Dziewczynko droga, treści Racjonalisty są wcześniejsze niż książka Browna, czy sugerujesz, że powinniśmy dochodzić odszkodowania od Browna? To jest drobnostka. Problem w tym, że książkę Browna trudno traktować poważnie (w sensie prawdziwości w potocznym sensie tego słowa), więc doszukiwanie się podobieństw wynika z niezrozumienia naszych treści. Być może czytałaś fragmenciki nie całkiem na serio, z Nexusa, czy też wysoce spekulatywne hipotezy Mynarka? To publikowane było jako ciekawostka, była z tym polemika także nasza (zob. dział o Graalu). Pomimo tego wciąż jest problem z tym, że nie wszyscy rozumieją znaczenie tych treści. Poszukiwacz sensacji nie da łatwo się przekonać. Ale to jest problem natury ogólnej: małej rzetelności i dociekliwości części czytelników. Obrazuje to choćby odbiór jawnie parodystycznego tekstu "Szczęśliwa kobieta" www.racjonalista.pl/kk.php/s,1867 Otóż wielu czytelników całkiem poważnie w komentarzach wyraża tam wątpliwości, że tekst nie jest do końca zgodny z prawdą...  Innym przykładem są komentarze pod moim tekstem o Jehowych: www.racjonalista.pl/kk.php/s,53 gdzie wielu zarzuca mi, że napisałem to, aby robić dobrze swojemu kościółkowi, nie stwierdziwszy, że piszą do ateisty. Twoja mało mądra uwaga o plagiacie wpisuje się w te nierzetelne i w gruncie rzeczy naiwne czytanie i analizowanie treści Racjonalisty.
|