Prof. Witold Kieżun wyjaśniając istotę transformacji gospodarczej w Polsce mówi: Cytat:Przeprowadzona 'reforma gospodarki' polegała głównie na likwidacji potencjału ekonomicznego kraju. Bardzo dziękuję za takie "osiągnięcie"! Nas wtedy po prostu okradziono. Pisaliśmy wiele o przykładach wygaszeniowej polityki. By rozwinąć ten obraz dodajmy przykład Zakładów Celulozowo-Papierniczych w Kwidzynie - niezwykle nowoczesnej fabryki, która została oddana największemu koncernowi papierniczemu świata - z dopłatą (kupujący International Paper Corporation dostał od razu zwolnienie od podatku przekraczające sumę jaką wyłożył na przejęcie zakładu). Kieżun: Cytat:Zakłady wytwarzały połowę papieru gazetowego w Polsce i były największym w Europie producentem celulozy. Sprzedano je w 1992 r. amerykańskiemu koncernowi International Paper Group. Inwestor zapłacił 120 mln dol. za 80 proc. akcji. Dostał jeszcze za to od rządu kilkuletnie zwolnienie podatkowe, które - jak się potem okazało - opiewało na kwotę 142 mln dol. To był efekt jednej z pierwszych decyzji nowego właściciela, który podniósł ceny papieru o 150 proc. Kilka lat później jeden z dyrektorów International Paper Group pochwalił się transakcją w rozmowie z branżowym czasopismem "Journal of Business Strategy". Mówił, że polski rząd wydał na zbudowanie fabryki trzy do czterech razy tyle, za ile ją sprzedał. I że za podobną cenę takiej fabryki nie udałoby się dziś kupić nigdzie na świecie. Ten zakład nie był jego zdaniem żadną ruiną, lecz nowoczesnym, zaprojektowanym według zachodnich wzorców przedsięwzięciem.  Wbrew mitom kolportowanym przez transformatorów polskie zakłady nie były bankrutami, lecz w dużej mierze zostały sztucznie do owego bankructwa doprowadzone, by zmusić je do wyprzedaży za bezcen: Cytat:Ich trudna sytuacja była w dużej mierze pochodną fatalnego przeprowadzenia polskiej transformacji. Cała nonsensowna polityka antyinflacyjna dokonywana poprzez natychmiastowe otwieranie granic. Plus takie narzędzia jak popiwek oraz 10-krotny skok oprocentowania kredytów. Przecież to był dla ogromnej części polskiego przemysłu wyrok śmierci. Ten system wielkiej kradzieży obudował następnie swoje status quo instytucjonalnymi zabezpieczeniami, dlatego nasza demokracja stała się demokracją gołodupców, sterowaną medialnie przez grono beneficjentów. Dla demokracji potrzeba podmiotowych obywateli. A nie ma podmiotowości bez ekonomicznej niezależności i bezpieczeństwa. Przeczytajcie cały wywiad w Dzienniku Gazecie Prawnej: Przemiany gospodarcze w Polsce? To była neokolonizacja jak w Afryce, zostaliśmy oszukani |