 |
"Co się stało z naszą klasą?" - ZHP Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-02-2008 23:54 | sztejkat (4743 punktów) | "Co się stało z naszą klasą?" - ZHP
5 na 5 | Jak wielu ludzi w moim wieku (mam nieco po trzydziestce) w dzieciństwie byłem członkiem Związku Harcerstwa Polskiego. Wspominam te czasy bardzo miło - mimo że był jeszcze w kraju socjalizm i był on przewodnią ideą także ZHP nigdy, podkreślam, nigdy, jako dziecko nie odczuwałem w ZHP komunistycznej propagandy. Harcerstwo nauczyło mnie bardzo wiele, i ciągle mam sentyment do tego związku. Do tego jak wspólną pracą kształtował charakter. Jak uczył samodzielności na obozach. Jak młody człowiek nabywał odpowiedzialności opiekując się młodszymi członkami drużyny. W czasie gdy kończyłem swoją przygodę z ZHP świat zaczął się zmieniać - finansowanie związku zmieniło się, nasz harcerski klub żeglarski zaczął przestawiać się na kapitalistyczne tory działania. Powstały związki alternatywne, takie jak Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej gromadzący młodzież religijną. Jeszcze do dziś byłem przekonany, że ZHP zachowało swój laicki charakter. Pobudzony wątkiem "Na co 1%" chciałem dobrze doradzić, by przeznaczyć pieniądze na ZHP. Jednak coś mnie podkusiło, by sprawdzić na co dziś przysięgają moi bądź co bądź następcy: Cytat: MAM SZCZERĄ WOLĘ, to znaczy dobrowolnie, bez niczyjego nakazu, bez żadnego przymusu, CAŁYM ŻYCIEM, ze wszystkich sił mego ducha, z całego serca, wykorzystując wszystkie dane mi możliwości PEŁNIĆ SŁUŻBĘ BOGU, który stanowi uosobienie najwyższych ideałów, takich jak miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń i braterstwo, wiara, nadzieja. Ideały te łączą wszystkich ludzi dobrej woli, niezależnie od pochodzenia, narodowości, wyznania, wywodzą się z norm moralnych opartych na uniwersalnych, etycznych i kulturowych tradycjach chrześcijaństwa. Wyznawany przeze mnie system wartości kształtuję samodzielnie podążając w kierunku wskazanym przez Prawo Harcerskie. (....)
A zuchy? Cytat: Zuch kocha Boga i Polskę - pierwszy punkt Prawa Zucha ma szeroki, uniwersalny i ogólnoludzki wymiar. Przede wszystkim zuch ma umieć kochać. Akceptować siebie, świat, swoje otoczenie. Szanować osobowość i odmienność innych. Oznacza to szacunek dla godności i wolności drugiego człowieka. Znaczy to również, że zuch nie myśli tylko o sobie, ale żyje także dla innych - dla rodziców, rodziny, społeczeństwa. Zna i szanuje tradycję, kultywuje wartości.
Zuch kocha Boga oznacza, że umie szanować wszystkie wartości dane człowiekowi jako wyposażenie na drogę życia: zasady moralne, poczucie dobra, piękna, a przede wszystkim dar miłości. Prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, miłość, przyjaźń i braterstwo, wiara i nadzieja to jakby szczeble wartości duchowych człowieka, po których powinien się on wspinać, aby drabinę swego życia przejść godnie, użytecznie i z sensem. Jest to akceptacja podstawowego prawa postępowania moralnego człowieka ukazanego w Dekalogu. (...)
Przeczytałem też prawo harcerskie, założenia wychowawcze ZHP. Okazuje się, że trzydzieści lat ateistycznego ZHP nigdy nie istniało : Cytat: (...) Wychowanie w ZHP, mające prawie 100-letnią historię, opiera się na normach kulturowych i etycznych wartościach chrześcijańskich, kształtuje postawę szacunku wobec każdego człowieka.(...)
Potem znalazłem takie rzeczy jak: "Kleryckie Kręgi Harcerskie", "Zespół wychowania duchowego i religijnego" i proponowany przezeń system stopni. Mam mieszane uczucia - z jednej strony widać wciskającą się ideową religijność, z drugiej, w wielu miejscach pozostaje pragmatyczna laickość. Gdzie moje ZHP (buuu.....  ) ?! I co ważniejsze - gdybym miał dzieci - czy je tam zapisać czy nie? Czy istnieje dziś w Polsce organizacja harcerska o ideologii laickiej? Pozdrawiam Tomasz Sztejka P.S. Znalazłem coś bliższe ideowo - Stowarzyszenie Harcerskie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Jak wielu ludzi w moim wieku (mam nieco po trzydziestce) w> dzieciństwie byłem członkiem Związku Harcerstwa Polskiego.Dlatego byłem Harcerzem przez około 12 lat i dobrze to wspominam, natomiast do dzisiejszego (za przeproszeniem) harcerstwa nie zapisałbym nawet kota.  Aż żal na to patrzeć. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam.
>MAM SZCZERĄ WOLĘ, to znaczy dobrowolnie, bez niczyjego >nakazu, bez żadnego przymusu, CAŁYM ŻYCIEM, ze wszystkich >sił mego ducha, z całego serca, wykorzystując wszystkie >dane mi możliwości PEŁNIĆ SŁUŻBĘ BOGU ... Kiedy to przeczytałem - doznałem szoku. Aż nie chce się wierzyć. Może to ślubowanie ZHR-u? Widać macki ośmiornicy sięgają coraz dalej. Kiedyś żartowałem, że w niedzielę przyjdą do mnie i zapytają, dlaczego nie poszedłem do kościoła. Teraz już tak nie żartuję... Czekam na dzwonek u drzwi.
>Przeczytałem też prawo harcerskie, założenia wychowawcze >ZHP. Okazuje się, że trzydzieści lat ateistycznego ZHP >nigdy nie istniało : Może sytuacja zmusiła ich do tego - na przykład możliwość uzyskania środków z budżetu?
>Potem znalazłem takie rzeczy jak: "Kleryckie Kręgi >Harcerskie", "Zespół wychowania duchowego i religijnego" i >proponowany przezeń system stopni. Jeszcze lepiej - a nie ma kółek różańcowych?
Pozdrawiam
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | >Może to ślubowanie ZHR-u?
Szczerze mówiąc, ślubowanie ZHR brzmi nawet mniej radykalnie.
Poczytałem trochę, i sprawa wygląda mniej więcej tak:
ZHR z założenia miało być chrześcijańskie, statut zdecydowanie różnił się od ówczesnego ZHP. Dziś w zasadzie z różnic pozostało jedynie oficjalnie zapisane, że instruktorzy są chrześcijanami oraz że istnieje stanowisko kapelana.
ZHP, czytając ich listy dyskusyjne, jest faktycznie spadkobiercą "mojego" harcerstwa. Statut zaś i zapisy są pomieszane - widać, że w wielu miejscach Boga (dużą literą) wklejono nieco na siłę, pozostawiając w pozostałych swobodę światopoglądową. Trochę jak by głowa chciała jedno, a ręce drugie.
Stowarzyszenie Harcerskie jako jedyne z tych trzech pozwala OFICJALNIE (bo nieoficjalnie ZHP też stosuje taką praktykę) na wybór między przysięgą z powołaniem na Boga jak i bez.
Się porobiło.
Choć dzieciakom pewnie wsio ryba, jak mi za dawnych czasów.
Tomasz Sztejka
|
|
| plodzien (7378 punktów) | Witam Każdy system próbuje ukształtowac młodego człowieka. Ja pamiętam swój pierwszy publiczny występ, który przygotowała na akademię nasza drużyna: Rodiłsa malczik w tichom gorodkie W Symbirskie, szto na Wołgie na riekie Jeszczio nikto nie znał w tot dień i cias Kiem budiet On, kiem wyrostiet dlia nas
Tichije starinnije doma, Eto dlia nas istorija sama oni dlia nas kak pamiatnik stojat zdieś Lenin zył uże sto let tamu nazad!
My wchodim w szkołu, w klassie parta jest Sidiet za niej osobiennaja czest Sideł za niej Uljanow gimnazist! Uljanow Lenin russkij kommunist!
Mama była tak zachwycona, że "wychodziła" w końcu wypisanie mnie. A ja do dzisiaj pamiętam ten wierszyk i czasami go jej deklamuję. Dobrą mam pamięc, więc jeszcze lepiej zachowałem wspomnienia o tym co działo się w wojsku. Dobrze że mamusia stara antykomunistka nie słyszała co tam mówiono na zajęciach politycznych. Ale to już nie na temat. Pozdrawiam
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | Wnioskuję zatem, że jesteś przynajmniej nieco starszy ode mnie - ja z harcerstwa nic takiego nie pamiętam. Co do wojska zaś - ominęło mnie zupełnie. Pozdrawiam. Jak to jednak różne głupoty wchodzą do głowy. Ja na przykład pamiętam taki kawałek z rycerzy trzech Waligórskiego: "bzdręgam cię tedy Dobrawo rostomiła lepiściwie, grzemdziam po zyzulach a gliglam w dziamdziacza" Usłyszałem raz, będzie już dwadzieścia lat temu, wpadło i nie chce wypaść 
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Witam.
A ja pamiętam z czwartej klasy podstawówki (1967) taki wierszyk: Ałfawit my uże znajem, uże piszem i sczitajem i wsie bukwy po pariadkie biez aszibki wyliczajem a,be,wu,gie,de,je,jo,że,ze,i,ikratkoje,ka,eł,em,en,er,es,cze,esz, szcza,twiordyj znak,y,miagkij znak,e,ju,ja . Dobre, co? To były pierwsze lekcje języka obcego.
A jeszcze a propos harcerstwa to pamiętam, że kiedy zmieniały się rządy -chyba w latach dziewięćdziesiątych to raz jedna a raz druga organizacja czuła się pokrzywdzona. Oczywiście chodziło o finanse. Zależnie od tego kto akurat rządził, sprzyjano jednej lub drugiej. Pozdrawiam Was
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >PEŁNIĆ SŁUŻBĘ BOGU, >Zuch kocha Boga
Zgroza!
Ja jednak rozumiem częściowo, skąd się bierze demoralizacja ZHP i dlaczego w czasach PRL w ZHP było lepiej. Sprawy te zrozumiałem, kiedy moje dzieci chodziły do liceum. Ponieważ wybraliśmy dla dzieci (dla najstarszego, młodsze już naturalnie je wybrało) liceum bardzo tradycyjne, ciekawiło mnie, jakie znaczenie może mieć przedwojenna sława dla liceum, mającym za sobą ponad 40 lat socjalistycznego spustoszenia i całkowitą wymianę kadr. Przekonałem się jednak, że takie 40 lat w tym przypadku niewiele znaczy. Nauczyciele w tej szkole wzorowali się na swoich nauczycielach, którzy mieli już niemal we krwi przedwojenną klasę (w sensie kultury osobistej i dydaktycznej). Było dla mnie miłym zaskoczeniem, jak bardzo ci nauczyciele przywiązani są do prawdziwych wartości, mimo że urodzeni już w PRL.
Przypuszczam, że podobnie było w harcerstwie. Duch przedwojenny przetrwał w nim tak samo, wychowanie socjalistyczne okazało się słabsze niż tradycje przekazywane przez kolejne pokolenia druhów i instruktorów.
Ale teraz znów upłynęło sporo kolejnych lat. Od czasów przedwojennych dzieli nas już ładnych parę pokoleń, coraz mniej jest tych, którzy pielęgnują przedwojenną klasę, którzy wyznają prawdziwe wartości. Teraz do głosu dochodzą pokolenia zdemoralizowane przez socjalizm. Teraz dopiero ludzie o sowieckiej mentalności zdominowali takie organizacje o dawnych tradycjach. A że zamiast Moskwy mamy Watykan, ludzie ci równie gorliwie służą Bogu, jak służyli Stalinowi nauczyciele ich nauczycieli.
doku
|
|
 | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Witam.
>sztejkat pisze: >Wspominam te czasy bardzo miło - mimo że był jeszcze w kraju socjalizm i był on przewodnią ideą także ZHP nigdy, podkreślam, nigdy, jako dziecko nie odczuwałem w ZHP komunistycznej propagandy.
>dokowski pisze: >Ja jednak rozumiem częściowo, skąd się bierze demoralizacja ZHP i dlaczego w czasach PRL w ZHP było lepiej.
A jednak wynika z tego, za socjalizm nie był takim "wcielonym złem". Można nawet wyciągnąć wniosek, że był naszym - ateistów i agnostyków sprzymierzeńcem. Wtedy nie wisiały krzyże w klasach i nie było takiej powszechnej indoktrynacji socjalistycznej jak teraz religijna. Piszę to jako uzupełnienie do wątku "Czy tylko religijność jest wrogiem?" oraz dla refleksji dokowskiego.
>Przypuszczam, że podobnie było w harcerstwie. Duch przedwojenny przetrwał w nim tak samo, O ile się nie mylę, to duch przedwojenny był raczej Duchem Świętym, bo wtedy raczej ateizmu nie było. Przedwojenna rota ślubowania z pewnością miała w treści tego Ducha. Czy za tym Duchem optujesz?
>wychowanie socjalistyczne okazało się słabsze niż tradycje przekazywane przez kolejne pokolenia druhów i instruktorów. Te kolejne pokolenia o których piszesz starały się, by harcerstwo było laickie - nieważne czy z własnej inicjatywy, czy z polecenia sekretarza.
>Ale teraz znów upłynęło sporo kolejnych lat. Od czasów przedwojennych dzieli nas już ładnych parę pokoleń, coraz mniej jest tych, którzy pielęgnują przedwojenną klasę, którzy wyznają prawdziwe wartości. Czy myślisz o wartościach chrześcijańskich?
> Teraz do głosu dochodzą pokolenia zdemoralizowane przez socjalizm. Teraz dopiero ludzie o sowieckiej mentalności zdominowali takie organizacje o dawnych tradycjach. I tacy ludzie o sowieckiej mentalności wprowadzili do roty Boga? Przepraszam ale uważam, że trochę się pogubiłeś.
> że zamiast Moskwy mamy Watykan, ludzie ci równie gorliwie służą Bogu, jak służyli Stalinowi nauczyciele ich nauczycieli. Karkołomna teza.
Pozdrawiam
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Karkołomna teza.
Ale prawdziwa. Najgorliwszymi teraz katolikamim w Polsce są homo sovieticus.
Pozdrawiam
doku
|
|
| |  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >>Karkołomna teza. >Ale prawdziwa. Najgorliwszymi teraz katolikamim w Polsce są homo sovieticus. Ano prawda. Pamiętam pewnego generała, który robił co tydzień odprawy na temat tego co tam powiedział Komitet Centralny (był jego członkiem) a po 89' poleciał pierwszy do Częstochowy i to w komży!!! JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
1 na 1 | Pandorra (1289 punktów) | Zgroza! Czy w tym kraju nigdy nie będzie normalnie? Czy tu wszystko musi być (uczciwszy uszy Państwa) świętojebliwe?
Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
|
|
 | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Zgroza! Czy w tym kraju nigdy nie będzie normalnie? Czy tu wszystko musi być (uczciwszy uszy Państwa) świętojebliwe? To czy będzie czy nie zależy od nas, tego "przypadkowego społeczeństwa". Nieśmy zatem kaganek oświaty do mas. Choćby za najbliższym rogiem. Jeżeli uda się nawrócić (tzn. zmusić do myślenia) choćby jednego obywatela, niezależnie wierzącego czy ateistę (bo nie chodzi o światopogląd tylko o krytycyzm i racjonalizm), nasze życie nie minie na daremno. Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|