Racjonalista - Strona głównaDo treści
Inteligencja humanistyczna - poza nawias?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-04-2007 10:09J.Szulc (5723 punktów)Inteligencja humanistyczna - poza nawias?
A ja was zjadacze chleba... (02-04-2007)
Andrzej Koraszewski
W wywiadzie dla dodatku "Dziennika" "Europa" (17 marca 2007r.) Ludwik Dorn powiedział rzecz, która wstrząsnęła "Gazetą Wyborczą". Powiedział mianowicie, że jeśli chodzi o jego zakres działań, to najważniejszym celem, jaki sobie postawił, jest przeciągnięcie na swoją stronę inteligencji technicznej, bo na inteligencję humanistyczną już machnął ręką. W ten sposób dowiedzieliśmy się, że wicepremier ma jakieś cele i że jeden z nich jest najważniejszy. Czytając komentarz do wypowiedzi Dorna, pomyślałem, że być może wicepremier poszukiwał strategii dążenia do społeczeństwa opartego na wiedzy, że być może "Gazeta" kierując się swoją miłością do inteligencji jako kasty społecznej coś przeoczyła lub przeinaczyła. Jednak "Gazeta" miała rację, wicepremier postanowił przeciągnąć inteligencję techniczną w określonych celach. Ma on nadzieję, że dzięki takiemu przeciąganiu, jak stwierdził na zakończenie wywiadu "pozostając partią pilnującą także interesów najsłabszych, zakorzenimy się w realnych elitach tego kraju". Tak więc, wicepremier będzie przeciągał, żeby się zakorzenić, a zakorzeniony zakwitnie tysiącem kwiatów.

- jeśli nie jestem ta "techniczna", to już się dla ministra nie liczę, tak?
Humaniści, co Wy na to?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Humaniści, co Wy na to?

Moim skromnym zdaniem źle postawiłeś pytanie lub raczej niewłaściwie je zaadresowałeś.
Bardziej interesujące wydaje mi się co o tym sądzi inteligencja techniczna.
Jednoznacznie bowiem pan wicepremier zaliczył tych ludzi do grona tępej ciemnej masy, która nie potrafi samodzielnie myśleć, a więc świetnie się nadaje do tego by nią dowolnie sterować. Humaniści, jak z tego wynika, są trudniejsi do manipulacji, bo potrafią myśleć samodzielnie, a i sztuczki socjotechniczne znają i dostrzegają ich obecność tam, gdzie dostrzegać nie powinni. O znajomości światopoglądów (wielu) odmiennych od "jedynie słusznego" nawet nie wspomnę.
Ta mimowolna nobilitacja humanistów w ustach pana Dorna stała się zarazem niezamierzonym (jak sądzę) policzkiem dla tych "technicznych". I co oni na to?
Powinni pozwać pana Ludwika do sądu za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych - wszak inteligencja jest dobrem.
A swoją drogą ludzie obecnej ekipy mają dziwne skłonności ekshibicjonistyczne - to jest zboczenie kwalifikujące się do leczenia.

fides ex necessitate esse non debet
J.Szulc (5723 punktów)
Wiesz, po wnikliwym przeczytaniu Twojej argumentacji, musze przyznać Ci rację.
Jednak, jakby na to nie patrzeć, chodziło mi o wyrażanie zdań na przedstawiony temat.
Dużo, przynajmniej ostatnio, rzeczona ekipa, "zalicza" podobnych wpadek. Może w końcu ludzie zaczną myśleć i przy okazji następnych wyborów pójdą do urn z jakimiś przemyśleniami, albo w ogóle pójdą.
Na zasadzie takich (niby) drobnych potknięć kształtuje się nasza świadomość.
Nie lubię polityki, ale czasem mnie "nosi", gdy przeczytam podobne mądrości.
Pozdrawiam.

---
Gosia (9452 punktów)

>Bardziej interesujące wydaje mi się co o tym sądzi inteligencja techniczna.

Co myślicie o miejscu, funkcji, wagi, nauk humanistycznych we współczesności?
Czy zgadzacie się z twierdzeniem, że są one mniej istotnym kierunkiem niż nauki matematyczno-przyrodnicze? Wreszcie, jak jest pojmowane obecnie określenie "humanista"?
Wielokrotnie można zaobserwować pogląd, że tytuły naukowe w tych dziedzinach nie są równoważne. We współczesnym świecie, któremu towarzyszy dynamiczny rozwój techniki, przedkłada się wiedzę ścisłą nad pozostałe kierunki. Spotyka się twierdzenie, że humanista poza "pamięciową" znajomością literatury, która nie jest niepotrzebna, nie praktyczna i nieżyciowa, nic poza tym nie umie. Określany jest on wręcz za osobę, która wybrała nauki humanistyczne ze względu na to, że "nie radzi" sobie z przedmiotami ścisłymi. Pojecie "humanista" coraz częściej przynosi na myśl osobę o płytkiej wiedzy.


To z wątku "humanizm vs nauki ścisłe"
Może pan Dorn machnął ręką na humanistów, bo z powodu swej "płycizny intelektualnej" nie są w stanie pojąć głębi jego światłych wywodów, ani zrozumieć wzniosłych celów do których dąży?
Pozdrawiam.
J.Szulc (5723 punktów)
Zapytam, jako humanistka: ma takowe (te światłe poglądy)?
Czy dynamiczny rozwój nauk ścisłych musi wiązać się z "odczłowieczeniem"? Bo humanizm rozumiem, jako "człowiecze" podejście do życia.
Owszem, technika, jako taka, jest potrzebna we wciąż zmieniającej się teraźniejszości. Nie umniejszam znaczenia ludzi tym sie parających. Chwała im za dociekliwość i wiedzę.
Nie uważam jednak, żebym była kimś gorszym z tego powodu, że nie rozumiem fizyki kwantowej, a jeśli już, to mam o niej mgliste podęcie.
Mogę za to, takiego "ściślaka" zadziwić teoriami ze swojego podwórka.
Nie możemy być przecież tacy sami w swych poglądach, upodobaniach i dążeniach.
Powinniśmy jednak nauczyć się (jeśli tego nie potrafimy), szanować racje innych.
Tak z grubsza wygląda moje stanowisko.

---
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Może pan Dorn machnął ręką na humanistów, bo z powodu swej "płycizny intelektualnej" nie są w stanie pojąć głębi jego światłych wywodów, ani zrozumieć wzniosłych celów do których dąży?

To wielce prawdopodobne.
Jako humanista też mam ogromne problemy z eksploracją tej intelektualnej głębi myśli pana Dorna, że o reszcie jego formacji i koalicjantach nie wspomnę. Ta głębia jest tak głęboka, że pomimo ciągłego zagłębiania się w głąb zgłębić jej nie sposób, dna wciąż nie widać, a panowie w pocie czoła pracują nad dalszym pogłębianiem tej depresji.
Co jednak się stanie, gdy jakiś wynalazca (inteligent techniczny) skonstruuje batyskaf zdolny opóścić się na dno tej głębi i odkryje, że na tym dnie tej głębi leży tylko parę (paru) głąbów?

>Pozdrawiam.

Jak zwykle, a nawet jeszcze bardziej.

fides ex necessitate esse non debet
APawłowski (1150 punktów)
Ja to właśnie techniczny taki bardziej, ale czy inteligencja to nie wiem.
>Bardziej interesujące wydaje mi się co o tym sądzi inteligencja techniczna.
Ja no to jedynie tyle, że w życiu jest wiele ważniejszych spraw niż polityka.
>Jednoznacznie bowiem pan wicepremier zaliczył tych ludzi do grona tępej ciemnej masy, która nie potrafi samodzielnie myśleć,
A który polityk, oprócz wodzów potrafi samodzielnie myśleć?
>Ta mimowolna nobilitacja humanistów w ustach pana Dorna stała się zarazem niezamierzonym (jak sądzę) policzkiem dla tych "technicznych". I co oni na to?
O zamierzeniach trudno tu mówić, aby mieć zamierzenia, trzeba samodzielnie myśleć, choćby trochę.
>Powinni pozwać pana Ludwika do sądu za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych - wszak inteligencja jest dobrem.
A po co robić panu Dornowi dodatkową reklamę?
>A swoją drogą ludzie obecnej ekipy mają dziwne skłonności ekshibicjonistyczne - to jest zboczenie kwalifikujące się do leczenia.
Przypadków klinicznych można znaleźć znacznie więcej i niestety, większość w mózgu jest umiejscowionych. Kiedyś jakiś nieźle nakręcony poseł w radiu głośno zeznał że homoseksualizm można leczyć, bo nikt się homoseksualistą nie rodzi, jedynie nabywa tego niczym anginę. A że można było zadzwonić i porozmawiać na żywo, to zadzwoniłem i zapytałem: pan poseł również się katolikiem nie urodził, więc może tą przypadłość też się da wyleczyć?
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A że można było zadzwonić i porozmawiać na żywo, to zadzwoniłem i zapytałem: pan poseł również się katolikiem nie urodził, więc może tą przypadłość też się da wyleczyć?

I co Ci odpowiedział??? Jeśli odpowiedział...
I plusik za refleks.

fides ex necessitate esse non debet
APawłowski (1150 punktów)
>I co Ci odpowiedział??? Jeśli odpowiedział...

Pan poseł niewiele powiedział, coś w stylu: że się nie poczuwa i że nie wolno tak sobie żartować ani tak porównywać.
Standard
J.Szulc (5723 punktów)
I na kogo my głosowaliśmy....
- a głosowaliśmy?

---
mefta (480 punktów)
>Humaniści, co Wy na to?

A My na to jak na lato byle nie było zbyt gorące

Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365