Racjonalista - Strona głównaDo treści
Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
31-01-2010 14:37Jacek Tabisz (30006 punktów)Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
Ocena 4 na 4
Cetrum Równych Możliwości i Przeciwdziałania Rasizmowi podaje taką definicję:

Cytat:
Islamofobia - nienawiść, odrzucenie islamu sprowadzonego do złowieszczej istoty, bez względu na jego złożoność społeczną, geograficzną i kulturową. Nienawiść ta posiłkuje się uprzedzeniami i negatywnymi stereotypami, które stawiają znak równości pomiędzy pojęciami takimi jak islam, arabski, muzułmański, fundamentalistyczny, terrorystyczny, intergrystyczny, ale także między kulturą a religią.


Zgadzam się z tą definicją i w dużej mierze wypowiadam się tutaj w oparciu o podobne założenia, omawiajac na przykład dyskryminację minaretów względem wież kościelnych, jakiej dokonano w Szwajcarii. Wydaje mi się, iż każdy z nas wypowiadający się w tym temacie powinien uważać na to, czy nie ulega negatywnym stereotypom i czy nie stawia wyżej wspomnianego znaku równości.

Podaję (przykładowo) za Geissera "Nową islamofobią", do której powrócę w recenzji:

Cytat:
W okresie od stycznia 2001 roku - a zatem jeszcze kilka miesięcy przed zamachami z 11 września - do stycznia 2003 roku miało miejsce co najmniej 15 różnego rodzaju napaści na muzułmańskie miejsca kultu, począwszy od zwykłego namalowania niebiesko - biało - czerwonego grafitti na fasadzie (Wielki Meczet w Lyonie), poprzez obrzucenie koktajlem Mołotowa (Saint Etienne, Escaudin, Chalons - en - Champagne etc.), oraz wysyłanie listów pułapek przywódcom stowarzyszeń muzułmańskich (Perpignan) po podpalenie (Ales - la - Grande Combe, Belley, Annency, Rillieux - la Pape itd.).


W ataki te zamieszani były osoby uznające się za chrześcijan i (być może) ateistów/agnostyków. Posługując się logiką islamofobicznych uogólnień moglibyśmy ukuć stereotyp głoszący iż - chrześcijanie podpalają meczety, lub - ateiści/agnostycy podpalają meczety. I krążąc po tym forum mieć wrażenie, iż zapewne niektórzy z userów podpalili meczet. Oczywiście jest to przykład - zdarzają się podbudowane islamofobią gwałty, morderstwa i niszczenie miejsc jak najzupełniej świeckich. Dlatego ponawiam swój apel, aby przedstawiając muzułmanów jako zagrożenie dla chrześcijańskiej Europy i zakładać iż są w naszej Europie bezpieczne religie (chrześcijaństwo, judaizm, hinduizm) i niebezpieczne (islam) zastanowić się nad definicją islamofobii, ową złożonością kulturową, która może nie jest jakimś wielkim argumentem, szumnym hasłem itp., ale czy ktoś z nas podpalił meczet, czy zdemolował muzułmański sklep?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#1
31-01-2010 18:17
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
Ja jestem terror-islamo-fobem.

#2
31-01-2010 18:18
 Ocena 7 na 7
zachaj (5239 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi zachaj
>Ja jestem terror-islamo-fobem.

W sumie to nie fobia a instynkt samozachowawczy.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi zachaj
Kogo dotyczy w świetle podanej wyżej definicji?

zachaj (5239 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Kogo dotyczy w świetle podanej wyżej definicji?

Ich i ich braci.




#5
01-02-2010 01:09
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Kogo dotyczy w świetle podanej wyżej definicji?

Wywieś przed domem karykaturę Mahometa to zjawią się szybko Ci, których to dotyczy.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

#6
01-02-2010 01:46
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi zachaj
Uważasz, że rodzeństwo jakiegoś fundamentalisty musi też być fundamentalistyczne? Znam braci, z których jeden jest fundamentalistycznym chrześcijaninem (gromadzi się na jakichś spektaklach Ducha Świętego, chyba nawet się biczuje, jego żona chodzi w sukni po kostki zawsze) a drugi ateistą. Nie lubią się zanadto.

Sądząc po materiałach ikonograficznych chodzi ci o wszystkich muzułmanów (wraz z osobami muzułmanopodobnymi)?

#7
01-02-2010 01:51
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz
To znaczy, sądzisz, że każdy przechodzący człowiek muzułmańskiego pochodzenia wyjmie zza sukmany krzywą szablę z damasceńskiej stali i zetnie mi głowę?

Czy uważasz, że gdyby wywiesić na polskiej bramie karykaturę Jezusa Chrystusa nic by się nie stało? Przypomina mi się reakcja Olbrychskiego na dzieło sztuki rażące w jego uczucia religijne. A bywa, że i autorowi się dostaje. Nawet wyrok śmierci.

#8
01-02-2010 02:00
 Ocena 3 na 3
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>To znaczy, sądzisz, że każdy przechodzący człowiek muzułmańskiego pochodzenia wyjmie zza sukmany krzywą szablę z damasceńskiej stali i zetnie mi głowę?
>Czy uważasz, że gdyby wywiesić na polskiej bramie karykaturę Jezusa Chrystusa nic by się nie stało? Przypomina mi się reakcja Olbrychskiego na dzieło sztuki rażące w jego uczucia religijne. A bywa, że i autorowi się dostaje. Nawet wyrok śmierci.

Nie, ja nie napisałem że każdy. Napisałem że boję się tych którzy chcą zabijać za karykatury Mahometa. Tak się składa, że każdy z nich jest muzułmaninem.
Jak moją fobię nazwać?

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

#9
01-02-2010 02:20
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz
Widzisz Adamie - ja nie założyłem tego wątku po to, aby koniecznie walczyć. Podana powyżej definicja islamofobii wydaje mi się bardzo wyważona. Nie zakłada wcale, że nie możemy nie lubić muzułmanów zachowujących się niedopuszczalnie. Zauważa tylko, że najgorsze ekscesy najgorszych ekstremistów przekładamy na wszystkich ludzi choć "islamopodobnych". Wydaje mi się, że to nie najlepszy sposób, aby uporać się z tym problemem. Moim zdaniem wszystkie religie są nieszczęściem i życzę im szybkiego zgonu. Ale nie ludziom. Mam przyjaciół, którzy wyznają religie. Hinduizm, islam, chrześcijaństwo - są bardzo różni. Nie widzę w nich tylko "zła". Widzę natomiast, że nie można takich ludzi skreślać, choć wierzą w nieprawdę i samą swoją obecnością po stronie tej nieprawdy wspierają też fundamentalistów swoich wyznać (Hinduistom na przykład zdarzyło się zmasakrować wszystkich muzułmańskich mieszkańców miasta wielkości Warszawy. Zginęło kilkaset tysięcy osób, kobiety oblewano benzyną i podpalano. Było to w 2004 roku, nie wiem, czy media się nad tym rozwodziły). Załóżmy, że umiarkowanie wierzący Turek ma szansę stać się ateistą i zapisać na to forum. Czy to, że będzie się czuł gorszy, że zbrodnie i przemoc niektórych muzułmanów będą natychmiast z nim utożsamiane, pomoże mu w tym? A my? Czy to, że jakiś Polak jest chrześcijaninem (albo wyglada jak chrześcijanin - ja pewnie tak wyglądam, dopóki nie powiem w Indiach, żem ateistą), to oznacza, że jakiś fanatyzm prawosławnej grupy w Moskwie idzie na jego konto (też chrześcijanie), że rzezie w Rwandzie idą na jego konto (też chrześcijanie), że ojciec Rydzyk wypowiada jego skryte pragnienia?

#10
01-02-2010 07:38
 Ocena 5 na 5
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Ja się zgadzam z całością Twojego rozumowania na ten temat.

Chciałem jedynie opisać kogo dotyczy moja fobia. Jak nazwać ładnie i krótko przedmiot mojej fobii? Boję się że moja wolność słowa oraz życie są zagrożone przez obrażających się na śmierć muzułmanów. Oczywiście nie reprezentują oni całego Islamu. Jednak są w ramach tegoż Islamu bardzo zauważalni.
Co gorsza nawet wśród nas, białasów pojawiły się głosy że autorzy karykatur Mahometa nie powinni byli ich rysować aby nie obrazić muzułman. Po ostatnim ataku somalijskiego wariata z siekierą na dziadka - autora karykatury, opiekującego się akurat wtedy wnuczką, pojawiły się głosy że dziadek ów sam na siebie ściągnął taką karę.
Nawet tutaj na forum pojawił się jakiś czubek podpisujący się psuedonimami oraz adresem planetaislam.org, który pisał że ateiści są niczym barany na ofiarę.
planetaislam reprezentuje nurt wahabicki który bierze bardzo poważnie wskazówki Mahometa aby ścigać niewiernych i smagać ich mieczem gdzie tylko się da.

Jestem ciekaw jakimi słowami opisać strach przed takim wojowniczym fragmentem Islamu.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz
Oczywiście, tego typu islam zasługuje na walkę z nim. W pełni się z tobą zgadzam. Ale widzisz. Na przykład - jakiś czas temu grupa fanatycznych protestantów zabiła lekarza dokonującego legalnie zabiegów aborcyjnych. Niektórzy chrześcijanie sympatyzowali z ich wyczynem. Wielu ubiegało się o złagodzenie kary. Religia to nic dobrego. Każda ma swoich fanatyków i potrafi zabijać. Każda jest zaprzeczeniem szacunku wobec prawdy i zniekształca obraz rzeczywistości. Lecz większość ludzi na całym świecie jest religijna. I długo jeszcze będzie. Czy twoi znajomi chrześcijanie czują się winni za wyczyn tego fanatycznego protestanta? (morderstwo miało bez cienia wątliwości charakter religijny, gdyż sprawca sam to przyznał, poza tym był niekarany). A czy znajdziesz wśród swoich znajomych chrześcijan takich, którzy do pewnego stopnia usprawiedliwią taką zbrodnię? Do jakiego stopnia? Nie tylko islam ma swoich fanatyków, ale to głównie w przypadku muzułmanów stosujemy odpowiedzialność zbiorową i dażymy niekiedy każdego z nich nienawiścią na jaką zasługuje tylko fanatyk. Za czyn jednej osoby obciążamy miliony. Media - w przypadku islamu, ale już nie chrześcijaństwa - dostarczają nam głównie takie przykłady. Nie wiemy, że istnieje ogromna większość muzułmanów którzy nie są wcale gorsi od otaczających nas w tym kraju katolików. Nie chcą nikogo zabijać, kochają swoje rodziny, etc. Mają mnóstwo spraw, które nie są ani trochę islamskie. Nie wiedzą też, jakie elementy ich życia mają związek z religią, a które są tylko tradycją związaną z narodowością i geografią miejsca zamieszkania.

Gdybyś na bramie swojego domu powiesił karykaturę Jezusa (ale ostrą, gdyż muzułmanie nawet nie malują niekarykatur Mahometa - czyli coś wstylu Jezus z penisem w erekcji), mógłbyś zobaczyć, czy rzeczywistość jest taka prosta, czy tylko niektórzy muzułmanie bywają fanatyczni. Mógłbyś też sprawdzić losy autorów mocnych karykatur antychrześcijańskich. Nie zdziwiłbym się, gdybyś i tam odnalazł bardziej żywiołowe wobec nich reakcje.

#12
01-02-2010 23:04
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
Ja rozumiem Twoje argumenty.
Nie chcę za bardzo z kimkolwiek walczyć, ja mam fobię, czyli boję się.

Jeżeli chodzi o Islam to o tyle jest gorzej z nim niż z chrześcijaństwem obecnie, że Islam ma bardzo duży wpływ na prawodawstwo państwowe sporej liczby krajów.
Chrześcijaństwo tego wpływu na szczęście nie ma tak silnego, ostatnie bastiony padają (Hiszpania np.).

A co masz w państwach gdzie jest Islam religią większościową? Wieszanie homoseksualistów. Kamieniowanie zgwałconych kobiet za cudzołóstwo. Małżeństwa czasowe (np na 30 minut). Małżeństwa z nieletnimi kobietami. W majestacie prawa!

Porównaj tę sytuację z chrześcijaństwem. W chrześcijaństwie te wynaturzenia są patologią zwalczaną przez obyczaje i prawo. Mordercy aborcjonistów idą do więzień.
W państwach Islamskich prawo popiera wynaturzenia i sankcjonuje je! W Pakistanie kobieta zgwałcona musi mieć 4 świadków gwałtu. Zeznania kobiety w sądzie są warte połowę tego co zeznania mężczyzny. Kobieta niemuzułmanka nie ma żadnych praw.

Na forum ONZ związek państw Islamskich wprowadza rezolucję o zakazie krytykowania religii pod pretekstem ochrony osób przed nienawiścią. Tymczasem chodzi im o ograniczenie wolności słowa i zakaz tzw bluźnierstwa. I to nie żadni ekstremiści zaproponowali ten przepis.
Zapytaj swoich muzułmańskich znajomych czy popierają ten przepis czy nie.

Co więcej mamy sytuację, że muzułmanin ucieka z kraju gospodarczo zacofanego do np Wielkiej Brytanii i przemienia się w ekstremistę bo razi go w oczy obyczajowy liberalizm.
Żąda wprowadzenia prawa Szariatu dla muzułmanów w Wielkiej Brytanii. Popiera go biskup anglikański!
W Niemczech morderca siostry dostaje złagodzony wyrok bo sędzia tłumaczy sprawcę tym że takie są jego obyczaje i kultura. Czy chrześcijanin dostałby też złagodzony wyrok? Tego to już zupełnie nie rozumiem.

Jak tutaj się nie bać?
Jeżeli będzie kiedyś w Polsce głosowanie czy zakazać burek w szkołach i urzędach, będę za zakazem, tak jak jestem za zakazem wieszania krzyży. Jeżeli będzie głosowanie czy
zakazać śpiewów z minaretów, będę za zakazem, tak jak za zakazem głośnego dzwonienia w dzwony kościelne. Jeżeli muzułmanie w Polsce zarządają osobnych basenów i szatni na wuefie dla swoich dzieci, osobnych dla chłopców i dziewcząt, będę przeciwny.
Jeżeli zarządają zwolnienia z lekcji biologii ale promocji do następnych klas, ze względu na obrazy nagich ludzi, będę temu przeciwny. Jeżeli zarządają legalnego obrzezania swoich córek, będę przeciwny. Jeżeli zarządają osobnych sądów dla siebie, sądzących na podstawie prawa szariatu, będę przeciwny.

Czy jestem Islamofobem? Zapytaj swoich znajomych muzułmańskich.

Pozdrawiam,
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

#13
03-02-2010 06:43
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz
Jesteś islamofobem. Wybrałeś najbardziej skrajne przypadki islamu i wrzuciłeś je do jednego worka, po czym obciążyłeś nimi wszystkich muzułmanów. Teraz pozostaje ich zabić, albo przynajmniej wygnać na dno morza. Obrzezanie kobiet to dla większości muzułmanów niepojęte barbarzyństwo. Tak samo dla Pakistańczyków i Irańczyków jak i dla Tunezyjczyków, czy Turków. Tak... nawet Republiki Islamskie nie są za. To przykład z głębi Afryki, tyle mający wspólnego z islamem, co vodoo z chrześcijaństwem. Pomieszanie iluśtam praktyk.

Ciche bicie w dzwony. Pierwsze słyszę. Wydaje mi się, że wymyśliłeś ten argument po to, aby móc zdławić śpiew muezina. Czemu nie zaproponowałeś, żeby śpiewał cicho? Wogóle nie przyszło ci do głowy?

Oczywiście - masz rację, że dzieje się wiele złego i w islamie, i w hinuizmie, i w chrześcijaństwie. Ale gdybyś poznał muzułmanów, i nie byliby to będący z pewnością mniejszością fanatycy religijni (takie mniejszości zna każda religia), mógłbyś się przestraszyć sam siebie. Bowiem zbierasz z rozległego terenu setek państw o różnych kulturach najgorsze możliwe praktyki, wrzucać je do jednego worka i przypisujesz je wszystkim. Każdej muzułmańskiej dziewczynie, każdemu muzułmańskiemu chłopakowi i każdemu dziecku. Tak nie można.

Myśmy muzułmanów najeżdżali zbrojnie i mordowali do pnia całe miasta (Francuzi w Algierii), oni przybywają pracować (a bywają wśród nich też wybitni naukowcy, jak choćby Abbas). Zresztą, co mówię, nie najeżdżaliśmy - najeżdzamy. Irak. Godna kara za kilku szaleńców, którzy rozbili samolot o budynek, albo wywiesili muzułmańskie pranie na przedmieściach Paryża. Dzieje się tam intyfada przedmieść. Zdobywają nas. Sam ich wygląd zadaje nam więcej bólu niż im amerykańskie bomby z uranem.

Oczywiście - daleko wielu państwom muzułmańskim do tego, co mógłbym zaakceptować (już sama islamskość w nazwie mnie razi). Ale są kraje niegorsze od naszego, a wielu ludzi z Pakistanu i Iranu to dobrzy ludzie. Nie należy ich nienawidzieć. Można z nimi rozmawiać, można też surowiej nawet rządać uszanowania naszych obyczajów, ale tylko wtedy, gdy i my będziemy w porządku. A nie jesteśmy. Wrzucając wszystko do jednego worka i przypisując każdemu muzułmaninowi największe zbrodnie wygenerowane przez miliardową społeczność niczego nie dokonamy. Wyjdze nam z tego Holocaust muzułmanów. Czyli brutalna rzeź NIEWINNYCH W WIĘKSZOŚCI OSÓB. To my pilnie uczymy się nienawiści, oni - co może szokujące - są chyba daleko w tyle. Bo żaden muzułmanin nie zarzucił mi nigdy tego, co działo się w Rwandzie, ani nie pytał, czy przybijam się do krzyża jak Filipińczyk, albo czy handluję małymi dziewczynkami w papierowych sukienkach jak Brazylijczyk (słyszałeś - sprzedaje się młodziutką dziewicę - używa i zabija - w katolickim kraju).

#14
03-02-2010 07:27
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Jesteś islamofobem. Wybrałeś najbardziej skrajne przypadki islamu i wrzuciłeś je do jednego worka, po czym obciążyłeś nimi wszystkich muzułmanów. Teraz pozostaje ich zabić, albo przynajmniej wygnać na dno morza. Obrzezanie kobiet to dla większości muzułmanów niepojęte barbarzyństwo. Tak samo dla Pakistańczyków i Irańczyków jak i dla Tunezyjczyków, czy Turków. Tak... nawet Republiki Islamskie nie są za. To przykład z głębi Afryki, tyle mający wspólnego z islamem, co vodoo z chrześcijaństwem. Pomieszanie iluśtam praktyk.

W ilu republikach Islamskich jest prawnie zakazane obrzezanie kobiet?

>Ciche bicie w dzwony. Pierwsze słyszę. Wydaje mi się, że wymyśliłeś ten argument po to, aby móc zdławić śpiew muezina. Czemu nie zaproponowałeś, żeby śpiewał cicho? Wogóle nie przyszło ci do głowy?

To takie przejaskrawienie na potrzeby rozgrzania dysputy

>Oczywiście - masz rację, że dzieje się wiele złego i w islamie, i w hinuizmie, i w chrześcijaństwie. Ale gdybyś poznał muzułmanów, i nie byliby to będący z pewnością mniejszością fanatycy religijni (takie mniejszości zna każda religia), mógłbyś się przestraszyć sam siebie. Bowiem zbierasz z rozległego terenu setek państw o różnych kulturach najgorsze możliwe praktyki, wrzucać je do jednego worka i przypisujesz je wszystkim. Każdej muzułmańskiej dziewczynie, każdemu muzułmańskiemu chłopakowi i każdemu dziecku. Tak nie można.

No nie, tak nie napisałem, że "każdy to robi".

>Myśmy muzułmanów najeżdżali zbrojnie i mordowali do pnia całe miasta (Francuzi w Algierii), oni przybywają pracować (a bywają wśród nich też wybitni naukowcy, jak choćby Abbas). Zresztą, co mówię, nie najeżdżaliśmy - najeżdzamy. Irak. Godna kara za kilku szaleńców, którzy rozbili samolot o budynek, albo wywiesili muzułmańskie pranie na przedmieściach Paryża. Dzieje się tam intyfada przedmieść. Zdobywają nas. Sam ich wygląd zadaje nam więcej bólu niż im amerykańskie bomby z uranem.

A jakie jest rozwiązanie tej sytuacji?

>Oczywiście - daleko wielu państwom muzułmańskim do tego, co mógłbym zaakceptować (już sama islamskość w nazwie mnie razi). Ale są kraje niegorsze od naszego, a wielu ludzi z Pakistanu i Iranu to dobrzy ludzie. Nie należy ich nienawidzieć.

Ale ja nie nienawidzę ludzi, tylko ideologii się boję. Jakiś robisz wielki skok od fobii (strachu przed czymś) do nienawiści. To jest nieuprawniony skok myślowy.

> Można z nimi rozmawiać, można też surowiej nawet rządać uszanowania naszych obyczajów, ale tylko wtedy, gdy i my będziemy w porządku.

To znaczy nie możemy rządać w naszym kraju uszanowania naszych obyczajów dopóki nie wyjedziemy z Iraku? Nie zgadzam się.

> A nie jesteśmy. Wrzucając wszystko do jednego worka i przypisując każdemu muzułmaninowi największe zbrodnie wygenerowane przez miliardową społeczność niczego nie dokonamy. Wyjdze nam z tego Holocaust muzułmanów. Czyli brutalna rzeź NIEWINNYCH W WIĘKSZOŚCI OSÓB.

Hola hola, gdzie ja napisałem że chcę kogoś zabijać. Mam się obrazić czy co?

> To my pilnie uczymy się nienawiści, oni - co może szokujące - są chyba daleko w tyle.

Znowu mi imputujesz nienawiść a ja się tylko boję.

> Bo żaden muzułmanin nie zarzucił mi nigdy tego, co działo się w Rwandzie, ani nie pytał, czy przybijam się do krzyża jak Filipińczyk, albo czy handluję małymi dziewczynkami w papierowych sukienkach jak Brazylijczyk (słyszałeś - sprzedaje się młodziutką dziewicę - używa i zabija - w katolickim kraju).

Tak słyszałem. Ale prawo tego kraju na to nie zezwala i jest to karalne gdy zostanie skutecznie ścigane. Prawo co najmniej jednego dużego kraju muzułmańskiego dopuszcza prostytucję na młodocianych pod nazwą "małżeństwa czasowego" za wynagrodzeniem dla rodziców.

Dlaczego UE rząda od Turcji dostosowania prawodawstwa do standardów praw człowieka jakie znamy? Czy to Twoim zdaniem niezasadne rządanie?

Nie imputuj mi nienawiści bo to chwyt poniżej pasa. Fobia to strach a nie nienawiść.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.

#15
03-02-2010 09:05
 Ocena 5 na 5
apud (4399 punktów)Odp: Definicja islamofobii dokonana przez CECLR.
W odpowiedzi Adam Wojtkiewicz
>>
>W ilu republikach Islamskich jest prawnie zakazane obrzezanie kobiet?

Nie mam pojecia w ilu i czy w ogole gdziekolwiek jest zakazane.

Np.w Polsce jest zakazane?
Moze jakies przepisy zacytujesz?

Za to "chrzest lonowy" wcale nie jest zakazany.

Jakis oblesny pomyleniec opisal metode (brrrr), a co koscielne to jest swiete.
Dla Polaka katolika oczywiscie. polityka Polaka tez, owieczki glupie i glosuja.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365