Spieram się na tym forum z anonimowym użytkownikiem internetu występującym pod pseudonimem internetowym “szarley” o to czy wiedza o rozkładzie kapitału ma znaczenie dla ludzi czy nie ma żadnego.
Na podstawie moich obserwacji ludzkiego świata i ludzkich dążeń, uważam, że wiedza ma zawsze ogromny wpływ na jakość decyzji.
Obserwuję to we wszystkich przejawach ludzkiego życia i też widzę jak ludzie organizują się dla zdobycia wiedzy - w najprostszym przykładzie państwowe służby wywiadowcze.
Chciałbym ustalić, czy “szarley” rzeczywiście tak uważa, czy tylko chce tym przekonaniem zainfekować cudze mózgi, reprezentując tym samym swoje i sobie podobnym interesy? |