Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nie jestem liberałem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-02-2026 10:58okragly (21744 punktów)Dlaczego nie jestem liberałem?
Ocena 3 na 3
"napisałem książkę" pt Dlaczego nie jestem liberałem?
tu krótkie streszczenie samego autora www.youtube.com/watch?v=BFzYjVAMD58
zapraszam do zakupu, dla racjonalistów z fR 45% zniżki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
okragly (21744 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
Usunięte przez moderatora

#62
30-03-2026 17:01
 Ocena 1 na 1
okragly (21744 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?

>Dla mnie ciekawszym jest pytanie dlaczego Wielomski jest profesorem?
dla mnie ciekawsze jest pytanie, dlaczego liberalizm (antyludzka ideologia) jest naszą wiarą?

Liberalizm to koniec historii (Fukujama) jest prawdziwy, liberalizm jest śmiercią, tak jak neandertalczycy, indywidualni, wolni, mający własnosć wymarli, tak i my libki

nie zawsze idziemy ku rozwojowi, czasami cofamy się, dzisiaj naszą wiarą jest liberalizm, gdzie każdy jest indywidualny, wolny, własny, czyli prawdziwy GAD, żmija


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo

#63
30-03-2026 18:22
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7099 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
>Dla mnie ciekawszym jest pytanie dlaczego Wielomski jest profesorem?
>pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Wielomski

A jakie są według Pana zastrzeżenia do profesury Wielomskiego?

#64
30-03-2026 19:07
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi Kautilja
.
>A jakie są według Pana zastrzeżenia do profesury Wielomskiego?

Przecież wyraźnie napisałem, iż zaliczam go do uczonych, którzy tworzą teorie naukowe (lub pseudonaukowe), które mają udowadniać ideologię, w którą wierzą. Jest ideologiem, a dla mnie ideolodzy nie są uczonymi.
.

#65
30-03-2026 19:20
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi okragly
.
> dla mnie ciekawsze jest pytanie, dlaczego liberalizm (antyludzka ideologia) jest naszą wiarą?
-
Jak widać niewiele Pan wie o liberalizmie, ale to Panu nie przeszkadza aby był Pańską wiarą.

Ja jestem niewierzącym, który poznał liberalizm i odnalazł w nim wiele wartości które podziela. Poznałem też religię zwaną neoliberalizmem, którą uważam za równie złą jak faszyzm, czy komunizm.

>Liberalizm to koniec historii (Fukujama) jest prawdziwy, liberalizm jest śmiercią, tak jak neandertalczycy, indywidualni, wolni, mający własnosć wymarli, tak i my libki
-
Dłużej liberalizmu niż Fukujamy, a koniec historii ludzi nastąpi gdy ludzie przestaną istnieć.
-
>nie zawsze idziemy ku rozwojowi, czasami cofamy się, dzisiaj naszą wiarą jest liberalizm, gdzie każdy jest indywidualny, wolny, własny, czyli prawdziwy GAD, żmija
-
Każda wiara nas ogranicza intelektualnie i moralnie, usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu, ale ludzie już tak mają, iż różne religie wyznają.

Jako odtrutkę dla wiary wszelakiej polecam moją książkę:
.

.

#66
30-03-2026 22:12
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7099 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
>>A jakie są według Pana zastrzeżenia do profesury Wielomskiego?
>Przecież wyraźnie napisałem, iż zaliczam go do uczonych, którzy tworzą teorie naukowe (lub pseudonaukowe), które mają udowadniać ideologię, w którą wierzą. Jest ideologiem, a dla mnie ideolodzy nie są uczonymi.

Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej uwikłani w jakąś ideologię. Nikt nie żyje w próżni. Tym bardziej jak ktoś zajmuje się politologią. O ile dobrze rozumiem to nauki przyrodnicze to nie to samo co nauki społeczne. Ale żeby być z Panem szczery to nie podzielam postawy ani poglądów politycznych z Adamem Wielomskim. Aczkolwiek doceniam jego wiedzę z zakresu historii myśli politycznej.

#67
31-03-2026 09:24
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi Kautilja
.
Fragment mojej książki dotyczący religioznawstwa:

Religioznawstwo - podobnie jak cała nauka - nie zajmuje się dowodzeniem, że cokolwiek nie istnieje. Jego przedmiotem są zjawiska istniejące, dające się badać, analizować i opisywać. Wierny, możliwie adekwatny opis rzeczywistości oraz porównania stanowią podstawowe zadania religioznawstwa rozumianego jako dyscyplina naukowa.

Co istotne, zadania te nie powinny prowadzić do wartościowania przedmiotu badań - zarówno całych systemów religijnych, jak i ich poszczególnych elementów. Trudno bowiem być jednocześnie sędzią i sądzonym, badaczem i działaczem.

Dlatego też - wbrew temu, co usiłuje się dziś w Polsce sugerować - nie sposób być "obiektywnym", a tym bardziej "wartościowym" religioznawcą, badając własną religię, a już z całą pewnością nie wtedy, gdy próbuje się dowodzić jej wyższości nad innymi. Nie oznacza to oczywiście, że religioznawca nie może posiadać określonego światopoglądu - tacy badacze po prostu nie istnieją - lecz że nie wolno mu dobierać faktów ani formułować ocen w oparciu o ten światopogląd.

Z tego względu można postawić tezę, iż najbardziej obiektywne badania religioznawcze prowadzone są przez uczonych areligijnych, uznających wszystkie poglądy religijne za równorzędne pod względem ich humanistycznej wartości.

Publicysta nie musi spełniać równie rygorystycznych kryteriów obiektywności jak uczony i wolno mu preferować określone poglądy - pod warunkiem jednoznacznego przyznania się do nich. Dlatego też zaznaczam od razu, że w niniejszej publikacji nie podejmuję się rozstrzygać, który z opisywanych bogów jest "tym prawdziwym".

Przedstawiam jedynie krytyczny, subiektywny wybór kilku koncepcji, wywodzących się z jednego pnia kulturowego, do wszystkich odnosząc się sceptycznie. Uważam bowiem wszystkich bogów za byty istniejące obiektywnie jedynie w ideach, narracjach i kultach poszczególnych tradycji kulturowych. Podobnych bytów³ historia ludzkiej kultury zna ilości w istocie niepoliczalne.

--------------

>A jakie są według Pana zastrzeżenia do profesury Wielomskiego?

Przecież wyraźnie napisałem, iż zaliczam go do uczonych, którzy tworzą teorie naukowe (lub pseudonaukowe), które mają udowadniać ideologię, w którą wierzą. Jest ideologiem, a dla mnie ideolodzy nie są uczonymi.

>Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej uwikłani w jakąś ideologię. Nikt nie żyje w próżni. Tym bardziej jak ktoś zajmuje się politologią.
-
Tu zdecydowanie chodzi o to "mniej lub bardziej". Wielomski robiąc za uczonego rozstrzyga który z bogów jest "tym prawdziwym". i w tym momencie według mnie przestaje być uczonym.

-
>O ile dobrze rozumiem to nauki przyrodnicze to nie to samo co nauki społeczne.
-
Dobrze Pan rozumie, ale ja wyżej podałem także uczonych przyrodoznawców zaangażowanych w partyjną propagandę. Można napisać, iż Wielomski jest Miczurinem politologii.

-
>Ale żeby być z Panem szczery to nie podzielam postawy ani poglądów politycznych z Adamem Wielomskim. Aczkolwiek doceniam jego wiedzę z zakresu historii myśli politycznej.
-
A Mengelego pl.wikipedia.org/wiki/Josef_Mengele z medycyny też?
.

#68
31-03-2026 14:39
 Ocena 1 na 1
okragly (21744 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?

>> dla mnie ciekawsze jest pytanie, dlaczego liberalizm (antyludzka ideologia) jest naszą wiarą?
>Jak widać niewiele Pan wie o liberalizmie,
wystarczy znać dogmaty liberalizmu tj INDYWIDUALIZM, WOLNOŚĆ, WŁASNOŚĆ, wszystko inne to mowa trawa

>Dłużej liberalizmu niż Fukujamy, a koniec historii ludzi nastąpi gdy ludzie przestaną istnieć.
nasza wiara (liberalizm) skazuje nas na smierć, a więc KONIEC HISTORII

>>nie zawsze idziemy ku rozwojowi, czasami cofamy się, dzisiaj naszą wiarą jest liberalizm, gdzie każdy jest indywidualny, wolny, własny, czyli prawdziwy GAD, żmija
>Każda wiara nas ogranicza intelektualnie i moralnie,
ale nic bardziej nie ogranicza (zniewala) niż liberalizm, indywidualny, wolny, własny, tu dobry wiersz szlachcianki która żyła w dostatku ale widać była empatyczna

Wąską ścieżyną, co wije się wstęgą

Między pólkami jęczmienia i żyta,

Szedł blady, nędzną odziany siermięgą,

Wolny najmita.

I nigdy wyraz nie był dalszym treści,

Jak w zestawieniu takim urągliwym!

Nigdy nie było tak głuchej boleści

W jestestwie żywym.

Rok ten był ciężki: ulewa smagała

Srebrnym swym biczem wiosenne zasiewy

I ziemia we łzach zaledwie wydała

Słomę a plewy.

Z chaty, za którą zaległy podatki,

Wygnany nędzarz nie żegnał nikogo...

Tylko garść ziemi zawiązał do szmatki

I poszedł drogą.

W powietrzu ciche zawisły błękity,

Echo fujarki spod lasu wschód wita...

Stanął i otarł łzę połą swej świty,

Wolny najmita.

Wolny, bo z więzów, jakimi go przykuł

Rodzinny zagon, gdzie pot ronił krwawy,

Już go rozwiązał bezduszny artykuł

Twardej ustawy...

Wolny, bo nie miał dać już dzisiaj komu

Świeżego siana pokosu u żłoba;

Wolny, bo rzucić mógł dach swego domu,

Gdy się podoba...

Wolny, bo nic mu nie cięży na świecie -

Kosa ta chyba, co zwisła z ramienia,

I nędzny łachman sukmany na grzbiecie,

I ból istnienia...

Wolny, bo jego ostatni sierota,

Co z głodu opuchł na wiosnę, nie żyje...

Pies nawet stary pozostał u płota

I z cicha wyje...

Wolny! - Wszak może iść albo spoczywać,

Albo kląć z zgrzytem tłumionej rozpaczy,

Może oszaleć i płakać, i śpiewać -

Bóg mu przebaczy...

Może zastygnąć, jak szrony, od chłodu,

Bić głową w ziemię, jak czynią szaleni...

Od wschodu słońca do słońca zachodu

Nic się nie zmieni.

Ubogi zagon u nędznej twej chatki

I mokrą łączkę, i mszary, i wrzosy

Obsadzi urząd... podatki! podatki!

Ty idź do kosy!

Idź, idź! Opłatę do kasy wnieść trzeba,

Choć jedno ziarno wydadzą trzy kłosy

I choć nie zaznasz przez rok cały chleba...

Idź, idź do kosy!

Czegóż on stoi? Wszak wolny jak ptacy?

Chce - niechaj żyje, a chce - niech umiera!

Czy się utopi, czy chwyci się pracy,

Nikt się nie spiera...

I choćby garścią rwał włosy na głowie,

Nikt się, co robi, jak żyje, nie spyta...

Choćby padł trupem, nikt słówka nie powie...

- Wolny najmita!


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo

#69
31-03-2026 15:28
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14809 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi okragly
>>Każda wiara nas ogranicza intelektualnie i moralnie,
>ale nic bardziej nie ogranicza (zniewala) niż liberalizm,
Rozmowa dwóch adwersarzy o zbliżonym poziomie intelektu.

DUCH

www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349

#70
31-03-2026 15:42
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi Duch Prawdy
.
>Rozmowa dwóch adwersarzy o zbliżonym poziomie intelektu.
-
Nawet wielki przygłup bez trudności rozpozna głupszego, ale poznanie się na czyjeś mądrości wymaga dużo własnej. Wiem, iż to co piszę jest dla Pana niepojętym i dlatego uważa mnie Pan za głupca, nie zauważając przy tym, iż tym samym wydaje Pan opinię nie mnie, a o samemu sobie.
.

#71
31-03-2026 16:32
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
.
Maciej Kawecki

"Wieszczę nadejście faszyzmu". "Rosja nie wyszła z głów bardzo wielu Polaków. Tkwiła tam, albo wróciła". Ten wywiad nie przysporzy zwolenników ani mnie, ani mojemu gościowi. Mimo, że już w jego trakcie czułem wagę wypowiadanych słów, dopiero po odsłuchaniu zrozumiałem je ponownie. Jest to rachunek sumienia dla Polaków. O naszych przywarach. O bolszewiźmie, który ma się u nas bardzo dobrze. O rasizmie. O niechęci wspierania się. Czy ktokolwiek może dać sobie prawo do bycia wieszczem? To Wy zdecydujecie. Całość pod linkiem w komentarzu.

Tadeusz Gadacz to wybitny polski filozof specjalizujący się w filozofii człowieka. Były prezbiter katolicki i były członek zakonu pijarów. Był najbliższym uczniem i asystentem księdza Józefa Tischnera. Stał się kontynuatorem jego myśli. Jako jeden z najwybitniejszych znawców filozofii dialogu oswoił najtrudniejsze nurty współczesnej myśli pokazując, że filozofia nie jest dziś tylko martwą nauką. Za swoje działania na rzecz nauki otrzymał Złoty Krzyż Zasługi. Był za swoje poglądy śledzony przez aparat bezpieczeństwa PRL. Miał zakaz wyjazdu z kraju. Dziś stawia Polakom chyba najokrutniejszą z diagnoz, jaką słyszałem. "Stajemy się społeczeństwem pozbawionym autorytetów".

Po przeprowadzeniu rozmowy Pan Profesor otrzymał ją do autoryzacji. Nie wniósł żadnej uwagi wskazując że to najważniejszy wywiad w jego życiu. Jeszcze nigdy nie usłyszałem tego od nikogo. Sam nie dokonałem ingerencji w wywiad nawet słowem. Podejdźcie do niego z szacunkiem, bo jednego jestem pewien. Mój gość kocha ten kraj. Całość w komentarzu.
www.facebo(*)PNo1v7qaWw564nYrdPtLRToXA9oKol
.

#72
01-04-2026 10:33
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7099 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
>Dlatego też - wbrew temu, co usiłuje się dziś w Polsce sugerować - nie sposób być "obiektywnym", a tym bardziej "wartościowym" religioznawcą, badając własną religię, a już z całą pewnością nie wtedy, gdy próbuje się dowodzić jej wyższości nad innymi. Nie oznacza to oczywiście, że religioznawca nie może posiadać określonego światopoglądu - tacy badacze po prostu nie istnieją - lecz że nie wolno mu dobierać faktów ani formułować ocen w oparciu o ten światopogląd.

Nie jestem adwokatem Adama Wielomskiego, ale nauczyłem się słuchać i czytać również i takich ludzi, którzy mimo, że faworyzują swój pogląd to coś interesującego mają jednak do powiedzenia lub napisania w temacie szeroko rozumianej politologii, i nie tylko politologii. Mówiąc krótko to jak ktoś nie przegina pały tego mogę poczytać lub posłuchać. Zideologizowany człowiek stanowi dla mnie problem ale tylko wtedy gdy jego ideologia całkowicie odbiera mu możliwość trzeźwej oceny rzeczywistości. I tu zgoda, takich delikwentów najlepiej unikać.

>>Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej uwikłani w jakąś ideologię. Nikt nie żyje w próżni. Tym bardziej jak ktoś zajmuje się politologią.
>-
>Tu zdecydowanie chodzi o to "mniej lub bardziej". Wielomski robiąc za uczonego rozstrzyga który z bogów jest "tym prawdziwym". i w tym momencie według mnie przestaje być uczonym.

Rozumiem. A ja czytam zarówno konserwatystów jak i liberałów, i odróżniam ich zacietrzewienie od prób ujmowania zagadnienia w sposób obiektywny.

>Można napisać, iż Wielomski jest Miczurinem politologii.

Wiem, że można. Ja jednak nie koncentruję się nad tym co jest mankamentem tylko staram się wyciągać to co wartościowe, z tym, że nie zawsze mi się udaje.

>>Ale żeby być z Panem szczery to nie podzielam postawy ani poglądów politycznych z Adamem Wielomskim. Aczkolwiek doceniam jego wiedzę z zakresu historii myśli politycznej.
>-
>A Mengelego pl.wikipedia.org/wiki/Josef_Mengele z medycyny też?

W moim odczuciu to zbyt daleko idące porównanie. Mengele do sowich wniosków dochodził poprzez zbrodnie. Czy zbrodnią jest dochodzić do określonych wniosków nawet wtedy gdy towarzyszy nam przy tym określona orientacja ideologiczna? Nie mam problemu z przyznaniem, że to w wielu przypadkach stanowi problem, i wielu to dyskwalifikuje, ale czy zawsze? Nie sądzę.

Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi Kautilja
.
>Nie jestem adwokatem Adama Wielomskiego, ale nauczyłem się słuchać i czytać również i takich ludzi, którzy mimo, że faworyzują swój pogląd to coś interesującego mają jednak do powiedzenia lub napisania w temacie szeroko rozumianej politologii, i nie tylko politologii.
-
Ależ skoro Wielomskiemu wolno przedstawiać publicznie swoje poglądy, to nijak nie widzę powodu aby Pan nie mógł ich poznawać, a nawet i jemu wierzyć. To tylko Pańska sprawa, ale tylko do czasu gdy Pan ich nie upubliczni, gdyż wtedy mnie wolno się do nich odnieść - co tu uczyniłem. Dlaczego więcej praw przyznaje Pan Wielomskiemu niż Izdebskiemu?

-
>Mówiąc krótko to jak ktoś nie przegina pały tego mogę poczytać lub posłuchać. Zideologizowany człowiek stanowi dla mnie problem ale tylko wtedy gdy jego ideologia całkowicie odbiera mu możliwość trzeźwej oceny rzeczywistości. I tu zgoda, takich delikwentów najlepiej unikać.
-
Każdy ma swój próg akceptacji ideologizacji. Ja na Nawrockiego nie zagłosowałbym nigdy, a zagłosowało 10 milinów Polaków. Nie sądzę aby tego powodem była tolerancja - oni po prostu zgadzają się z jego ideologią.

>Wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej uwikłani w jakąś ideologię. Nikt nie żyje w próżni. Tym bardziej jak ktoś zajmuje się politologią.
-
Tu zdecydowanie chodzi o to "mniej lub bardziej". Wielomski robiąc za uczonego rozstrzyga który z bogów jest "tym prawdziwym". i w tym momencie według mnie przestaje być uczonym.

>Rozumiem. A ja czytam zarówno konserwatystów jak i liberałów, i odróżniam ich zacietrzewienie od prób ujmowania zagadnienia w sposób obiektywny.
-
Jestem ostatnim, który broniłby czytania czegokolwiek. W mojej domowej bibliotece jest sporo książek, których przesłaniem wprost się brzydzę. Tak, dokonuję ich oceny na podstawie setek przeczytanych ze zrozumieniem książek i tymi ocenami z ludźmi inteligentnymi się dzielę. Oni ze zrozumieniem czytają, jakość argumentów oceniają i dokonują wyboru tego co ich przekonuje.

Można napisać, iż Wielomski jest Miczurinem politologii.
A Mengelego pl.wikipedia.org/wiki/Josef_Mengele z medycyny też?


>W moim odczuciu to zbyt daleko idące porównanie. Mengele do sowich wniosków dochodził poprzez zbrodnie. Czy zbrodnią jest dochodzić do określonych wniosków nawet wtedy gdy towarzyszy nam przy tym określona orientacja ideologiczna? Nie mam problemu z przyznaniem, że to w wielu przypadkach stanowi problem, i wielu to dyskwalifikuje, ale czy zawsze? Nie sądzę.

Nie, ani Miczurin, ani Mengele takimi się nie urodzili. Oni do swoich poglądów dochodzili i i te dochodzenia publikowali. Gdyby nie trafili na sprzyjające im okoliczności nie zrobili by nic lub niewiele złego. Grzegorz Braun na razie tylko przeczy komorom gazowym i jak nie trafi na sprzyjające okoliczności to zbyt wiele zła nie uczyni.
.
Problemem nie jest czytanie lub nie Wielomskiego, ale jego propaganda własnych mitów, które nazywa nauką. Nie ma przy tym znaczenia, iż przeróżnymi wybranymi zdaniami jego publicystyki można się zgodzić. Z pojedynczymi zdaniami Hitlera i Stalina też zgodzić się można.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,956486
.

#74
01-04-2026 18:54
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7099 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
>>Nie jestem adwokatem Adama Wielomskiego, ale nauczyłem się słuchać i czytać również i takich ludzi, którzy mimo, że faworyzują swój pogląd to coś interesującego mają jednak do powiedzenia lub napisania w temacie szeroko rozumianej politologii, i nie tylko politologii.
>-
>Ależ skoro Wielomskiemu wolno przedstawiać publicznie swoje poglądy, to nijak nie widzę powodu aby Pan nie mógł ich poznawać, a nawet i jemu wierzyć. To tylko Pańska sprawa, ale tylko do czasu gdy Pan ich nie upubliczni, gdyż wtedy mnie wolno się do nich odnieść - co tu uczyniłem. Dlaczego więcej praw przyznaje Pan Wielomskiemu niż Izdebskiemu?

Nigdzie nie napisałem, że więcej praw przyznaję Wielomskiemu niż Panu. Jeśli natomiast wyczytał Pan to z moich słów które do Pana kieruje to niech Pan wie, że nie to było moim celem.
Co do Pana Adama Wielomskiego. Jest to według mnie jeden z tych politologów, którzy potrafią obiektywnie przyznać, że jak mamy do czynienia ze szklanką w której jest woda, to o tym mówią wprost, ale dolega im też to, że dodają przy okazji, a w zasadzie prawie zawsze, własną interpretację czy ta szklanka jest do połowy pełna czy w połowie pusta. Przynajmniej ja to tak rozumiem.

>>Mówiąc krótko to jak ktoś nie przegina pały tego mogę poczytać lub posłuchać. Zideologizowany człowiek stanowi dla mnie problem ale tylko wtedy gdy jego ideologia całkowicie odbiera mu możliwość trzeźwej oceny rzeczywistości. I tu zgoda, takich delikwentów najlepiej unikać.
>-
>Każdy ma swój próg akceptacji ideologizacji. Ja na Nawrockiego nie zagłosowałbym nigdy, a zagłosowało 10 milinów Polaków. Nie sądzę aby tego powodem była tolerancja - oni po prostu zgadzają się z jego ideologią.

Gdyby wybory wygrał Rafał Trzaskowski miałbym do niego taki sam stosunek jaki mam do Pana Nawrockiego. Chodzi mi tu o szacunek do państwa i jego instytucji. Racja stanu powinna być przed jakąkolwiek ideologią. Z tym, że u nas różnie z tym bywa.

>Można napisać, iż Wielomski jest Miczurinem politologii.
>A Mengelego pl.wikipedia.org/wiki/Josef_Mengele z medycyny też?

>>W moim odczuciu to zbyt daleko idące porównanie. Mengele do sowich wniosków dochodził poprzez zbrodnie. Czy zbrodnią jest dochodzić do określonych wniosków nawet wtedy gdy towarzyszy nam przy tym określona orientacja ideologiczna? Nie mam problemu z przyznaniem, że to w wielu przypadkach stanowi problem, i wielu to dyskwalifikuje, ale czy zawsze? Nie sądzę.
>Nie, ani Miczurin, ani Mengele takimi się nie urodzili. Oni do swoich poglądów dochodzili i i te dochodzenia publikowali. Gdyby nie trafili na sprzyjające im okoliczności nie zrobili by nic lub niewiele złego.

Ja jakoś nie czuję zagrożenia ze strony ludzi takich jak Adam Wielomski. Aczkolwiek pewnien dystans zachowuję, i widzę kiedy go ponosi a kiedy mówi w sposób zgodny z myślą realizmu w stosunkach międzynarodowych. Wspominam ów realizm bo jestem zwolennikiem szkoły realistycznej w stosunkach międzynarodowych.

>Grzegorz Braun na razie tylko przeczy komorom gazowym i jak nie trafi na sprzyjające okoliczności to zbyt wiele zła nie uczyni.

Tutaj podzielam obawy. Dla mnie Grzegorz Braun jest niebezpieczny. Ale z drugiej strony istnieje coś takiego jak wolność słowa.

>Problemem nie jest czytanie lub nie Wielomskiego, ale jego propaganda własnych mitów, które nazywa nauką. Nie ma przy tym znaczenia, iż przeróżnymi wybranymi zdaniami jego publicystyki można się zgodzić. Z pojedynczymi zdaniami Hitlera i Stalina też zgodzić się można.
>.
To też prawda.

Andrzej Bogusławski (52448 punktów)Odp: Dlaczego nie jestem liberałem?
W odpowiedzi Kautilja
.
>Nie jestem adwokatem Adama Wielomskiego, ale nauczyłem się słuchać i czytać również i takich ludzi, którzy mimo, że faworyzują swój pogląd to coś interesującego mają jednak do powiedzenia lub napisania w temacie szeroko rozumianej politologii, i nie tylko politologii.
-
Ależ skoro Wielomskiemu wolno przedstawiać publicznie swoje poglądy, to nijak nie widzę powodu aby Pan nie mógł ich poznawać, a nawet i jemu wierzyć. To tylko Pańska sprawa, ale tylko do czasu gdy Pan ich nie upubliczni, gdyż wtedy mnie wolno się do nich odnieść - co tu uczyniłem. Dlaczego więcej praw przyznaje Pan Wielomskiemu niż Izdebskiemu?

_
>Nigdzie nie napisałem, że więcej praw przyznaję Wielomskiemu niż Panu. Jeśli natomiast wyczytał Pan to z moich słów które do Pana kieruje to niech Pan wie, że nie to było moim celem.
-
Nie, nie bezpośrednio to Pan nie napisał, ale ja umiem czytać ze zrozumieniem. Po prostu skrytykował Pan moją krytykę działalności naukowej Wielomskiego. A tak samo jak Wielomski ma prawo pisać, tak samo ja mam prawo to co on napisze krytykować. Tu chodzi tylko o merytoryczne argumenty obrony własnych racji i Pańskich i Wielomskiego i moich.

-
>Co do Pana Adama Wielomskiego. Jest to według mnie jeden z tych politologów, którzy potrafią obiektywnie przyznać,
_
Co do mnie to Wielomski nawet nie potrafi zauważyć swojego subiektywizmu i bawi się w proroka własnej wiary.

-
>Mówiąc krótko to jak ktoś nie przegina pały tego mogę poczytać lub posłuchać. Zideologizowany człowiek stanowi dla mnie problem ale tylko wtedy gdy jego ideologia całkowicie odbiera mu możliwość trzeźwej oceny rzeczywistości. I tu zgoda, takich delikwentów najlepiej unikać.

-
Czyli jak odbiera mu tylko 99% to Pan go jeszcze akceptuje? Jakoś trudno znaleźć mi aż takie przykłady. Mnie wystarcza 30 nie mówiąc o 60% propagandowego kitu, a politologiczne studia nauczyły mnie krytycyzmu. Wobec wszelakich religii/ideologii.
-
Każdy ma swój próg akceptacji ideologizacji. Ja na Nawrockiego nie zagłosowałbym nigdy, a zagłosowało 10 milinów Polaków. Nie sądzę aby tego powodem była tolerancja - oni po prostu zgadzają się z jego ideologią.

-
>Gdyby wybory wygrał Rafał Trzaskowski miałbym do niego taki sam stosunek jaki mam do Pana Nawrockiego. Chodzi mi tu o szacunek do państwa i jego instytucji. Racja stanu powinna być przed jakąkolwiek ideologią. Z tym, że u nas różnie z tym bywa.

-
No i tu jest zasadnicza różnica pomiędzy nami. Nijak pojąć nie mogę jak można mieć jakikolwiek szacunek dla człowieka, który korzystając ze swojego stanowiska traktuje państwo, prawo i państwowe instytucje jak ścierkę do podłogi. Tylko ciężcy idioci nie widzą, iż nasza racja stanu jest kontra Rosji i Putinowi (gdyż stamtąd idzie poważne zagrożenie) a za związkami z Unią Europejską i NATO. Kto w Polsce jest przeciwny Unii i NATO jest zwyczajnym zdrajcą i konsekwentnie kto teraz jest przyjacielem Orbana, wraz z jego ministrem agentem Rosji, ten jest wrogiem mojej ojczyzny i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
.

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365