Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nauka i wiara w Krasnoludki i Trolle.

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-10-2026 06:13Lolek_Salambek (3100 punktów)Nauka i wiara w Krasnoludki i Trolle.
Ocena 4 na 4
Nauka i wiara w Krasnoludki i Trolle.

"Nieoczywista oczywistość".....?

😉

Nauka bardzo często odkrywa nowe stworzenia - może jeszcze dziś ktoś odkryje, że Krasnoludki jednak istnieją.

Oczywiście sam brak dowodu na istnienie Krasnoludków nie jest dowodem na ich istnienie. Ale dokładnie tak samo nie można uznać za dowiedzione, że coś nie istnieje tylko dlatego, że obecnie nie mamy na to dowodów.

Nauka powinna pozostawiać przestrzeń na weryfikację własnych przekonań, zwłaszcza gdy pojawiają się nowe dane.

Historia nauki wielokrotnie pokazywała zresztą, że poglądy uznawane w danym okresie za błędne lub niemożliwe potrafiły z czasem zostać zmienione. Przykładem może być choćby historia heliocentryzmu.

Inkwizycja skazała Giordana Bruna na śmierć, a wyrok wykonano przez spalenie na stosie w 1600 roku.
Został on skazany za głoszenie teorii Kopernika - a ponadto postawiono mu szereg zarzutów dotyczących jego poglądów teologicznych i filozoficznych (poglądów uznanych przez Kościół za heretyckie ☹ )

Nasza aktualna wiedza nie jest nieomylna !

To, co dziś uznajemy za niedorzeczne albo niemożliwe, powinno być oceniane na podstawie dostępnych dowodów - ale z zachowaniem świadomości, że nowe dowody mogą kiedyś zmienić nasze rozumienie rzeczywistości.

To jednak nie znaczy, że każda hipoteza jest równie prawdopodobna.


"Nie udowodniono, że coś nie istnieje"

nie oznacza przecież

"to coś istnieje".


Oznacza to tylko tyle, że kwestia wymaga rozstrzygnięcia na podstawie dowodów, a nie samego przekonania.






ZAMIAST PUENTY


Ja tam zdecydowanie wierzę w Krasnoludki oraz Trolle i bardzo mi z tym dobrze !



Nie widzę powodu, żeby ograniczać się wyłącznie do wiary w rzeczy, które ktoś kiedyś uznał za "poważne".

W porównaniu z niektórymi rzeczami, w które ludzie potrafią wierzyć z pełnym przekonaniem, wydają mi się wręcz ("mam przekonanie graniczące z pewnością"), że wiara w Krasnale i Trolle jest zaskakująco oraz nader rozsądna. 😊


A poza tym każdy przecież powinien mieć w życiu jakieś stabilne fundamenty.
Każdy ma prawo wybrać sobie zestaw niewidzialnych bytów, w które będzie wierzył.

Szaleństwo ponad wszystko 😉 !

Czy to na swój sposób (w pewnym stopniu) nie Szaleńcy i fantaści pchają ten świat do przodu?


Ponadto szczerze mówiąc:
wiara w Krasnale i Trolle - wychodzi mi to znacznie lepiej niż wiara w niektóre tak zwane "oficjalne autorytety" .

Chyba mam w sobie coś z Pastafarianina:

• przynajmniej moje dogmaty zawierają odrobinę poczucia humoru 😉

• "wiara przede wszystkim, dowody jakoś się później znajdzie i dopasuje" 😉 no i konsekwencja przede wszystkim

• przynajmniej wiem, że moje przekonania są odpowiednio... elastyczne.

• wiara w niewidzialne istoty zawsze wydawała mi się niezwykle pojemną kategorią.

😉



Zapraszam do wyrażania opinii oraz refleksji w tym obszarze.




.


S pozdravem, Cienki Lolek





Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA. Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tadeusz_T (119 punktów)
>[color=purple]Ja tam zdecydowanie wierzę w Krasnoludki oraz Trolle i bardzo mi z tym dobrze !

Każdy z nas w coś wierzy. Nie kwestionuję sensu wiary innych ludzi. Ale potrafię odróżnić to co przynosi pożytek od tego co niekoniecznie go ze sobą niesie. Jeśli pożyteczne jest wierzyć w te stworzenia to na czym ta pożyteczność polega?

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
08-10-2026 21:24 
 Ocena 2 na 2
okragly (22404 punktów)

>Każdy z nas w coś wierzy.
wierze w raj (nasze ustawienie fabryczne) i determinizm (jest jak ma być, inaczej być nie może)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
13-10-2026 16:15 
 Ocena 2 na 2
Tadeusz_T (119 punktów)
>wierze w raj (nasze ustawienie fabryczne) i determinizm (jest jak ma być, inaczej być nie może)

Też jestem wierzący bo wierzę w rozum. "Kiedy rozum śpi budzą się demony". Jesteś fizykalista, tak jak Hamerlik Konopka. Kieruję wobec tego pytanie, i do Ciebie i do Hamerlika, czym według was jest świadomość?

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
14-10-2026 20:14 
 Ocena 2 na 2
okragly (22404 punktów)
>>wierze w raj (nasze ustawienie fabryczne) i determinizm (jest jak ma być, inaczej być nie może)
>Też jestem wierzący bo wierzę w rozum. "Kiedy rozum śpi budzą się demony". Jesteś fizykalista, tak jak Hamerlik Konopka. Kieruję wobec tego pytanie, i do Ciebie i do Hamerlika, czym według was jest świadomość?
świadomość to emergencja (z łac. emergo - wynurzam się, wyłaniam się) to zjawisko, w którym w złożonym systemie pojawiają się nowe, jakościowo odmienne cechy, funkcje lub zachowania, które nie wynikają wprost z właściwości pojedynczych elementów tego systemu, lecz są wynikiem ich wzajemnych interakcji
Najlepiej oddaje ją zasada: całość jest czymś więcej niż sumą swoich części.
• Pojedynczy neuron w ludzkim mózgu nie potrafi myśleć, ale miliardy powiązanych ze sobą neuronów tworzą proces myślenia.
• Mrówki i termity: Pojedyncza mrówka lub termit ma bardzo proste zachowania, ale cała kolonia tworzy skomplikowane mrowiska lub monumentalne "katedry" z gliny.
• AI : Zaawansowane wzorce zachowań czy zdolności modeli językowe nie są wprost zaprogramowane przez twórców, lecz wyłaniają się ze złożonych interakcji w sieciach neuronowych.

jesli zbierze się 30 ludzi (raj) tworzy się nadczłowiek czyli bóg

dlatego patoelity zakazują zebran, promują indywidualizm, wolność, czyli pozbawiają nas boga (mocy nadczłowieka)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Tadeusz_T (119 punktów)
>świadomość to emergencja (z łac. emergo - wynurzam się, wyłaniam się) to zjawisko, w którym w złożonym systemie pojawiają się nowe, jakościowo odmienne cechy, funkcje lub zachowania, które nie wynikają wprost z właściwości pojedynczych elementów tego systemu, lecz są wynikiem ich wzajemnych interakcji
>Najlepiej oddaje ją zasada: całość jest czymś więcej niż sumą swoich części.

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Acz niedosyt pozostał.

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
16-10-2026 09:22 
 Ocena 2 na 2
okragly (22404 punktów)
>>świadomość to emergencja (z łac. emergo - wynurzam się, wyłaniam się) to zjawisko, w którym w złożonym systemie pojawiają się nowe, jakościowo odmienne cechy, funkcje lub zachowania, które nie wynikają wprost z właściwości pojedynczych elementów tego systemu, lecz są wynikiem ich wzajemnych interakcji
>>Najlepiej oddaje ją zasada: całość jest czymś więcej niż sumą swoich części.
>Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Acz niedosyt pozostał.
świadomość bierze się z komuny, dzieci wychowywane przez psy mają psia świadomość, szczekają do księżyca, jedza tylko surowe mięso z ziemi (nie używają rąk), śpią skulone w kącie, wyczuwają dzika z odległości kilometra, chodzą tylko na 4 łapach. Przywrócone społeczności nie potrafią mówić, myśleć, chodzić wyprostowanym.

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Lolek_Salambek (3100 punktów)

Cytat:
.....dzieci wychowywane przez psy mają psia świadomość, ..... wyczuwają dzika z odległości kilometra....

----------------
Okrągły😊 - powiem tak:

• Świadomość - dziecko rozwija się jako człowiek, choć jego zachowanie, sposób komunikacji i reakcje mogą być silnie ukształtowane przez otoczenie.

• Zachowania podobne do psich - dziecko może naśladować psy, np. poruszać się na czworakach, warczeć lub reagować na bodźce w sposób przypominający zwierzęta.

• Wyczuwanie dzika z odległości kilometra - uważam, że nie ma podstaw, by zakładać, że dziecko może rozwinąć taką zdolność dzięki wychowaniu przez psy.
Psy mają znacznie czulszy węch niż ludzie, a człowiek nie uzyska psich możliwości węchowych przez samo naśladowanie ich zachowań.





.



S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
przedwczoraj 22:00 
 Ocena 1 na 1
okragly (22404 punktów)

> Wyczuwanie dzika z odległości kilometra, nie ma podstaw, by zakładać, że dziecko może rozwinąć taką zdolność dzięki wychowaniu przez psy.
Ind ianie podobno wyczuwali bizony z odl 2 km
wystarczy być głodnym
"psie dziecko" (wymyślam) wyczuwa poprzez reakcje psów, stado jest jak mrowisko, jednym organizmem, a ludzkie dziecko nie jest głupie, jest z ustawień fabrycznych komunistyczne, jest częścia mózgu komuny psów, my libki, z definicji (INDYWIDUALIZM, WOLNOŚĆ, WŁASNOŚĆ), tego nie rozumiemy


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
Tadeusz_T (119 punktów)
>świadomość bierze się z komuny,

Poniżej jest interesująca koncepcja
www.youtube.com/watch?v=nLTgKAY-8aE

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
Lolek_Salambek (3100 punktów)

Cytat:
.....Kieruję wobec tego pytanie, i do Ciebie i do Hamerlika, czym według was jest świadomość?


----------------

Tadeuszu 😊
- mimo, że nie mnie "wezwałeś do tablicy" to odpowiem:

Świadomość to zdawanie sobie sprawy z tego, co czujemy, myślimy, robimy i co dzieje się wokół nas.

Przykład:
Czujesz złość, zauważasz ją i rozumiesz, dlaczego się złościsz - to przejaw świadomości własnych emocji.





.



S pozdravem, Cienki Lolek




Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
19-10-2026 14:20 
 Ocena 1 na 1
Tadeusz_T (119 punktów)
>Świadomość to zdawanie sobie sprawy z tego, co czujemy, myślimy, robimy i co dzieje się wokół nas.
>Przykład:
>
>Czujesz złość, zauważasz ją i rozumiesz, dlaczego się złościsz - to przejaw świadomości własnych emocji.

Poniższe jest bardzo ciekawe.
www.youtube.com/watch?v=nLTgKAY-8aE

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
Lolek_Salambek (3100 punktów)

Cytat:
Poniższe jest bardzo ciekawe.
www.youtube.com/watch?v=nLTgKAY-8aE


-------------------
Tadeuszu😊 - a i owszem a i tak - bardzo ciekawe

😊




.


S pozdravem, Cienki Lolek




Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
Lolek_Salambek (3100 punktów)
>wierze w raj (nasze ustawienie fabryczne) i determinizm (jest jak ma być, inaczej być nie może)

----------------

Okrągły😊 - w determinizm też częściowo wierzę

("mam przekonanie graniczące z pewnością" )







.



S pozdravem, Cienki Lolek




Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
przedwczoraj 21:44 
 Ocena 1 na 1
okragly (22404 punktów)
>>wierze w raj (nasze ustawienie fabryczne) i determinizm (jest jak ma być, inaczej być nie może)
>w determinizm też częściowo wierzę
gdyby nie było determinizmu jutro byłaby np. środa, słońce wstałoby o godz 49, ja nie byłbym okrągły, nie byłoby domów, telefonów, aut, dzieci, rodziców, .... nic by nie było
wiadomo, naszym libków niedorozwojków bogiem jest LIBERALIZM, jak każdy bóg wyraża się w 3 osobach, bóg INDYWIDUALIZM, bóg WOLNOŚĆ i bóg WŁASNOŚĆ. Zbuduj na naszej wierze świat, wyjdzie śmierć. i tak się dzieje


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
10-10-2026 19:17 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (3100 punktów)

Cytat:
> Każdy z nas w coś wierzy. Nie kwestionuję sensu wiary innych ludzi. Ale potrafię odróżnić to co przynosi pożytek od tego co niekoniecznie go ze sobą niesie.


----------------------

Dla mnie pojęcie "pożyteczności" jest bardzo względne.

To, co w określonych warunkach uznaje się za korzystne dla społeczeństwa, niekoniecznie będzie równie korzystne w innych warunkach. Ocena zależy między innymi od przyjętych wartości, celów społecznych, uwarunkowań kulturowych, skutków ekonomicznych oraz wpływu danego rozwiązania na prawa i dobrostan jednostki.
Warto zatem zadać sobie kilka pytań.


1. Modele małżeństwa i rodziny


Czy z punktu widzenia dobrego funkcjonowania społeczeństwa najbardziej pożytecznym rozwiązaniem jest:
• dopuszczanie wyłącznie małżeństw monogamicznych, zawieranych przez osoby różnej płci?
• dopuszczanie poligynii,
czyli związków, w których jeden mężczyzna ma kilka żon? Takie związki są prawnie dopuszczalne w określonych formach między innymi w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i niektórych innych państwach, zwłaszcza tych, których prawo rodzinne opiera się na określonych interpretacjach prawa islamskiego.
• dopuszczanie poliandrii, czyli związków, w których jedna kobieta ma kilku mężów? Praktyki takie były opisywane między innymi w społecznościach tybetańskich oraz w niektórych społecznościach himalajskich w Nepalu i Indiach.
• dopuszczanie małżeństw jednopłciowych,
jak ma to miejsce między innymi w Szwecji, Norwegii, Danii, Finlandii i Islandii?

Który z tych modeli jest najbardziej pożyteczny społecznie?

A może nie istnieje jeden uniwersalny model, który w każdych warunkach zapewniałby najlepsze rezultaty?



2. Adopcja dzieci przez pary jednopłciowe


Podobne pytania można postawić w odniesieniu do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, dopuszczanej między innymi w państwach nordyckich.
Czy o ocenie takiego rozwiązania powinny decydować przede wszystkim tradycyjne wyobrażenia o rodzinie, czy raczej dobro dziecka, bezpieczeństwo, stabilność relacji opiekuńczych oraz rzeczywiste możliwości zapewnienia mu odpowiednich warunków rozwoju?
Jakie kryteria należy przyjąć, aby ocena była oparta na rzetelnych przesłankach, a nie wyłącznie na przekonaniach kulturowych lub ideologicznych?



3. Dostępność alkoholu i jej konsekwencje społeczne


Czy tak szeroka dostępność alkoholu jak w Polsce - obejmująca między innymi sprzedaż na stacjach benzynowych, w licznych sklepach oraz w wielu punktach czynnych przez długie godziny - jest rozwiązaniem pożytecznym społecznie?

Z jednej strony zapewnia wygodę konsumentom, wspiera działalność gospodarczą i generuje wpływy podatkowe. Z drugiej strony łatwa dostępność alkoholu może sprzyjać jego nadmiernemu spożyciu, a w konsekwencji zwiększać ryzyko uzależnień, problemów zdrowotnych, wypadków i innych szkód/kosztów społecznych.

A może korzystniejsze społecznie są rozwiązania stosowane w niektórych państwach skandynawskich (tak zwane systemy pół-prohibicji), takich jak Szwecja, Norwegia czy Finlandia, gdzie sprzedaż mocniejszych napojów alkoholowych podlega istotnym ograniczeniom, między innymi poprzez państwowe monopole detaliczne, regulacje dotyczące godzin sprzedaży oraz ograniczenia wiekowe?

Czy taki model pozwala lepiej równoważyć swobodę jednostki z ochroną zdrowia publicznego?
Jakie są jego koszty, ograniczenia i rzeczywiste efekty?


4. Prohibicja jako skrajny przykład regulacji społecznej


A może najbardziej pożytecznym społecznie rozwiązaniem byłaby pełna prohibicja, podobna do tej wprowadzonej w Stanach Zjednoczonych w latach 1920-1933, kiedy zakazano produkcji, transportu i sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia?

Historyczne doświadczenia amerykańskie pokazują jednak, że formalny zakaz nie oznacza automatycznego wyeliminowania konsumpcji alkoholu. Prohibicji towarzyszyły między innymi nielegalna produkcja i dystrybucja alkoholu, przemyt oraz rozwój czarnego rynku. Ocena jej skutków wymaga zatem uwzględnienia zarówno zamierzonych celów, jak i niepożądanych konsekwencji.

Czy pełna prohibicja rzeczywiście byłaby korzystniejsza niż ograniczona dostępność alkoholu?
A może bardziej racjonalnym rozwiązaniem jest model pośredni, łączący kontrolę sprzedaży, profilaktykę, edukację, leczenie uzależnień i odpowiedzialną politykę publiczną?


Powyższe przykłady pokazują moim zdaniem, że pojęcie "pożyteczności społecznej" nie jest jednoznaczne.

Różne rozwiązania mogą przynosić korzyści w jednych obszarach, a jednocześnie generować koszty w innych.


Dlatego zamiast pytać wyłącznie, czy dane rozwiązanie jest pożyteczne, warto pytać:
- dla kogo,
- w jakim zakresie,
- w jakich warunkach,
- w jakiej perspektywie czasowej
- według jakich kryteriów?


Istotne jest również odróżnienie osobistych przekonań moralnych od oceny skutków społecznych opartej na danych, badaniach i doświadczeniach historycznych.

Być może zatem kluczowym problemem nie jest samo ustalenie, które rozwiązanie jest najlepsze, lecz określenie, jakie wartości i cele chcemy jako społeczeństwo realizować oraz jakie koszty jesteśmy gotowi zaakceptować w ich osiąganiu?




Cytat:
> Jeśli pożyteczne jest wierzyć w te stworzenia to na czym ta pożyteczność polega?


-------------------

Jeśli przykładowo ja-Lolek czuję się bardzo szczęśliwy wierząc w istnienie Trolli oraz Krasnali to mamy naszym społeczeństwie jednego więcej szczęśliwego człowieka - czy jest to pożyteczne społecznie czy raczej nie pożyteczne społecznie?

"Szklanka do połowy pełna"
- świat jest fajny bo żyją na nim takie miłe stworzonka jak Krasnoludki.





S pozdravem, Cienki Lolek


Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA
13-10-2026 16:40 
 Ocena 2 na 2
Tadeusz_T (119 punktów)
>Dla mnie pojęcie [b]"pożyteczności" jest bardzo względne.
>To, co w określonych warunkach uznaje się za korzystne dla społeczeństwa, niekoniecznie będzie równie korzystne w innych warunkach. Ocena zależy między innymi od przyjętych wartości, celów społecznych, uwarunkowań kulturowych, skutków ekonomicznych oraz wpływu danego rozwiązania na prawa i dobrostan jednostki.

Zgadzam się z tym.

>Istotne jest również [b]odróżnienie osobistych przekonań moralnych od oceny skutków społecznych opartej na danych, badaniach i doświadczeniach historycznych.

Jak najbardziej tak.

>Być może zatem kluczowym problemem nie jest samo ustalenie, które rozwiązanie jest najlepsze, lecz określenie, [b]jakie wartości i cele chcemy jako społeczeństwo realizować oraz jakie koszty jesteśmy gotowi zaakceptować w ich osiąganiu?

Tutaj używam określenia pożyteczne nie jako jedynie słuszne i dobre zawsze i wszędzie dla wszystkich, tylko jako określenia czegoś co wpływa na poprawę stanu ogólnego życia zbiorowości czy jednostki, oczywiście w danym miejscu i czasie. Zgoda, to jest zmienne.

>Jeśli przykładowo ja-Lolek czuję się bardzo szczęśliwy wierząc w istnienie Trolli oraz Krasnali to mamy naszym społeczeństwie jednego więcej szczęśliwego człowieka - [b]czy jest to pożyteczne społecznie czy raczej nie pożyteczne społecznie?

To jest pożyteczne społecznie. Odpowiedziałeś na moje pytanie w taki sposób, że mnie to przekonuje.

>świat jest fajny bo żyją na nim takie miłe stworzonka jak Krasnoludki.

Masz na to jakieś dowody?

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
Lolek_Salambek (3100 punktów)
>>świat jest fajny bo żyją na nim takie miłe stworzonka jak Krasnoludki.
>Masz na to jakieś dowody?

--------------------

Tadeuszu😊 - powiem tak:

* chwilowo takowych nie posiadam ale, ale.....

* .... jestem przekonany, że niebawem do nich dotrę i ujawnię je Światu

("niech żywi nie tracą nadziei")







.



S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
19-10-2026 14:17 
 Ocena 1 na 1
Tadeusz_T (119 punktów)
>Tadeuszu😊 - powiem tak:
>* chwilowo takowych nie posiadam ale, ale.....
>* .... jestem przekonany, że niebawem do nich dotrę i ujawnię je Światu
>("niech żywi nie tracą nadziei")
>

To poczekam cierpliwie z nadzieją, że mnie też poinformujesz.

Skromnie przyjmować, spokojnie tracić - Marek Aureliusz
Lolek_Salambek (3100 punktów)

Cytat:
To poczekam cierpliwie z nadzieją, że mnie też poinformujesz.


-------------------
Tadeuszu 😊 - odpowiem cytatem i w przenośni:


"A poszczęści mnie Bóg z tym Kawalerem sławę mołojecką odzyskać, tak i Waćpana jeszcze potem na szabelki poproszę".








.


S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

:  :  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365