 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2010 09:50 | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Zapomniane zbrodnie
8 na 8 | Ostatnio rzucił mi się w oczy pewien obrazek, podpisany nazwą jednej ze skrajnie katolickich gazet/stron internetowych. Niestety nie udało mi się go odnaleźć w sieci. Znajdowała się na nim reprodukcja drzeworytu przedstawiającego palenie heretyków na stosie oraz podpis: "Tu wolno palić". Zabawne? Moim zdaniem nie, jednak nie ma co liczyć na jakąś silniejszą społeczną reakcję. A teraz spróbujmy sobie wyobrazić co by było, gdyby powyższą rycinę zastąpić fotografią kominów krematoryjnych z obozu Auschwitz. Wybuch oburzenia w tym drugim przypadku jest niemal pewny. Moje pytanie brzmi: Dlaczego? W czym leży różnica?
Pierwszy aspekt, jaki przychodzi mi do głowy to fakt, iż holocaust miał miejsce relatywnie niedawno. Każdy z nas widział zdjęcia, filmy, wielu jeszcze w podstawówce odwiedziło Oświęcim, mogliśmy usłyszeć wstrząsające relacje bezpośrednio z ust świadków. Może dzięki współczesnej technice umożliwiającej wierne utrwalanie obrazu i dźwięku te wydarzenia będą budziły żywe emocje nawet wtedy, gdy zabraknie żyjących świadków zagłady. Ofiary nie zostaną zdegradowane do rangi zdań w podręcznikach i liczb w zestawieniach statystycznych. Moim zdaniem właśnie to spotkało wszystkie ofiary inkwizycji (podobnie jak ofiary dawnych wojen). Ludzie czytają o nich w podręcznikach, ale nie są w stanie zrozumieć ogromu ich tragedii i cierpienia, o ile autor opracowania nie poruszył szerzej tematu metod przesłuchań. A i tak nie dysponujemy tak wstrząsającymi źródłami z epoki - nawet najbardziej plastyczny opis śmierci na stosie nie wywoła takiego szoku jak film z egzekucji czy tortur więźnia politycznego.
Trzeba powiedzieć sobie wprost - torturowanie i brutalne mordowanie heretyków, "czarownic" i apostatów jest faktem historycznym. Ocena tych wydarzeń powinna być jednoznaczna. Nie możemy mówić, że Holocaust albo wielkie zbrodnie Stalinizmu to potworne zbrodnie przeciwko ludzkości, a jednocześnie (zgodnie z pokręconymi postmodernistycznymi standardami) twierdzić, iż nie mamy prawa oceniać podobnych wydarzeń mających miejsce kilka wieków wcześniej, gdyż te czasy "rządziły się własnymi zasadami". To samo odnosi się przecież do państw totalitarnych! Jakoś nikt (na szczęście) nie każe nam oceniać hitleryzmu i komunizmu z perspektywy nazisty i komunisty. Brutalne torturowanie niewinnego człowieka celem zmuszenia go do konkretnych zeznań, tudzież zabicie w tak bestialski sposób jak spalenie na stosie (niewiele jest gorszych rodzajów śmierci niż śmierć w płomieniach) można ocenić tylko w jeden sposób. Żaden normalny, zdrowy na umyśle człowiek nie powie, iż mogło to być "dobre" albo przynajmniej "moralnie neutralne".
Tymczasem w swoich dyskusjach z wierzącymi słyszałem już różne dziwaczne argumenty. Jedni zwyczajnie negują fakt palenia kogokolwiek na stosach czy torturowania z powodów religijnych. Wszelkie wzmianki na ten temat uważają za spisek. No cóż... Niestety ofiary Inkwizycji nie mogą liczyć na taką obronę (choćby prawną) przed historycznymi negacjonistami, jak to mam miejsce w przypadku więźniów obozów koncentracyjnych. :/ Drugi argument jest jeszcze jeszcze dziwniejszy. Rozmówca co prawda akceptuje fakt, iż Kościół ma krew na rękach. Zaraz potem jeszcze dodaje: "Ale komuniści/faszyści/francuscy rewolucjoniści też mordowali ludzi". Nie wiem naprawdę co to ma znaczyć. To, że inni zabijają nie usprawiedliwia mordercy. A może rozmówca oczekuje, że jako ateista mam się czuć współodpowiedzialny ze te zbrodnie? Często pojawia się też argument: "Hitlerowcy i komuniści zabili miliony. Czym w porównaniu z nimi jest inkwizycja?". Naprawdę dziwne postawienie sprawy. W porządku - może i propaganda komunistyczna celowo zawyżała liczby spalonych na stosie. Nie da się jednak dyskutować z jednym faktem - Kościół (a właściwie różne kościoły, bo polowanie na czarownice i prześladowania religijne to nie tylko domena katolicyzmu) rozwinął instytucjonalną formę represjonowania ludzi o innych poglądach. Stosowano tortur i egzekucji nie było incydentalnymi przypadkami. Zresztą nawet gdyby na stosie spłonęła jedna kobieta niesłusznie oskarżona o czary, jeden heretyk czy apostata i odbyłoby się to na mocy wyroku potwierdzonego mocą autorytetu instytucji, to już by wystarczyło. Wystarczyłoby do podważenia wiarygodności instytucji, która uważa się za strażnika zasad moralnych.
Nie można mówić o tamtych wydarzeniach w kategoriach serii "niefortunnych pomyłek". To przecież były potworne zbrodnie a ich ofiary zasługują na taką samą pamięć jak wszyscy inni poddani instytucjonalnym represjom, obejmującym nieraz brutalne egzekucje. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#1 4 na 4 | apud (4399 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | , gdyby powyższą rycinę zastąpić fotografią kominów >krematoryjnych z obozu Auschwitz. Wybuch oburzenia w tym drugim przypadku jest niemal pewny. Moje >pytanie brzmi: Dlaczego? W czym leży różnica? >Pierwszy aspekt, jaki przychodzi mi do głowy to fakt, iż holocaust miał miejsce relatywnie >niedawno. Każdy z nas widział zdjęcia, filmy, wielu jeszcze w podstawówce odwiedziło Oświęcim, >mogliśmy usłyszeć wstrząsające relacje bezpośrednio z ust świadków.
Ale my tu mamy nijakiego Cieślickiego, który uważa, ze to raczej nie miało miejsca, a te zdjęcia i reszta, to żydowski spisek aby aby przejąc władze nad swiatem i Polska.
I w istocie rzeczy, to Żydzi sami sie wymordowali przebierając sie za Niemców.
Pozbawiajac nas, Polaków, chwalebnej misji uratowania cywilizacji.
|
#2 8 na 8 big_zyd (37760 punktów) (zablokowany) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > I w istocie rzeczy, to Żydzi sami sie wymordowali przebierając sie za Niemców.Poprawka: Żydzi przebrani za Niemców wymordowali 6 milionów Polaków przebranych za Żydów na żwirowisku w Jedwabnem. Tak to było  . |
#3 1 na 1 | apud (4399 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > >I w istocie rzeczy, to Żydzi sami sie wymordowali przebierając sie za Niemców.> Poprawka: Żydzi przebrani za Niemców wymordowali 6 milionów Polaków przebranych za Żydów na żwirowisku w Jedwabnem. Tak to było .> A o czym jeszcze sie nie mówi to udowodniony na tajnym filmie fakt, ze ci Polacy, przebrani za Żydów byli ukrzyżowani!!! |
#4 2 na 2 | lodowy (1486 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | >Wystarczyłoby do podważenia wiarygodności instytucji, która uważa się za strażnika zasad moralnych.
Nie jestem zwolennikiem podważania wiarygodności KRK na podstawie zbrodni jakie opisujesz. Można prowadzić dyskusję na innych polach. Tak wielka instytucja jak KRK i mającą 2000 lat musi mieć w swojej historii mroczne karty, bo tacy są ludzie niezależnie od światopoglądu. Krew na rękach mają chrześcijanie, muzułmanie, ateiści itd. Przez całe wieki Europa była w 100% chrześcijańska i wszystkie zbrodnie z tych czasów można by przypisywać Kościołowi. Takie wyliczanki kto więcej, kto bardziej zawinił itp. do niczego nie prowadzą. |
#5 10 na 10 | plodzien (7378 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Żaden normalny, zdrowy na umyśle człowiek nie powie, iż mogło to być "dobre" albo przynajmniej "moralnie neutralne". >
Nie przekonałeś mnie do końca. Na moralność dawnych ludzi należy moim zdaniem popatrzeć przez pryzmat ich świata. Tak mało wiedzieli, że te wszystkie czarownice, elfy i trole były dla nich realnymi bytami i przed nimi się bronili. Zapewne nie pomylę się, gdy powiem, że lubisz czas spędzać w lesie. Dla nich wejście do lasu było prawdziwym koszmarem. I nie tylko dlatego, ze czyhali tam na nich zbójcy. W lesie zamieszkiwały realne dla nich, nieprzyjazne stwory i miały miejsce zjawiska, których nie potrafili sobie wytłumaczyć. Przykłady Świecące w ciemnościach ślepia Mogły należeć do rysia, ale przecież jeszcze w czasach współczesnych zoolodzy odkrywają nieznane dotąd gatunki zwierząt. W atmosferze niepewności wyobraźnia podpowiadała im, że to być może upiór. Przemknięcie zjawy, która znikła tak szybko jak się pojawiła. Jakiż człowiek tak przemyka lasem w środku nocy? To duch. Tymczasem jeszcze moja babka żyjąca na wschodzie (dawnej) Polski widziała po I wojnie mnóstwo błąkających się oszalałych z nadmiaru szczęścia ludzi. W poszarpanych, brudnych ubraniach albo całkiem nagich. W średniowieczu najazdy Tatarów powodować mogły, że takich duchów z pomieszanymi zmysłami było aż nadto. Prześladowanie Żydów Przyszedł mi do głowy uzasadniony w świetle niewiedzy powód do ich prześladowania. Otóż jeśli wszyscy w osadzie nagle zaczynali mieć problemy żołądkowo-jelitowe, gorączkę, dreszcze i kaszel a w końcu większość z nich umierała - to reszcie wprost narzucało się spostrzeżenie, dlaczego nie spotyka to Żydów? No i dochodzili do wniosku że Żydzi musieli coś wrzucić do chrześcijańskich studni. Ale w tym stanie wiedzy nie mogli skojarzyć, że Żydzi mają się dobrze, bo nie jedzą wieprzowiny a cała społeczność chrześcijańska właśnie zdycha na włośnicę (której nazwać zresztą też nie umieli).
Cóż zresztą mówić o przedziale kilkuset lat. Moralność zmienia się w ciągu życia jednostki. Pamiętam, że w dzieciństwie nie dostrzegałem niczego złego w trzymaniu psa na łańcuchu. Nikt we wsi nie widział. Teraz dla mojej starej matki jest nie do pomyślenia, że mogłaby swojego czworonoga trzymać na łańcuchu. Podejrzewam, że zapewne nawet sobie nie przypomina iż kiedyś to robiła.
|
#6 3 na 3 | placownik (17851 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie |
> Ale my tu mamy nijakiego Cieślickiego, który uważa, ze to raczej nie miało miejsca, a te zdjęcia i reszta, to żydowski spisek aby aby przejąc władze nad swiatem i Polska. Opamiętaj się! Co robisz?! Wujcio Jacek sugerował już przecież delikatnie (delikatne sugestie to Jego specjalność), że jeśli stosunek gawiedzi (w tym i mój) do Jego donatorskich przekonań nie ulegnie zmianie, to będzie zmuszony zastanowić się nad sensem dalszego finansowania Portalu. Jeśli więc nie jesteś gotowa przejąć z jego ramion ciężaru tego finansowego wysiłku, lepiej zamilcz. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
#7 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52448 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | . > całe wieki Europa była w 100% chrześcijańska i wszystkie zbrodnie z tych czasów można by przypisywać Kościołowi.Czy mógłby poznać te wieki? Czy pod określeniem chrześcijańska rozumie Pan katolicka? Czy znaczyłoby to, że wówczas chrześcijanie tylko siebie mordowali, o ile pamiętam historię, to różnego rodzaju wojny z inspiracji religijnych były w Europie permanentne i oczywiście, że za wszystko "rzymskich" winić nie można, ale sporo im się nazbierało, gdy z przesłanek religijnych mordowali różnych innowierców. Często też chrześcijan. @@@ PS. Uważam, że z wiarą nie ma dyskusji i wyciąganie religijnych zbrodni raczej poprawia własne morale niż podważy wiarygodność Kościoła wśród wiernych. . |
#8 2 na 2 | apud (4399 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > >Ale my tu mamy nijakiego Cieślickiego, który uważa, ze to raczej nie miało miejsca, a te zdjęcia i reszta, to żydowski spisek aby aby przejąc władze nad swiatem i Polska.> Opamiętaj się! Co robisz?! Wujcio Jacek sugerował już przecież delikatnie (delikatne sugestie to Jego specjalność), że jeśli stosunek gawiedzi (w tym i mój) do Jego donatorskich przekonań nie ulegnie zmianie, to będzie zmuszony zastanowić się nad sensem dalszego finansowania Portalu. Jeśli więc nie jesteś gotowa przejąć z jego ramion ciężaru tego finansowego wysiłku, lepiej zamilcz.Nie będę milczała!!! To na pewno Żydzi jego dotacje ukradli!!! |
#9 8 na 8 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Nie jestem zwolennikiem podważania wiarygodności KRK na podstawie zbrodni jakie opisujesz. Można prowadzić dyskusję na innych polach. Tak wielka instytucja jak KRK i mającą 2000 lat musi mieć w swojej historii mroczne karty, bo tacy są ludzie niezależnie od światopoglądu.Tak, mówimy jednak o instytucji, która rości sobie prawo do bycia autorytetem w sprawach moralnych. Z tego względu otrzymuje (m.in. od rządów) ogromny kredyt zaufania, który w dość szerokim zakresie chroni ją przed kontrolą i krytyką. To stanie na straży zasad moralnych jest jednym z głównych argumentów, jakich używa Kościół celem uzasadnienia swoich żądań co do uprzywilejowanej pozycji w przestrzeni publicznej. A przecież przeszłość dość dobitnie sugeruje, że powinno się wszelkie deklaracje tego typu traktować z ogromną podejrzliwością. Ta instytucja ma wiele na sumieniu. Zbyt wiele, by można było ją uznać za strażnika moralności. > Krew na rękach mają chrześcijanie, muzułmanie, ateiści itd. Przez całe wieki Europa była w 100% chrześcijańska i wszystkie zbrodnie z tych czasów można by przypisywać Kościołowi.BZDURA! Wyraźnie napisałem, iż chodzi mi tylko o zbrodnie zorganizowane i popełnione z inicjatywy instytucji, w związku z głoszoną przez nią ideologią. Nie każda zbrodnia popełniona przez kogoś, kto akurat był wyznawcą danej religii od razu plami wizerunek tej religii. Zwłaszcza, że niegdyś wybór co do przynależności był o wiele mniejszy niż obecnie. Jednak zbrodnie zainicjowane przez daną instytucje, która wytworzyła w swoich strukturach odpowiednią organizację mającą się tym zajmować - jak najbardziej. Dokładnie to samo odnośnie ateistów - jeśli jakiś morderca popełni zbrodnię i okaże się, iż był ateistą to jeszcze nic nie znaczy (tak samo nie znaczyłoby w przypadku wyznawcy dowolnej religii). Nie ma związku, jest jedynie współwystępowanie. Wierzący próbują często obarczyć niewierzących winą za zbrodnie Stalinizmu i Hitleryzmu (czasem również te popełnione w trakcie Rewolucji Francuskiej). Tyle tylko, że jest to monstrualną manipulacją. Ateizm nie jest żadną doktryną polityczną - to po prostu brak wiary w Boga (lub szerzej - w jakiekolwiek istoty nadprzyrodzone). Ateizm dotyczy tej jednej, bardzo konkretnej kwestii i nie determinuje konkretnych poglądów. Sam znam niewierzących popierających różne stronnictwa polityczne, mających skrajnie różne spojrzenie na rzeczywistość. Oczywiście - komunizm odwoływał się do haseł laickich i antyklerykalnych, z wielkim okrucieństwem prześladował wyznawców religii. Jednak nie stało to u jego podstaw - było jedynie jednym z założeń, środków służących zdobyciu i utrzymaniu władzy. Przyczyna była dość prosta - silny związek państwa z Cerkwią w przedrewolucyjnej Rosji oraz dobrze znane, antykomunistyczne nastawienie Rzymu. Po sięgnięciu po władzę absolutną zaczęto eliminować niechętne środowiska. Obarczać ateistów winą za zbrodnie Stalina, to trochę tak, jakby domagać się od niebieskookich blondynów przeprosin za rasistowską ideologię nazistów. > Takie wyliczanki kto więcej, kto bardziej zawinił itp. do niczego nie prowadzą.Wyliczanki do niczego nie prowadzą. Jednak dlaczego mamy kurtuazyjnie zapominać o przeszłości, która dobitnie przeczy banalnym stwierdzeniom o staniu na straży wartości moralnych? |
#10 5 na 5 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Na moralność dawnych ludzi należy moim zdaniem popatrzeć przez pryzmat ich świata. Tak mało wiedzieli, że te wszystkie czarownice, elfy i trole były dla nich realnymi bytami i przed nimi się bronili.Kościół przedstawia siebie jako dawcę moralności pochodzącej bezpośrednio od Boga, a wiec nie podlegającej ludzkim ograniczeniom i braku wiedzy. Skoro przyjmiemy, że trzeba na historię moralności patrzeć przez pryzmat "tamtych czasów", to pęka mydlana bańka kościelnego dogmatu o "boskiej moralności".
Raj to cudowne miejsce - wieczność bez seksu, piwa, sportu, kumpli, bez ukochanego hobby, bez psa czy kota, bez wypraw w góry lub na kajak, bez dreszczyku emocji, bez sportowych samochodów... na wieczność tylko orkiestra dęta i chóralny śpiew... |
#11 11 na 11 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Na moralność dawnych ludzi należy moim zdaniem popatrzeć przez pryzmat ich świata. Tak mało wiedzieli, że te wszystkie czarownice, elfy i trole były dla nich realnymi bytami i przed nimi się bronili.Dobrze, pomijasz tutaj jednak najważniejszy punkt mojej wypowiedzi. Mówimy o instytucji, która uparcie twierdzi, iż w jej posiadaniu znajduje się odwieczny, uniwersalny i jedyny prawdziwy kodeks moralny - otrzymany od bóstwa. Instytucja ta twierdzi, iż stoi na straży moralności i bez niej zapanowałby chaos. Z tego względu czerpie olbrzymie profity posiadając uprzywilejowaną pozycję w przestrzeni publicznej. Doskonale zdaje sobie sprawę jaki był mechanizm. Polujący na czarownice zapewne święcie wierzyli, iż walczą z jakimś diabelskim spiskiem i czynią dobrze. Dziś jednak wiemy, że czarownic nie ma i nigdy nie było. W tej sytuacji ta cała historyjka o misji strzeżenie moralności wali się jak domek z kart przy podmuchu wiatru. W obliczu tak potwornej "pomyłki" (i wielu, wielu innych) powinno być jasne, że instytucja nie zasługuje na ten ogromny kredyt zaufania. > Zapewne nie pomylę się, gdy powiem, że lubisz czas spędzać w lesie. Dla nich wejście do lasu było prawdziwym koszmarem. I nie tylko dlatego, ze czyhali tam na nich zbójcy. W lesie zamieszkiwały realne dla nich, nieprzyjazne stwory i miały miejsce zjawiska, których nie potrafili sobie wytłumaczyć.To normalne ewolucyjne dziedzictwo po naszych przodkach. Nasz świat jest względnie bezpieczny za krótko, by te instynkty mogły się zatrzeć. Nasi przodkowie żyli w niebezpiecznym świecie. Ciemność była NAPRAWDĘ niebezpieczna, podobnie jak odludne, nieznane miejsca. Większą szansę na przeżycie miał ten, kto przejawiał irracjonalny wręcz lęk w takich sytuacjach i uciekał ile sił w nogach, nie sprawdzając czy dziwny dźwięk w krzakach to wilk czy tylko jego wyobraźnia.  To przez te instynkty jako dzieci boimy się być sami w ciemnym pokoju, a późny powrót do domu pustą, ciemną drogą niemal automatycznie wzmaga naszą czujność i niepokój. > Przykłady> Świecące w ciemnościach ślepia> (...)> Pamiętam, że w dzieciństwie nie dostrzegałem niczego złego w trzymaniu psa na łańcuchu.Wszystko co piszesz jest prawdą. Nigdzie na napisałem, że myślę inaczej. Historia natomiast jasno pokazuje, że Kościół nie dysponuje żadnym uniwersalnym kodeksem moralnym otrzymanym od istoty nadprzyrodzonej. Wie dokładnie tyle, ile cała ludzkość w danej epoce. Gdyby było inaczej to strażnik zasad moralnych nadanych przez IHWH nie splamiłby się tak niemoralnymi czynami. |
#12 1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Skoro przyjmiemy, że trzeba na historię moralności patrzeć przez pryzmat "tamtych czasów", to pęka mydlana bańka kościelnego dogmatu o "boskiej moralności". >Niech tak będzie.  |
| PKowalski (1042 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Dlaczego? W czym leży różnica? Najważniejszą różnicę, czyli czas, wskazałeś. Dodałbym jeszcze, że poczucie, iż to jest coś strasznego, zbrodniczego nie jest jakimś moralnym objawieniem dla każdego człowieka. Zwykle brakuje takiej refleksji i odwołujemy się do zbrodni, jako do pewnych klisz. Można sobie, tak po ludzku, zbrodnię wytłumaczyć jako konieczną, nieuniknioną, sprowokowaną (itp.) -- i usprawiedliwić. Jest to dość częste, zwłaszcza tam, gdzie istnieje jakaś nić identyfikacji ze zbrodniarzem.
> Ocena tych wydarzeń powinna być jednoznaczna. Nie możemy mówić, >że Holocaust albo wielkie zbrodnie Stalinizmu to potworne zbrodnie przeciwko ludzkości, a >jednocześnie (zgodnie z pokręconymi postmodernistycznymi standardami) twierdzić, iż nie mamy prawa >oceniać podobnych wydarzeń mających miejsce kilka wieków wcześniej, gdyż te czasy "rządziły się >własnymi zasadami". To samo odnosi się przecież do państw totalitarnych! Zgadzam się, co do równowagi między obu postawami. Trudniej mi się zgodzić z 'jednoznacznością' -- tu jest wiele niejednoznaczności.
> Jakoś nikt (na szczęście) >nie każe nam oceniać hitleryzmu i komunizmu z perspektywy nazisty i komunisty. A może szkoda? Piszę poważnie -- łatwo absolutyzuje się zbrodnie innych, ale zwykle się jest niewrażliwym na sobie bliskie. To niebezpieczne, bo łączy wrażliwość moralną z etykietkami, a nie z osobistą refleksją.
>Zaraz potem jeszcze dodaje: "Ale komuniści/faszyści/francuscy rewolucjoniści też >mordowali ludzi". Nie wiem naprawdę co to ma znaczyć. To ma znaczyć, że w gruncie rzeczy czuje się atakowany i stara się trafić w ideologię, z którą identyfikuje się 'atakujący'.
>Wystarczyłoby do podważenia wiarygodności instytucji, która uważa się za strażnika zasad moralnych. Nie mam takiego poczucia. Trudno mi znaleźć słowa dla stwierdzenia dlaczego. Chyba głównie dlatego, że naukę Kościoła postrzegam jednak inaczej (oczywiście o komunizmie i nazizmie zwolennicy mogli mówić podobnie) -- bardziej w sferze idei, niż metod ich wcielania w życie. To, że w tym drugim wszyscy się mogą mylić, jest oczywiste. (Co prawda równie dla mnie oczywiste jest, że totalitarny nurt w Kościele (czy szerzej, kościołach) wciąż jest obecny.)
|
| plodzien (7378 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Historia natomiast jasno pokazuje, że Kościół nie dysponuje żadnym uniwersalnym kodeksem moralnym otrzymanym od istoty nadprzyrodzonej. Wie dokładnie tyle, ile cała ludzkość w danej epoce. >To oczywiste. Moją wątpliwość wzbudziło jedynie zdanie: > Żaden normalny, zdrowy na umyśle człowiek nie powie, iż mogło to być "dobre" albo przynajmniej "moralnie neutralne". >I tylko o tym pisałem. Uważam, że obecnie normalny, zdrowy na umyśle człowiek może uznać, że - uwzględniając tamte uwarunkowania - mogło to być przynajmniej "moralnie neutralne". No i w pewnym stopniu usprawiedliwione. Pozdrawiam |
#15 2 na 2 | PKowalski (1042 punktów) | Odp: Zapomniane zbrodnie | > Kościół przedstawia siebie jako dawcę moralności pochodzącej bezpośrednio od Boga, a wiec nie podlegającej ludzkim ograniczeniom i braku wiedzy.Ale Kościół uważa się też za instytucję, nieomylną u kresu czasów, ale w rzeczywistości historycznej błądzącą. (Faktem jest, że przy takiej okazji chętnie bym zapytał, czy i teraz konkretne decyzje nie są przypadkami błądzenia, które za jakiś czas się potępi.) |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|