Pewien facet próbował mnie przekonać, że skoro banki komercyjne potrafią kreować pieniądze, to nie mogą ponieść porażki. Najwyraźniej mogą jeść nieskończoną liczbę złych kredytów hipotecznych, mając jedynie inflację jako efekt uboczny. Dzieje się tak dlatego, że jego zdaniem „kreowanie kredytu i drukowanie pieniędzy to dokładnie to samo”
Próbowałem wyjaśnić, że utworzenie kredytu nie jest takie proste, ale nie udaje mi się to. Czy można to w prosty sposób wyjaśnić? Może się mylę i banki komercyjne nie mogą upaść? Mógłbym też dać się zwieść trollowi, bo jego ostatni post zawierał wybrane cytaty i dosłownie mówił „Wiem wszystko”. Myśli? |