Racjonalista - Strona głównaDo treści
Inteligentni, a religijni

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-11-2010 19:48Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Inteligentni, a religijni
Ocena 3 na 3
Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni. Nie wiele przecież potrzeba by dostrzec, że religia to seria bajeczek, pomieszanych z kulturą etc. Dlaczego więc tak wielu wybitnych, inteligentnych ludzi jest religijnymi? Na ten przykład weźmy takiego Cejrowskiego. Chłop inteligenty, a zagorzały katolik.(przynajmniej tak deklaruje). Z czego to wynika? Jak uważacie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21
#301
19-12-2010 13:33
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
> Zawsze zastanawiało mnie... Z czego to wynika? Jak uważacie?

Racjonalistą też się bywa, a nie - jest.

To zwykła cecha ludzka - skłonność do hipokryzji.

Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
>    Czym jest "zwykły" szacunek dla innych ludzi, jeśli jesteś racjonalistą? Czym jest jakikolwiek 'szacunek" ? Zestawem reakcji chemicznych ? Na czym są oparte Twoje hierarchie wartości? Na umowie społecznej ? Dowolnych ustaleniach? Skąd wiesz co jest dobre a co złe?
Zacznijmy od tego, że nie jestem racjonalistą.
Szacunek jest według mnie, traktowanie danej osoby jak traktujemy siebie.
Oparcie jest sumą utylitaryzmu, egoizmu, komfortu psychicznego, tradycji, często spontaniczności.
Co jest dobre, a co złe. Chyba żaden filozof nie odpowiedział na to racjonalnie. A ty wiesz?

>Cytat:
> Właśnie teraz widać wyraźnie jakim jesteś człowiekiem naprawdę i co byś robił gdyby nie twój Wielki Stwórca.

>Dokładnie, dokładnie. Żyłem odrzucając Stwórcę przez jakieś 15 lat. Uważałem, że nie potrzebuję nikogo, żeby wiedzieć co jest dobre a co złe, że chcę być "wolny" i nikt mi nie będzie mówił, co mam robić. Kradłem, kłamałem, cudzołożyłem... Masz rację. Bez Boga jestem nikim.
Dlatego religia jest jest dobrym opium, dla słabych ludzi.

#303
19-12-2010 14:51
 Ocena 3 na 3
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
>"Read everything, Listen to everybody. Don't trust anything unless you can prove it with your own research."
>William Cooper
>1943-2001
>"Czytaj co się da, słuchaj każdego, nie wierz nikomu i niczemu, dopóki nie możesz tego sprawdzić samodzielnie."
>   Dawkins ma coś do powiedzenia. Warto się z tym zapoznać. Jezus ma coś do powiedzenia w ewangeliach. I z tym warto się zapoznać. Tyle mogę Ci poradzić.

Kubuś Puchatek rowniez ma coś do powiedzenia i warto się z tym zapoznać.

#304
19-12-2010 15:39
 Ocena 7 na 7
spray (5875 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi AdamGr

>A po kiego grzyba w kółko POWTARZASZ , co słuchać nie chcą? Ciekawe dlaczego.
>
To chyba jakaś forma ekspiacji?

Vancalar pisze, że gdy żył bez Boga, kradł, cudzołożył i w ogóle był kanalią, bo to mu jego "racjonalizm" ukazał jako korzystne, czyli usprawiedliwione.

Przyjmując Boga doznał iluminacji i zobaczył w Jego blasku, co jest dobre - nawet jeśli niebardzo przyjemne, a co złe - bo karalne czymś skrajnie nieprzyjemnym. Taka jest logika wypowiedzi Vancalara, z czym on się na pewno nie zgodzi, bo przypisuje sobie pobudki szlachetne, a nie prymitywne.

W istocie jednak są one skrajnie prymitywne!

W podanym przez Ciebie, Vancalarze, linku do Wiki, czytamy:
Cytat:
Najważniejszą normą etyczną jest w tak pojmowanym racjonalizmie rozum. Rozum jest tutaj narzędziem służącym, wraz z informacjami, wiedzą, emocjami i doświadczeniem jako czymś na czym operuje, poznaniu, ocenie i wyborze akceptowanych norm moralnych. W etyce racjonalistycznej występuje pewna swoboda, ale jest ona ograniczona - przez rozum, logikę, naukę, wiedzę, wrażliwość oraz społeczeństwo w którym się osoba znajduje (poprzez jego wpływ, ale także poprzez naukę - czy to od rodziców, czy też w szkole). To odróżnia etykę racjonalizmu od relatywizmu moralnego.

Racjonalista nie przyjmuje etyki objawionej (antynaturalistycznej) ani "moralnych praw natury" - skłania się raczej w kierunku etyki naturalistycznej, czyli wywodzenia zasad moralnych z rozumnego i naukowego podejścia do obserwacji empirycznych (nauki przyrodnicze i ew. społeczne). Racjonalista zauważa, że niektóre normy moralne powstają na zasadzie przekazania ich przez rodziców lub poprzez mechanizm empatii czy też altruizmu lub wynikają z innych wspólnych dla większości osobników naszego gatunku cech psychiki, ale jednocześnie stara się te normy dodatkowo podbudować racjonalnym wyjaśnieniem potrzeb ich zachowywania (na podstawie wniosków wynikających z własnych chęci, dążeń, celów, obserwacji, ale nie bazujących wyłącznie na egoizmie lecz raczej na zauważaniu swojej roli i swojego miejsca w świecie i społeczeństwie).

Racjonalizm popiera większość podstawowych norm etycznych charakterystyczne dla większości ludzkości - jednak popiera nie ze względu na tradycję lub pochodzenie czy też wyłącznie rachunek zysków i strat i pragmatyzm albo emocje i uczucia, ale głównie ze względu na wiele argumentów przemawiających za ich zachowaniem - argumentów mających za podstawę wiedzę oraz wrażliwość.

Racjonalizm sam w sobie nie potępia innych norm etycznych ani systemów ideologicznych, światopoglądowych czy religijnych - charakteryzuje się najczęściej tolerancją i neutralnym do nich podejściem, ale sprzeciwia się ich odgórnemu narzucaniu i brakowi tolerancji wobec poglądów jednostki. Jedyne narzucane odgórnie normy, jakie toleruje, dotyczą prawa, czyli zasad regulujących wspólne życie w społeczeństwie, przy czym racjonalizm popiera ideę państwa demokratycznego i światopoglądowo neutralnego.


Przypomnij sobie tutaj kantowski imperatyw kategoryczny, bo warto.
Sam Immanuel Kant postulował istnienie Boga - jako noumen Bóg jest absolutnie niepoznawalny ( tylko pozornie zgodne to jest z cechą Boga biblijnego ) - a jednak uważał, że jego Imperatyw określa normę moralną, która się do Boga nie odwołuje.
Bo nie może.

Imperatyw kategoryczny tłumaczy , dlaczego konflikt interesów, na jaki sie często powołujesz, nie działa tak, jak chcesz to przedstawić.
Prosty przykład:

Cytat:
Weźmy za przykład biedaka i bogacza. Ten pierwszy okradł drugiego i ucieka. Jeżeli zastosujemy zasadę imperatywu z punktu widzenia biednego, dojdziemy do wniosku, że należy puścić go wolno, bo gdybyśmy byli na jego miejscu, tego właśnie byśmy chcieli. Jeśli jednak przyjmiemy punkt widzenia bogatego, stwierdzimy, iż biedaka trzeba złapać, aby odebrać mu skradzione walory. Jak w takiej sytuacji powinna postąpić osoba postronna?

Oba przytoczone tu rozumowania są wadliwe a związany z nimi dylemat jest pozorny, ponieważ koncentrują się one na partykularnych interesach raz to biedaka, a raz bogacza. Tymczasem imperatyw kategoryczny wyraża zasadę ogólną. Zgodnie z powszechnym prawem tak biedny, jak bogaty powinni się zgodzić co do tego, że kradzież jest złem, bo gdyby było inaczej, należałoby sobie życzyć, aby wszystkie istoty rozumne kradły, i - w rezultacie - okradać się nawzajem.

Jeżeli wykroczymy poza sfery takich lub innych prywatnych interesów, stwierdzimy, że osoba postronna powinna złapać złodzieja, ponieważ nie zastosował się on do ogólnych zasad społecznych i zrobił to, na co miał ochotę, nie zaś to, co powinien, obywatelską zaś powinnością jest pomoc w łapaniu złodziei.


Podstawy etyki racjonalnej nie wymagają wprowadzania zadnych kijków i marchewek, ani bytów nadprzyrodzonych szafujacych tymi rekwizytami. Wymagają użycia rozumu.
Jeśli Twojemu wnioskowaniu nie wystarcza użycie rozumu i potrzebujesz dodatkowego założenia systemu kary i nagrody, to znaczy, że z Twoim rozumem coś nie tęgo...

Sprowadzasz racjonalne podstawy etyki do wulgarnych uproszczeń, bo ich nie rozumiesz.
Zdajesz się mieć świadomość tego, choć głęboko skrywaną przed światem, a może i przed sobą. Stąd ten przymus przekonywania o wyższości i szlachetności Twoich pobudek.

Oczywiście, jako domorosły psycholog od siedmiu boleści, nie zamierzam sie upierać, że moje wnioski z dywagacji na Twój temat są słuszne

#305
19-12-2010 15:48
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar

>    Czym jest "zwykły" szacunek dla innych ludzi, jeśli jesteś racjonalistą? Czym jest jakikolwiek 'szacunek" ? Zestawem reakcji chemicznych ? Na czym są oparte Twoje hierarchie wartości? Na umowie społecznej ? Dowolnych ustaleniach? Skąd wiesz co jest dobre a co złe?
>
>
Imperatyw kategoryczny!

#306
19-12-2010 16:35
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52308 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
>   Dokładnie, dokładnie. Żyłem odrzucając Stwórcę przez jakieś 15 lat. Uważałem, że nie potrzebuję nikogo, żeby wiedzieć co jest dobre a co złe, że chcę być "wolny" i nikt mi nie będzie mówił, co mam robić. Kradłem, kłamałem, cudzołożyłem... Masz rację. Bez Boga jestem nikim.
Boże, jakie to smutne! Bóg nigdy i do niczego nie był mi potrzebnym. Nawet, gdy jako młody człowiek zastanawiałem się nad potrzebą i sensem jego istnienia.
Nie, nie byłem idealnym - natura ludzka jest ułomną, ale zawsze wiedziałem co jest moralnie przez ludzi akceptowane i jak złym czynem jest krzywdzenie innych. Moje sumienie jest dla mnie miernikiem przyzwoitości, a i wystarczająca karą, gdy źle postąpię.

Dobry Bóg stworzył mnie na własne podobieństwo i nakazał życie w okrutnym świecie. Jest mądrym i dobrym Bogiem, a więc wszystko wybacza. W przeciwnym razie Niebo jest puste.
No, może Bóg trzyma tam miejsce dla Pana, ale samemu to będzie Panu też smutno.
A więc Pańskie propozycje to "czarna rozpacz".

@@@
.

Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi AdamGr
>>należy dążyć do osiągnięcia maksymalnych korzyści dla "mnie" jako jednostki. Jeżeli wierzysz w proces ewolucyjny, wszelkie "moralne" rozterki należy uznać za przejaw działalności hormonów
>> Wyrachowanie jest naturalną konsekwencją przyjęcia postawy racjonalnej
>Wypisujesz panie kolego PIERDOŁY ! , chcąc udowodnić za wszelka cenę że racjonalizm jest spaczony, zły, nacechowany negatywami...i w ogóle.
A ja po części zgadzam się z Vancalarem. Wydaje mi się, że chodzi o to iż racjonalizm nie jest uniwersalny. Tzn. racjonalizm jest postawą odpowiednią do poszczególnych aspektów w życiu. Nie powinien być stosowany w kwestii etyki, uczuć, sztuki etc. bo prostu są to przeciwności.
Etyka racjonalna: wydaje mi się jednak, że to oksymoron.
Nasz organizm nie zawsze działa racjonalnie. Dlatego puby zracjonalizowania umysłu kłócą się często z działaniem organizmu.
Dlatego uważam, że racjonalizm może występować tylko w poszczególnych aspektach, stosowanie go do absolutu może istnieć, tylko jako idea.

Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi kiryl
>Kubuś Puchatek rowniez ma coś do powiedzenia i warto się z tym zapoznać.
Nawet nie wiesz jak. Mimo pozorów bajki z głupiutkim misiem, niektóre przemyślenia bohaterów wydając się pozornie dziecinne często potrafią zmusić do refleksji.

AdamGr (3037 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Złotek
To wyglądasz jak pirat z jedną klapką na oku

Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi AdamGr
Dokładnie. Taka prawda. W praktyce nie da się być 100% racjonalistą.

#311
20-12-2010 04:57
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Z wychowania! Jak ktoś był wychowywany w takiej atmosferze, gdzie wszyscy dookoła wierzyli twardo w takie bajki, to co miał zrobić? To trzeba dojrzeć do myślenia samodzielnego i krytycznego, aby się temu przeciwstawić i oprzeć.
   Będziesz miłował... , a bliźniego swego jako siebie samego.
   Należy odróżnić wychowanie od tresury. Człowiek wytresowany uważa, że postępować dobrze, to postępować zgodnie z nakazami i zakazami wpajanymi od wczesnego dzieciństwa, a także zgodnie z tym, co uznają 'wszyscy'. Człowiek wychowany przywykł być krytycznym w stosunku do sądów, które do niego docierają, bo rozumie, że postęp zarówno intelektualny, jak moralny polega na ciągłym poprawianiu tego, co zastał. Miłość bliźniego każdemu nakazuje dawać bliźniemu to, co miłujący sam uważa za cenne. Wytresowany dzielić się będzie potwierdzeniami sądów żywionych przez większość, wychowany -- sądów krytycznych.

Vytautas (4394 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi kogut59
>> Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni.
>Inteligencja a wykształcenie to dwie rożne sprawy
   Czyżby? Debil może zdobyć papierek o ukończeniu szkoły, ale nie wykształcenie.

#313
20-12-2010 08:05
 Ocena 1 na 1
Chlodwig (10939 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
>Cytat:
>Skoro nie potrafisz wyobrazić sobie uczciwości bez klawisza ciągle podglądającego przez judasza, znaczy jesteś jej pozbawiony.

>   Pisałem o skutkach przyjęcia światopoglądu racjonalistycznego a Ty wywnioskowałeś, że czegoś nie potrafię sobie wyobrazić. Zamiast odnieść się do tezy, że racjonalizm=zysk/strata->działanie ukierunkowane na zysk, zaatakowałeś moją zdolność rozumienia abstrakcyjnych pojęć takich jak uczciwość i stwierdziłeś, że w moim przypadku, jest ona wynikiem strachu...
>...
>Pozdrawiam

Tak zrozumiałem, jeżeli źle - wybacz.

#314
21-12-2010 08:09
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
W odpowiedzi Vancalar
>Jeśli NIE MA SĄDU i NIE MA nadnaturalnego "sędziego", należy dążyć do osiągnięcia maksymalnych korzyści dla "mnie" jako jednostki. Jeżeli wierzysz w proces ewolucyjny, wszelkie "moralne" rozterki należy uznać za przejaw działalności hormonów, funkcje przystosowawcze organizmu będące wynikiem działania doboru naturalnego.
Naprawdę starasz się żyć godnie tylko z uwagi na perspektywę czekającej kary?
Takie podejście wynika chyba z niedoinformowania w TE.
Zachowania altruistyczne SĄ korzystne ewolucyjnie.
Zachowania nieprzyzwoite SĄ karane - no oznacza niekorzyści osobnicze.
Warto być porządnym człowiekiem - łatwiej, prościej, milej.

Besaleelem (160 punktów)Odp: Inteligentni, a religijni
> Zawsze zastanawiało mnie to jak ludzie inteligentni, wykształceni mogą być religijni. (...) Dlaczego
>więc tak wielu wybitnych, inteligentnych ludzi jest religijnymi? (...)Z czego to
>wynika? Jak uważacie?

Zdarza się, że heurystyki wykształcone i wpojone są również skuteczne przy rozwiązywaniu problemów.
Stąd zdarzają się tacy inteligentni ludzie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365