 |
Ateizm - argumenty za i przeciw. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-03-2026 17:34 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | Ateizm - argumenty za i przeciw.
2 na 2 | Powszechnie ateizm kojarzony jest z dwoma niejako "równoległymi" koncepcjami: • brak wiary w Boga/Bogów (tak zwany ateizm słaby) albo przekonanie, że Bóg/Bogowie nie istnieją (tak zwany ateizm silny) • przekonanie (wiara) o nie istnieniu życia pozagrobowego.
Natomiast co do samej genezy słowa ateizm; mówi ona wyłącznie o pierwszym z podanych wyżej aspektów (nieistnienie Boga). "Atheos" oznacza "bez boga" ("a-" = "bez", "theos" = "Bóg").
Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania można zadać takie oto dwa pytania: • czy nie istnienie Boga musi oznaczać nieistnienie życia pozagrobowego? • czy nie istnienie życia pozagrobowego musi oznaczać nie istnienie Boga? Na pozór wydaje się, że odpowiedź na oba z tych dwu pytań jest twierdząca. Ale może nie musi być twierdząca?
Może są to pytania, z serii takich, co do których odpowiedzi człowiek nie jest w stanie zrozumieć?
Per analogia; mam tu w szczególności na myśli cztery poniższe pytania: 1. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że wszechświat jako obiekt fizyczny jest NIEskończony? 2. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że wszechświat jako obiekt fizyczny jest skończony? 3. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że czas we wszechświecie jest NIEskończony? 4. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że czas we wszechświecie jest skończony?
Ja osobiście nie potrafię sobie wyobrazić/zrozumieć, żadnej z tych czterech koncepcji.
Może jest to "logika siły wyższej" niezrozumiała dla ludzi?
Z drugiej strony najczęściej przytaczane przez ateistów argumenty (czy raczej "przejawy" lub przesłanki), które mają wskazywać, że Bóg nie istnieje - albo że nie ma wystarczających podstaw, by w Niego wierzyć są następujące.
1. Argument ukrycia Boga Jeśli Bóg chce, by ludzie w Niego wierzyli, dlaczego nie objawia się im w sposób jasny i niepodważalny dla wszystkich? Ale (znów)...... może jest to "logika siły wyższej" niezrozumiała dla ludzi?
2. Psychologiczne pochodzenie religii teistycznych Wiara w Boga może wynikać z potrzeb psychicznych: strachu przed śmiercią, potrzeby sensu czy kontroli otaczającego świata.
3. Brak empirycznych dowodów Nie ma jednoznacznych, powtarzalnych dowodów naukowych na istnienie Boga. Ateiści często podkreślają, że w innych dziedzinach wymagamy dowodów - dlaczego nie tutaj?
4. Problem zła (cierpienia) Jeśli Bóg jest wszechmocny, wszechwiedzący i dobry, to dlaczego istnieje ogrom cierpienia (wojny, choroby, katastrofy)? Ale (znów)...... może jest to "logika siły wyższej" niezrozumiała dla ludzi?
5. Większość przekazów stanowiących podstawy poszczególnych religii tworzona była w czasach, gdy poziom świadomości ludzi na temat otaczającej ich rzeczywistości był bardzo skromny i odznaczał się w szczególności takimi cechami jak: * wiara w to że ziemia jest płaska * wiara w to, że pioruny, nawałnice czy choroby to dzieło szatana / kara za grzechy * przekonanie, że kobietom należą się mniejsze prawa niż mężczyznom i tak dalej i tak dalej
6. Sprzeczności w religiach Na świecie istnieje wiele religii z różnymi wizjami Boga czy też Bogów. Nie mogą wszystkie być jednocześnie prawdziwe, co sugeruje, że mogą być one jedynie wytworem kultury.
7. Nauka wyjaśnia świat bez Boga Zjawiska kiedyś przypisywane Bogu (na przykład pioruny, nawałnice, choroby) dziś mają wyjaśnienia naukowe. To prowadzi do wniosku, że Bóg był "luką w wiedzy", która się stopniowo zamyka.
8. Ewolucja i naturalne pochodzenie życia Niektórzy uważają, ze teoria ewolucji wyjaśnia różnorodność życia bez potrzeby ingerencji istoty nadprzyrodzonej. Ale kto stworzył ewolucje?
9. Brak jednoznacznych cudów Religie mówią o cudach, ale nie ma dobrze udokumentowanych, współczesnych przypadków, które wytrzymałyby rygor naukowy (na przykład brak jednoznacznych wiarygodnych dowodów na to, że w sposób nadprzyrodzony odrosła komuś wcześniej amputowana noga czy ręka).
Zapraszam do wyrażania refleksji oraz opinii w tym obszarze.
----------------- S pozdravem
Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia fizyczne
Dzień bez GPT to dzień stracony | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#1 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | |
#2 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | . Co to znaczy?> Powszechnie ateizm kojarzony jest z dwoma niejako "równoległymi" koncepcjami:> • brak wiary w Boga/Bogów (tak zwany ateizm słaby) albo przekonanie, że Bóg/Bogowie nie> istnieją (tak zwany ateizm silny)> • przekonanie (wiara) o nie istnieniu życia pozagrobowego.> Natomiast co do samej genezy słowa ateizm; mówi ona wyłącznie o pierwszym z podanych wyżej aspektów> (nieistnienie Boga). "Atheos" oznacza "bez boga" ("a-" = "bez", "theos" = "Bóg").Po pierwsze ateizmów jest tyle samo co ateistów, a po drugie to dosyć powszechnie stosowany epitet teistów wobec tych, którzy z nimi wiary, w konkretnego Boga nie podzielają. === Ateizm więc jest tylko zwyczajnym przekonaniem, że - mniej lub bardziej określony - Bóg/bogowie (świat nadprzyrodzony) nie istnieje i może mieć przeróżne uzasadnienia, które należy jakoś tam intelektualnie (najlepiej racjonalnie, choć można i przez wiarę) uargumentować. www.racjonalista.pl/forum.php/s,621993#w622069www.racjonalista.pl/forum.php/s,693782#w694209.  |
#3 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | . >Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania można zadać takie oto dwa pytania:
>• czy nie istnienie Boga musi oznaczać nieistnienie życia pozagrobowego?
>• czy nie istnienie życia pozagrobowego musi oznaczać nie istnienie Boga?
>Na pozór wydaje się, że odpowiedź na oba z tych dwu pytań jest twierdząca.
>Ale może nie musi być twierdząca?
. Aby można było udzielić merytorycznej odpowiedzi trzeba znać znaczenie słowa Bóg. Proszę o naukową (weryfikowalną) definicję tego wydumanego przez ludzi stwora.
=================== >Może są to pytania, z serii takich, co do których odpowiedzi człowiek nie jest w stanie zrozumieć?
Nie wiem jak rozumieć bezsensowne z punktu widzenia nauki pytania?
================== >Per analogia; mam tu w szczególności na myśli cztery poniższe pytania:
>1. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że wszechświat jako obiekt fizyczny jest NIEskończony?
>2. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że wszechświat jako obiekt fizyczny jest skończony?
>3. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że czas we wszechświecie jest NIEskończony?
>4. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że czas we wszechświecie jest skończony?
>Ja osobiście nie potrafię sobie wyobrazić/zrozumieć, żadnej z tych czterech koncepcji.
- Współczuję! Z dorosłymi to już trudno, ale mogę podać wstępną bibliografię, która choć trochę przybliży Pana do zrozumienia. Według mnie jest to o niebo łatwiejsze od zrozumienia koncepcji Boga i to nawet ograniczając się tylko do jednego z wielu tysięcy - Boga katolickiego.
. |
#4 5 na 5 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. |
> Aby można było udzielić merytorycznej odpowiedzi trzeba znać znaczenie słowa Bóg. Proszę o naukową (weryfikowalną) definicję tego wydumanego przez ludzi stwora. "Bóg - w religiach monoteistycznych istota nadprzyrodzona, najwyższa, stworzyciel i pan wszechświata". Jest to definicja podana przez prof. Witolda Doroszewskiego w jego "Słowniku języka polskiego", podająca znaczenie słowa "Bóg" w języku polskim. Filologia polska jest nauką, prof. Doroszewski był wybitnym znawcą w tej dziedzinie, "Słownik języka polskiego" jest pracą naukową, więc w ten oto sposób ta nauka o języku, jaką jest filologia polska, określa znaczenie słowa "Bóg" w języku polskim. Jest więc sprzeczne z nauką (z filologią polską) twierdzić, że słowo to nie ma znaczenia (w języku polskim), albo że nie istnieje (w tymże języku) naukowa definicja Boga. Tę definicję można zweryfikować np. zadając pytanie Radzie Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, czy powyższe określenie jest poprawne. |
#5 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | > • czy nie istnienie Boga musi oznaczać nieistnienie życia pozagrobowego?> • czy nie istnienie życia pozagrobowego musi oznaczać nie istnienie Boga?> Na pozór wydaje się, że odpowiedź na oba z tych dwu pytań jest twierdząca.> Ale może nie musi być twierdząca?Nie musi. > 1. Argument ukrycia Boga> Jeśli Bóg chce, by ludzie w Niego wierzyli, dlaczego nie objawia się im w sposób jasny i niepodważalny dla wszystkich?Bóg jest Duchem, istotą niematerialną, nie można jej zobaczyć, zważyć, zmierzyć. Człowiek jest istotą materialną i duchową - jesteśmy ciałem Boga i duszą Boga. Duch dał ludziom wolną wolę, wiara to nie przymus, wierzą ci, którzy zrozumieli jego istotę. > 3. Brak empirycznych dowodów> Nie ma jednoznacznych, powtarzalnych dowodów naukowych na istnienie Boga.> Ateiści często podkreślają, że w innych dziedzinach wymagamy dowodów - dlaczego nie tutaj?Materia - nauka, Duch - wiara. > 4. Problem zła (cierpienia)> Jeśli Bóg jest wszechmocny, wszechwiedzący i dobry, to dlaczego istnieje ogrom cierpienia (wojny, choroby, katastrofy)?Wojny wywołuje człowiek, który nie zna istoty Boga, wierzy w jakieś fałszywe wyobrażenia Boga, którym pali świeczki itd. Połączenie Ducha z materią oznacza choroby, katastrofy, Duch kształtuje materię, zmaga się z nią, cierpi w każdym stworzeniu. Gdy ty chorujesz i cierpisz, on choruje i cierpi, to niezbędny element rozwoju, ewolucji. Wszechmoc nie polega na stworzeniu sztucznego świata bez zmagania się z oporem materii, wszechmoc to cała moc Ducha stwarzania, ewolucji. Alternatywą byłoby nie stworzenie świata. > 8. Ewolucja i naturalne pochodzenie życia> Niektórzy uważają, ze teoria ewolucji wyjaśnia różnorodność życia bez potrzeby ingerencji istoty nadprzyrodzonej.> Ale kto stworzył ewolucje?Duch. > 9. Brak jednoznacznych cudów> Religie mówią o cudach, ale nie ma dobrze udokumentowanych, współczesnych przypadków, które wytrzymałyby rygor naukowy (na przykład brak jednoznacznych wiarygodnych dowodów na to, że w sposób nadprzyrodzony odrosła komuś wcześniej amputowana noga czy ręka).Ślepe religie potrzebują cudów, żeby mamić ludzi. DUCH www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349 |
#6 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | . > "Bóg - w religiach monoteistycznych istota nadprzyrodzona, najwyższa, stworzyciel i pan wszechświata".> Jest to definicja podana przez prof. Witolda Doroszewskiego w jego "Słowniku języka polskiego"Na szczęście mamy teraz także sztuczną inteligencję, a ta udzieliła takiej wypowiedzi. Panie Elaspie,
ma Pan całkowitą rację w jednym, ale tylko w jednym punkcie: przytoczona przez Pana definicja ze Słownika języka polskiego pod redakcją Witold Doroszewski jest poprawną definicją językową funkcjonującą w polszczyźnie. Filologia rzeczywiście jest nauką i opisuje znaczenia słów tak, jak są one używane.
Natomiast zasadnicze nieporozumienie polega na utożsamieniu dwóch zupełnie różnych rzeczy:
definicji językowej (semantycznej)
z definicją naukową w sensie empirycznym (operacyjnym i weryfikowalnym).
To nie są synonimy.
1. Co faktycznie zrobił Doroszewski?
Słownik:
nie stwierdza istnienia Boga,
nie testuje tej tezy,
nie formułuje hipotezy empirycznej.
On jedynie mówi:
"tak ludzie używają słowa 'Bóg'".
To jest opis języka, a nie opis rzeczywistości.
2. Dlaczego to nie jest definicja naukowa (w sensie metodologii nauk przyrodniczych)?
Bo definicja naukowa musi:
odnosić się do obiektu możliwego do badania, umożliwiać formułowanie testów, podlegać weryfikacji lub falsyfikacji (w sensie Karl Popper).
Definicja słownikowa nie spełnia żadnego z tych warunków.
Nie można na jej podstawie:
zaprojektować eksperymentu, przewidzieć wyników obserwacji, obalić ani potwierdzić istnienia takiego bytu.
3. Kluczowy błąd w Pana rozumowaniu
Pisze Pan:
"jest sprzeczne z nauką twierdzić, że nie istnieje naukowa definicja Boga"
To jest po prostu błąd kategorii.
Z faktu, że:
istnieje definicja słowa w języku,
nie wynika, że:
istnieje naukowa (empiryczna) definicja desygnatu tego słowa.
Analogicznie:
słowniki definiują "smoka" czy "jednorożca" → ale nie czyni to z nich bytów naukowych.
4. Co można zweryfikować - a czego nie
Ma Pan rację, że można zapytać np. Radę Języka Polskiego, czy definicja jest poprawna.
Ale wtedy weryfikujemy tylko:
czy dane słowo jest poprawnie opisane w języku
a nie:
czy opisywany byt istnieje lub jest obiektem nauki
To są dwa różne poziomy.
5. Konkluzja
Definicja słownikowa Boga istnieje i jest naukowa w sensie filologicznym. Natomiast nie istnieje naukowa (empiryczna, weryfikowalna) definicja Boga jako bytu.
I to właśnie miałem na myśli.
Krótko mówiąc: filologia opisuje słowa - nauki empiryczne badają rzeczywistość. Mieszanie tych porządków prowadzi do pozornego, ale jednak błędu.. |
#7 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | . W codziennym życiu wszyscy przyjmujemy pewne twierdzenia "na wiarę" w znaczeniu potocznym.Każdy z nas polega na wiedzy, której sam nie może empirycznie sprawdzić - nikt nie ma czasu ani możliwości weryfikować całej nowoczesnej nauki. Gdy więc używam zwrotu "wierzę, że...", jest to skrót językowy. Równie dobrze mógłbym powiedzieć: "na podstawie dostępnych przesłanek jestem przekonany". Różnica nie jest retoryczna, lecz epistemologiczna. Moje przekonania opierają się na wiedzy naukowej. Uznaję jedynie rzeczywistość materialną, dostępną zmysłom lub ich rozszerzeniom. Argument uznaję za przekonujący tylko wtedy, gdy poddaje się weryfikacji. Jeśli teoria okazuje się błędna - zmieniam zdanie. Nauka nie zna dogmatów: operuje modelami o różnym stopniu trafności, zawsze prowizorycznymi. W tym sensie pojęcie "Bóg" w naukach przyrodniczych jest terminem pustym. Nie pełni żadnej funkcji wyjaśniającej, nie odnosi się do obserwowalnych zjawisk, nie generuje sprawdzalnych hipotez. Jest hipostazą - nazwą, której nie odpowiada żaden element rzeczywistości badanej przez naukę. Wprowadzenie Boga do opisu świata nie poszerza wiedzy, lecz unieważnia samo pytanie o mechanizmy i przyczyny. Nie znaczy to jednak, że słowo "Bóg" jest pojęciem niewinnym lub marginalnym. Przeciwnie: w porządku kulturowym i społecznym ma ono ogromne znaczenie. Funkcjonuje w religiach, mitologiach, systemach normatywnych i ideologiach. W imię rozmaicie pojmowanych bogów wymordowano miliony ludzi i morduje się nadal. Społecznie termin "bóg" - w liczbie pojedynczej i mnogiej - jest jednym z najbardziej obciążonych znaczeniowo symboli w historii ludzkości, często niosącym skutki realne, brutalne i nieodwracalne. Świat pozbawiony interwencji istot nadprzyrodzonych jest dla mnie intelektualnie spójny. Świat, w którym Bóg ingeruje w bieg zdarzeń, staje się poznawczo chaotyczny - nie dlatego, że jest bardziej tajemniczy, lecz dlatego, że rezygnuje z kryteriów sensownego wyjaśniania. Obowiązuje tu zasada minimalnej ontologii: nie mnożyć bytów bez potrzeby, zwłaszcza takich, które w jednym porządku są puste, a w innym - historycznie i społecznie brzemienne w skutki. . |
| haish (2904 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | > Powszechnie ateizm kojarzony jest z dwoma niejako "równoległymi" koncepcjami:> • brak wiary w Boga/Bogów (tak zwany ateizm słaby) albo przekonanie, że Bóg/Bogowie nie> istnieją (tak zwany ateizm silny)> • przekonanie (wiara) o nie istnieniu życia pozagrobowego.> Natomiast co do samej genezy słowa ateizm; mówi ona wyłącznie o pierwszym z podanych wyżej aspektów> (nieistnienie Boga). "Atheos" oznacza "bez boga" ("a-" = "bez", "theos" = "Bóg").Ateizm dotyczy religii Greków - czyli Chrześcijaństwa - w Islamie i w Judaizmie nie istnieje wiara, lub niewiara w Boga, w tych religiach język księgi jest tożsamy z tożsamością ludzi i ich językiem ojczystym. > Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania można zadać takie oto dwa pytania:> • czy nie istnienie Boga musi oznaczać nieistnienie życia pozagrobowego?> • czy nie istnienie życia pozagrobowego musi oznaczać nie istnienie Boga?> Na pozór wydaje się, że odpowiedź na oba z tych dwu pytań jest twierdząca.> Ale może nie musi być twierdząca?> > Może są to pytania, z serii takich, co do których odpowiedzi człowiek nie jest w stanie zrozumieć?> Wiara w życie 'po śmierci' jest absurdem i opiera się na błędach poznawczych autorów takich teorii. Autorami Tory byli Sadyceusze(uczeni w piśmie) którzy nie wierzyli w takowe koncepcje, ich przeciwnikami byli Faryzeusze(nauczani pisma) dla których wiara w życie po śmierci była oczywistością i pochodziła z religii Egiptu. Głównym przekazem Tory i religii mojżeszowej jest 'WYJŚCIE Z EGIPTU'. > Per analogia; mam tu w szczególności na myśli cztery poniższe pytania:> 1. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że wszechświat jako obiekt fizyczny jest> NIEskończony?> 2. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że wszechświat jako obiekt fizyczny jest> skończony?> 3. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że czas we wszechświecie jest NIEskończony?> 4. Czy człowiek jest w stanie zrozumieć koncepcje, że czas we wszechświecie jest skończony?Wszelkie koncepcje są wytworem ludzkiego umysłu, ale nie wszystkie ludzkie umysły są na jednakowym poziomie tak w kwestii wiedzy jak i intelektu. > Jeśli Bóg chce, by ludzie w Niego wierzyli, dlaczego nie objawia się im w sposób jasny i> niepodważalny dla wszystkich?OBRAZEM JEDYNEGO BOGA są znaki każdego pisma, natomiast gatunek ludzki został stworzony na podobieństwo do Jedynego Boga i tym podobieństwem jest rozumność. Każdy człowiek rodzi się tak jak inne gatunki, dopiero proces edukacji(nauka mowy, pisma i ludzkich zachowań) czyni go rozumnym. > Nie ma jednoznacznych, powtarzalnych dowodów naukowych na istnienie Boga.Dowodem jest ludzka rozumność i co jest bardzo ważne należy zauważyć, że ludzkość zna i posiada wiedzę tylko o jednym gatunku rozumnych stworzeń - człowieku. Przy okazji taka uwaga - ILE ROZUMU JEST W ATEIŚCIE ?  > Ateiści często podkreślają, że w innych dziedzinach wymagamy dowodów - dlaczego nie tutaj?> 4. Problem zła (cierpienia)> Jeśli Bóg jest wszechmocny, wszechwiedzący i dobry, to dlaczego istnieje ogrom cierpienia> (wojny, choroby, katastrofy)?> Ale (znów)...... może jest to "logika siły wyższej" niezrozumiała dla ludzi?> 5. Większość przekazów stanowiących podstawy poszczególnych religii tworzona była >w czasach, gdy poziom świadomości ludzi na temat otaczającej ich rzeczywistości był bardzo skromny
<Wszechmoc Boga jest przereklamowana - jego sprawczość realizuje się w działaniu ludzkości w ramach cywilizacji i jest raczej mało prawdopodobne, że niematerialny Bóg kreuje fizyczną materię bez udziału człowieka. W swoim wpisie używasz słowa 'świadomość', a lepiej w zdaniu pasowałoby 'poziom wiedzy'. Oprócz niematerialnego Jedynego Boga 'ojca' istnieje fizyczna 'matka natura'. Wszechwiedza Boga wynika z założenia, że jest ON 'rozumem doskonałym' - ludzki rozum nigdy nie osiągnie takiej doskonałości, ale i człowiek jest rozumniejszy tym bliżej Boga się znajduje.
>Ale kto stworzył ewolucje?
<Teorię ewolucji opracował Darwin, ale ta teoria nie mówi nic na temat rozumności u jedynego 'wybranego' gatunku. Gdyby rozumność była prawidłowością ewolucyjną - to inne gatunki byłyby na jakimś etapie rozwojowym, analogicznie jak to miało miejsce u gatunku ludzkiego. Tak niestety się nie dzieje i nic takiego nauka nie potwierdziła.
>[color=blue]9. Brak jednoznacznych cudów> Religie mówią o cudach, ale nie ma dobrze udokumentowanych, współczesnych przypadków, które> wytrzymałyby rygor naukowy (na przykład brak jednoznacznych wiarygodnych dowodów na to, że w >sposób nadprzyrodzony odrosła komuś wcześniej amputowana noga czy ręka).<Wiele religijnych przekonań wynika z błędów poznawczych wizjonerów, badaczy i badaczy wymysłów. Bóg nie sprawia, że ucięta kończyna u człowieka zacznie odrastać jak ogon u jaszczurki, Bóg dał człowiekowi rozum i człowiek rozwinął nauki medyczne oraz technologię, wynikiem czego możliwy jest przeszczep kończyny lub proteza. Żaden inny gatunek nie ma takich zdolności wynikających z niematerialnej symbiozy 'umysł ludzki - Bóg'. |
#9 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | |
| haish (2904 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | > .> Książek na temat ateizmu są tysiące, ale żeby merytorycznie porozmawiać wystarczy przeczytać ze zrozumieniem choćby tylko te dwie:> Georges Minois> Historia ateizmu. Niewierzący w świecie zachodnim od jego początków do naszych czasów> lubimyczyt(*)go-poczatkow-do-naszych-czasow> Udo Schuklenk, Russell Blackford> Dlaczego jesteśmy ateistami> lubimyczyt(*)95/dlaczego-jestesmy-ateistami> A nie bawić się w jakieś tam "ble, ble".> .To co napisałem jest esencjonalne i racjonalne - po co czytać książkę, gdy wystarczy użyć rozumu. Tak przy okazji a-teiści są produktem chrześcijańskim - w tym tkwi sekret i logika tej sekty. Idol 'Jezus' to superalkoholik - w jego żyłach płynie wino, a to alkohol w stęzeniu 8-17% czystego spirytusu(ducha). Dawka śmiertelna dla każdego człowieka liczona jest w promilach a nie w procentach. Alkohol upośledza funkcje mózgu, obniża możliwości poznawcze i możliwości zmysłów, degeneruje umysł, który to jest darem Boga dla ludzkości. Tak działa szatan (przeciwnik Boga) - stąd logiczny wniosek, że chrześcijaństwo to zakamuflowany satanizm i działanie na szkodę gatunku ludzkiego. Dla satanistów wytworzenie ponadto chaosu informacyjnego odnośnie Boga Ludzkości(rozumu doskonałego) jest kolejnym celowym działaniem mającym na celu oddalenie człowieka od Boga. W oddalenie człowieka od BOGA doskonale wpisują się rozmaite dywagacje czy na piśmie czy w mowie pisane i prowadzone tak aby nie dotknąć sedna zagadnienia, - wszak dla szatana i jego interesu ważny jest skutek, zaś w kwestji metod wszystko jest dozwolone. Nie ma róznicy między ateistą, a wiernym i praktykującym Chrześcijaninem - wszyscy oni należą do szatana. Tego zapewne w żadnych księgach na temat ateizmu nie uświadczysz, więc szkoda czasu na ich lekturę. W tych księgach jest dopiero 'ble, ble'.  |
#11 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | > .> To jest opis języka, a nie opis rzeczywistości.2. Dlaczego to nie jest definicja naukowa (w sensie metodologii nauk przyrodniczych)?> Bo definicja naukowa musi:> odnosić się do obiektu możliwego do badania, umożliwiać formułowanie testów, podlegać weryfikacji lub falsyfikacji (w sensie Karl Popper).> Definicja słownikowa nie spełnia żadnego z tych warunków.Nie można na jej podstawie:> zaprojektować eksperymentu, przewidzieć wyników obserwacji, obalić ani potwierdzić istnienia takiego bytu.> 3. Kluczowy błąd w Pana rozumowaniuPisze Pan:> "jest sprzeczne z nauką twierdzić, że nie istnieje naukowa definicja Boga"> To jest po prostu błąd kategorii.Bardzo chętnie przyznam Panu rację; jest całkiem możliwe, że popełniłem błąd, który mi Pan zarzuca. Proszę więc tylko o naukową (weryfikowaną) definicję definicji naukowej, gdyż bez takiej definicji chyba nie wiadomo do końca, o czym się mówi mówiąc o definicji naukowej. |
#12 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | . . > To co napisałem jest esencjonalne i racjonalne - po co czytać książkę, gdy wystarczy użyć rozumu.> Nie ma róznicy między ateistą, a wiernym i praktykującym Chrześcijaninem - wszyscy oni należą do szatana.> Tego zapewne w żadnych księgach na temat ateizmu nie uświadczysz, więc szkoda czasu na ich lekturę. W tych księgach jest dopiero 'ble, ble'.- A jak go używamy to każdy sam widzi!= Nijak nie czuję się odpowiedzialnym za Pańskie projekcje i nie mogę Panu pomóc, gdyż nie jestem tu specjalistą. Na podstawie przeczytanych książek wiem, iż choroby psychiczne są w jakimś tam zakresie uleczalne, w przeciwieństwie do głupoty, która uleczalną nie jest. www.racjonalista.pl/forum.php/s,685264#w686341- |
| haish (2904 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | > .> .> >To co napisałem jest esencjonalne i racjonalne - po co czytać książkę, gdy wystarczy użyć rozumu.> >Nie ma róznicy między ateistą, a wiernym i praktykującym Chrześcijaninem - wszyscy oni należą do szatana.> >Tego zapewne w żadnych księgach na temat ateizmu nie uświadczysz, więc szkoda czasu na ich lekturę. W tych księgach jest dopiero 'ble, ble'.> -> A jak go używamy to każdy sam widzi!=> Nijak nie czuję się odpowiedzialnym za Pańskie projekcje i nie mogę Panu pomóc, gdyż nie jestem tu specjalistą. Na podstawie przeczytanych książek wiem, iż choroby psychiczne są w jakimś tam zakresie uleczalne, w przeciwieństwie do głupoty, która uleczalną nie jest. www.racjonalista.pl/forum.php/s,685264#w686341Projekcje są jakie są, rzecz w tym czy są racjonalne, czy są wyssane z głupawej lektury wątpliwych autorytetów, choroby psychiczne wynikają najczęściej z uzależnień na przykład od alkoholu, katolicy leczą egzorcyzmami, - ostatnio modny jest salceson. Oczywistości nie da się zaprzeczyć i nie da się zakłamać szatańskimi projekcjami. Każdy ma wolną wolę i każdy może sam we własnym zakresie doskonalić swój rozum. Jak widać głupota jest uleczalna, tylko niezbędny jest własny wysiłek - pańskie wypisywanie zaprzecza logice i racjonalizmowi, ale chroni konsensus 'naukowy' łaciniackiego zniewolenia umysłowego. Swoją drogą ciekawe jaką opinię wydałby psychiatra z dyplomem łaciniackiej uczelni ? |
#14 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | . > Bardzo chętnie przyznam Panu rację; jest całkiem możliwe, że popełniłem błąd, który mi Pan zarzuca. Proszę więc tylko o naukową (weryfikowaną) definicję definicji naukowej, gdyż bez takiej definicji chyba nie wiadomo do końca, o czym się mówi mówiąc o definicji naukowej.- Panie Elaspie, ma Pan rację, że definicja słownikowa podana przez Witold Doroszewski jest poprawna - ale wyłącznie jako opis znaczenia słowa w języku. Nie jest to definicja naukowa w sensie empirycznym i niczego nie mówi o istnieniu opisywanego bytu. Kluczowe nieporozumienie dotyczy poziomu, na którym się poruszamy. "Definicja naukowa" nie jest pojęciem z nauk empirycznych, lecz z metodologii nauki, więc nie podlega "weryfikacji" w sensie eksperymentalnym. Nie bada się empirycznie zasad badania, tylko stosuje je w praktyce.W tym sensie wystarcza prosta, operacyjna charakterystyka: definicja naukowa to taka, która pozwala powiązać pojęcie z obserwacją i umożliwia formułowanie twierdzeń poddających się sprawdzeniu empirycznemu (weryfikacji lub falsyfikacji). I teraz rzecz zasadnicza: "Bóg" w naukach przyrodniczych jest terminem pustym,ponieważ żadna jego definicja nie spełnia tego warunku - nie wskazuje procedury obserwacji ani testu, który pozwalałby rozstrzygnąć, czy taki byt istnieje. Co nie oznacza, że jest to pojęcie bez znaczenia w ogóle. Przeciwnie: językowo - ma ustalone znaczenie (co pokazuje słownik), kulturowo - ma znaczenie ogromne, społecznie - bywało i bywa tragicznie skuteczne, skoro w imię różnych "bogów" mordowano i nadal morduje się ludzi. Podsumowując:słownik mówi nam, jak używa się słowa "Bóg"; nauka empiryczna - że nie jest to pojęcie operacyjne.I to rozróżnienie w pełni rozwiązuje spór, bez potrzeby wprowadzania "empirycznej definicji definicji", która z natury rzeczy nie może istnieć. . |
| Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Ateizm - argumenty za i przeciw. | |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|