Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kara śmierci, za czy przeciw?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-01-2012 20:19durius (516 punktów)
(zablokowany)
Kara śmierci, za czy przeciw?
Ocena 8 na 8
Witam serdecznie!
Na początek krótkie wprowadzenie o mnie. Jestem z wykształcenia psychologiem i programistą (wiem, dziwne zestawienie Głównie zajmuję się programowaniem, jednak od czasu do czasu pracuję na zlecenie dla pewnej firmy rekrutacyjnej pomagając w układaniu testów. W ubiegłym roku, jako swego rodzaju eksperyment, umieściliśmy w kwestionariuszu dla osób ubiegających się o stanowiska kierownicze pewne ciekawe zadanie. Osobie badanej została przedstawiona następująca sytuacja:

Proszę sobie wyobrazić, że Pana/Pani 13-letnia córka została porwana, przez miesiąc była wielokrotnie gwałcona i maltretowana a następnie bestialsko zabita. Sprawca został zatrzymany i bezsprzecznie udowodniono mu winę, następnie postawiono sprawcę przed Panem/Panią. Teraz proszę sobie wyobrazić, że otrzymał Pan/Pani boską moc i może zrobić absolutnie dowolną rzecz ale tylko jeden raz, co by to było?

Wyniki tego z pozoru prostego testu były dla mnie osobiście wielkim szokiem. Zaznaczam w tym momencie, że nie obstaję tutaj kategorycznie nad żadną opcją (kara śmierci/brak). Interesują mnie natomiast opinie na temat takiego zjawiska psychologicznego. Pytanie było otwarte, więc kandydaci nie mogli się sugerować żadnymi odpowiedziami. A teraz przedstawiam wyniki: wielkość próby - 178 osób

1. zabicie sprawcy - 126 osób (71%), z racji tego, że pytanie było otwarte, badani podawali mnóstwo różnych sposobów zadania śmierci sprawcy.

2. chciałbym cofnąć czas lub sprawić, żeby moja córka nadal żyła - 29 osób (16%)

3. inne odpowiedzi - 23 osoby (13%), zbiór rzadkich, utopijnych odpowiedzi typu "chciałbym zmienić świat, żeby nie było zła i morderstw", zebrałem te wyniki w jedną kategorię z uwagi na to, że dany pogląd reprezentowały jednocześnie tylko 1-2 osoby.

Wyniki według mnie są naprawdę szokujące. Tym bardziej, że pytanie było zadawane wyłącznie osobom pretendującym do stanowisk kierowniczych, a więc (nie dyskryminując nikogo) zaściankowe i małomieszczańskie myślenie nie powinno zachodzić w takiej skali.
Czekam na wszelkiego rodzaju konstruktywne komentarze do zaobserwowanego zjawiska.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..
Konowal (6291 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi durius
>>Chęć zabicia kogoś (zemsty) jest także emocjonalny. Człowiek na stanowisku kierowniczym powinien ograniczać wpływ emocji na swoje decyzje, ale to nie znaczy, że ma być psychopatą. Od razu przychodzi mi tu na myśl Patrick Bateman. Takich ludzi trzeba kontrolować, aby nikomu nie zrobili krzywdy.
>Właśnie to napisałem. Chęć zemsty nie jest korzystna z punktu widzenia zatrudniających. Bardziej się liczy umiejętność rozwiązywania problemów niż karania winnych, które żadnego problemu nie rozwiązuje niestety.

jedno nie wyklucza drugiego

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Konowal (6291 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi Satyr
>Wydaje mi się, że spora część z tej większości, która skupiła się na wymyślnych sposobach ekspediowania skazańca na tamten świat po prostu nie uświadomiła sobie dokładnie treści Twojego pytania. To znaczy, nie zwrócili uwagi na to, że mając "boską moc" można cofać czas, wskrzeszać ludzi itp. nieprawdopodobne rzeczy.
>Gdyby pytanie było nie pytaniem otwartym, lecz np. testowym, to pewnie większość wybrałaby przywrócenie córki do życia.
>Przynajmniej tak mi się wydaje. Zakładam, że większość ludzi nie jest psychicznie rozchwiana.
>Sama formuła pytania jest ciekawa, przynajmniej masz jakieś dane co do tego, kto z tych osób potrafi myśleć w miarę nieszablonowo.

Też takie mam odczucie, że nie do końca ludzie uświadomili sobie tą "boską moc" , zresztą ja też wziąłem pod uwagę tylko możliwe działania.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Konowal (6291 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi marcin1902
>>Właśnie sobie otworzyłem wyniki i taka odpowiedź raz padła
>Ja bym ją/go zatrudnił.

Pewnie nie miał córki hahaha.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#34
16-01-2012 15:38
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>Nie lubię takich nierealnych zadań.
>Gdybym ja był postawiony przed takim wyborem na pewno byłaby to jedna z najcięższych decyzji w życiu. Jako że jestem przeciwko karze śmierci i uważam że żaden człowiek nie powinien mieć pełni władzy, ani tym bardziej boskiej, nie mógłbym pewnie podjąć decyzji, żeby jakoś ocalić życie córce, ryzykując że ten człowiek skrzywdzi kogoś innego.
>Najlepszą decyzją byłoby chyba sprawić, żeby zrozumiał co zrobił. Nie po to żeby dręczyły go wyrzuty sumienia, ale żeby mieć pewność, że więcej się do tego nie posunie i będzie chciał odpokutować za swój czyn. Może ratując życie innym osobom? Nie wiem. Na pewno nie chciałbym, żeby ktokolwiek bawił się w Boga albo igrał z czasem, tym bardziej nie znając konsekwencji.

Eeee tam, to prosta sprawa. Mówisz żeby ten morderca zamienił się w Twoją córkę . I nie pozbawiłeś życia nikogo i córka wróciła :-D

>Jedziesz dwuosobowym samochodem deszczową noc przez jakąś wiochę (żadnych domów dookoła) tylko samotny PKS i wybiega na drogę jakiś ktoś i cię zatrzymuje. Okazuje cię że to twój najlepszy przyjaciel, czekał na autobus z kobietą, która wydaje ci się atrakcyjna i ze starszą kobietą, która akurat ma zapaść i musi jak najszybciej trafić do szpitala. Co zrobisz w takiej sytuacji, wiedząc że możesz zabrać tylko jedną osobę?

Hehe stare ale jare Tyle że w życiu nie chodzi o to żeby zawsze znaleźć rozwiązanie dające przyjemność.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#35
16-01-2012 15:48
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi durius
> Pierwszy typ kierownika w odpowiedzi na takie zdarzenie zabierze pani Zosi pół pensji za karę lub będzie chciał ją zwolnić. Drugi typ wyda pani Zosi polecenie aby jak najszybciej naprawiła szkodę (zadzwoniła do banku, anulowała przelew).

Ale to są szablonowe działania i jedne drugich nie wykluczają, zresztą nie wyobrażam sobie że ten co ukarał panią Zosię nie kazałby jej odwrócić jak najszybciej transakcji.

>Inną badaną cechą jest wspomniana przez kogoś nieszablonowość myślenia. Pytanie celowo zostało zaprojektowane jako otwarte. Mam świadomość, że gdyby to był test wyboru i na liście pojawiło się "przywrócenie życia córce", to wyniki byłyby drastycznie odmienne od uzyskanych. Ludzie zdecydowanie lepiej radzą sobie z dokonywaniem wyborów, kiedy mają przedstawioną listę rozwiązań Jednak w przypadku stanowisk kierowniczych bardzo pożądaną cechą jest wychodzenie poza schemat. To właśnie rolą kierownika jest opracowanie listy rozwiązań i przedstawienie jej podwładnemu.

To coś w Anglii było o maklerze który nieszablonowo podchodził do sprawy i utopił parę milionów funtów..... Nieszablonowo to może prezes podchodzić a nie kierownik.

>2. Abstrakcyjność pytania. Jak ktoś słusznie zauważył pytanie jest bardzo abstrakcyjne. I takie właśnie miało być z założenia Niestety większość ludzi posługuje się "wyuczoną inteligencją", tzn. wiedzą jak odpowiedzieć na dane konkretne pytanie (z opinii znajomych, z poradnika w internecie) chociaż w rzeczywistości wcale nie "czują" tematu. Najczęściej "wykładają" się na pytaniach abstrakcyjnych, na które nie ma dobrej ani złej odpowiedzi. Taką właśnie rolę pełnią w psychologii testy projekcyjne, które są skrajnym wyrazem abstrakcji, a dostarczają dużej ilości informacji o rzeczywistym charakterze osoby badanej i jej emocjach.

Moim zdaniem dopiero kreatywna odpowiedź zaczynałaby się jakby ktoś powiedział że na adres danej instytucji dokąd przesłała pani Zosia kasę wysłałyby fakturę za odsetki.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

durius (516 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi spellbinder
>>Postawienie sprawcy przed badanym istotnie było pewną przesłanką. Jednak celowo w pytaniu nie zostało użyte określenie "osądź go" lub "co zamierzasz z nim zrobić?".
>Co nie zmienia faktu, że to jednak nasuwa badanemu pewien kontekst.

Zgadza się. O pytaniach, które zawierają delikatną sugestię lub są na pozór oczywiste, potocznie mówi się "podchwytliwe" Takie pytania często stosujemy jeżeli badane są: kreatywność, elastyczność myślenia, odporność na stereotypizację. Zupełnie nie sprawdzają się natomiast w przypadku badania wiedzy z jakiejś dziedziny.

>>Mam świadomość, że na tak postawione pytanie w sondzie ulicznej prawdopodobnie jeszcze większy odsetek ankietowanych odpowiedział by szablonowe "zabiłbym". Warto zwrócić uwagę na grupę docelową tego pytania, nie było ono kierowane do żołnierzy, od których wymaga się szybkiego i bezkrytycznego wykonania rozkazu, tylko do przyszłych menadżerów - od nich wymaga się raczej przemyślanych decyzji.
>Mówisz, jakby menadżerowie byli jakimiś superludźmi. Bardzo często menadżer to zwykły idiota z łapanki, który w wyniku jakichś tam okoliczności zaczął pracować na wyższym stanowisku. To nie jest jakaś specjalna "elyta".
>Dałeś sugerujące pytanie, to odpowiedzieli zgodnie z sugestią.

Też się zgadza. Nie twierdzę, że ta grupa zawodowa to jacyś superludzie lepsi lub może gorsi od innych. Idioci w tej grupie zdarzają się równie często jak w każdej innej profesji. Właśnie po to prowadzi się proces rekrutacyjny, żeby odsiać osoby, które nie posiadają wymaganych przez pracodawcę cech. Oczywiście skuteczność takiego procesu daleka jest od 100%. Nawet najlepsza rekrutacja nie zagwarantuje, że będziemy mieli wyłącznie właściwych ludzi na właściwych miejscach. Jednak dla pracodawcy zmniejszczenie ryzyka przyjęcia niewłaściwej osoby jest oczywiście bardziej opłacalne niż branie ludzi "z łapanki".

>>Zdziwiły mnie w sumie dwie kwestie. Po pierwsze relatywnie niski odsetek osób, które dostrzegły możliwość rozwiązania przedstawionego problemu. Po drugie szybkość udzielanych odpowiedzi. Tutaj niestety dysponuję bardzo małą próbą, bo uczestniczylem raptem w kilkunastu rozmowach z użyciem tego pytania. Dało się jednak zauważyć, że akurat na to pytanie odpowiedź padała niemal natychmiast.
>Odpowiedź jest "po skrypcie", więc jest szybka. Co w tym dziwnego?
>Podstawowym błędnym założeniem z Twojej strony było to, że menadżerowie faktycznie różnią się czymś od innych ludzi (i można im "rzucać kotwice pod nogi"), podczas gdy w rzeczywistości podlegają dokładnie tym samym zasadom co zwykli ludzie, a niektórym być może nawet w większym stopniu. Aczkolwiek nie wiesz też jak reagowaliby "zwykli" ludzie. Być może nikt nie skupiłby się na rozwiązaniu trzecim. Być może dużo mniej osób odpowiedziałoby - "wskrzesiłbym córkę".

Oczywiście, osoby na stanowiskach kierowniczych podlegają takim samym zasadom jak każdy inny. Każdy jednak posiada różny zestaw cech i umiejętności wrodzonych lub nabytych. W zależności od stanowiska jedne cechy są bardziej pożądane, inne mniej, a jeszcze inne są w ogóle zabronione. Mało tego, zestaw oczekiwanych cech drastycznie różni się w zależności od charakteru pracodawcy.
Faktycznie, nie posiadam wyników dla żadnej innej grupy ani dla ogółu społeczeństwa, więc nie jestem w stanie porównać jak na tym polu wypadli manadżerowie w stosunku to ogółu.

spellbinder (8577 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi durius
>Jednak dla pracodawcy zmniejszczenie ryzyka przyjęcia niewłaściwej osoby jest oczywiście bardziej opłacalne niż branie ludzi "z łapanki".

Zastanawia mnie jedno - czy taki proces rekrutacyjny faktycznie zmniejsza to ryzyko. Bo testy nie są ani rzetelne, ani nawet trafne w większości przypadków. To bardziej takie psychotesty.

Kolejna kwestia - nawet gdyby te testy faktycznie mierzyły konkretne cechy, to skąd rekruter ma wiedzieć, czy akurat taki zespół tych cech nie będzie właśnie doskonały w pracy na danym stanowisku? A tutaj może naprawdę spora ilość czynników wpływać na jakość pracy takiej osoby, wszystkich zbadać nie sposób.

>Oczywiście, osoby na stanowiskach kierowniczych podlegają takim samym zasadom jak każdy inny. Każdy jednak posiada różny zestaw cech i umiejętności wrodzonych lub nabytych. W zależności od stanowiska jedne cechy są bardziej pożądane, inne mniej, a jeszcze inne są w ogóle zabronione. Mało tego, zestaw oczekiwanych cech drastycznie różni się w zależności od charakteru pracodawcy.

Czyli niestety od widzimisię, czy też raczej "widzimusię"

#38
16-01-2012 16:49
 Ocena 1 na 1
durius (516 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi Konowal
>>Wyniki według mnie są naprawdę szokujące. Tym bardziej, że pytanie było zadawane wyłącznie osobom
>>pretendującym do stanowisk kierowniczych, a więc (nie dyskryminując nikogo) zaściankowe i
>>małomieszczańskie myślenie nie powinno zachodzić w takiej skali.
>Niby w czym ta małomiasteczkowość i zaściankowość ma się objawiać w poczuciu sprawiedliwości ??
>>Czekam na wszelkiego rodzaju konstruktywne komentarze do zaobserwowanego zjawiska.
>A cóż tu komentować - naturalną reakcją jest domaganie się śmierci dla mordercy.

Właśnie tego usiłuję dociec, dlaczego dla większości badanych naturalną (a być może wyuczoną) reakcją jest domaganie się smierci, a nie naprawienie wyrządzonej szkody.

A co do "poczucia sprawiedliwości" to chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo subiektywny jest ten termin. Przytoczę tylko przykład pewnego 17-latka skazanego za rozbój (pobicie i kradzież iPhone'a). Już będąc w ZK z uporem maniaka twierdził, że jego czyn był sprawiedliwy. A tok jego rozumowania był bardzo prosty: "...frajer miał coś o czym zawsze marzyłem, jemu starzy pewnie i tak kupią nowy...", według tej jego uroczej logiki postąpił zgodnie z własnym poczuciem sprawiedliwości. Co ciekawe wielu dorosłych osadzonych również posiada tak pojmowane "poczucie sprawiedliwości" tyle, że na ogół ich systemy są znacznie bardziej skomplikowane niż u chłopaka opisanego wyżej

Jackov (298 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi durius
> Drugi typ wyda pani Zosi polecenie aby jak najszybciej naprawiła szkodę (zadzwoniła do banku, anulowała przelew).

Skąd wniosek że w taki sposób będzie chciał naprawić szkody? Ten typ chciał cofać czas, więc skąd wiadomo że w tym przypadku, w celu naprawienia szkód, też tego nie będzie chciał zrobić(albo zastosować inne niekonwencjonalne rozwiązanie)?

>Pani Zosia z księgowości pomyliła się i przelała 100 tys. na inne konto niż powinna. Pierwszy typ kierownika w odpowiedzi na takie zdarzenie zabierze pani Zosi pół pensji za karę lub będzie chciał ją zwolnić. Drugi typ wyda pani Zosi polecenie aby jak najszybciej naprawiła szkodę (zadzwoniła do banku, anulowała przelew).

Przykład zupełnie inny od tego w pierwszym poście. Tu szkody można odwrócić w przypadku zabójstwa niezbyt. Tam mamy do czynienia z gwałceniem przez miesiąc i zabójstwem, więc nie ma mowy o przypadku, tu natomiast z pomyłką.

Dla mnie ci którzy chcieli gościa wyeliminować ze społeczeństwa są realistami. Nie uwierzyli w to że mogą mieć jakąś moc i wybrali chyba najbardziej możliwe rozwiązanie. Szkód nie da się naprawić, tak naprawdę nie wiadomo po co go trzymać i jeszcze łożyć na jego utrzymanie, więc najbardziej rozsądnym i w miarę realnym rozwiązaniem jest ubicie go.

Reszta uwierzyła w bajkę że mogą mieć boską moc i zaszalała , więc może być oderwana od rzeczywistości i zamiast szukać rozsądnych rozwiązań mogą wykazać zbyt dużą kreatywność( może jakaś wróżka mi pomoże w rozwiązaniu zadania, albo odwiedzenie specjalnego miejsca, czy specjalny amulet).

Pytanie bardzie na wybory miss niż na test rekrutacyjny. Są chyba lepsze, bardziej realne, zadania na sprawdzenie kreatywności kandydata niż ten. Ja sobie przypominam dwa takie jeszcze z czasów studiów. Jeden polegał na jak najsprawniejszym złożeniu samochodzików z klocków(stworzeniu czegoś na podobieństwo linii produkcyjnej) drugi na stworzeniu linii na której było trzeba odpowiednią ilość tytoniu wsypywać do kartonów. Zadania realne które pozwalają na wykazanie swojej kreatywności. Ten Twój bardziej świadczy o braku kreatywności twórcy zadania.

durius (516 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi Konowal
>Eeee tam, to prosta sprawa. Mówisz żeby ten morderca zamienił się w Twoją córkę .

W skali kreatywności i nieszablonowego myślenia taka odpowiedź miałaby max punktów

marcin1902 (3439 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi Kowalska

>    W Katowicach w czasie rozmów kwalifikacyjnych na stanowisko strażnika więziennego, zadawali pytanie, czy kandydat zje kupę w razie potrzeby.

W razie potrzeby to ja kupę mogę co najwyżej zrobić.


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."

Gwur (16 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi durius
>1. To pytanie dostarcza o kandydacie kilku rodzajów informacji. Po pierwsze, czy osoba dostrzega pewne "nadrzędne" cele i potrafi je realizować pomimo, że emocje podpowiadają coś zupełnie innego. W tym przypadku zakładam, że tym "nadrzędnym" celem jest to aby córka żyła.

Pytani nie muszą przyjmować takiego założenia. Mogą założyć - zwłaszcza, gdy nie chcą kierować się emocjami (co, jak rozumiem, Pan preferuje) - że posiadanie "boskich mocy" nakłada na nich "boską odpowiedzialność", a w każdym razie większą niż tylko za własną rodzinę. Uśmiercenie sprawcy spowoduje, że nikt inny nie zostanie przez niego skrzywdzony. Tymczasem przywrócenie życia córce może oznaczać wypuszczenie na wolność psychopaty, który zabije kolejne ofiary.

>Zdziwiły mnie w sumie dwie kwestie. Po pierwsze relatywnie niski odsetek osób, które dostrzegły możliwość rozwiązania przedstawionego problemu.

Odnoszę wrażenie, że ocenia Pan odpowiedzi na podstawie tego, czy osiągają cel, który nie jest w żaden sposób określony w pytaniu, a który Pan sobie arbitralnie zakłada. Nie widzę powodu, by z góry przyjmować, że podanie oczekiwanego przez Pana rozwiązania świadczy o posiadaniu pożądanej cechy. Wydaje mi się, że równie dobrze może świadczyć o jej braku.

durius (516 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi spellbinder
>>Jednak dla pracodawcy zmniejszczenie ryzyka przyjęcia niewłaściwej osoby jest oczywiście bardziej opłacalne niż branie ludzi "z łapanki".
>Zastanawia mnie jedno - czy taki proces rekrutacyjny faktycznie zmniejsza to ryzyko. Bo testy nie są ani rzetelne, ani nawet trafne w większości przypadków. To bardziej takie psychotesty.

Bardzo dobra kwestia Profesjonalna rekrutacja naprawdę zwiększa szansę znalezienia dobrego pracownika, ale - jak to w życiu bywa - jest pewne ale Stopień sukcesu bardzo silnie zależy od specyfiki stanowiska, na które szukamy. I tak na przykład w przypadku pracy fizycznej (na linii produkcyjnej) rekrutacja ma znikomą wartość Po pierwsze ilość dobrze dobranych w ten sposób pracowników prawie pokrywa się z przypadkiem gdybyśmy losowo wybierali ludzi z ulicy (ze statystyk mojej firmy - różnica to niecałe 7%). Po drugie, takiego pracownika bardzo łatwo sprawdzić "w praniu", wystarczy dać mu okres próbny powiedzmy 7 dni i od razu wiadomo czy się do pracy nadaje, czy nie. Tutaj wchodzi w rachubę prosty bilans zysków i strat. Pracodawcom po prostu nie opłaca się bawić w długi i kosztowny proces, skoro można wypróbować pracownika, bez problemu wymienić go na "lepszy model", a w razie niepowodzenia straty są relatywnie niewielkie.
Zgoła inaczej sytuacja przedstawia się np. na stanowiskach kierowniczych albo w przypadku bardzo specjalistycznych, deficytowych zawodów. W tym przypadku nie da się niestety sprawdzić pracownika w kilka dni, natomiast możliwe straty z powodu jego niekompetencji mogą być bardzo wysokie i długotrwałe. Przykład: zatrudniamy kogoś niewłaściwego w roli PR'owca. Potencjał szkód jakie taka osoba może wyrządzić przedsiębiorstwu jest ogromny. Włącznie z tym, że tak zepsuje firmie wizerunek, że wszyscy klienci się odwrócą i trzeba będzie zamknąć interes
Jeszcze tylko krótkie podsumowanie w liczbach. Metodologia pomiaru satysfakcji pracodawców jest dość prosta: czas przez jaki pracownik pozostaje w firmie (na czas jest bardzo fajny wzór) - waga 60%, wyniki ankiety CSS z pracodawcą - 40%. Tak wyrażona "skuteczność" rekrutacji przedstawia się następująco dla stanowisk kierowniczych:
1. Metoda tradycyjna (szef i kadrowa) - 56%
2. Profesjonalny proces rekrutacyjny - 84%
Niestety w statystykach nie ma pozycji "dobór losowy", żadna firma nie chciała zostać dla nas grupą kontrolną, nawet za wynagrodzeniem (sic!)

>Kolejna kwestia - nawet gdyby te testy faktycznie mierzyły konkretne cechy, to skąd rekruter ma wiedzieć, czy akurat taki zespół tych cech nie będzie właśnie doskonały w pracy na danym stanowisku? A tutaj może naprawdę spora ilość czynników wpływać na jakość pracy takiej osoby, wszystkich zbadać nie sposób.

Zgadza się. Ilość czynników jest ogromna a ich wzajemne powiązania trudne do przewidzenia. Mało tego, występuje ogromny problem z faktycznym ustaleniem stopnia nasilenia tych czynników. Dlatego nie ma możliwości osiągnięcia stuprocentowej skuteczności. Jednak ta dziedzina, tak jak np. psychologia, jest bardzo ściśle powiązana ze statystyką. Czyli najpierw badamy jakie cechy statystycznie mają odpowiedni do danego stanowiska pracownicy, a potem szukamy właśnie tych cech u kandydatów.
To nie jest doskonałe podejście, ale w wymierny sposób przynosi korzyści pracodawcom. Zawsze istnieje ryzyko pomyłki, jednak skoro to ryzyko można znacząco zmniejszyć, to jak najbardziej należy z takiej możliwości korzystać.

>>Oczywiście, osoby na stanowiskach kierowniczych podlegają takim samym zasadom jak każdy inny. Każdy jednak posiada różny zestaw cech i umiejętności wrodzonych lub nabytych. W zależności od stanowiska jedne cechy są bardziej pożądane, inne mniej, a jeszcze inne są w ogóle zabronione. Mało tego, zestaw oczekiwanych cech drastycznie różni się w zależności od charakteru pracodawcy.
>Czyli niestety od widzimisię, czy też raczej "widzimusię"

Haha, bardzo trafna i niestety bardzo prawdziwa uwaga. Muszę przyznać, że to jest prawdziwa zmora firmy rekrutacyjnej. Może to się wydać dziwne, ale zgłaszają się do nas pracodawcy, którzy na wstępie precyzują swoje wymagania w stylu: "potrzebuję kierownika produkcji, który będzie bezwzględnie wykonywał moje polecenia". To jest niestety smutny fakt, że dla niektórych osób prowadzenie przedsiębiorstwa nie służy jego rozwojowi, tylko zaspokojeniu potrzeby "rządzenia" ludźmi (notabene wynikającej z kompleksów). Na takich klientów jest niestety tylko jedno rozwiązanie - nie obsługujemy ich. I to wcale nie dlatego, że nie zgadzamy się z ich światopoglądem. Po prostu ryzyko jest bardzo duże, taki szef zatrudni wybranego przez nas kandydata, po miesiącu nie będzie z niego zadowolony i go wyleje. Jednocześnie obwini nas o zły wybór i ewentualnie obrobi nam d... w internecie

#44
16-01-2012 19:53
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi durius
>Przykład: zatrudniamy kogoś niewłaściwego w roli PR'owca. Potencjał szkód jakie taka osoba może wyrządzić przedsiębiorstwu jest ogromny. Włącznie z tym, że tak zepsuje firmie wizerunek, że wszyscy klienci się odwrócą i trzeba będzie zamknąć interes

No dobra, ale przecież nie zatrudnia się na takie stanowisko kogoś niedoświadczonego. Zatrudnia się raczej osobę, która już coś w swoim życiu osiągnęła i może się pochwalić jakimś dorobkiem. Czy dodatkowe badanie cech i niecech faktycznie ma wtedy znaczenie?

>I to wcale nie dlatego, że nie zgadzamy się z ich światopoglądem.

Hehe. A niestety i w innych branżach się zdarza całkiem sporo takich ziutków, którzy "znają" się lepiej na temacie niż firma, którą zatrudniają

>Po prostu ryzyko jest bardzo duże, taki szef zatrudni wybranego przez nas kandydata, po miesiącu nie będzie z niego zadowolony i go wyleje. Jednocześnie obwini nas o zły wybór i ewentualnie obrobi nam d... w internecie

Nieduługo na szczęście obrabianie dupy w Internecie nie będzie miało żadnego znaczenia - w tym momencie jeszcze ludzie się kierują opiniami internautów, ale za chwil kilka "spece" od "marketingu" szeptanego przesadzą na tyle, że nikt już nie uwierzy nawet w jedno słowo

durius (516 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kara śmierci, za czy przeciw?
W odpowiedzi Kowalska
>    Fajną macie bekę z ludzi, którzy je (te testy, rzecz jasna) wypełniają?
Odpowiem szczerze, w wielu przypadkach tak Co prawda nie dotyczy to tego pytania, ale na inne pytania są udzielane odpowiedzi, które potrafią doprowadzić do łez ze śmiechu, nawet jeśli niewskazane jest to przed kandydatem. Z reguły odpowiedzi doprowadzające rekrutujących do śmiechu są bardzo dobrze odbierane, dystans i poczucie humoru to wszakże bardzo pozytywne cechy
Szczególnie pocieszne są pytania o stosunek do byłego pracodawcy. Spora część kandydatów szczerze nienawidzi swojego byłego szefa, a jednocześnie wiedzą (głównie z internetowych poradników), że nie należy na rozmowie kwalifikacyjnej krytykować byłych pracodawców. Efekt tego konfliktu wewnętrznego często wygląda następująco:
"Jaki ma Pan stosunek do byłego pracodawcy?
Bardzo dobry, to naprawdę świetny, kompetentny szef.
To dlaczego w pewnym momencie, się Pan zwolnił?
... nie czułem się godzien tak dobrego szefa i warunków w pracy"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365