 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2007 11:39 | Kagetora (15 punktów) | Czarna Lista Zespołów... | Witam serdecznie! To, co się ostatnio dzieje, przechodzi wszelkie wyobrażenie. Teraz już mało im "antyfaszyzmu" i "antykomunizmu". Teraz będzie jeszcze Czarna Lista Zespołów "gloryfikujących satanizm". Ludzie, do ciężkiej cholery! jestem typowym "starym metalem", bywalcem koncertów. Słowo honoru - więcej "zła" dzieje się w przeciętnej dyskotece - to tu są rozboje i narkotyki. Na koncercie metalowymludzei powrzeszczą, pomachają głowami i...idą do domu. Wszystkie "deklaracje SATAAAAAAN !!!" są elementem theatrum, performance'u. Czy naprawdę głupota rządzących jest już tak bezdenna?? Cała NORMALNA Europa laicka, w Polsce - cholerny proksiężowski grajdoł. ŻENADA!! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| aenigma (455 punktów) | Nasz rząd po prostu nie ma pomysłu na rządzenie państwem. Musi więc sobie wymyślić, co będzie robił przez te lata. Nasi politycy zajmują się więc takimi głupotami jak teczki, koncerty, bajki dla dzieci itp.
>Cała NORMALNA Europa laicka, w Polsce - cholerny proksiężowski grajdoł. ŻENADA!! Można spierać się czy Europa jest normalna, ale reszta to niestety prawda.
Chyba był już taki temat, ale mniejsza z tym
Jeśli chcesz wychować zagorzałego ateistę, musisz mu udzielać surowych lekcji religii.
|
|
 | | Motyl |
>Można spierać się czy Europa jest normalna, ale reszta to niestety prawda.
No właśnie... czy w tej "normalnej" Europie normalne jest nazywanie matki - rodzicem B, a ojca - rodzicem B ? Czy normalne jest, że w Holandii działa legalnie partia pedofilska ? Czy normalne jest, ze nie ma kary śmierci, chociaż przestępcy codziennie ją wykonują na niewinnych ludziach ? Czy normalne jest, że europejscy socjaliści, pomimo historycznych negatywnych doświadczeń, z uporem godnym maniaka - budują komunistyczną Unię Europejską ?
|
|
|  | | Kagetora (15 punktów) | >>Można spierać się czy Europa jest normalna, ale reszta to niestety prawda. >No właśnie... czy w tej "normalnej" Europie normalne jest nazywanie matki - rodzicem B, a ojca - rodzicem B ? Czy normalne jest, że w Holandii działa legalnie partia pedofilska ? Czy normalne jest, ze nie ma kary śmierci, chociaż przestępcy codziennie ją wykonują na niewinnych ludziach ? Czy normalne jest, że europejscy socjaliści, pomimo historycznych negatywnych doświadczeń, z uporem godnym maniaka - budują komunistyczną Unię Europejską ?
Nie no - specjalnie napisalem "NORMALNA" Europa, nie znaczy to, ze cala Europa jest normalna, tylko odwolalem się do tej NORMALNEJ części Europy.
|
|
| nieobecny | Zakazane filmy, zakazane rzeźby, zakazane książki, zakazane zespoły - wszystkich tych zakazów domagają się osoby kompletnie niemające pojęcia o tym, czego zakazu się domagają. Bywały już przecież pozwy składane w imię "obrazy uczuć religijnych" w filmie czy rzeźbie, powody i powódki w ogóle nie widzieli filmu czy rzeźby.
Ta planowana nagonka na "szatańskie" zespoły będzie się odbywać nie na podstawie faktów, czyli faktycznego propagowania satanizmu, ale na podstawie pojawiania się w tekstach wykonawcy słowa "Szatan".
|
|
| Jan B (383 punktów) | Wszystkie dobre zespoły metalowe mają na tyle wyrobiony gust, żeby nie pisać tekstów o Szatanie, więc o ile przepis nie będzie nadużywany to zakaże się kiczu i scena metalowa może na tym tylko zyskać. Dlatego nie robiłbym afery z powodu ustawy, tylko patrzył uważnie w jaki sposób będą ją egzekwować.
|
|
 | | Patty Matheson (2087 punktów) | Zakazywanie kiczu to też bardzo niebezpieczne rejony...
|
|
|  | | Jan B (383 punktów) | Masz jakieś przykłady na to, bo mi przychodzi do głowy tylko podanie o starożytnym władcy, który dał jednemu grafomanowi dożywotnią rentą, aby ten przestał pisać wiersze. Chyba w historii sztuki żaden inny cenzor nie posłużył się już terminem grafomanii czy kiczu, a ten jeden przykład jest raczej pozytywny.
|
|
| |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | Prawo nie powinno się wtrącać do treści dzieł sztuki. Primo et ultimo, to jest gwałt na prawie wolności słowa, o które tak walczymy. Poza tym... 1. Kto miałby decydować, co jest kiczem, a co nie? 2. Kiczowatość nie oznacza zbędności. To, że utwór nie wzbija się na współczesne wyżyny artyzmu nie oznacza, że nikomu nie przynosi radochy. 3. Taka wybiórczość w cenzurze byłaby równoznaczna z uznaniem ludzi za debili nie potrafiących samym ocenić wartości dzieła. Nawet jeśli takimi są w istocie, to nie bardzo im takie działanie pomoże, jeśli chodzi o ich rozwój. Nie potrafiąc rozróżnić kiczu od sztuki, nie poradzą sobie już choćby za granicami kraju.
Teoretycznie nawet jeśli utwór wzywa do sekciarstwa, nie powinni go zakazywać, a działania winny być wycelowane w uświadomienie społeczeństwa.
PS. Wraz z zakazaniem utworów wzywających do wielbienia Szatana prośmy uprzejmie miłościwie nam panujących o zakazanie utworów wzywających do wielbienia innych bóstw - dlaczego Szatan ma być jedyny nieuprzywilejowany? Tak więc precz ze wszelkimi "Chwalcie Pana..."!
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | Jan B (383 punktów) | W zasadzie nie zgadzam się z każdą przesłanką której użyłaś  > Prawo nie powinno się wtrącać do treści dzieł sztuki.> Primo et ultimo, to jest gwałt na prawie wolności słowa, o które tak walczymy. Poza tym...Wolność słowa to taki ogólnik, że nie wiem co oznacza. > 1. Kto miałby decydować, co jest kiczem, a co nie?Ktoś kto się na tym zna, tak jak ekonomista powinien decydować, co jest w państwie opłacalne a co nie. To że brak w Polsce takich ludzi, nie oznacza że nie powinni nią rządzić w przyszłości. > 2. Kiczowatość nie oznacza zbędności. To, że utwór nie wzbija się na współczesne wyżyny artyzmu nie oznacza, że nikomu nie przynosi radochy.Oczywiście, radocha jest dostępna wszystkim, od Leppera po prof. Bartoszewskiego. Skoro każdy ma radochę, to nie ma sensu zwracać na nią uwagi w tej dyskusji. > 3.Nie potrafiąc rozróżnić kiczu od sztuki, nie poradzą sobie już choćby za granicami kraju.Człowiek obyty ze sztuką pozna kicz nawet jeśli spotka się z nim po raz pierwszy, bo jeżeli widziało się coś doskonałego, to umie się później wskazać i zrozumieć każdy przedmiot mniej doskonały. Natomiast jeżeli zaczynało się od czegoś niedoskonałego, to wszystko co doskonalsze wydaje się niezrozumiałe. Nie ma żadnej ewolucji od kiczu do sztuki, przecież żaden dobry artysta nie słuchał kiczu jako dziecko. Oldfield od dziecka słuchał Mozarta, Dehnel od dziecka czytał klasyków, nie ma tu nawet jednego wyjątku. > Teoretycznie nawet jeśli utwór wzywa do sekciarstwa, nie powinni go zakazywać, a działania winny być wycelowane w uświadomienie społeczeństwa.To jest właśnie wychowywanie tego świadomego społeczeństwa - przecież gdybyś miała małe dziecko i telewizor, to zadbałabyś żeby TV Trwam było niedostępne, do momentu w którym uznasz że to już nie zaszkodzi dziecku, bo jest mądrzejsze. Tak samo jest chyba ze wszystkim, co dzieci doświadczają - byt kształtuje świadomość do momentu w którym człowiek nie zacznie myśleć samodzielnie. To się dzieje po okresie dorastania, więc do tego czasu wpływ muzyki jest znaczny. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > Wolność słowa to taki ogólnik, że nie wiem co oznacza.To, że każdy może sobie powiedzieć co chce i nie dostanie za to sankcji. Inne [społeczne] konsekwencje, jak np. to, że dostanie po mordzie za obrażanie kogoś lub nikt się nie będzie do niego odzywać za powiedzenie czegoś uznanego za nieśmieszne, to inna sprawa. > >1. Kto miałby decydować, co jest kiczem, a co nie?> Ktoś kto się na tym zna, tak jak ekonomista powinien decydować, co jest w państwie opłacalne a co nie. To że brak w Polsce takich ludzi, nie oznacza że nie powinni nią rządzić w przyszłości.Zauważ, że ekonomia jest nieodłączna od państwa; państwo z definicji zasadza się na odrębności ekonomicznej oraz powiązaniach z innymi gospodarkami, i potrzeba posiadania nad tym pewnej kontroli jest niezbędna. Natomiast sztuka i takie tam, to są rzeczy istniejące w państwie i jednocześnie poza granicami, ale nie są podstawą jego istnienia. > Oczywiście, radocha jest dostępna wszystkim, od Leppera po prof. Bartoszewskiego. Skoro każdy ma radochę, to nie ma sensu zwracać na nią uwagi w tej dyskusji.Po prostu nie podoba mi się pomysł, żeby zabierać coś nieszkodliwego tylko dlatego, że jest kiczowate jeśli chodzi o współczesność. Bo trendy artystyczne też się zmieniają. > Człowiek obyty ze sztuką pozna kicz nawet jeśli spotka się z nim po raz pierwszy, bo jeżeli widziało się coś doskonałego, to umie się później wskazać i zrozumieć każdy przedmiot mniej doskonały.Skąd można wówczas wiedzieć, że w ogóle istnieją rzeczy mniej doskonałe, jeśli cały czas miało się do czynienia ze "sztuką wysoką"? Nie mówię tu o tych, którzy tak czy siak są arystami i potrafią, ale o rzeszy "prostych chłopów ze wsi". Sedno prawdziwej sztuki polega na tym, że człowiek sam z siebie, nieprzymuszony dostrzega jej niesamowitość, piękno, niezwykłość. > To jest właśnie wychowywanie tego świadomego społeczeństwa - przecież gdybyś miała małe dziecko i telewizor, to zadbałabyś żeby TV Trwam było niedostępne, do momentu w którym uznasz że to już nie zaszkodzi dziecku, bo jest mądrzejsze. Tak samo jest chyba ze wszystkim, co dzieci doświadczają - byt kształtuje świadomość do momentu w którym człowiek nie zacznie myśleć samodzielnie. To się dzieje po okresie dorastania, więc do tego czasu wpływ muzyki jest znaczny.Zapewne rzucenie dziecka od razu na głęboką wodę nie pomoże mu, trzeba je trochę ukształtować, i niestety ciężko uchronić się od wpływu światopoglądu rodziców. U mnie np. nie słuchało się Mozarta, tylko Disco Polo, i nie wiem jakim cudem, ale potrafię mniej-więcej odróżnić sztukę od kiczu. Ale niech strzeżenie młodych ludzi przed niebezpiecznymi treściami należy do rodziców. Zabronienie kiczu, czy też - od czego zaczęliśmy - utworów wzywających do wielbienia Szatana przez państwo w imię świętego spokoju tych, którzy by sobie z tym nie poradzili, to troszkę chowanie głowy w piasek. Fakt, mielibyśmy "niekiczowate" i może niesatanizujące społeczeństwo, ale nie z własnego wyboru, tylko z tego powodu, że inaczej się w kraju nie dało. Wiem, dużo we mnie jeszcze humanitarnego idealizmu  Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Jan B (383 punktów) | > Fakt, mielibyśmy "niekiczowate" i może niesatanizujące społeczeństwo, ale nie z własnego wyboru, tylko z tego powodu, że inaczej się w kraju nie dało.Więc chyba wszystkie te zakazy o których mówię trzeba by zacząć od tego najważniejszego, żeby nie niszczyć w ludziach myślenia (a przecież wiadomo, jakie metody rozwijają samodzielne myślenie a jakie je niszczą), a poza tym jednym już nie trzeba by było zakazywać niczego innego, ani zastanawiać się co jest kiczem a co sztuką, bo nowi ludzie sami by się tym zajęli. Myślałem że nic nie zyskam z tej dyskusji a jednak zyskałem  Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > Wszystkie dobre zespoły metalowe mają na tyle wyrobiony gust, żeby nie pisać tekstów o SzatanieO tak, jesteś wielkim znawcą i oczywiście masz rację  . Mniejsza z tym, że KAT jest legendą polskiego metalu, śpiewają o Szatanie więc są kiepscy! To wspaniałe kryterium oceniania  Byłem na koncercie zespołu Moonspell, który ci kretyni usiłowali odwołać. Wokalista, Fernando, powiedział o nich 'f**kin christian fascists' - trudno się z nim nie zgodzić.
|
|
|  | | Jan B (383 punktów) | Linia podziału jest dla mnie dość wyraźna, i na pewno nie jest to popularność ani oddanie fanów. Dobre zespoły zawsze się odcinają od konwencji, bo dobry muzyk to taki, który ma coś własnego do przekazania publice, i nie pozwoli sobie na jakiekolwiek ustępstwa wobec konwencji. Po stosunku do konwencji, takiej jak na przykład użycie słowa "Szatan", łatwo rozróżnić dobre zespoły od złych. Przykład KATa uważam za zupełnie nietrafiony bo to jest zespół wtórny, o kiczowatych tekstach i prostej rytmice. Gdyby zakazać koncertów KATa to więcej metali poszłoby na koncerty Opeth czy John Zorn, co okazałoby się z korzyścią dla ich gustu muzycznego.
|
|
| |  | Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | > Przykład KATa uważam za zupełnie nietrafiony bo to jest zespół wtórny, o kiczowatych tekstach i prostej rytmice.Wtórny? Wydawało mi się, że oni byli u nas pierwsi (jeśli się mylę to proszę mi wybaczyć - jestem jeszcze piękny i młody  ). > Gdyby zakazać koncertów KATa to więcej metali poszłoby na koncerty Opeth czy John Zorn, co okazałoby się z korzyścią dla ich gustu muzycznego.Opeth - Demon of the Fall. Łożesz, czyli to jednak kiepski zespół. Wg Twojej klasyfikacji oczywiście, jak tak nie uważam  .
|
|
| | |  | | Jan B (383 punktów) | > Wtórny? Wydawało mi się, że oni byli u nas pierwsiZ pewnością będzie też kiedyś pierwszy Polak na księżycu  W tym czasie NASA zdobędzie kolejną galaktykę. Co do "Demon of the Fall". Dobrze znam angielski i przeczytałem tyle tekstów o poezji, że wydaje mi się że wiem, o czym nie jest ta piosenka. Oczywiście jakiś prawicowy maniak mógłby się zawsze przyczepić, ale to wyraźnie nie jest tekst satanistyczny i o to mi chodzi, że przepis będzie dobry w skutkach o ile nie będzie się go nadużywać.
|
|
| | | |  | Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | Czyli dla Opeth robimy wyjątek i oni mogą śpiewać o demonach i śmierci, tak?  Wiem, wiem, czepiam się - po prostu chcę Ci pokazać, że Twoja klasyfikacja jest zła, bo można użyć słowa 'szatan', 'diabeł' itp. w innym kontekście niż 'czcijcie szatana, zniszczyć kościół, graaggghhh!!!' - przynajmniej tak mi się wydaje. Żaden przykład nie przychodzi mi do głowy, mało metalu słucham.
|
|
| | | | |  | | Jan B (383 punktów) | Samo użycie słowa "Szatan" nie będzie zakazane, chodziło przecież o propagowanie sekty czyli o kontekst tego słowa. Dlatego moja klasyfikacja dalej mi się podoba i nie dostrzegam żadnego dobrego zespołu który by krzywdziła. Oczywiście wyobrażam sobie jak to będzie działało w rękach PISu i LPRu, na podobnej zasadzie co "propagowanie homoseksualizmu", czyli rzeczywiście zakazać wszystkiego ze słowem "Szatan". Gdybyśmy jednak mieli jakiś sprawny organ nadzoru praw obywatelskich, to ten przepis mógłby działać dobrze, tzn. wykluczać tylko te zespoły, które rzeczywiście propagują zachowania satanistyczne. To tak, jakby oryginalnego woodstock wykluczyć tych muzyków, którzy bez przerwy powtarzali "peace!" - żaden dobry zespół z tamtych czasów nie nadużywał tego słowa i to jest kolejny przykład trafności mojego podziału.
|
|
 | | nieobecny | Jak zakażą kiczu, to nie będzie można wydawać "dzieł" Jana Pawła Świętego!
|
|
| Patty Matheson (2087 punktów) | Nasz wspaniałomyślny rząd musi mieć "patent" na rządzenie bo wie, że jakby miał polegać na swoich kompetencjach... A skoro że Polska to taki zaścianek i ciemnogród, i łatwo utrzymać się czepiąjąc się np. takiej afery wokół sekt i satanizmu oraz stereotypów z tym związanych, to czerpie z tego jak może. Podlizać tyłki przestraszonemu ludowi. Ta teoria znajdzie częściowe potwierdzenie, jeśli o sprawie zrobi się głośno, bo jeśli nie, to też nie wiem po co by mieli to robić.
Pozdrawiam.
|
|
 | | smag (464 punktów) | Zgadzam się, oczywiście, że to wszysto to jest "chłyt materkindodi"  skierowany w kierunku ślepowierzących, obwiniających o swoje niepowodzenia szatana, a nie siebie. Pozdrawiam.
|
|
|  | | Kagetora (15 punktów) | Powiem tak - jak znam oszołomstwo w tym kraju, to będą tak naginać fakty, żeby KAŻDY zespół, który ma choć troszkę "mroczny" wizerunek - będzie piętnowany, aż zostaną nam ugrzecznione popłuczyny, nie mające nic wspólnego z ciężkim graniem. Stwierdzenie, że KAT jest "do bani", że te czy inne zespoły są "lepsze" czy "gorsze" jest pozbawione sensu, bowiem de gustibus...etc. Nie możemy podchodzić do sprawy tak, że "KAT-a mogą zabronić bo to kicha, ale nie zabronią SUPER Opeth'a/ Lacrimosy/ Urgehala/ Behemoth'a". Nie w tym rzecz. Rzecz jest w tym, że ktoś będzie łamał KONSTYTUCYJNE prawo wolności. No za chwilę okaże się, że nie kupimy tych czy innych książek, nie obejrzymy "Omena" w kinie. Dlaczego Miłościwie Nam Panujący w Kaczystanie nie robą w tych sprawach choćby REFERENDUM, którego wynik byłby wiążący. I w ogóle nie powinno być żadnych dyskusji w tej sprawie. Jako żywo przypomina mi się tu cytat Wojciecha Młynarskiego, który oddaje "pomysłowość" rządzących: "...Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie/ Co by tu jeszcze spieprzyć?..."
|
|
| Vincen Van Gore (179 punktów) | Słowo honoru - więcej "zła" dzieje się w przeciętnej dyskotece >to tu są rozboje i narkotyki. Na koncercie metalowym ludzei >powrzeszczą, pomachają głowami i...idą do domu. Wszystkie >"deklaracje SATAAAAAAN !!!" są elementem theatrum, >performance'u.
Nawet gdyby nakłaniały ludzi do satanizmy, to co z tego, przecierz nasz rząd nie ma pojęcia o sataniźmie, uwarzają satanistów za ludzi jedzacych koty i demolujących cmentarze. Po za tym to co mówisz od dyskotegach to jest najczystsza prawda, to waśnie tam ćpają, tam sie biją, czy polski rząd nie moze tego zrozumieć. no cóż żyjemy w "katolickim" państwie.
|
|
 | | Kagetora (15 punktów) | >uwarzają satanistów za ludzi jedzacych koty i demolujących cmentarze. Po za tym to co mówisz od dyskotegach to jest najczystsza prawda, to waśnie tam ćpają, tam sie biją, czy polski rząd nie moze tego zrozumieć. no cóż żyjemy w "katolickim" państwie.
Dokładnie - trzeba odróżnić satanizm od pseudosatanizmu. Wystarczy poczytać LaVey'a , by stwierdzić, że PRAWDZIWEMU satanizmowi dalego bliżej do HUMANIZMU ( choć sam LV podkreśla konieczność rytuałów - ale jedynie jako sposobu na wprawienie się w określony stan psychiczny ). Ale nie o satanizmie jest mowa w głównym wątku, a o odbieranie nam po raz kolejny wolności wyboru. Za chwilę okaże się, że zostanie nam tylko Arka Noego i Przystanek Jezus. Jak mawia staropolskie przyslowie "Jak się CHCE uderzyć psa, to kij zawsze się znajdzie". Zresztą - coraz większej ilości wykonawców odpierdziela. Armia - niegdyś legenda Punk - gra chrześcijańskie smęty, frontman Acid Drinkers - Arka Noego, Mietek Szcześniak i Krzysztof Krawczyk - zapiewajła kościelni. Nawet taka LEGENDA ( TAK! ) polskiego big beatu jak Czerwone Gitary - patrzę - w TV Trwam. Andrzej Rosiewicz - "pieszczoch KAŻDEJ władzy" - reklamuje i sprzedaje swoją płytę przez katolickie media. Każdy kto chce "czarnym" dupę wylizać nagrywa coś "z Jezusem" w tle. I TO ma być cacy? To ja chrzanię taki system, taką "wolność" tylko na papierze...
|
|
|  | | Zyga (1539 punktów) | > Dokładnie - trzeba odróżnić satanizm od pseudosatanizmu. Wystarczy poczytać LaVey'aNikt wierzący i nazywający siebie katolikiem tego nie zrobi. Czytanie dzieł satanistycznych to największa zbrodnia przeciw wierze przodków
|
|
| |  | | Vincen Van Gore (179 punktów) | > Nikt wierzący i nazywający siebie katolikiem tego nie zrobi.> Czytanie dzieł satanistycznych to największa zbrodnia przeciw wierze przodków  I tu jest pies pogrzebany, chodzi mi o pierwotną religie Polski, nasi przodgowie byli poganami i tylko pod przymusem Polska przyjeła chrzest. Ale jaki katolik powie ze to polska religia.
|
|
| | |  | | Zyga (1539 punktów) | >I tu jest pies pogrzebany, chodzi mi o pierwotną religie Polski, nasi przodgowie byli poganami i tylko pod przymusem Polska przyjeła chrzest. Ale jaki katolik powie ze to polska religia. >
Ja to wiem. Wie to Perun, Trygłów, Weles...
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Ludzie boją się już samego słowa "satanizm". Nikomu nie chce się tak na prawdę sprawdzić, co to jest. Po co sie męczyć, skoro ksiądz na ambonie mówi, że to złe? Muzyka, sztuka jako taka nie ma granic, ram, nie powinna także mieć ograniczeń. Inaczej nie jest sztuką. Powinna rozwijać sie swoim torem. Sztuka to wolność! Żadne zakazy ani nakazy nie zrobią z nas elit, co jedynie bezwolne, bezrozumne manekiny. Każdy, w swoim własnym pojęciu, potrafi wybrać to, co chce oglądać i co słuchać. Mamy wracać do "Radio Wolna Europa (Świat?)" albo "Radio Luxemburg"? W XXI wieku? Nie! To się nie dzieje na prawdę! Tak wychowa sie pokolenie ludzi bez własnego zdania, takie niemoty intelektualne. Będą one jednak potwierdzać to jedynie słuszne zdanie, głoszone przez nawiedzonych guru. Chyba czas wrócić do Światowida. Bóstwo i owszem, groźne i straszne, ale nie ukrywające tego pod płaszczykiem wszechobecnej dobroci - a żaden kapłan nie pozwolił sobie na swoje interpretacje i dopasowywania dla polepszenia wizażu swego Pana.
Pozdrawiam.
---
|
|
| | | | |  | | Zyga (1539 punktów) | > Tak wychowa sie pokolenie ludzi bez własnego zdania, takie niemoty intelektualne.> Będą one jednak potwierdzać to jedynie słuszne zdanie, głoszone przez nawiedzonych guru.Mam nadzieje, że takie działania pośrednio wywołają efekt odwrotny, ale mogę się mylić. > Chyba czas wrócić do Światowida. Bóstwo i owszem, groźne i straszne, ale nie ukrywające tego pod płaszczykiem wszechobecnej dobroci - a żaden kapłan nie pozwolił sobie na swoje interpretacje i dopasowywania dla polepszenia wizażu swego Pana. Światowid będzie górował nad Milówką  > Pozdrawiam.Również pozdrawiam.
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Ja jestem młodym pokoleniem metalu i nie rozumiem co to za idiotyzm, żeby komuś zakazywać słuchania muzyki 'jakiejśtam'! Nawet jeśli ludzie słuchający tej muzyki są satanistami, to przecież nic złego, bo to ich wola.
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| Nowak (136 punktów) | W zupełności się z Tobą zgadzam! Nie wiem, może to jest kwestia "rezydowania" PIS-u w naszym rządzie, ale wiem, że wielu, naprawdę dobrych, zespołów rockowych itd. nie było jeszcze w Polsce.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|