w strategicznym miejscu i czerpiący duże korzyście z portu znajdującego się tam -co chyba jest źródłem sukcesu ? Druga sprawa to tania siła robocza i wspomniane położenie oraz wielki port przyciągnęły w przeszłości sporo inwestorów co oczywiście dla tak małego kraju było ogromnym wzrostem kapitału w bardzo krótkim czasie ,kapitały te zainwestowano (podatki) w rozwój społeczeństwa m.i.n powstały państwowe instytucje naukowo-badawczo-rozwojowe ,następnie Singapur wspierał miejscowych przedsiębiorców (finansował) w wykupywaniu przedsiębiorstw zagrqnicznych mieszczących sie (i nie tylko) w Mieście Lwa. Konkluzja to co mogło udać siew Singapurze ,mogło miec miejsce tylko tam ,dla Polski to napewno nie jest żaden przyklad ,bo różnice są ogromne. >Szczególnie szkoda, że swoje szanse traci Europa. Wypracowano tu niezłą infrastrukturę, nieźle wykształcone społeczeństwo, w miarę uporządkowane prawne kwestie własnościowe, dość niski poziom korupcji. Gdyby dodać do tego niskie podatki i dyscyplinę monetarną, to bogacilibyśmy się szybciej niż Azjaci, i to przy utrzymaniu minimalnych świadczeń socjalnych. > Nie sądze ,ponieważ w Europie nie bez przypadku od lat dominuje opcja socjlistyczna - ludzie w Europie żyją na dośc wysokim pozimie nawet od 100 lat ,więc myśle że to kwestia mentalności -nie wiem tego, ale w Europie ludzie tj. w większości po prostu nie chce się już pracować cięzko ,martwić się ubezpieczeniem zdrowtnym,wyborem szkoły czy w ogóle edukacją dla dzieci ,chcą cieszyć sie dobrobytem i korzystać z tego co zapewnia im państwo socjalne -oczywiście dzięki poprzednim pokolenią.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >Nie sądze ,ponieważ w Europie nie bez przypadku od lat dominuje opcja socjlistyczna - ludzie w Europie żyją na dośc wysokim pozimie nawet od 100 lat ,więc myśle że to kwestia mentalności -nie wiem tego, ale w Europie ludzie tj. w większości po prostu nie chce się już pracować cięzko ,martwić się ubezpieczeniem zdrowtnym,wyborem szkoły czy w ogóle edukacją dla dzieci ,chcą cieszyć sie dobrobytem i korzystać z tego co zapewnia im państwo socjalne -oczywiście dzięki poprzednim pokolenią. Tego wszystkiego nie zapewnia im państwo. Nawet socjalne. Zgadzam się z "liberałami", że nie ma darmowych obiadów. To wszystko zapewnia im praca. Ich praca. Czy Europejczycy pracują ciężej niż inni? Nie sądzę. Nawet "liberałowie" podkreślają, że Europejczycy to rozleniwione socjalizmem wałkonie. Więc skąd ten dobrobyt? Bo Europejczycy wdrożyli jeszcze sobie odpowiedni podział owoców swojej pracy. I tego podziału pilnuje państwo, które jest tylko polityczną organizacją społeczeństwa. Jakie społeczeństwo - takie państwo.
I mimo zmasowanego ataku "liberałów" wszelkiej maści na państwo dobrobytu tępi Europejczycy nie mogą dostrzec potrzeby wypruwania sobie żył, żeby prezes mógł sobie nowego merca kupić.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Liss (2003 punktów) |
>Tego wszystkiego nie zapewnia im państwo. Nawet socjalne. Zgadzam się z "liberałami", że nie ma darmowych obiadów. To wszystko zapewnia im praca. Ich praca. To jest oczywista oczywistość ,chciałem zaakcentować jedynie fakt ,że poziom życia dzisiejszych europejczyków to zasługa w dużym stopniu pokoleń wcześniejszych ,co chyba też jest komunałem ? >Czy Europejczycy pracują ciężej niż inni? Nie sądzę. Nawet "liberałowie" podkreślają, że Europejczycy to rozleniwione socjalizmem wałkonie. Oczywiście a w każdym razie mogą pracować lżej -dzięki pozomowi cywilizacji. > Więc skąd ten dobrobyt? Proste ,od pokoleń ,zaryzykuje że od 300 lat Europejczycy są ludżmi najwyżej rozwinietymi kulturowo .
>I mimo zmasowanego ataku "liberałów" wszelkiej maści na państwo dobrobytu tępi Europejczycy nie mogą dostrzec potrzeby wypruwania sobie żył, żeby prezes mógł sobie nowego merca kupić. Ludzie to wbrew pozorom zwierzeta a jako takie po zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych ,pozorów bezpieczeństwa ,zapewnieniu sobie łatwego i czesto przyjemnego życia -nie ma już w nich potrzeby czy nakazu pracy w większym stopniu ,bo niby po co ?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | Chciałem popełnić większy tekst, ale niestety absorbują mnie obowiązki służbowe. Oczywiści zgadzamy się co do zasady. Jeżeli zaś chodzi o "lenistwo" Europejczyków to polecam poniższy tekst. Jest on co prawda wiekowy i większości pewnie znany, ale dość zgrabnie i przystępnie pisze o podziale pracy, organizacji społeczeństwa w obliczu wojny. Polecam fragment o wojennym dobrobycie państw koalicji (Russel pisze z perspektywy Wielkiej Brytanii), w podobnym duchu wypowiadał się poseł Partii Pracy w filmie Moore'a, że po II wojnie światowej Anglicy doszli do wniosku, że wysiłek włożony w zabijanie Niemców można z większym pożytkiem włożyć w budowę Narodowej Służby Zdrowia. Tak właśnie Brytyjczycy w obliczu Wielkiej Wojny pokazali, że państwowy socjalizm jest lepszy od Prawdziwego Kapitalizmu.
|
|
| | | |  | 5 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Nie mam zresztą ochoty dalej komentować takich wypocin.
I tak trzymaj. Zresztą nie będziesz miał z tym problemu, ponieważ w krajach dobrobytu, z ludźmi o twoich poglądach już się nie dyskutuje, nie zaprasza ich się do rozmów o gospodarce, finansach i polityce. W niemieckiej telewizji w programach o gospodarce, jakakolwiek wzmianka o neoliberalizmie i monetaryzmie, wywołuje już tylko śmiech. Nie wypada przy stole puszczać bąków.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | |  | | Satyr (4285 punktów) | >Nie wypada przy stole puszczać bąków.
To jest właśnie dyskusja z lewakami. Na cały wątek nie udało wam się wyprodukować choćby jednego merytorycznego posta, podpartego jakimiś danymi ekonomicznymi. Zapewne nawet nie pokusisz się o próbę merytorycznej dyskusji, bo doskonale wiesz, że o ekonomii nic nie wiesz.
A że w Niemczech monetaryzm nie jest popularny, to widać po rozwoju (albo raczej - zwoju) ich gospodarki.
|
|
| | | | | |  | 8 na 10 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >A że w Niemczech monetaryzm nie jest popularny, to widać po rozwoju (albo raczej - zwoju) ich gospodarki.
Tak, widać jak bardzo jest zwinięta. W ogóle nie wykorzystuje wielkiego potencjału, jakim mogłaby być piętnastogodzinna praca dzieci już od piątego roku życia, straszne marnotrawstwo. Nie warto już wspominać o ośmiogodzinnym dniu pracy dorosłych leni, toż to zgroza. Albo matki, to wrzód na tkance gospodarczej, czy nie mogłyby popracować troszkę, zamiast siedzieć na zasiłkach rodzinnych w chałupach, przecież nie jestem pozbawiona humanitaryzmu i nie mówię żeby robiły od świtu do nocy, ale te dwanaście godzin mogłyby popracować na dobę. Zarobiłaby sobie taka leniwa cholera ze trzydzieści euro miesięcznie i mogła ruszyć zapadniętą niemiecką gospodarkę, a tak tylko ruina i zgliszcza.
>To jest właśnie dyskusja z lewakami.
Te sukinsyny uparły się głosić herezję, że gospodarka jest dla ludzi, a przecież każdy rozsądny człowiek wie, że to ludzie są dla gospodarki.
>o ekonomii nic nie wiesz.
Absolutnie nic. Nigdy nie pracowałam w kongijskich kopalniach, na oczy nie widziałam jedynie prawdziwej ekonomii. Choć nie, skłamałam, zobaczyłam troszeczkę i tak się wystraszyłam, że wyemigrowałam z polskiego raju ekonomicznego.
>nie pokusisz się o próbę merytorycznej dyskusji,
Nie podołam. Poplotę sobie tylko bzdury. Od stu lat amerykański socjalizm rujnował Amerykę, dopiero reaganowska interwencja poprawiła sytuację i zatrzymała wzrost płac, od trzydziestu lat, płace w Ameryce nie wzrosły dzięki wspaniałej neoliberalnej polityce.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | 3 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Aneta Dziwińska
Jarcio, tak bardzo boisz się, że ta Pani nakopie ci do d..., że chowasz się za minusami?
Wyjdź, dam ci fory, nałupię ci po łbie tylko jedną ręką.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Spoko, żaden duży kraj nie wytrzymie długo socjalizmu  . Szwecja, którą tu się posiłkują ani nie jest dużym krajem ani też socjalistycznym (choć popieprzonym na maxa ale widocznie taka specyfika Skandynawów). Poza tym ten ich socjal-popaprane państwo doprowadziło do tego, że rodowitych Szwedów to tam na lekarstwo, mają problemy z rozmnażaniem się, więc sprowadzają sobie niewolników co tyrają na nich. Wcześniej czy później czeka ich los Islandii. Jak to się mówi rodzina to podstawowa komórka społeczna, a tam instytucja rodziny została zdegenerowana na maxa. Tak czy inaczej ich los jest raczej przesądzony.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Liss (2003 punktów) | > Spoko, żaden duży kraj nie wytrzymie długo socjalizmu . Szwecja, którą tu się posiłkują ani nie jest dużym krajem ani też socjalistycznym (choć popieprzonym na maxa ale widocznie taka specyfika Skandynawów). Poza tym ten ich socjal-popaprane państwo doprowadziło do tego, że rodowitych Szwedów to tam na lekarstwo, mają problemy z rozmnażaniem się, więc sprowadzają sobie niewolników co tyrają na nich. Wcześniej czy później czeka ich los Islandii. Jak to się mówi rodzina to podstawowa komórka społeczna, a tam instytucja rodziny została zdegenerowana na maxa. Tak czy inaczej ich los jest raczej przesądzony.Szwecja jest krajem wielkości ponad 400 tysięcy kilometrów kw. W Szwecji od 1924 roku z epizodami,rządzi Szwedzka Socjalistyczna partia Robotnicza - ,ostatnio przegrała wybory z "prawicą"- nie sprostała w starciu na lewicowe postulaty. może i nie jest socjalistycznym panstwem ale np. fakt że w Szwecji nawet jak istnieje "prywatny" uniwersytet ,to i tak jest finansowany z budżetu państwa z konsekwencjami oczywiście ,albo że 27 proc. PKB jest przeznaczany na wydatki socjalne o czymś świadczy. Popieprzony to jest inny kraj . Szwedzi stanowią ponad 90 proc. ludnosci swego królestwa,3.5 Finowie,resztę Lapończycy,Żydzi,Polacy itp. Szwecja notuje stały wzrost liczby ludności. Nie sądze by istniał problem niewolnictwa ,a nawet jesli to i tak proponuje napaść na Szwecje i szybko podpisać pakt o bezwarunkowej kapitulacji.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Szwecja jest krajem wielkości ponad 400 tysięcy kilometrów kw.Mówiąc o wielkości kraju w kategoriach ekonomicznych, a i generalnie liczy się zawsze liczbę mieszkańców. > W Szwecji od 1924 roku z epizodami,rządzi Szwedzka Socjalistyczna partia Robotnicza - ,ostatnio przegrała wybory z "prawicą"- nie sprostała w starciu na lewicowe postulaty.No i co z tego ? > może i nie jest socjalistycznym panstwem ale np. fakt że w Szwecji nawet jak istnieje "prywatny" uniwersytet ,to i tak jest finansowany z budżetu państwa z konsekwencjami oczywiście ,albo że 27 proc. PKB jest przeznaczany na wydatki socjalne o czymś świadczy.O czym ? > Popieprzony to jest inny kraj .Który ? > Szwedzi stanowią ponad 90 proc. ludnosci swego królestwa,3.5 Finowie,resztę Lapończycy,Żydzi,Polacy itp.> Szwecja notuje stały wzrost liczby ludności.No bo przyjeżdżają nowi niewolnicy i oni się mnożą. I państwo całkiem nieźle płaci za posiadanie potomstwa. Wiem, bo mam ciotkę w Szwecji. > Nie sądze by istniał problem niewolnictwa ,a nawet jesli to i tak proponuje napaść na Szwecje i szybko podpisać pakt o bezwarunkowej kapitulacji.> A po co mam na nią napadać ? Co mnie oni obchodzą ? Sami wymrą  .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Liss (2003 punktów) |
>Mówiąc o wielkości kraju w kategoriach ekonomicznych, a i generalnie liczy się zawsze liczbę mieszkańców. Gospodarczo ,Szwecja jest krajem dużym .Ma ok 10 milionów obywateli,średnio.
>No i co z tego ? Socjaldemokratyzm to trafny wybór w Szwecji,na tyle że "prawica" się z tym zgadza.
>O czym ? Że jeśli nie jest to kraj socjalistyczny ,to prawie. >>Popieprzony to jest inny kraj . >Który ? Polska
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >Widzisz jak to jest dyskutować z lewakami. Żaden nie jest w stanie podeprzeć się wskaźnikami ekonomicznymi, założeniami polityki monetarnej. Umieją tylko biadolić na wyzysk klasy robotniczej i szastać na lewo i prawo swoimi sloganami.
Dodałbym do tego, że lubują się również w szastaniu pięniążkami... oczywiście nie swoimi.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >lubują się również w szastaniu pięniążkami... oczywiście nie swoimi.
Kanik, a kogo stać na szastanie swoimi pieniędzmi, toż to jest absurd. Ja szastam pieniędzmi, które wypracowali zatrudnieni przeze mnie. Każdy pracownik daje firmie przychód 180 euro za godzinę swojej pracy, a ja im daję 18 i skaczą z radości jak dzieci. Od reszty odchodzi tylko maleńki podatek i jak widzisz, szastać sobie mogę efektami cudzej pracy dowoli. Z efektów mojej wysokospecjalistycznej pracy, której nikt w naszym pięknym neoliberalnym kraju nie potrzebował, bo gospodarki ni ma, stać mnie było tylko na wegetację.
Aneta Dziwińska
PS. Widzisz jak lewactwo potrafi się urządzić, a neoliberałom ciągle wiatr w oczy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Liss (2003 punktów) | >>Mnie najbardziej bawi wyznacznik socjalizmu (komunizmu) wg tzw. liberałów: >>socjalizm jest tam gdzie jest kryzys. Dlatego niedawno odkryli socjalizm (komunizm) w Stanach Zjednoczonych. >Wszystko sie zgadza, pomyliles tylko efekt z jego przyczyna. A tzw. liberalowie mowili o tym na dlugo przed "peknieciem banki" i nadejsciem kryzysu, wtedy jednak byli wysmiewani. Prof.Stigliz też mówił.
|
|
| | |  | 12 na 14 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | >>Mnie najbardziej bawi wyznacznik socjalizmu (komunizmu) wg tzw. liberałów: >>socjalizm jest tam gdzie jest kryzys. Dlatego niedawno odkryli socjalizm (komunizm) w Stanach Zjednoczonych. >Wszystko sie zgadza, pomyliles tylko efekt z jego przyczyna. A tzw. liberalowie mowili o tym na dlugo przed "peknieciem banki" i nadejsciem kryzysu, wtedy jednak byli wysmiewani.
O to to to! Chodzi mi właśnie o coś podobnego do mylenia skutków z przyczyną. Podobnie sprawa ma się z kapitalizmem u liberałów. Kapitalizm to był (przynajmniej jeszcze w ich zeszłorocznych wypowiedziach) w Stanach Zjednoczonych. Ale już nie w Ameryce Południowej. Bo kapitalizm jest tam, gdzie jest dobrobyt. Proste prawda? Jest dobrobyt -> jest kapitalizm Jest kryzys -> jest socjalizm(komunizm). I jak wykazaliśmy kapitalizm jest zawsze lepszy. Ex definitione.
Takiemu prostemu opisowi wymyka się przywoływana już w tym wątku Szwecja. Bo tam jest dobrobyt, ergo jest kapitalizm. Niestety Szwecja spełnia wszystkie elementy definicji państwa socjalistycznego (ba nawet się tym swoim socjalizmem szczyci) i liberałowie kilka lat temu wybrali ją sobie jako chłopca do bicia. Miała być przykładem, że socjalizm zawsze kończy się katastrofą i bankructwem. "Wprost" co rusz odtrąbiało plajtę Szwecji. A ona trwała. Pewnie dlatego, że ichni premier nie czytał Wprost i nie wiedział, że ma plajtnąć. Więc o Szwecji już się nie mówi, żeby nie mącić ludziom w głowie. Nie wiecie może czy już splajtowała? A co mamy w Niemczech? Socjalną gospodarkę rynkową, czy jakoś tak. I ta gospodarka rynkowa dalej jest jak ten trzmiel, prawda? Lata i wkurza. I może jeszcze Zjednoczone Królestwo. Zawsze opisywana była jako wyspa liberalizmu w morzy europejskiego socjalizmu. Taczeryzm zapewnił mu rozwój i ścieżką taczeryzmy-reganizmu kroczyliśmy ku świetlanej liberalnej przyszłości. Dopóki Polacy nie zaczęli emigrować do Anglii i Szkocji w celach zarobkowych. I zobaczyli, że ten cały brytyjski liberalizm w porównaniu z Polską (rzekomo ciągle zbyt socjalną) to socjalizm czystej wody. Mit taczeryzmu rozwiał się jak mgła. No a teraz Stany. Ludzie Stany plajtują! I wszystko przez tego faszystę-komunistę Obamę. Reagan liberalizował gospodarkę i kwitła! Cały ten reganizm to kolejny mit. Chyba, że celem gospodarki jest maksymalne zadłużenie się. Choć po namyśle znalazłem żelazne przykłady liberalizmu. Chile za Pinocheta i Hiszpania za Franco. Najbardziej konsekwentny piewca liberalizmu w Polsce podaje jeszcze świetlany przykład III Rzeszy. Ilu Polaków musi "zniknąć" nad Bałtykiem, żeby gospodarka się rozwijała? Czy Bałtyk nie okaże się aby za płytki? Czy liberalny rząd PO na pewno buduje stadiony z powodu Euro 2012? Czemu służy nowa szybka procedura zakupów sprzętu dla wojska? Rozwój sytuacji w kraju i konsekwentne działania rząd nabiera sensu. Liberalnego sensu. ___________________ A co do wzrostu PKB. To po co ma gwałtownie rosnąć w kraju, który zaspokaja potrzeby swoich mieszkańców na stosunkowo dużym poziomie? Bo pies też musi mieć telefon komórkowy i samochód? A może klimatyzowaną budę? Bo ludzie muszą pracować po 10 godzin dziennie? Z punktu widzenia PKB lepiej, żebym stołował się na mieście niż w domu a do pracy dojeżdżał pół dnia. Do dzieci miał niańkę. A do każdej pierdółki w domu wołał "fachowca", po którym poprawi kolejny "fachowiec". PKB podnosi też sfera produkcyjna produktów bankowych i reklam. Ja taki wzrost PKB mam tam gdzie pan może pana majstra...
___________________ Jak panowie chcecie zobaczyć prawdziwą liberalną gospodarkę, do której nie wtrąca się państwo, to jest opisana w najnowszym "Przeglądzie" w artykule o kopalniach w Kongo. W nie rząd DRK nie ingeruje.
___________________ Wzruszyli mnie wyśmiewani liberałowie. Jako prawdziwy lewak zawsze jestem z dyskryminowanymi. Można jakieś przykłady tego wyśmiewania. Zorganizuje się grupę wsparcia.
|
|
| | | |  | 4 na 6 | Kowalska (14008 punktów) | (...) >Takiemu prostemu opisowi wymyka się przywoływana już w tym wątku Szwecja. Bo tam jest dobrobyt, ergo jest kapitalizm. Niestety Szwecja spełnia wszystkie elementy definicji państwa socjalistycznego (ba nawet się tym swoim socjalizmem szczyci) i liberałowie kilka lat temu wybrali ją sobie jako chłopca do bicia. Miała być przykładem, że socjalizm zawsze kończy się katastrofą i bankructwem. "Wprost" co rusz odtrąbiało plajtę Szwecji. A ona trwała. Pewnie dlatego, że ichni premier nie czytał Wprost i nie wiedział, że ma plajtnąć. Więc o Szwecji już się nie mówi, żeby nie mącić ludziom w głowie. >Nie wiecie może czy już splajtowała? (...)
Poziomczyński, respect. Piękny post.
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Matix (5786 punktów) | Bo w każdym systemie znajdą się chamy, ale błędnie wina zawsze leci na system, a nie na nich. Tak już jest.
|
|
| | | | |  | 3 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Bo w każdym systemie znajdą się chamy, ale błędnie wina zawsze leci na system, a nie na nich. Tak już jest.
Wyłjęliście mnię to towarzyszu Matrix z łust. Taki Stalin, czy Bierut sobie hulali, a system cierpiał, bo wszyscy zaraz huzia na Józia, wszystko na komunizm zamiast na łajdaków i tak nie winien, padł jak kawka. Ale dobrzy ludzie go odbudują, a wy towarzyszu Matrix jesteście dobrym komunistą i odbudujecie. A ja sobie będę patrzała i płakała ze szczęścia.
Aneta Dziwińska
PS. Towarzyszu Matrix, donoszę wam z rewolucyjną radością, że nie jesteście sami, macie wsparcie, towarzysz jarcio was wspiera zdecydowanie, acz na razie z ukrycia jak snajper, wali celnie minusami w waszych wrogów, aż serce rośnie.
|
|
 | 5 na 5 |
|  | 2 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | Właśnie, neoliberałowie się lenią, a lewactwo w siłę rośnie i nie reformuje służby zdrowia i ZUS-u.
Aneta Dziwińska
|
|
| |  | | liliac (147341 punktów) | > Właśnie, neoliberałowie się lenią, a lewactwo w siłę rośnie i nie reformuje służby zdrowia i ZUS-u.> Aneta Dziwińska> I pewnie dzięki temu ta cała "słuzba zdrowia" działa tak, jak działa. Pozazdrościć po prostu...
|
|
| | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>"słuzba zdrowia" działa tak, jak działa Mozliwe ze ta słuzba zęby ma powybijane.
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | |  | belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Pozazdrościć po prostu...
Nie ma czego, reformy leżą.
Aneta Dziwińska
|
|
4 na 4 | Mariusz Pracki (436 punktów) | Kolejna dyskusja o wyższości margaryny nad masłem. Ani skrajny socjalizm, ani skrajny liberalizm gospodarce nie służy. Jednak gdy obserwuję to, co dzieje się na świecie widzę, że lepiej mają się państwa stojące mocniej na lewej nodze. Co z tego, że jak twierdzicie, socjaliści budują wzrost poprzez drukowanie pieniędzy, a jak nazwiecie te wszystkie rynki finansowe, które służą tylko i wyłącznie kreowaniu pieniądza z niczego? Poniżej zasady działania tego tworu: Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwieścił, że będzie kupował małpy, płacąc po 10 dolarów za sztukę. Wieśniacy widząc, że małp jest pod dostatkiem , wyruszyli do lasu, aby je łapać. Mężczyzna kupił tysiące małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań. Mężczyzna zatem ogłosił, że zapłaci za małpę po 20 dolarów. To sprawiło, że wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy. Jednak wkrótce populacja spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracać do swych gospodarstw. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, ale małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle zobaczyć jakąś małpę, a co dopiero ją złapać. Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po 50 dolarów za sztukę! Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu. Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom: - Popatrzcie na tę ogromną klatkę i te wszystkie małpy,które skupił. Sprzedam je wam po 25 dolarów, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów. Wieśniacy wydobyli swoje oszczędności i wykupili wszystkie małpy. I nigdy więcej nie zobaczyli już ani owego mężczyzny, ani jego asystenta - tylko same małpy. Jaki z tego wniosek? Witajcie na Wall Street!!!
www.moherowo.pl
|
|
 | -1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Kolejna dyskusja o wyższości margaryny nad masłem. Ani skrajny socjalizm, ani skrajny liberalizm gospodarce nie służy. Jednak gdy obserwuję to, co dzieje się na świecie widzę, że lepiej mają się państwa stojące mocniej na lewej nodze.
Niby które? Takie tezy niewiele wnoszą do sprawy, bo sytuacja każdego kraju jest inna. Stany Zjednoczone mają teraz kłopoty, ale które państwo jest największą gospodarką światową?
>Co z tego, że jak twierdzicie, socjaliści budują wzrost poprzez drukowanie pieniędzy, a jak nazwiecie te wszystkie rynki finansowe, które służą tylko i wyłącznie kreowaniu pieniądza z niczego? Poniżej zasady działania tego tworu: >Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwieścił, że będzie kupował małpy, płacąc po 10 dolarów za sztukę. Wieśniacy widząc, że małp jest pod dostatkiem , wyruszyli do lasu, aby je łapać. Mężczyzna kupił tysiące małp po 10 dolarów, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań. Mężczyzna zatem ogłosił, że zapłaci za małpę po 20 dolarów. To sprawiło, że wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy. Jednak wkrótce populacja spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracać do swych gospodarstw. Stawka została podniesiona do 25 dolarów, ale małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle zobaczyć jakąś małpę, a co dopiero ją złapać. Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po 50 dolarów za sztukę! >Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu. >Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom: - Popatrzcie na tę ogromną klatkę i te wszystkie małpy,które skupił. Sprzedam je wam po 25 dolarów, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolarów. >Wieśniacy wydobyli swoje oszczędności i wykupili wszystkie małpy. I nigdy więcej nie zobaczyli już ani owego mężczyzny, ani jego asystenta - tylko same małpy. >Jaki z tego wniosek? >Witajcie na Wall Street!!!
Sorry. Nikt im nie kazał odkupywać tych małp. Zgubiła ich chciwość.
|
|
|  | 5 na 7 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Nikt im nie kazał odkupywać tych małp.
No pewnie, frajerstwo trza j...ć ile się da. Git jesteś koleś.
Aneta Dziwińska
|
|
| |  | -1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Nikt im nie kazał odkupywać tych małp. >No pewnie, frajerstwo trza j...ć ile się da. Git jesteś koleś.
Po prostu uważam, że ludzie powinni ponosić konsekwencje swoich decyzji, również tych głupich.
|
|
| | |  | 3 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Po prostu uważam
To za mało, koleś, musisz jeszcze wypieprzyć kilka artykułów z kodeksu karnego i już będziesz mógł j...ć frajerstwo do woli. Jest tylko jedno upierdliwe, ale, oni mogą usunąć artykuł 148 i łeb ci u...bać.
Aneta Dziwińska
|
|
| | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Po prostu uważam> To za mało, koleś, musisz jeszcze wypieprzyć kilka artykułów z kodeksu karnego i już będziesz mógł j...ć frajerstwo do woli. Jest tylko jedno upierdliwe, ale, oni mogą usunąć artykuł 148 i łeb ci u...bać.Jak to, to bez zmian w KK nie mogą?
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Jeszcze 2-3 lata temu stawiali nam za przykład gospodarki krajów nadbałtyckich, w których> wprowadzono deregulacje, podatek liniowy itp. elementy neoliberalnej mantry. Obecnie, gdy gospodarki> Litwy, Łotwy i Estonii stoją na skraju bankructwa, "eksperci" z Centrum Smitha nawet się nie zająkną> o swoich kompromitujących wypowiedziach sprzed kilku lat i dalej wymądrzają sięDlatego właśnie potrzebne są takie organizacje jak nasza i takie fora dyskusyjne jak to. Bycie ekspertem lub aktywnym naukowcem nie implikuje posiadania racji. Ważniejsze niż dyplomy są zwyczajne zdolności takie jak inteligencja, racjonalne myślenie czy popęd do rozszerzania i aktualizowania swojej wiedzy. (Czy ktoś może wyjaśnić, jakim cudem Kaczor dostał tytuł profesora prawa z tępotą uniemożliwiającą mu rozumienie prawa na najbardziej podstawowym poziomie?). Dzięki PSR powstała społeczność, która w efekcie dyletanckich dyskusji generuje więcej prawdy w danej dyscyplinie, niż grupa ekspertów z tej dyscypliny. Inteligencja, racjonalność, logika, konstruktywne podejście do dyskusji,,, dają pewniejszą gwarancję dochodzenia do prawdy niż status profesora i eksperta. Osobiście wierzę, że prawda i racja w końcu zwyciężają, dlatego widzę przed PSR jasną przyszłość - ekspertyzy PSR będą kiedyś bardziej cenione niż ekspertyzy ekspertów ze zwyczajnych instytutów naukowych.
doku
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|