 |
Ostateczny dowód na istnienie Boga :) Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2026 23:14 | niewidzialny latarnik (204 punktów) | Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, można wyprowadzić wprost z koniecznych cech samego istnienia. Oto on:
1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia. Ta konieczność zawiera się w samej intuicji istnienia.
2. Nie będąc istnieniem stwierdzonym - równie dobrze może nie być, na jedno wychodzi (kamień sam dla siebie nie istnieje - jak więc istnieje?).
3. Stwierdzić istnienie może tylko jakaś świadmość.
4. Byt ten musi być bytem nie tylko świadomym, ale przynajmniej zdolnym do budowania abstrakcyjnej wiedzy, bo bez tego byłby niezdolny do objęcia całości istnienia.
5. Ten świadomy byt nie mógłby pojawić się dopiero w ramach już jakiegoś istnienia, gdyż on musi je potwierdzać w całej jego rozciągłości, a tym samym musi być mu przynajmniej jednoczesnym.
6. Jako że istnienia nigdy nie mogło nie być, bo już nie byłoby z tej sytuaji odwrotu, tym samym nigdy nie mogło nie być bytu go stwierdzającego.
7. Jako, że to stwierdzenie nie może być dopiero na podstawie już jakiegoś istnienia, bo nie mogłoby być mu przynajmniej jednoczesne, musi być zatem je uprzedzające, gdyż inaczej nie mogło by dotyczyć istnienia w całej jego rozciągłości, a nie tylko jakiegoś konkretnego. Musi je więc uprzedzać, żeby móc je objąć w całej jego rozciągłości, a nie tylko lokalnie.
8. Stwierdzenie nie może być zatem tylko reakcją na istnienie, bo to wtedy ono by je uprzedzało, musi więc być czymś więcej, niż reakcją wtórną wobec istnienia.
9. Nie mogąc więc być tylko reakcją na istnienie już będące faktem, bo bez niego istnienie nie mogłoby być faktyczne ani przez moment (patrz pkt 2), musi być czymś to istnienie jednocześnie wprowadzającym, a nie tylko stwierdzającym.
10. Znamy tylko jedno określenie na taki byt, który spełniałby wszystkie opisane powyżej warunki: bycia bytem intelektualnym (pkt 4), jednoczesnym z istnieniem (pkt 5), je uprzedzającym (pkt 7) i wprowadzającym (pkt 9): ludzkość nazywa go stwórcą, bogiem.
Interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc. Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał. | (Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..| haish (2904 punktów) | Odp: Jeszcze jeden dowdów na istnienie Boga :) | > Dowód rozumowy na istnienie Boga, istoty stwórczej, można wyprowadzić wprost z koniecznych cech> samego istnienia. To pierwszy tego rodzaju dowód. Oto on:> 1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia.> 2. Nie będąc istnieniem stwierdzonym - równie dobrze może nie być, na jedno wychodzi.> 3. Stwierdzić istnienie może tylko coś zdolnego do świadomych interakcji z nim.> 4. Byt ten musi być bytem zdolnym do budowania abstrakcyjnej wiedzy, aby to stwierdzenie było> efektywne.> 5. Ten świadomy byt nie mógłby pojawić się dopiero w ramach już jakiegoś istnienia, gdyż on musi je> potwierdzać w całej jego rozciągłości, a tym samym musi być mu przynajmniej jednoczesnym.> 6. Jako że istnienia nigdy nie mogło nie być, bo już nie byłoby z tej sytuaji odwrotu, tym samym> nigdy nie mogło nie być bytu go stwierdzającego.> 7. Jako, że to stwierdzenie nie może być dopiero na podstawie już jakiegoś istnienia, bo nie mogłoby> być mu przynajmniej jednoczesne, musi być zatem je uprzedzające, gdyż inaczej nie mogło by dotyczyć> istnienia w całej jego rozciągłości, a nie tylko jakiegoś konkretnego. Musi je więc uprzedzać, żeby> móc je objąć w całej jego rozciągłości, a nie tylko lokalnie.> 8. Stwierdzenie nie może być zatem tylko reakcją na istnienie, bo to wtedy ono by je uprzedzało,> musi więc być czymś więcej, niż reakcją wtórną wobec istnienia.> 9. Nie mogąc więc być tylko reakcją na istnienie już będące faktem, bo bez niego istnienie nie> mogłoby być faktyczne ani przez moment (patrz pkt 2), musi być czymś to istnienie jednocześnie> wprowadzające.> 10. Znamy tylko jedno określenie na taki byt, który spełniałby wszystkie opisane powyżej warunki:> bycia bytem intelektualnym (pkt 4), jednoczesnym z istnieniem (pkt 5), je uprzedzającym (pkt 7) i> wprowadzającym (pkt 9): ludzkość nazywa go stwórcą, bogiem.Interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc.> Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie oraz pisanie nie na temat będę stąd usuwał.> Aha, jak ktoś ma problemy ze zrozumieniem pojęć użytych w tym dowodzie (np. istnienie, fakt, byt,> świadomość, stwórca, bóg/Bóg), niech zajrzy do słownika i dopiero się wypowie. Jak nadal będzie miał> problemy z ich rozumieniem, niech zrobi sobie szczegółowe badania neurologiczne, bo być może cierpi> na którąś z dolegliwości związanych z uszkodzeniem części mózgu odpowiedzialnej za abstrakcyjne> myślenie.  Jako gatunek homo sapiens(człowiek rozumny) jesteśmy jedynym w znanej ludzkości rzeczywistości gatunkiem który korzysta z niematerialnych aspektów tejże rozumności. Niematerialny jest rozum, umysł, ego, psychika, tożsamość i inne. Aby człowiek stał się rozumny, nie wystarczą geny i ich dziedziczenie - niezbędna jest edukacja (nauka ludzkiej mowy, pisma, ludzkich wzorców zachowań). W języku hebrajskim słowo wymawiane 'eduk' znaczy dosłownie upobożnianie(czynienie rozumnym). Teoria Darwina nie jest doskonała, ale i tak nic lepszego ludzkość dotychczas nie przedstawiła. Teoria Darwina odnosi się tylko do materialnego aspektu ewolucji, czyli do genetyki i mutacji genetycznych, ta teoria pomija milczeniem ludzką rozumność. Odkąd ludzie zaczęli używać ognia (ok 2 mln - 1,2 mln lat temu) możemy uznać to za początki rozumności u gatunku ludzkiego, a to dlatego że aby używać ognia konieczne jest postępowanie wbrew wrodzonemu instynktowi. Czym innym jest powstanie życia na planecie Ziemia i mając na uwadze ustalenia współczesnej nauki możemy stwierdzić, że życie jest ściśle powiązane z materialnością - czyli wedle powszechnego uważania jest to domena 'matki natury'. Życie jako takie powstało o wiele, wiele wcześniej niż objawiła się rozumność w ludzkim gatunku. Tak więc wszystko wskazuje na to iż 'Bóg Ojciec'(ten niematerialny) to zupełnie inna bajka. Nie da się zaprzeczyć istnienia niematerialnych cech ludzkości - te cechy są utożsamiane z niematerialną ideą Boga(Ojca). Wielkie monoteistyczne religie uznają, że człowiek(rozumny) został stworzony na podobieństwo do Jedynego Boga (rozumu doskonałego) i jego obraz(tym obrazem są znaki każdego pisma). W tak rozumianym ujęciu wynika jasno, że niematerialny Jedyny Bóg jest bytem nieśmiertelnym i żyje w umysłach wyedukowanych kolejnych ludzkich pokoleniach nieprzerwanie. Nie jest oczywiste czy Jedyny Bóg stworzył życie na planecie Ziemia, podobnie jest z jego byciem 'wszechmogącym'. Nie jest wykluczone, że aby wpływać na kształt materii ten niematerialny byt potrzebuje symbiozy z ludzkimi umysłami i w ramach rozwoju cywilizacyjnego my jako ludzkość pośrednio realizujemy 'Jego Plan'. Stworzenie świata opisane w świętych tekstach tak na prawdę miało miejsce gdy z chaosu zaczął kiełkować umysł i rozum w mózgu naczelnych. Gdy w umysłach naczelnych pojawiły się 'nazwy' służące do nazwania zewnętrznej otaczającej naczelnego rzeczywistości. Krótko ujmując gdy w świadomym(żyjącym) zwierzęciu objawiła się samoświadomość(wiedza o odrębności od otoczenia). I dalej poszło jak z płatka  . |
| niewidzialny latarnik (204 punktów) | Odp: Jeszcze jeden dowdów na istnienie Boga :) | Chyba nie doczytałeś do końca, więc powtarzam: interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc. Pzdr. |
| haish (2904 punktów) | Odp: Jeszcze jeden dowdów na istnienie Boga :) | > Chyba nie doczytałeś do końca, więc powtarzam: interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc. Pzdr.> Na krytykę musisz poczekać, lub sam zabawić się w krytyka. Tak dobrze to nie tutaj.  I aby ogarnąć zagadnienie ISTNIENIA niematerialnego (w tym różnicę pomiędzy świadomością a samoświadomością) nie wystarczy napisać kila punktów według własnego widzimisię. "Stworzenie świata opisane w świętych tekstach tak na prawdę miało miejsce gdy z chaosu zaczął kiełkować umysł i rozum w mózgu naczelnych. Gdy w umysłach naczelnych pojawiły się 'nazwy' służące do nazwania zewnętrznej otaczającej naczelnego rzeczywistości. Krótko ujmując gdy w świadomym(żyjącym) zwierzęciu objawiła się samoświadomość(wiedza o odrębności od otoczenia)." Należy nie zapominać, że w tekstach religijnych zawsze stworzenie człowieka jest ściśle powiązane ze stworzeniem rozumności. Odnośnie wcześniejszych 'stworzeń' mateii i życia wskazana jest wyrozumiałość dla rozumnych autorów tekstu, który powstał gdy większość ludzkości była niepiśmienna. Świat dzisiejszej nauki ma ogromny problem z zagadnieniem 'świadomości' i 'samoświadomości' którą ignoranci i niedouki próbują przypisywać zwierzętom. |
| alsor (3283 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | Rzucasz się na bardzo głęboką wodę z zerową wiedzą. Na początek sobie poczytaj na temat świadomości: pl.wikipedia.org/wiki/Świadomośćjak widać coś tam sobie improwizują - niewiele lepiej od ciebie.  Zatem: najpierw określ czym jest świadomość. Uzmysłowienie swoich myśli? Człowiek może analizować swoje własne myślenie, w szczególności zdenerwowany może zauważyć (uświadomić sobie) że jest zdenerwowany... i co wtedy się dzieje? A przede wszystkim należy zadać pytanie: dlaczego istoty świadome są lepsze od tych nieświadomych - automatów? I finalnie: jakie zadania, role pozwala realizować świadomość, których automaty nie potrafią. ............ Na niektóre pytania mogę odpowiedzieć, bo sam nigdy tego nie zgadniesz. A. świadomość jest istotą niezależną - ona żyje niezależnie od mózgu. i dwa - najważniejsze!: B. świadomość jest interfejsem, czyli takim uniwersalnym systemem, który pozwala wymieniać informacje z innymi świadomymi. z B mamy bezpośredni wniosek: C. świadomość jest uniwersalna, co znaczy że informacje którymi operuje są jednoznaczne, a co jest jednoznaczne w tym świecie? matematyka oczywiście! Stąd te symbole i pojęcia, co finalnie daje słowa i język. |
| Edward Robak* (2152 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) |
>1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia. Ta konieczność >zawiera się w samej intuicji istnienia.
Odniosę się do intuicji istnienia. W mojej terminologii słowa "istnieć" i "być" NIE SĄ RÓWNOZNACZNE. Pierwsze słowo "istnieć" odnosi się do sfery psychicznej: istnieje wszystko o czym człowiek pomyśli np. istnieje Czerwony Kapturek. Dowodem są wydrukowane książki. Każdy kto czyta ze zrozumieniem będzie wiedział to samo. Drugie słowo "być" odnosi się do sfery fizycznej: było/jest/będzie dotyczy materii i energii. Dowodem są eksperymenty i empiria.
Słowo empiria (z greckiego empeiría) odnosi się przede wszystkim do poznawania świata poprzez doświadczenie i zmysły. 📖 Główne znaczenia W filozofii i nauce: Poznanie oparte na bezpośrednim badaniu rzeczywistości, eksperymentach i obserwacji, a nie na teorii czy intuicji. /Wikisłownik Tryb AI/
Pytaniem jest czy autor tej notki pisząc o "istnieniu Boga" ma na myśli a) istnienie w wyobraźni b) bycie w rzeczywistości |
| alsor (3283 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > W mojej terminologii słowa "istnieć" i "być" NIE SĄ RÓWNOZNACZNE.> Pierwsze słowo "istnieć" odnosi się do sfery psychicznej: istnieje wszystko o czym człowiek pomyśli np. istnieje Czerwony Kapturek. Dowodem są wydrukowane książki. Każdy kto czyta ze zrozumieniem będzie wiedział to samo.Można tak kombinować: egzystencja to życie, a bycie to takie tam... trwanie zaledwie. > 📖 Główne znaczenia> W filozofii i nauce: Poznanie oparte na bezpośrednim badaniu rzeczywistości, eksperymentach i obserwacji, a nie na teorii czy intuicji. /Wikisłownik Tryb AI/bełkot pseudonaukowy. Bez teorii nie ma żadnej wiedzy, dlatego ludzie tworzą teorie. Praktycznie robią... robaki - jedzą, gryzą, itd. ale nie tworzą żadnych maszyn, sztuki, itd. > Pytaniem jest czy autor tej notki pisząc o "istnieniu Boga" ma na myśli> a) istnienie w wyobraźni> b) bycie w rzeczywistościProste: nie możesz wyobrazić sobie Boga, więc on nie istnieje. |
| Edward Robak* (2152 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > >W mojej terminologii słowa "istnieć" i "być" NIE SĄ RÓWNOZNACZNE.> >Pierwsze słowo "istnieć" odnosi się do sfery psychicznej: istnieje wszystko o czym człowiek pomyśli np. istnieje Czerwony Kapturek. Dowodem są wydrukowane książki. Każdy kto czyta ze zrozumieniem będzie wiedział to samo.> Można tak kombinować:> egzystencja to życie, a bycie to takie tam... trwanie zaledwie.Czyli nie odróżnia pan sfery fizycznej BYT od sfery psychicznej ISTNIENIE. > >📖 Główne znaczenia> >W filozofii i nauce: Poznanie oparte na bezpośrednim badaniu rzeczywistości, eksperymentach i obserwacji, a nie na teorii czy intuicji. /Wikisłownik Tryb AI/> bełkot pseudonaukowy.> Bez teorii nie ma żadnej wiedzy, dlatego ludzie tworzą teorie.> Praktycznie robią... robaki - jedzą, gryzą, itd.> ale nie tworzą żadnych maszyn, sztuki, itd.Miliony odkryć i wynalazków powstało zanim filozofom przyśniła się jakaś obłąkańcza teoria. Teoretyzowanie jest zboczeniem. Wiedział to już Konfucjusz {humanitaryzm, poprawność, mądrość i lojalność}. > > Pytaniem jest czy autor tej notki pisząc o "istnieniu Boga" ma na myśli> >a) istnienie w wyobraźni> >b) bycie w rzeczywistości> Proste: nie możesz wyobrazić sobie Boga, więc on nie istnieje.O tym wyobrażaniu pisze pan w imieniu całej ludzkości, czy tylko we własnym? Skąd pan może wiedzieć co inni sobie wyobrażają. Poprawnie byłoby tak: "ja bloger o nicku @alsor nie potrafię wyobrazić sobie Boga, a skoro moja wyobraźnia jest za słaba to jest wystarczający powód by dla mnie (alsora) żaden Bóg nie istniał (bo nie bardzo rozumiem co to słowo 'istniał' znaczy)." |
| alsor (3283 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > Skąd pan może wiedzieć co inni sobie wyobrażają.> Poprawnie byłoby tak: "ja bloger o nicku @alsor nie potrafię wyobrazić sobie Boga, a skoro moja wyobraźnia jest za słaba to jest wystarczający powód by dla mnie (alsora) żaden Bóg nie istniał (bo nie bardzo rozumiem co to słowo 'istniał' znaczy)."A co jest Bóg? Oksymoron, czyli pojęcie sprzeczne wewnętrznie, więc niemożliwe. Podaj dowolną definicję Boga, a samo zobaczysz że tak jest. ..... Ludzie tworzą takie takie sprzeczności, bo co... chyba mają chyba dziury w mózgu.  Notabene: czarna dziura w astronomii jest również takim oksymoronem: wedle twórców cd to obiekt o tak potwornej gęstości, co tworzy tak potworną grawitację, że tam nic nie wyleci.. ani też nie wleci... bo dylatacja czasu... haha!  Wniosek 1: zadem cd jest niczym, co jest sprzeczne z tym że to ma masę. 2: jeśli to takie potężne, że nawet światło nie wylatuje.... no dlaczego to samo siebie nie zeżre - powinno zapaść się do zera i zniknąć! itd. same sprzeczności. ----------- Przy okazji mam fajną zagadkę znaną od wieków: - był sobie przepotężny nosorożec, taki który jak stanął, wtedy żadna siła nie ruszyła go z miejsca! - był także superpotężny słoń, który jak się rozpędził, to żadna siła nie mogła go zatrzymać! Pytanie: co się stanie gdy ten rozpędzony słoń wpadnie na tego niewzruszalnego nosorożca? Ale wiadomo co! Nic, dokładnie: słoń przeleci przez nosorożca jak przez powietrze i tyle; i tym sposobem obaj zachowają swoje nadzwyczajne zdolności - bez uszczerbku na zdrowiu.  |
| Edward Robak* (2152 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > >Skąd pan może wiedzieć co inni sobie wyobrażają.> >Poprawnie byłoby tak: "ja bloger o nicku @alsor nie potrafię wyobrazić sobie Boga, a skoro moja wyobraźnia jest za słaba to jest wystarczający powód by dla mnie (alsora) żaden Bóg nie istniał (bo nie bardzo rozumiem co to słowo 'istniał' znaczy)."> A co jest Bóg?> Oksymoron, czyli pojęcie sprzeczne wewnętrznie, więc niemożliwe.> Podaj dowolną definicję Boga, a samo zobaczysz że tak jest.To nie tak. Opis Boga nie zaczyna się od założenia, że "to jest niemożliwe", ale od zbadania co na temat Boga ludzkość wie. Pierwsze co ludzie 'wiedzą' to nieśmiertelność. Zna pan jakieś byty nieśmiertelne? Bo ja znam. Np. nieskończona i nieograniczona przestrzeń jest nieśmiertelna bo nigdy się nie urodziła i nigdy nie umrze (coś nieżywe nie może umrzeć). > .....> Ludzie tworzą takie takie sprzeczności, bo co... chyba mają chyba dziury w mózgu. > Notabene: czarna dziura w astronomii jest również takim oksymoronem:> wedle twórców cd to obiekt o tak potwornej gęstości, co tworzy tak potworną grawitację,> że tam nic nie wyleci.. ani też nie wleci... bo dylatacja czasu... haha!  > Wniosek> 1: zadem cd jest niczym, co jest sprzeczne z tym że to ma masę.> 2: jeśli to takie potężne, że nawet światło nie wylatuje.... no dlaczego to samo siebie nie zeżre - powinno zapaść się do zera i zniknąć!> itd. same sprzeczności.>  Ktoś wymyślił Czarną Cziurę a ktoś inny wykazał, że gdyby energia w postaci e-m nie mogła opuścić CD stale się od niej oddalając to powstałby paradoks = samozaprzeczenie. Zwolennicy CD mogli odrzucić błędną teorię, ale widocznie pranie mózgów było korzystniejsze politycznie i tak już zostało. |
| alsor (3283 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | Co za Bóg... Bogiem ludzie nazywają nadistoty o nadzwyczajnych zdolnościach, konkretnie: zdolnych do tworzenia cudów. Co Jezus czynił? Leczył nieuleczalnych, wskrzeszał umarłych, tworzył materię z niczego - chleb i ryby... chodził po wodzie, uciszał burze, itd. i przecież nie był nieśmiertelny. Jak widać ludzie nazywają bogiem, kogoś użytecznego - dla siebie: każdy milioner chciałby mieć takiego lekarza, cudotwórcę, i zapewne super kelnera - żeby tworzył mu wino markowe... a przy okazji zamiatał i mył kibel zapewne. I już powoli widać że to są tylko durnowate urojenia! Bóg jest Panem moim, ale przecież nie o to chodzi! Ten wielki Pan ma być moim sługą - to jest tu kluczem! i na tym polega... hipokryzja małych ludzi i wszelkich religii. |
| Edward Robak* (2152 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) |
> Bóg jest Panem moim, ale przecież nie o to chodzi!> Ten wielki Pan ma być moim sługą - to jest tu kluczem!> i na tym polega... hipokryzja małych ludzi i wszelkich religii.Pisze pan o indoktrynacji (propaganda i manipulacja grup trzymających władzę). A czy miałby pan coś do powiedzenia na temat nieśmiertelności z pominięciem wyobrażeń o bogach, duchach, duszach, cudach, strzygach, wodnikach, wilkołakach itp. Czy jest na Świecie coś co nie może umrzeć np. energia, przestrzeń, światło, logiczne zasady matematyki itp... (?) |
#12 1 na 1 | niewidzialny latarnik (204 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > Rzucasz się na bardzo głęboką wodę z zerową wiedzą.Na szczęście umiem pływać.  > Na początek sobie poczytaj na temat świadomości:> pl.wikipedia.org/wiki/Świadomość> jak widać coś tam sobie improwizują - niewiele lepiej od ciebie.  Uff. > Zatem: najpierw określ czym jest świadomość.Niczym, co można wziąć i wyekstraktować z mózgu etc. To pojęcie określa stan istoty posługującej się świadomością. Tylko ona wie czym ona jest, ale nie jest w stanie jej określić tak jakbyś tego być może chciał. > Uzmysłowienie swoich myśli?> Człowiek może analizować swoje własne myślenie,> w szczególności zdenerwowany może zauważyć (uświadomić sobie) że jest zdenerwowany... i co wtedy się dzieje?Jest zdenerwowany? > A przede wszystkim należy zadać pytanie:> dlaczego istoty świadome są lepsze od tych nieświadomych - automatów?To mogą wiedzieć tylko istoty świadome.  > I finalnie: jakie zadania, role pozwala realizować świadomość,> których automaty nie potrafią.Automaty mogą znacznie więcej. Ale nigdy się o tym nie dowiedzą. > ............> Na niektóre pytania mogę odpowiedzieć, bo sam nigdy tego nie zgadniesz.> A. świadomość jest istotą niezależną - ona żyje niezależnie od mózgu.Jako co? > i dwa - najważniejsze!:> B. świadomość jest interfejsem, czyli takim uniwersalnym systemem,> który pozwala wymieniać informacje z innymi świadomymi.> z B mamy bezpośredni wniosek:> C. świadomość jest uniwersalna, co znaczy że informacje którymi operuje są jednoznaczne,> a co jest jednoznaczne w tym świecie? matematyka oczywiście!> Stąd te symbole i pojęcia, co finalnie daje słowa i język.Interfejsy, operacje... automaty mogłyby na ten temat podyskutować. Na szczęście nie jestem automatem (nie jestem?)  |
#13 1 na 1 | niewidzialny latarnik (204 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | > >1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia. Ta konieczność> >zawiera się w samej intuicji istnienia.Odniosę się do intuicji istnienia.> W mojej terminologii słowa "istnieć" i "być" NIE SĄ RÓWNOZNACZNE.> Pierwsze słowo "istnieć" odnosi się do sfery psychicznej: istnieje wszystko o czym człowiek pomyśli np. istnieje Czerwony Kapturek. Dowodem są wydrukowane książki. Każdy kto czyta ze zrozumieniem będzie wiedział to samo.Intuicja cię nie myli, ale niepoprawnie ją interpretujesz. Słowo "isnieć" w istocie nie odnosi się do żadnego konkretnego bytu, ale jest pojęciem ogólnym. Twierdząc, że odnosi się do sfery psychicznej jesteś o krok od stwierdzenia, od którego zaczynam swój dowód, mówiącego o tym, że konieczność stwierdzenia istnienia (możliwego tylko przez byt świadomy, a więc mówimy tu poniekąd o sferze pychicznej) zawiera się w samej jego definicji. > Drugie słowo "być" odnosi się do sfery fizycznej: było/jest/będzie dotyczy materii i energii. Dowodem są eksperymenty i empiria.Eksperymenty i empiria nie są dowodem na nic. To teoria jest dowodem na to lub tamto: mógłbyś wieki patrzeć na atom przez najlepszy mikroskop, a nie byłoby to dla ciebie dowodem na nic oprócz tego, że coś tam istnieje, ale co TO DOPIERO STWIERDZASZ PO SFORMUŁOWANIU TEORII. Tak samo jest z Bogiem: mógłby ci się w tej chwili pokazać jako cokolwiel, latający potwór spaghetti, albo lampa Aladyna, a ty nie byłbyś w stanie bez teorii stwierdzić z czym masz do czynienia: z Bogiem, czy tylko z talerzem ze spaghetti. > Słowo empiria (z greckiego empeiría) odnosi się przede wszystkim do poznawania świata poprzez doświadczenie i zmysły.Poznajemy przez rozum, nie przez zmysły. Zmysły są ślepe bez rozumu, nie wiedzą na co patrzą. > 📖 Główne znaczenia> W filozofii i nauce: Poznanie oparte na bezpośrednim badaniu rzeczywistości, eksperymentach i obserwacji, a nie na teorii czy intuicji. /Wikisłownik Tryb AI/Ucz się dalej od AI, a daleko nie zajdziesz. Poza tym, oparte nie znaczy bezpośrednio pochodzące od doświadczenia zmysłowego. > Pytaniem jest czy autor tej notki pisząc o "istnieniu Boga" ma na myśli> a) istnienie w wyobraźni> b) bycie w rzeczywistościJeśli coś jest bytem w rzeczywistości, jednocześnie istnieje. Samo doświadczenie tego bytu jest jednak możliwe tylko przez... co? Jakiś byt zdolny do doświadczania. Samo dowiadczenie jednak nie jest jeszcze dowodem na istnienie czegokolwiek. Dowodem może być tylko konstrukt intelektualny, teoria. To ona mówi czego tak naprawdę doświadczamy. Boga jednak nie możemy doświadczać jako jakiegoś konkretnego bytu, bo żaden byt, z którym możemy mieć tu do czynienia, nie spełnia warunków teorii. Dowód na istnienie Bogo poprzez doświadczenie zmysłowe to najpopularniejszy błąd intelektualny. |
| Edward Robak* (2152 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) |
> > Pytaniem jest czy autor tej notki pisząc o "istnieniu Boga" ma na myśli> >a) istnienie w wyobraźni> >b) bycie w rzeczywistości> Jeśli coś jest bytem w rzeczywistości, jednocześnie istnieje. Samo doświadczenie tego bytu jest jednak możliwe tylko przez... co? Jakiś byt zdolny do doświadczania. Samo dowiadczenie jednak nie jest jeszcze dowodem na istnienie czegokolwiek. Dowodem może być tylko konstrukt intelektualny, teoria. To ona mówi czego tak naprawdę doświadczamy. Boga jednak nie możemy doświadczać jako jakiegoś konkretnego bytu, bo żaden byt, z którym możemy mieć tu do czynienia, nie spełnia warunków teorii. Dowód na istnienie Bogo poprzez doświadczenie zmysłowe to najpopularniejszy błąd intelektualny.Rozumiem co pan ma na myśli. Założył pan sobie, że nie da się sprawdzić empirycznie czy herbata jest słodka, jest gorąca, jest pachnąca, jest mokra - bo to można stwierdzić tylko za pomocą teorii, a więc NOWOMOWY. Pańskie założenia o wyższości teorii nad doświadczeniem, o wyższości słowa nad desygnatem, o wyższości cienia nad obiektem rzucającym cień - to BŁĄD poznawczy blokujący panu wgląd w ten Świat jaki JEST. Pytanie: pana komputer kupiony za teoretyczne pieniądze czy za prawdziwe? istniejące w wyobraźni czy będące ciałem w rzeczywistości empirycznej? |
| alsor (3283 punktów) | Odp: Ostateczny dowód na istnienie Boga :) | Mieszasz pojęcia: nieśmiertelność i niezniszczalność to nie to samo. Można być nieśmiertelnym ale zniszczalnym zarazem. co to znaczy? Wiadomo co: gdyby organizm regenerował się dokładnie, wówczas żylibyśmy dowolnie długo = bylibyśmy nieśmiertelni. No ale śmierć byłoby nadal możliwa: poprzez zniszczenie fizyczne = dezintegrację ciała. śmierć nie dotyczy rzeczy ani zjawiask fizycznych - to dotyczy tylko żywych istot, czyli ludzi, zwierząt, no i roślin. Martwe twory, przedmioty są zwyczajnie niszczone: np. kamienie, tornada, planety, czy gwiazdy, mogą przemijać, znikać, rozpraszać się - to nie jest śmierć. To samo można uogólnić na żywych, no ale my tu sobie wyróżniamy - głównie siebie: życie dotyczy żywych, a reszta trwa jedynie - objawia się, tworzy i zanika. Jest jeszcze termin: zdychać, co się stosuje do zwierząt, no ale ostatnio panuje mania trzymania piesków i innych zwierzaczków domowych jako surogat dzieci, więc to jest traktowane jak dziecko... i tym sposobem ludziki zaczęły mówić o umieraniu: kotków, piesków, chomików i kanarków. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|