Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zamach na trzecią władzę?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-07-2017 09:22Arminius (25555 punktów)Zamach na trzecią władzę?
Ocena 3 na 3
W połowie 18 wieku Monteskiusz sformułował zasadę trójpodziału władz. Trzy władze: wykonawcza, ustawodawcza i sądownicza mają być od siebie niezależne i wzajemnie się kontrolować - aby nie dopuścić do powstania "despotii" - jednego z trzech ustrojów wyróżnionego przez myśliciela. Czy podjęte wczoraj przez obóz rządzący kroki ustawodawcze oznaczają początek końca obowiązywania tej zasady w Polsce i czy wstąpiliśmy na drogę prowadzącą ku "despotii"?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#1
14-07-2017 11:29
 Ocena 2 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Zamach na trzecią władzę?
>W połowie 18 wieku Monteskiusz sformułował zasadę trójpodziału władz. Trzy władze: wykonawcza,
>ustawodawcza i sądownicza mają być od siebie niezależne i wzajemnie się kontrolować - aby nie
>dopuścić do powstania "despotii"

Z tego co piszesz to w Szwajcarii jest despotia, bo nie mają trójpodziału władz. I w Niemczech też jest despotia, bo nie ma tam trójpodziału w sensie powoływania sędziów przez sędziów jak było w Polsce.


Monteskiusz nie jest żadnym boskim prawodawcą, by ślepo naśladować przez setki lat jego teorie. Są kraje umiarkowanej demokracji, które respektują trójpodział. I jest kraj realnej demokracji - Szwajcaria, który nie przejmuje się zasadą trójpodziału, ponieważ stosuje zasadę jednolitości władzy, która w całości ma pochodzić od społeczeństwa, a nie od społeczeństwa i kasty, jak to jest praktykowane w krajach quasidemokratycznych.

Istnieją dwie opcje demokratyczne:
- pośrednia: władze państwa powołuje organ pochodzący z wyborów powszechnych
- bezpośrednia: cała władza wyłaniana jest w wyborach bezpośrednich.
Ustrój w którym część władzy jest zupełnie niezależna od wyborów demokratycznych NIE JEST USTROJEM DEMOKRATYCZNYM. Do tej pory mieliśmy ustrój demokratyczno-kastowy. Obecnie cała władza będzie zależna od wyborów, czyli demokracja ulega wzmocnieniu.

Nie mam przy tym wątpliwości, że nasz dotychczasowy wymiar sprawiedliwości przeżarty był głęboką patologią oraz niskimi standardami intelektualnymi. Osobiście kilkakrotnie owych patologii doświadczyłem, ostatni raz gdy skazano mnie na dużą karę za napisanie prawdy o szarlatanie homeopatycznym - tylko dlatego, że prawda mogła szkodzić biznesowi. Mój proces był farsą, włącznie z fałszowaniem protokołów i usuwaniem moich zeznań. Interweniowałem w tej sprawie do Helsińskiej Fundacji, lecz prawdziwe problemy ich nie interesują, interesują ich jedynie sprawy polityczne typu krzyż w szkole. Doświadczenie owych patologii zupełnie zmienia perspektywę i impregnuje przed demagogią, jaką tutaj uprawiasz.

Zmiany przyniosły fundamentalną rzecz, mianowicie losowanie spraw, czyli teraz nie będzie już można manipulować wynikami procesów jak dotąd.

A jak to jest w innych państwach?

W Austrii sędziowie są mianowani (ernannt) przez prezydenta federalnego na wniosek rządu federalnego lub z jego upoważnienia przez właściwego ministra federalnego.

• W Czechach kandydatów na sędziów zgłaszają prezesi sądów okręgowych, a następnie ministerstwo decyduje, które kandydatury przedstawi prezydentowi do mianowania.

• W Danii sędziowie powoływani są przez monarchę na wniosek ministra sprawiedliwości, który odpowiada za nominacje sędziowskie przed parlamentem. Tradycyjnie od ponad dwustu lat sędziowie rekrutują się z korpusu urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości.

• W Hiszpanii główną rolę w powoływaniu sędziów odgrywa Naczelna Rada Sądownictwa. Rada składa się z 20 członków wybieranych przez Kortezy Generalne na 5 letnią kadencję. Kongres Deputowanych i Senat wybiera po 10 członków w proporcji 6 sędziów i 4 prawników o uznanych kwalifikacjach i dorobku zawodowym.

• W Holandii sędziowie powoływani są na mocy rozporządzenia królewskiego na wniosek ministra sprawiedliwości. Kandydata na wakujące miejsce wskazuje sędzia, który opuszcza stanowisko. Jeżeli jest więcej niż jeden kandydat, minister może wybrać jednego z nich.

• W Niemczech, zgodnie z ustawą zasadniczą, sędziów federalnych mianuje i odwołuje prezydent federalny. O powołaniu sędziów najwyższych trybunałów decyduje właściwy dla danego zakresu spraw minister federalny wraz z komisją do spraw powoływania sędziów, składającą się z właściwych dla danego zakresu spraw ministrów krajowych i członków wybieranych w równej liczbie przez Bundestag. Sędziowie najwyższych trybunałów są powoływani przez właściwego ministra federalnego wspólnie z komisją ds. powoływania sędziów i są mianowani przez prezydenta federalnego.

• W Szwecji sędziowie sądów powszechnych wszystkich szczebli powoływani są przez ministra sprawiedliwości na wniosek Rady ds. Nominacji Sędziów. Rada składa się z 9 członków i 9 zastępców członków, w tym: 5 sędziów i byłych sędziów powoływanych przez rząd; 2 prawników spoza systemu sądownictwa (w tym jedna osoba wykonująca zawód adwokata) wybieranych przez organizacje wskazane przez rząd; 2 przedstawicieli społeczeństwa wybieranych przez parlament.

• We Włoszech główną rolę w powoływaniu sędziów odgrywają procedury konkursowe oraz Najwyższa Rada Sądownictwa, która jest kolegialnym organem zarządzającym systemem wymiaru sprawiedliwości. W skład Rady wchodzi prezydent, I prezes Sądu Najwyższego, Prokurator Republiki i 24 członków, których wybiera ogół sędziów, prokuratorów oraz parlament.


#2
14-07-2017 12:31
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)patologie jeszcze większe
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>Doświadczenie owych patologii zupełnie zmienia perspektywę i impregnuje przed demagogią, jaką tutaj uprawiasz.

Jeżeli ja uprawiam demagogię - to jak nazwać to co uprawia PiS?

Oto zapis w Konstytucji o prezesie SN: "Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego."

A oto zapis projektu pisowskiej ustawy o SN:

"Z dniem następującym po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie Sądu Najwyższego powołani na podstawie przepisów dotychczasowych przechodzą w stan spoczynku, z wyjątkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości. W dniu wejścia w życie niniejszej ustawy Minister Sprawiedliwości, w drodze obwieszczenia w dzienniku urzędowym Ministra Sprawiedliwości, wskazuje sędziów Sądu Najwyższego, którzy pozostają w stanie czynnym, mając na uwadze konieczność wdrożenia zmian organizacyjnych wynikających ze zmiany ustroju i zachowanie ciągłości prac Sądu Najwyższego. Minister Sprawiedliwości jednocześnie określi izbę Sądu Najwyższego, w której sędzia Sądu Najwyższego będzie wykonywać obowiązki, mając na uwadze dotychczas zajmowane przez sędziego stanowisko i potrzeby orzecznicze Sądu Najwyższego".

Wygląda na to, iż ktoś tu celowo zamierza złamać Konstytucję (już chyba nie pierwszy raz) i urzędnikowi z nadania politycznego przekazać pełnię władzy w przedmiocie jak wyżej.

Sądy w Polsce należy gruntownie zreformować - aby usunąć drążące je patologie. Ale przecież PiS nie reformuje wymiaru sprawiedliwości. PiS prejmuje nad nimi polityczną kontrolę . Niech Pan sobie nie miesza tych dwóch porządków. Przejęcie kontroli politycznej nad wymiarem sprawiedliwości - bynajmniej nie "zaimpregnuje" go przed patologiami. Przeciwnie, bedą one jeszcze większe.

businessin(*)-ustawa-pis-co-zmienia/pemtfkr

#3
14-07-2017 12:49
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: patologie jeszcze większe
W odpowiedzi Arminius
Dlaczego naraz zmieniasz temat i uciekasz od trudnych pytań? Skoro zaczynasz od bajek, že dokonano zamachu na święty trójpodział, to odpowiedz jak to się ma do faktu, że zmiana jedynie zwiększa demokratyczną kontrolę nad władzą i upodabnia nasz ustrój do tego co jest w Niemczech. Mógłbym tutaj dokonać egzegezy konstytucji i wyjaśnić dlaczego ją nadinterpretowujesz, ale przecież tematem tego wątku był rzekomy zamach na Monteskiusza, więc trzymajmy się clue.

#4
14-07-2017 12:50
 Ocena 4 na 4
szarley (54976 punktów)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
Mam wrażenie, że nie uwzględniasz kilku czynników
1 Piszesz o krajach o bardzo wysokiej prawnej i politycznej kulturze, krajach, w których jeśli minister sprawiedliwości dokonałby politycznego wyboru sędziego, lub w powołałby/odwołałby go w sposób niezgodny z prawem, jego partia mogła by przegrać wybory, bo wyborcy są świadomi znaczenia sądownictwa. Tymczasem w Polsce ponad 50% wyborców jest gotowa głosować na partie, które nielegalnie majstrowały przy Trybunale konstytucyjnym
2 Nawet jeśli (nie mam zdania) należy pozwolić prokuratorowi generalnemu na odwoływanie sędziów, to najpierw (!) trzeba zmienić Konstytucję. Jeżeli jest napisane, że kadencja I Prezes sądu trwa 6 lat to nie ma takiej ustawy, która może to zmienić.
3 Istnieją inne mechanizmy, które gwarantują niezawisłość sądów

>Zmiany przyniosły fundamentalną rzecz, mianowicie losowanie spraw, czyli teraz nie będzie już można manipulować wynikami procesów jak dotąd.
ale będzie można uzależnić zawodowy awans sędziego od orzekania po myśli władzy

>• W Czechach kandydatów na sędziów zgłaszają prezesi sądów okręgowych, a następnie ministerstwo decyduje, które kandydatury przedstawi prezydentowi do mianowania. (nazwa okręgowe jest nieścisła)
Czyli kandydat musi mieć pozytywną opinię zajedno środowiska sędziowskiego jak i ministra. W nowym pomyśle Ziobry wystarczy ocena ministra.

Jest napisane w konstytucji (Ústava České republiky):
Soudce nelze proti jeho vůli odvolat nebo přeložit k jinému soudu; výjimky vyplývající zejména z kárné odpovědnosti stanoví zákon.

Sędziego nie wolno przeciw jego woli odwołać, ani przenieść do innego sądu. Wyjątki wypływające z karnej odpowiedzialności stanowi prawo

Soudce je jmenován do funkce prezidentem republiky bez časového omezení.
Sędzia jest mianowany przez prezydenta republiki bez czasowego ograniczenia

(przekłady moje. Uwaga, jest językowy haczyk Ústava = Konstytucja , Zákon = Ustawa)

To są mechanizmy zabezpieczające przed ingerencją rządu w sądy
I tak niedoskonałe, ale to co proponuje pan Ziobro doskonalsze na pewno nie jest.

Najmniej rozumiem jedno
Dlaczego, po raz kolejny nie można dopuścić do dyskusji, nie można kilku tygodni poczekać, dać czas na przemyślenie, nawet na przeczytanie ustawy? Skąd ten pośpiech!
Jeśli rzecz jest tak pilna, to trzeba było ją zgłosić rok temu.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#5
14-07-2017 12:53
 Ocena 7 na 7
TyDraniu (6568 punktów)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>Nie mam przy tym wątpliwości, że nasz dotychczasowy wymiar sprawiedliwości przeżarty był głęboką patologią oraz niskimi standardami intelektualnymi.

Pojawia się pytanie, czy wybór sędziów do KRS przez polityka i zwierzchność tego samego polityka nad Ministrem Sprawiedliwości i dyrektorami sądów poprawi te niskie standardy moralne i intelektualne, czy wręcz przeciwnie.

#6
14-07-2017 13:04
 Ocena 2 na 2
Arminius (25555 punktów)oczywistość
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>Mógłbym tutaj dokonać egzegezy konstytucji i wyjaśnić dlaczego ją nadinterpretowujesz, ale przecież tematem tego wątku był rzekomy zamach na Monteskiusza, więc trzymajmy się clue.

Jeżeli Ziobro jako szef Ministerstwa Sprawiedliwości i przedstawiciel władzy wykonawczej bedzie decydował o być albo nie być sędziów SN - w formule jak zacytowana z projektu pisowskiej ustawy - to zamach na niezależność władzy sądowej jest chyba oczywisty???????

#7
14-07-2017 13:46
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi szarley
>1 Piszesz o krajach o bardzo wysokiej prawnej i politycznej kulturze, krajach, w których jeśli minister sprawiedliwości dokonałby politycznego wyboru sędziego, lub w powołałby/odwołałby go w sposób niezgodny z prawem, jego partia mogła by przegrać wybory, bo wyborcy są świadomi znaczenia sądownictwa. Tymczasem w Polsce ponad 50% wyborców jest gotowa głosować na partie, które nielegalnie majstrowały przy Trybunale konstytucyjnym

Kultura prawna nie ma tutaj nic do rzeczy. Kultura prawna jest wtedy, kiedy w kraju obowiązuje sprawiedliwość, kiedy sądom można ufać. Polacy nie ufają sądom nie dlatego, że mają niską kulturę, lecz dlatego, że sądy te są pełne patologii. Mylisz więc przyczynę ze skutkiem.
Dlaczego niby problemem ma być domniemana polityczność nominacji sędziów przez polityków, a nie to, że jeszcze gorsza polityka kadrowa wynika właśnie z kastowego charakteru sądownictwa polskiego?
Może nie podobać Ci się to, że społeczeństwo nie podziela Twojej oceny operacji z Trybunałem (jego istnienie w dawnej postaci było najbardziej kuriozalnym zamachem na trójpodział władz, bowiem w oparciu o całkowicie nieokreślone konstytucyjne klauzule generalne mogli wyrzucać na śmietnik każdą ustawę jaka im się tylko nie podobała, TK to władza niedemokratyczna prawodawcza, która udawała władzę sądowniczą), ale nie możesz negować faktu, że władza pochodząca z wyboru powszechnego będzie miała wreszcie jakąś kontrolę nad trzecim filarem władzy w kraju. Dlatego żadna partia nie powinna tutaj przesadnie protestować. PiS nie będzie rządził wiecznie a przez te zmiany każda kolejna władza będzie miała większą siłę polityczną czyli większą możliwość realizacji własnego programu.

>2 Nawet jeśli (nie mam zdania) należy pozwolić prokuratorowi generalnemu na odwoływanie sędziów, to najpierw (!) trzeba zmienić Konstytucję. Jeżeli jest napisane, że kadencja I Prezes sądu trwa 6 lat

Wczoraj widziałem rozczarowanie słowami Gersdorf, że jakoś tak mało dosadnie potępiła tę ustawę, bo dla ludzi rozumiejących prawo w najlepszym razie jest tutaj kontrowersja, choć moim zdaniem niezbyt wielka. Ustawa ta w niczym nie narusza zapisu konstytucji, ponieważ w żadnym razie nie ustala innej kadencji prezesa SN a jedynie korzysta z konstytucyjnej dyspozycji, która DAJE SEJMOWI PRAWO PRZENOSZENIA SĘDZIÓW W STAN SPOCZYNKU. W razie zmiany ustroju sądów sejm może wg konstytucji przenieść sędziów tego sądu w stan spoczynku. Sejm właśnie zmienia ustrój sądów i przenosi sędziów w stan spoczynku. Nowi sędziowie powoływani są dożywotnio a nowy prezes bdzie miał taką kadencję o jakiej stanowi konstytucja. Powtórzę: sejm złamałby konstytucję, gdyby ustanowił inną kadencję prezesa SN ale jak najbardziej może przenieść sędziów w stan spoczynku.

>ale będzie można uzależnić zawodowy awans sędziego od orzekania po myśli władzy

Czyli awans będzie zależny w części od władzy wybieranej demokratycznie. Dotąd zależny był od władzy nie wybieranej demokratycznie, o wiele słabiej kontrolowanej niż dowolny poseł.

>>• W Czechach kandydatów na sędziów zgłaszają prezesi sądów okręgowych, a następnie ministerstwo decyduje, które kandydatury przedstawi prezydentowi do mianowania. (nazwa okręgowe jest nieścisła)
>Czyli kandydat musi mieć pozytywną opinię zajedno środowiska sędziowskiego jak i ministra. W nowym pomyśle Ziobry wystarczy ocena ministra.

Czy powinniśmy zatem preferować rozwiązania czeskie nad niemieckimi? Może by im zarzucić, że zbyt naśladują Niemców?

>Jest napisane w konstytucji (Ústava České republiky):
>Soudce nelze proti jeho vůli odvolat nebo přeložit k jinému soudu; výjimky vyplývající zejména z kárné odpovědnosti stanoví zákon.
>Sędziego nie wolno przeciw jego woli odwołać, ani przenieść do innego sądu. Wyjątki wypływające z karnej odpowiedzialności stanowi prawo

Tak samo jest i będzie w Polsce. Sędziowie powoływani są dożywotnio, tutaj nic się nie zmienia. Ustawa stanowi wyjątki.

> Soudce je jmenován do funkce prezidentem republiky bez časového omezení.
>Sędzia jest mianowany przez prezydenta republiki bez czasowego ograniczenia

Tak jak w Polsce

>Dlaczego, po raz kolejny nie można dopuścić do dyskusji, nie można kilku tygodni poczekać, dać czas na przemyślenie, nawet na przeczytanie ustawy? Skąd ten pośpiech!

Bo jest oczywiste, że kasta traci tutaj władzę, wiec będzie krzyk. Oczywiście jest to krzyk elity sędziowskiej, bo to ona traci władzę. Zwykły sędzia raczej tylko zyska.

#8
14-07-2017 13:49
 0 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: oczywistość
W odpowiedzi Arminius
Przecież powinieneś być uradowany, bo będzie jak w ukochanych Niemczech.

#9
14-07-2017 13:53
 Ocena-1 na 1
AngelikaGa (69 punktów)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi szarley
Dlaczego nie można dopuścić do dyskusji?

Ale nie ma z kim dyskutować. Po drugiej stronie są ludzie, którzy nie chcą czegokolwiek zmieniać. Bo żeby sądownictwo działało prawidłowo trzeba zacząć od góry. A góra nie chce. Impas.

6 luty 2004 w Gazecie Wyborczej prof. Rzepiński powiedział, że sądownictwo to kasta, układy, pospolite przestępstwa, w ogóle nie służą obywatelowi, lenistwo, niedbalstwo, system nie działa, KRS to związek zawodowy sędziów, który działa przeciwko państwu i przeciwko interesom obywateli.

Kastę się rozwala. Nie dyskutuje.

#10
14-07-2017 13:56
 0 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi TyDraniu
>Pojawia się pytanie, czy wybór sędziów do KRS przez polityka i zwierzchność tego samego polityka nad Ministrem Sprawiedliwości i dyrektorami sądów poprawi te niskie standardy moralne i intelektualne, czy wręcz przeciwnie.

Będziemy mieli tak jak w Niemczech. Sądy nie powinny być poza demokracją. Krytycy tej zmiany to krytycy demokracji. Niestety coraz więcej widzę na lewicy krytyków demokracji, którym nie podoba się oddawanie ludziom spraw pod głosowanie, ponieważ głosują nie tak jak powinni. Nie słuchają już mediów, które dotąd wskazywały, co jest dobre i słuszne, a co niedobre, na co i kogo należy głosować, a kogo unikać.

#11
14-07-2017 14:18
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)nie będzie i nie jest
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>Przecież powinieneś być uradowany, bo będzie jak w ukochanych Niemczech.

W Niemczech nikt nie dokonał demolki TK i nie próbuje systematycznie łamać porządku konstytucyjnego. Jeżeli PiS chce robić zmiany - niech to robi zgodnie z prawem. W przeciwnym wypadku skończy się to wszystko jeszcze większymi patologiami niż były.
Przykładem niereformowania systemu wymiaru sprawiedliwości przez obóz rządzących jest chociażby kwestia oplat sądowych. W Polsce należą do najwyższych w Europie. W ciągu dwóch lat można było je obniżyć - aby umożliwić obywatelowi nieskrępowany dostęp do sądu. Podobnie z wysokimi stawkami adwokackimi czy - szczególnie - notarialnymi. PiS mógłby zrobić ową zmianę w jedna przysłowiową noc. Dlaczego tego nie zrobił??? Bo w tym wszystkim nie chodzi o "reformę". Chodzi o podporządkowanie.

"Komisja Zagraniczna KRRP analizowała wysokość opłat sądowych we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Wniosek? Mamy jedne z najwyższych stawek i opłat sądowych w Europie. Zwolnienia od kosztów przysługują tylko osobom najbiedniejszym, które wykażą, że nie posiadają środków na prowadzenie postępowania - wtóruje Michał Korwek, wiceprezes KIRP nadzorujący działalność zagraniczną.
Doktor Kamil Szmid przywołuje z kolei przykłady z innych krajów UE. I tak, choćby we Francji, brak jest opłat wstępnych w postępowaniu cywilnym czy administracyjnym. Dopiero sąd w orzeczeniu kończącym orzeka o kosztach postępowania.

- Z jednej strony takie rozwiązanie pozwala na pełną realizację prawa do sądu, z drugiej - zapobiega zjawisku pieniactwa procesowego, albowiem strona przegrywająca, która wniosła oczywiście bezzasadne powództwo, będzie musiała się ostatecznie liczyć z dodatkowymi kosztami postępowania - wyjaśnia ekspert.

W jego ocenie niezbędnej zmiany wymaga również sposób ustalania kosztów od wniesienia apelacji, które co do zasady wynoszą tyle samo, ile opłata od pozwu.

- Brak jest racjonalnych argumentów, które przemawiałyby za tak wysoką opłatą. Przede wszystkim postępowanie apelacyjne zwykle jest ograniczone do jednej rozprawy, w ramach której nie jest prowadzone postępowanie dowodowe, jak w I instancji. Tym samym pobieranie drugi raz opłaty - niejako za to samo - nie ma uzasadnienia - argumentuje Szmid.

To jednak nie wszystko. Prawnik uważa, że strona nie powinna płacić na wstępie za samą możliwość zaskarżenia błędnego orzeczenia sądu, nieraz dotkniętego oczywistym i rażącym naruszeniem prawa. - Również w tym przypadku potencjalnym rozwiązaniem byłoby znaczące obniżenie opłaty apelacyjnej, np. o połowę, lub w ogóle zniesienie tej opłaty i orzekanie co do kosztów w rozstrzygnięciu końcowym. Brak środków finansowych apelanta często prowadzi do zaniechania złożenia apelacji ze szkodą dla poczucia sprawiedliwości - zauważa ekspert."

prawo.gaze(*)ch-obnizka-oplat-sadowych.html

#12
14-07-2017 14:41
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>PiS nie będzie rządził wiecznie a przez te zmiany każda kolejna władza będzie miała większą siłę polityczną czyli większą możliwość realizacji własnego programu.

Także, jeśli byłby to program zbrodniczy?

> Ustawa ta w niczym nie narusza zapisu konstytucji, ponieważ w żadnym razie nie ustala innej kadencji prezesa SN a jedynie korzysta z konstytucyjnej dyspozycji, która DAJE SEJMOWI PRAWO PRZENOSZENIA SĘDZIÓW W STAN SPOCZYNKU. W razie zmiany ustroju sądów sejm może wg konstytucji przenieść sędziów tego sądu w stan spoczynku. Sejm właśnie zmienia ustrój sądów i przenosi sędziów w stan spoczynku.

Mówiąc krótko: Sejm może przenieść sędziów w stan spoczynku, kiedy tylko chce. Zgoda, to wina konstytucji, nie PiSu, że taka jest w niej furta dla nierządu. To, co robi PiS, jest jak najbardziej legalne, a TYLKO nieprzyzwoite. Podobnie jak poprzednue działania TK, ma to taki pozytywny skutek, że widać braki obecnego ustroju, które będzie mogła rozwiązać jakaś znowelizowana konstytucja.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663

#13
14-07-2017 14:51
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: nie będzie i nie jest
W odpowiedzi Arminius
>>Przecież powinieneś być uradowany, bo będzie jak w ukochanych Niemczech.
>W Niemczech nikt nie dokonał demolki TK i nie próbuje systematycznie łamać porządku konstytucyjnego. Jeżeli PiS chce robić zmiany - niech to robi zgodnie z prawem.

Przecież robią zgodnie z prawem. Mają większość i uchwalają stosowne prawa. Jako że zmiany dotyczą sędziów, więc ich elita podnosi harmider. W zmianie ustroju sądów chodzi nie o podporządkowanie dla podporządkowania, lecz o wyeliminowanie przesadnej ingerencji władzy sądowniczej w politykę. Chodzi o to, aby można było rozliczyć przekręty, których nie dało się wcześniej tknąć, ponieważ tak został skonstruowany nasz neokolonialny system. I chodzi o to, aby sędziowie nie blokowali realizacji programu politycznego. Wystarczy już, że dla realizacji programu trzeba się użerać z Unią. Mamy przykładowo podatek od hipermarketów - bardzo pożyteczny, ponieważ na oligarchizującym się rynku handlu detalicznego chciał on robić wolnorynkowy wyłom poprzez równouprawnienie potencjalnej konkurencji. Ale nie da się go wprowadzić, bo aktualna KASTA brukselska wymyśliła sobie, že narusza on idee unijne, choć jedynie chodzi im o pilnowanie interesów koncernów niemieckich i francuskich. I tak działają kasty - bronią interesów i nie przejmują się społeczeństwem. A dlaczego? PONIEWAŻ SĄ NIEZALEŻNE OD SPOŁECZEŃSTWA. Ale odpowiedzialność za obstrukcyjną rolę kast spada nie na nie, lecz na polityków, bo to oni później wychodzą na nieudolnych, nieskutecznych itd.

#14
14-07-2017 14:51
 Ocena 8 na 8
TyDraniu (6568 punktów)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi szarley
>Najmniej rozumiem jedno
>Dlaczego, po raz kolejny nie można dopuścić do dyskusji, nie można kilku tygodni poczekać, dać czas na przemyślenie, nawet na przeczytanie ustawy? Skąd ten pośpiech!

Nie można, ponieważ za trzy tygodnie Sąd Najwyższy ma rozpatrzyć kasację w sprawie ułaskawienia posła Kamińskiego. I tak mogą nie zdążyć.

Natomiast raczej zdążą na 12 września, kiedy SN ma ocenić, czy prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska została powołana na to stanowisko zgodnie z prawem.

Art. 87.
§ 1. Z dniem następującym po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie Sądu Najwyższego powołani na podstawie przepisów dotychczasowych przechodzą w stan spoczynku, z wyjątkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości.
Art. 108.
Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

#15
14-07-2017 15:01
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Zamach na trzecią władzę?
W odpowiedzi ZaKotem
>>PiS nie będzie rządził wiecznie a przez te zmiany każda kolejna władza będzie miała większą siłę polityczną czyli większą możliwość realizacji własnego programu.
>Także, jeśli byłby to program zbrodniczy?

Nie, no wtedy jest właśnie miejsce dla społecznego nieposłuszeństwa. Szczęśliwie nikt w Polsce nie wygrywa wyborów na zbrodniczych programach. Tym niemniej istnieje pewna wytrzymałość materii społecznej, która w pewnym momencie może się zacząć pruć. Uważam, że jeśli zablokuje się możliwość zmiany systemu, z którym młodzi się już nie utożsamiają, bo wypycha ich na niechcianą emigrację, to za jakiś czas i w Polsce ludziom zaczną puszczać granice i będzie się wygrywało na programach naprawdę radykalnych.

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365