 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-05-2005 19:43 | sigard (130 punktów) | Wojsko | Witam.Przedstawię całą nieprzyjemną dla mnie sytuację: W połowie kwietnia zostałem skreślony z listy studentów a w piątek dwa dni temu dostałem polecony.Nie wiem od kogo ale prawdopodobnie to wku ,które sobie o mnie przypomniało. Oczywiście jeszcze go nie odebrałem.Czy przysłali mi bilet czy chcą żebym przyniósł zaświadczenie o nauce?.W poniedziałek idę na uczelnie po zaświadczenie o rozpoczęciu nauki od pażdziernika.Czy to wystarczy gdyby okazało się ,że polecony to bilet? A może szukac policealnej prywatnej która przyjmie mnie w połowie semestru. Znacie kogoś kto był w podobnej sytuacji?Jak się to w jego przypadku skończyło? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| św.Marek | Jeżeli z takim lekceważeniem traktujesz ludzi jak uczestników tego forum, nie racząc zachować zasad języka polskiego, to pewnie będziesz miał w życiu więcej kłopotów. Czego Ci oczywiście nie życzę.
___________ Pozdrawiam
|
|
 | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | > Jeżeli z takim lekceważeniem traktujesz ludzi jak uczestników tego forum, nie racząc zachować zasad języka polskiego, to pewnie będziesz miał w życiu więcej kłopotów. Czego Ci oczywiście nie życzę.> ___________> Pozdrawiam> oj, nie przesadzajmy już z tymi zasadami języka polskiego  dajmy ludziom poszaleć  zasady forum to oczywiście rzecz św.
|
|
|  | | św.Marek | > >oj, nie przesadzajmy już z tymi zasadami języka polskiego dajmy ludziom poszaleć > zasady forum to oczywiście rzecz św.  Jeżeli zasady regulaminu są dla Ciebie święte, to bądź łaskaw przeczytać §13 naszego regulaminu. Teraz już wiesz, dlaczego wspomniałem o lekceważeniu? Żaden powód nie usprawiedliwia kaleczenia naszego języka. Ludzie starający się pisać poprawnie przynajmniej dają dowód szacunku wobec czytających to osób. Wybór należy do Ciebie. ___________ Pozdrawiam
|
|
| |  | | Zielona | Zarówno zdolność do werbalizacji własnych myśli (tzw. elokwencja) jak i umiejętność poprawnego stosownia zasad gramatycznych i ortograficznych są zróżnicowane u ludzi. Powinieneś wziąć na to poprawkę i nie dyskredytować osób, które mogą nie z racji niechlujstwa mieć z tym problem. Powodów do usprawiedliwienia jak to ująłeś kaleczenia języka jest multum. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | św.Marek | >Zarówno zdolność do werbalizacji własnych myśli (tzw. elokwencja) jak i umiejętność poprawnego stosownia zasad gramatycznych i ortograficznych są zróżnicowane u ludzi. >Powinieneś wziąć na to poprawkę i nie dyskredytować osób, które mogą nie z racji niechlujstwa mieć z tym problem. >Powodów do usprawiedliwienia jak to ująłeś kaleczenia języka jest multum.
Oczywiście, że multum. Kilka uwag do tego, co powiedziałaś: Najpierw, to nikogo nie dyskredytuje. Zwracam uwagę każdemu, kto popełnia błędy, co jest moim obowiązkiem; mam nadzieję, że dostrzeżesz różnicę między dyskredytacją a zwróceniem uwagi. Po wtóre biorę poprawkę na cudze błędy, sam nie będąc od nich wolny, i nawet nie masz pojęcia ile się dziennie napoprawiam rzeczywistych błędów, nie zamierzonych i nie ze złej woli, przypadkowych. Rozumiem, że ktoś może mieć problem z językiem polskim, jednak tekst jaki publikuje sprawdza. Są tacy na tym forum. Stosowanie znaków interpunkcyjnych zgodnie z wymogami nie wymaga jednak ani słowników, ani żadnego wysiłku, nie jest spowodwane dysleksją - to tylko sprawa dobrej woli piszącego. Powiem wprost: to sprawa kultury osobistej.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Daniel Delimata | > Oczywiście, że multum. Kilka uwag do tego, co powiedziałaś: Najpierw, to nikogo nie dyskredytuje. Zwracam uwagę każdemu, kto popełnia błędy, co jest moim obowiązkiem; mam nadzieję, że dostrzeżesz różnicę między dyskredytacją a zwróceniem uwagi. Po wtóre biorę poprawkę na cudze błędy, sam nie będąc od nich wolny, i nawet nie masz pojęcia ile się dziennie napoprawiam rzeczywistych błędów, nie zamierzonych i nie ze złej woli, przypadkowych.
Zapomniałeś dodać, że prócz poprawiania swoich błędów (a więc fałszowania swoich wypowiedzi) usuwasz wszelką krytykę pod swoim adresem.
|
|
| | | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Czyżby fatamorgana? Wydaje mi się, że znikną jeden post Daniela. To była faktycznie krytyka św.Marka  A może po prostu czeski błąd moderatora?
|
|
| | | | | |  | | św.Marek | > Czyżby fatamorgana? Wydaje mi się, że znikną jeden post Daniela. To była faktycznie krytyka św.Marka A może po prostu czeski błąd moderatora? Istotnie, usunąłem ostatnich kilkanaście postów Daniela. To jest forum dyskusyjne, on zaś od jakiegoś czasu zajmuje się wyłącznie pyskówkami to z jeyesem, to ze mną, pewnie wkrótce upatrzy sobie kogoś znowu. Nie stać go na żadną rzeczową rozmowę, nie podejmuje dyskusji, miast tego wykłóca się o byle drobiazgi bez znaczenia. Żaden z postów napisanych przez Daniela nie był krytyką. Na postępowanie moderatora można wnieść zażalenie do Mariusza Agnosiewicza, albo napisać post zawierający skargę w dziale poświęconym sprawom forum. W postach Daniela nie było nic, prócz chęci zwykłego pieniactwa. O jakim czeskim błędzie mówisz? Czeski błąd polega na przestawieniu sąsiadujących liter, np. zamiast "Daniel" ktoś pisze "aDniel". Nie rozumiem, co ma wspólnego czeski błąd z bzdurami, jakie wypisuje Daniel Delimata... ___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Jest na to nazwa: CENZURA, bo nie wydaje mi się, żeby ten post zawierał coś szczególnego? Może po prostu jesteś za bardzo przewrażliwiony? Ten dział to Bazgroły, o ile się nie mylę,a ten post nie był szczytem intelektu ale w dziale Bazgroły, czego się spodziewać? Jeśli chodzi o czeski błąd to przyjęło się też w języku polskim rozszerzone rozumienie oznaczające, np. połykanie liter, przestawianie całych wyrazów, a teraz nowe znaczenie - usunięty przez przypadek nie ten post który miał być usunięty  pozdr
|
|
| | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Tak. Marek jest przewrażliwiony. Czepiam się o drobiazgi, ale te drobiazgi składają się na całokształt jego stronniczego zachowania. Moje pieniactwo nie było większe od tego które prezentował jeyes, którego posty są dla Mareczka święte.
|
|
| | | | | | | | |  | | Zielona | Mnie też zastanawia dlaczego Marek jest nadopiekuńczy wobec Jeyes, który jakby zyskał tytuł frumowicza specjalnej troski. Niehumanitarne jest odbierać Jeyes'owi sposobność do zgryźliwych replik usuwając posty jego adwersarzy. Jeszcze nam tu Jeyes spokornieje bez zaprawy w bojach  Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | św.Marek | Widzę, że Tobie też zebrało się na bzdurzenie...
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | > Widzę, że Tobie też zebrało się na bzdurzenie...
Nie na bzdurzenie a na krytykę. Przyjmij do wiadomości, że użytkownikom forum nie podoba się to, że postępujesz nieuczciwie: 1. fałszując swoje wypowiedzi, 2. usuwając wszelką krytykę pod swoim adresem 3. skrytykowałeś autora początkowego posta, choć on nie miał możliwości korekty takiej jaką ty miałeś.
Nie wytłumaczyłeś też (ani na forum, ani na maila o co prosiłem) swego postępowania.
|
|
| | | | | | | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | > Widzę, że Tobie też zebrało się na bzdurzenie...Od tego właśnie jest ten dział. Stąd jego nazwa, Bazgroły. Poza tym wcale nie uważam, że to bzdurzenie, to raczej troska o "społeczność" tworzącą forum. Postępowanie moderatora zamyka się w regulaminie Forum. Jeśli jednak usuwanie niektórych postów budzi moje wątpliwości to uważam za stosowne je tutaj wyłuszczyć. Etyka racjonalisty wyklucza CENZURĘ, a tak długo jak długo będę członkiem PSR i aktywnym uczestnikiem Forum, będę na to zwracał szczególną uwagę. Do takiego postępowania obliguje mnie również stanowisko jakie zajmuję w PSR - Rzecznik Etyki. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | |  | | Daniel Delimata | Cieszy mnie ten odzew na moje uwagi. Miały one charakter prowokacyjny, ale ich celem było podkreślenie potrzeby równości w zakresie traktowania użytkowników forum. Jeśli pewne posty nie są usuwane, a posty innego użytkownika o bliźniaczo podobnej treści znikają szybciej niż się pojawiły, to taka sytuacja jest w moim odczuciu niezdrowa.
Osobną sprawą jest nadmierna i raczej emocjonalna krytyka osób które z jakichś przyczyn (niekoniecznie z lenistwa,ze złej woli i tym podobnych negatywnych w swym charakterze powodów) naruszają takie lub inne reguły języka polskiego. Obecna sytuacja sprawia wrażenie przykładania większej wagi do formy niż do treści.
|
|
| | | | | | | | | |  | | św.Marek | > Od tego właśnie jest ten dział. Stąd jego nazwa, Bazgroły. Sugerujesz Krzysztofie, że nie umiem czytać? > Poza tym wcale nie uważam, że to bzdurzenie, to raczej troska o "społeczność" tworzącą forum. Postępowanie moderatora zamyka się w regulaminie Forum. Jeśli jednak usuwanie niektórych postów budzi moje wątpliwości to uważam za stosowne je tutaj wyłuszczyć. Etyka racjonalisty wyklucza CENZURĘ, a tak długo jak długo będę członkiem PSR i aktywnym uczestnikiem Forum, będę na to zwracał szczególną uwagę. Do takiego postępowania obliguje mnie również stanowisko jakie zajmuję w PSR - Rzecznik Etyki. Po pierwsze, nie jestem póki co członkim PSR, więc bądź łaskaw nie używać tego jako argumentu w naszej rozmowie. Po wtóre, jako Rzecznik Etyki wydaje mi się, iż powinieneś być wzorem obiektywności. Z Twoich słów zaś wynika, iż widzisz wszędzie cenzurę. Czy to nie szkodzi wizerunkowi PSR, że Rzecznik Etyki nie zechce wpierw sprawdzić, wyjaśnić i dowiedzieć się od zainteresowanych stron o co chodzi, tylko ad hoc formułuje zarzuty o cenzurze? ___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Drogi św. Marku > Sugerujesz Krzysztofie, że nie umiem czytać?Absolutnie, to tylko leciutki znak zapytania, "sugestia" taka zrodziła się już w twojej głowie  > Po pierwsze, nie jestem póki co członkim PSR, więc bądź łaskaw nie używać tego jako argumentu w naszej rozmowie. Po wtóre, jako Rzecznik Etyki wydaje mi się, iż powinieneś być wzorem obiektywności. Z Twoich słów zaś wynika, iż widzisz wszędzie cenzurę. Czy to nie szkodzi wizerunkowi PSR, że Rzecznik Etyki nie zechce wpierw sprawdzić, wyjaśnić i dowiedzieć się od zainteresowanych stron o co chodzi, tylko ad hoc formułuje zarzuty o cenzurze?Powiedziałem, że mnie to tylko obliguje, a nie, że mam w tym zakresie jakieś większe kompetencje od np. Ciebie. Z moich słów na pewno nie wynika, że widzę wszędzie cenzurę. Proszę bez demagogii. Z moich słów można jedynie wywnioskować, że poddaję w wątpliwość banowanie pewnych wypowiedzi, w tym wypadku Daniela. Jestem w wydawaniu swojej opinii dobrze poinformowany, ponieważ odpowiedź trafiła do mnie m@ilem, a nawet nie zdążyłem jej przeczytać na forum, tak szybko ją usunąłeś. Wzbudziło to moje wątpliwości ponieważ nie dopatrzyłem się w niej nic niezgodnego z regulaminem, co wymagałoby zastosowania tej, ostatecznej bądź co bądź sankcji. Nie wypowiadałem się też na temat innych spraw, w tej dyskusji, i każdy może prześledzić,że od początku była sformułowana w tonie raczej wątpliwości - nikogo nie osądziłem, ani nie jestem po niczyjej ze stron, tak Daniela jak i Twojej. W tym wypadku bronię tylko swojego prawa do wyrażania opinii i swoich wartości, takich jak wolność wypowiedzi czy prawo do sprawiedliwej obrony. To wszystko i aż tyle. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | św.Marek | Muszę Ci odpowiedzieć, ponieważ toczymy rozmowę na otwartym forum, a więc brak odpowiedzi mogłaby oznaczać pełną zgodę z przedstawionymi argumentami. > > Sugerujesz Krzysztofie, że nie umiem czytać?> Absolutnie, to tylko leciutki znak zapytania, "sugestia" taka zrodziła się już w twojej głowie Tę sprawę poponuję zamknąć, jako, że swojej głowy jestem pewien.  > Powiedziałem, że mnie to tylko obliguje, a nie, że mam w tym zakresie jakieś większe kompetencje od np. Ciebie. Ja z kolei nic nie wspomniałem o kompetencjach. Nie przeszkadza mi w wykonywaniu obowiązków, jakie będziesz miał kompetencje: życzę Ci ich mnóstwo, i oby wszystkie były większe od moich, mało ważnych i nie bardzo znaczących. Rzecz w czym innym. Jeżeli ktoś w rozmowie wspomina o czymś, co nie ma związku z rozmową, to daje rozmówcom do zrozumienia, iż to, o czym wspomniał jest dla rozmowy istotne. > Z moich słów na pewno nie wynika, że widzę wszędzie cenzurę. Proszę bez demagogii. Oczywiście, że nie piszesz tak wprost, ale sugerujesz to dosyć otwarcie, i to parokrotnie. Pozwolisz, że zacytujęTwoje słowa? " Etyka racjonalisty wyklucza CENZURĘ, a tak długo jak długo będę członkiem PSR i aktywnym uczestnikiem Forum, będę na to zwracał szczególną uwagę.". Jeżeli etyka wyklucza cenzurę, to jej nie ma. A jeśli nie ma, to zamierzasz być takim nowoczesnym Donkiszotem zwracając uwagę na coś, co nie istnieje? Czy to demagogia, że staram się dać do zrozumienia, iż dostrzegłem Twoją ukrytą subtelnie groźbę, czy ostrzeżenie? > Z moich słów można jedynie wywnioskować, że poddaję w wątpliwość banowanie pewnych wypowiedzi, w tym wypadku Daniela. Twoje wątpliwości pozostaną stronnicze, dopóki będziesz się kierował wyłącznie swoimi wrażeniami, czy jednostronną opinią, w tym wypadku Daniela. Jakoś nie pamiętam, żebyś mnie zapytał o moją opinię na ten temat... > Jestem w wydawaniu swojej opinii dobrze poinformowany, ponieważ odpowiedź trafiła do mnie m@ilem, a nawet nie zdążyłem jej przeczytać na forum, tak szybko ją usunąłeś. Tego nijak nie rozumiem. > Wzbudziło to moje wątpliwości ponieważ nie dopatrzyłem się w niej nic niezgodnego z regulaminem, co wymagałoby zastosowania tej, ostatecznej bądź co bądź sankcji. A więc tak spieszyłeś się w sformułowaniu wątpliwości, że nie zdążyłeś zapytać o zdanie moderatora dlaczego uczynił co uczynił, i przy tym z takim przekonaniem stwierdzasz stanowczo niezgodność z regulaminem postępowanie moderatora? Eh, widzę w Tobie urzędniczą duszę... > Nie wypowiadałem się też na temat innych spraw, w tej dyskusji, i każdy może prześledzić,że od początku była sformułowana w tonie raczej wątpliwości - nikogo nie osądziłem, ani nie jestem po niczyjej ze stron, tak Daniela jak i Twojej. W tym wypadku bronię tylko swojego prawa do wyrażania opinii i swoich wartości, takich jak wolność wypowiedzi czy prawo do sprawiedliwej obrony. To wszystko i aż tyle. Ależ wypowiadaj się, za każdą ocenę, czy to krytyczną, czy pozytywną będzę Ci bardzo wdzięczny. Nie musisz też niczego "bronić", bo na tym forum nikogo prawa nie są zagrożone, jeżeli stosuje się do regulaminu. Przyjmujesz na siebie dobrowolny obowiązek advocatus diaboli osób, które nie bardzo mają ochotę stosować się do naszego regulminu i jednocześnie sumienia Racjonalisty. No cóż, ja Ci szczerze życzę powodzenia, choć wróżę, że wkrótce przekonasz się, jak katorżniczej podjąłeś się roli. Dużo cięższej niż moja. ___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | A zatem św.Marku, wypada i mi odpowiedzieć. Sposób prowadzenia tej dyskusji nieodparcie przypomina mi Erystykę Schopenhauera. Iście demagogiczny styl, i jeszcze te metody... - "Przedmiotem [erystyki](...) Schopenhauera są takie chwyty, których używają w sporze ci, co za wszelką cenę- a więc i za cenę prawdy i słuszności, poprawności wywodu- chcą koniecznie "postawić na swoim", zrobić tak, żeby było uznane, że oni mają rację. Dobrze jest uprzytomnić sobie różne możliwe fortele, aby wiedzieć, na co można być narażonym w sporach z ludźmi nierzetelnymi." (z przedmowy Kotarbińskiego) mimo iż jej nie lubię, spróbuję, mimo to odpowiedzieć. > Ja z kolei nic nie wspomniałem o kompetencjach. Nie przeszkadza mi w wykonywaniu obowiązków, jakie będziesz miał kompetencje: życzę Ci ich mnóstwo, i oby wszystkie były większe od moich, mało ważnych i nie bardzo znaczących.Technika "zranionego psiaka" raczej Ci nie przystoi. > Rzecz w czym innym. Jeżeli ktoś w rozmowie wspomina o czymś, co nie ma związku z rozmową, to daje rozmówcom do zrozumienia, iż to, o czym wspomniał jest dla rozmowy istotneI to oczywiście jest istotne. Nobles olbigeCzłonkowie PSR również zabierają "głos" na forum. Znają mnie i wiedzą jakimi standardami się kieruję. Z racji na to stanowisko, oraz z racji, że Racjonalista ma być jednocześnie głosem PSR-u, jak również ze względu na to, że wszyscy członkowie PSR-u podpisali się pod deklaracją (ja również) w której jest m.in. mowa o Etyce racjonalisty, oraz o "tropieniu" wszelkich objawów irracjonalności w życiu codziennym: obliguje mnie to do stosowania w tymże życiu i również w stosunku do członków PSR, jak i twórców i uczestników Racjonalisty, takich samych standardów etycznych. Zaznaczenie, że jestem Rzecznikiem Etyki miało na celu przedstawienie mojej osoby uczestnikom forum. Ciebie już znają. Mnie do tej pory w zasadzie nie znali. A znajomość sylwetek osób biorących w dyskusji udział są jak najbardziej istotne dla niej samej. > Oczywiście, że nie piszesz tak wprost, ale sugerujesz to dosyć otwarcie, i to parokrotnie. Pozwolisz, że zacytujęTwoje słowa? "Etyka racjonalisty wyklucza CENZURĘ, a tak długo jak długo będę członkiem PSR i aktywnym uczestnikiem Forum, będę na to zwracał szczególną uwagę.". Jeżeli etyka wyklucza cenzurę, to jej nie ma. A jeśli nie ma, to zamierzasz być takim nowoczesnym Donkiszotem zwracając uwagę na coś, co nie istnieje? Czy to demagogia, że staram się dać do zrozumienia, iż dostrzegłem Twoje ukrytą subtelnie groźbę, czy ostrzeżenie?Etyka wyklucza również zabijanie, ale naiwnym byłoby twierdzenie, że nie ma zabójstw. Podobnie jak kłamstw, kradzieży itp. Twierdzenie, > Jeżeli etyka wyklucza cenzurę, to jej nie ma.Jest zatem fałszywe. Dodatkowo jeszcze nie logiczne. Zatem nie jest to "donkiszoteria"  Przykro mi też, że odebrałeś to zdanie jako groźbę, nie taka była moja intencja, może powinienem był je inaczej sformułować, za co przepraszam. > Twoje wątpliwości pozostaną stronnicze, dopóki będziesz się kierował wyłącznie swoimi wrażeniami, czy jednostronną opinią, w tym wypadku Daniela. Jakoś nie pamiętam, żebyś mnie zapytał o moją opinię na ten temat...Jeszcze raz powtarzam, że nie kieruję się ani opinią Daniela ani Twoją, tylko swoim rozumem, co nijak nie zmienia oczywiście faktu, że jest to z definicji i z konieczności ocena subiektywna, nie jestem w stanie "wyjść z siebie i stanąć obok"  dla osiągnięcia "obiektywizmu". Mój pierwszy post był właśnie pytaniem skierowanym do Ciebie, a nie osądem twojego postępowania. Czekałem na twoje wyjaśnienie i je otrzymałem. Przypomnę je: > Czyżby fatamorgana? Wydaje mi się, że znikną jeden post Daniela. To była faktycznie krytyka św.Marka A może po prostu czeski błąd moderatora?Twoja odpowiedź: > Istotnie, usunąłem ostatnich kilkanaście postów Daniela. To jest forum dyskusyjne, on zaś od jakiegoś czasu zajmuje się wyłącznie pyskówkami to z jeyesem, to ze mną, pewnie wkrótce upatrzy sobie kogoś znowu. Nie stać go na żadną rzeczową rozmowę, nie podejmuje dyskusji, miast tego wykłóca się o byle drobiazgi bez znaczenia.> Żaden z postów napisanych przez Daniela nie był krytyką. Na postępowanie moderatora można wnieść zażalenie do Mariusza Agnosiewicza, albo napisać post zawierający skargę w dziale poświęconym sprawom forum. W postach Daniela nie było nic, prócz chęci zwykłego pieniactwa.> O jakim czeskim błędzie mówisz? Czeski błąd polega na przestawieniu sąsiadujących liter, np. zamiast "Daniel" ktoś pisze "aDniel". Nie rozumiem, co ma wspólnego czeski błąd z bzdurami, jakie wypisuje Daniel Delimata...Moja odpowiedź: > Jest na to nazwa: CENZURA, bo nie wydaje mi się, żeby ten post zawierał coś szczególnego? Może po prostu jesteś za bardzo przewrażliwiony? Ten dział to Bazgroły, o ile się nie mylę,a ten post nie był szczytem intelektu ale w dziale Bazgroły, czego się spodziewać?> Jeśli chodzi o czeski błąd to przyjęło się też w języku polskim rozszerzone rozumienie oznaczające, np. połykanie liter, przestawianie całych wyrazów, a teraz nowe znaczenie - usunięty przez przypadek nie ten post który miał być usuniętypozdr Jak więc widać z powyższego, interesuje mnie zdanie wszystkich których sprawa się tyczy, Twoje również. > Tego nijak nie rozumiem.Daniel Delimata umieścił swój post jako odpowiedź na moją odpowiedź, o czym zostałem poinformowany w mailu. Kiedy wszedłem na forum już jej nie było, a czas od którego sprawdzałem maila do wejścia na forum nie był za długi. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz? > A więc tak spieszyłeś się w sformułowaniu wątpliwości, że nie zdążyłeś zapytać o zdanie moderatora dlaczego uczynił co uczynił, i przy tym z takim przekonaniem stwierdzasz stanowczo niezgodność z regulaminem postępowanie moderatora? Eh, widzę w Tobie urzędniczą duszę...odpowiedź na twój zarzut jest wyżej
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | I na koniec, wreszcie  > Ależ wypowiadaj się, za każdą ocenę, czy to krytyczną, czy pozytywną będzę Ci bardzo wdzięczny. Nie musisz też niczego "bronić", bo na tym forum nikogo prawa nie są zagrożone, jeżeli stosuje się do regulaminu. Przyjmujesz na siebie dobrowolny obowiązek advocatus diaboli osób, które nie bardzo mają ochotę stosować się do naszego regulminu i jednocześnie sumienia Racjonalisty. No cóż, ja Ci szczerze życzę powodzenia, choć wróżę, że wkrótce przekonasz się, jak katorżniczej podjąłeś się roli. Dużo cięższej niż moja.Na szczęście jako racjonalista odrzucam wróżby. Dziękuję też za przydzielenie mi obowiązków "adwokata diabła" i sumienia racjonalisty. Jeśli chodzi natomiast o prawa, to wymagają one szczególnej opieki, m.in. niestety zwracania uwagi na to czy nie są łamane i w takiej sytuacji ich obrony. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | św.Marek | Mam już zdanie na ten temat. Powróćmy zatem do swoich obowiązków. I zakończmy tutaj tę dyskusję, przypominam, że obaj rozmawiamy niezgodnie z regulaminem nie kontynuując tematu.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | | Daniel Delimata | > O jakim czeskim błędzie mówisz? Czeski błąd polega na przestawieniu sąsiadujących liter, np. zamiast "Daniel" ktoś pisze "aDniel". Nie rozumiem, co ma wspólnego czeski błąd z bzdurami, jakie wypisuje Daniel Delimata...
Jeszcze jedno. Moje uwagi nazwałeś bzdurami. Zastanów się też nad tym, że twoją złośliwą odpowiedź sigardowi też można takim mianem określić.
|
|
| |  | | Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | > Jeżeli zasady egulaminu są dla Ciebie święte, to bądź łaskaw przeczytać §13 naszego regulaminu. Teraz już wiesz, dlaczego wspomniałem o lekceważeniu? Żaden powód nie usprawiedliwia kaleczenia naszego języka. Ludzie starający się pisać poprawnie przynajmniej dają dowód szacunku wobec czytających to osób. Wybór należy do Ciebie.Tak, tak dogmaty to rzecz święta  Notabene, ten paragraf jest najbardziej kontrowersyjny, a to ze względu na to,że ortografia w języku polskim to czysty absurd i fanaberia. W szkołach kładzie się na ortografię i gramatykę taki nacisk, że często zapomina się o tym co się pisze. Poza tym reguły nie są dosyć jasne i utrudniają życie. Ja sam np. jestem dysortografem, potrafię gubić całe wyrazy w zdaniu, nie mówiąc już o błędach ortograficznych - choć zapewniam Pana, że reguły ortograficzne znam bardzo dobrze (zostało mi jeszcze z podstawówki). Żeby wszystko było ok. korzystam z edytora ze słownikiem, ale często się zdarza, że nie mam takiej możliwości. Wtedy popełniam błędy, a nie mogę się odwołać do zasad bo język polski to nie łacina, i za dużo tu wyjątków, co przyznają nawet specjaliści którzy się tematem zajmują. Zwracanie mi w takich wypadkach uwagi, zbywam uśmiechem, częściej napominam, że jestem dysortografem. Ale ostre traktowanie uważam za dyskryminację. Zwłaszcza, że jak napisałem wyżej  wiele z reguł języka polskiego nie ma umocowania w racjonalnym uzasadnienu  I rozróżniam także niechlujstwo czy brak szacunku do adwersarza, moje poglądy w tym temacie są bardziej liberalne, tak długo jak długo wypowiedź zachowuje sens logiczny, ze względu na moją przypadłość. Lubię też zwracać uwagę na estetykę słowa pisanego - graficzny układ itp. Pozdrawiam
|
|
 | | Marcin (187 punktów) | > Jeżeli z takim lekceważeniem traktujesz ludzi jak uczestników tego forum, nie racząc zachować zasad języka polskiego, to pewnie będziesz miał w życiu więcej kłopotów. Czego Ci oczywiście nie życzę. >___________ >Pozdrawiam > Człowiek może mieć nóż na gardle, a ty czepiasz się głupiej ortografii... No comments.
|
|
| Krzysztof Stankiewicz (246 punktów) | Tak,he...faktycznie to prawdopodobnie liścik z zaproszeniem do poloneza  z darmowym przejazdem,he he. No ale do rzeczy, nie wiem z jakiej uczelni Szanowny Pan, ale najprawdopodobniej uczelnia Pańska przesłała do WKU info o skreślonych z listy studentach bądź,co bardziej prawdopodobne, WKU potrzebuje uzupełnić liczbę poborowych, bo im się nie zgadza  więc walą listy do wszystkich którzy są ze średnim wykształceniem a nie dostarczyli zaświadczenia o tym, że się dalej uczą- takich teraz potrzebują, bo im się kadra wysypuje, najlepiej żeby był jeszcze po szkole technicznej i muzyka gra. Zaświadczenie o przyjęciu na studia w październiku, to się Szanownemu Panu na nic nie przyda. Radzę listu nie odbierać, będą musieli przysłać jeszcze raz, potem zwlekać do ostatniej chwili z odebraniem (za trzecim razem to i tak prawdopodobnie żandarmeria  wojskowa dostarczy). W między czasie załatwić sobie jakąś szkołę i modlić się do bozi, he he żeby uznali, bo nie muszą. Liczy się czas, z zaświadczeniem o tym, że się wciąż Szanowny Pan uczy udać się do WKU, następnie zciemnić, że się na jakiś robotach było, albo babci pomagało i listu odebrać nie mogło - no i dalej się modlić, bo uznać mogą ale nie muszą. Zależy co im na sercu leży  , jak maja już komplet to może podarują, jak nie to ...patrz wyżej. A na przyszłość, radzę poznać bliżej przepisy regulujące sprawy dla nas ważne, nieznajomość przepisów, wedle starego rzymskiego przysłowia, z odpowiedzialności nie zwalnia. Można się też zgłosić do miejscowej organizacji Anarchistów, oni zawsze prowadzą poradnię, jak unikać woja. Ostatecznie, wojsko to nie taka zła sprawa, buty się nauczy, Szanowny Pan wiązać, maszerować jak trzeba, mundurek ładny itp. itd. Powodzenia  P.S. Pamiętaj - za mundurem panny sznurem, he he
|
|
| V0lrath (3440 punktów) | Ja miałem trochę inną sytuację - zaczynałem studia od semestru letniego (od połowy lutego) i przysłali mi na początku roku (w styczniu) rządanie stawienia się na komisji. Zaświadczenia, że rozpocznę naukę nie miałem (dostałem później w lutym), ale poszedłem na uczelnię do dziekanatu, zadzwonili do WKU, przedstawili jak się ma sprawa i że zaświadczenie będę miał w lutym. W lutym przyszła kolejna prośba o stawienie się w WKU - kiedy miałem zaświadczenie, więc tym razem zapakowałem zaświadczenie w kopertę i wysłałem do WKU jako przesyłka poleconym z potwierdzeniem odbioru. I odczepili się.
|
|
| Michaił (1 punktów) | Sigardzie! Zacznij sie pakować...idziesz do wojska...Nie kombinuj z tymi zaświadczeniami o nauce w nowym roku, bo karnie zostaniesz wysłany do Iraku bądź Afryki....Nie życzę ci powodzenia...chyba że pójdziesz w kamasze...a wtedy to miłej służby. cześć.
|
|
| exeqtor (359 punktów) | O co chodzi z tym szacunkiem?. Przeciez to forum racjonalisty
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|