 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-12-2009 01:07 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Jak wykonać ten test.
1 na 3 | Może uznacie mnie za człowieka wątpliwej poczytalności niemniej mam pytanie teoretyczne.
Załóżmy, że spotkałem istotę która twierdzi iż pochodzi z zupełnie innej cywilizacji. Zakładam iż rozumiecie inkarnacje w ciało i możliwość takiego właśnie przybycia istoty świadomej i zamieszkania w ciele ludzkim.
Jak sprawdzić kogoś kto jest twierdzi iż posiada świadomość bycia z innej przestrzeni i miejsca. Jakim narzędziem się posłużyć aby wykazać inaczej niż przez badanie psychiatryczne czy wariografem że osoba kłamie lub mówi prawdę.
Nie podaje większej ilości danych niemniej jeśli pomysły wydadzą mi się nie racjonalne utrudnię sprawę podając więcej szczegółów.
Mama do czynienia z osobą której nie mogę ani przymusić ani zbadać inaczej niż przez weryfikację tego co może mi "powiedzieć".
Co musi powiedzieć abym miał dowód.
Założyłem że potrzebowałbym np. danej astronomicznej którą mogę potwierdzić. Tylko kto mi może potwiedzić coś takiego.
Ma ktoś inne pomysły. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | Michał Żelazny (1528 punktów) | >Ma ktoś inne pomysły.
Tak, użyj mocy Luke, na pewno będziesz wiedział czy ta osoba jest prawdziwym Jedi!
|
|
11 na 11 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Na początek polecam obejrzeć K-PAX. Tam zdobędziesz wskazówki. Jak osobnik twierdzi, że przybywa z misją wtedy polecam 12 małp. Jeśli misja jest nieładna w stosunku do naszej cywilizacji to Terminatorów polecam, będziesz wiedzieć jak dziada wykończyć.
Jest jeszcze jeden film (tytułu nie pamiętam) co to kosmitę można było rozpoznać w specjalnych okularach. Poszukaj w necie tytułu filmu (film klasy C, a może i D), może będą wskazówki jak zdobyć okulary.
Jeśli nic nie pomoże, polecam zgłosić osobnika do Na każdy temat. Zarobi parę groszy, a i ludzie będą mieli uciechę.
|
|
 | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | > Jest jeszcze jeden film (tytułu nie pamiętam) co to kosmitę można było rozpoznać w specjalnych okularach. Poszukaj w necie tytułu filmu (film klasy C, a może i D)Ułatwię. (Mnie się podobał.)
|
|
|  | | dstr (1474 punktów) | THEY LIVE
Największą wartością tego filmu jest to, że zainspirował twórców tekstu do gry Duke Nukem 3D.*
A okulary są nieważne. Zegarek by się przydał...
* "I have come here to chew bubblegum and kick ass... and I'm all out of bubblegum." - "It's time to kick ass and chew bubble gum... and I'm all outta gum."
|
|
6 na 6 | Kurczewski (2471 punktów) | Tak z ciekawości- a po co tracić czas na dowodzenie czegoś takiego ? I dlaczego akurat ty miałbyś to robić ? A inkarnacji w ciało (przepraszam ewentualnie urażonych liczbą mnogą) nie rozumiemy. erka.ovh.org/
|
|
2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
Od kiedy nurtuje cię to pytanie? Sądzę, że odpowiedź na nie może Ci pomóc znaleźć jedynie specjalista. Zachęcam Cię do skorzystania z jego pomocy. 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
5 na 5 | Kinia Kinska (825 punktów) | >Jak sprawdzić kogoś kto jest twierdzi iż posiada świadomość bycia z innej przestrzeni i miejsca.
Ciekawy masz problem.
>Jakim narzędziem się posłużyć aby wykazać inaczej niż przez badanie psychiatryczne czy wariografem że osoba kłamie lub mówi prawdę. [...ciach...] >Mama do czynienia z osobą której nie mogę ani przymusić ani zbadać inaczej niż przez weryfikację tego co może mi "powiedzieć".
Proponuję posłużyć się inteligencją - powinno wystarczyć.
Pozdrawiam
PS Wskazówka: Porozmawiaj z tą osobą, wyciągnij z niej jak najwięcej szczegółów (zapamiętaj, nagraj), a po trzech miesiącach porozmawiaj o tym raz jeszcze.
Immortality is the only fate which is worse than death
|
|
 | 9 na 9 | -jad- (18783 punktów) |
> PS Wskazówka: Porozmawiaj z tą osobą, wyciągnij z niej jak najwięcej szczegółów (zapamiętaj, nagraj), a po trzech miesiącach porozmawiaj o tym raz jeszcze.Mam nadzieję, że moja żona nie czyta Twoich postów..... 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | > >PS Wskazówka: Porozmawiaj z tą osobą, wyciągnij z niej jak najwięcej szczegółów (zapamiętaj, nagraj), a po trzech miesiącach porozmawiaj o tym raz jeszcze.> Mam nadzieję, że moja żona nie czyta Twoich postów.....>  > Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. ColeridgeOk. Próba przez zapis nie jest ciekawym testem. Pamięć się zmienia i jest zawodna. Każdy człowiek ubarwia swoje opowieści nieznacznie je modyfikując. Tylko zapis z dzwięku i obrazu gwarantuje odwzorowanie zdarzenia. Odrzucam ten test pownieważ osoba oświadczyła iż kiedyś świadomie wprowadziła mnie w błąd. Błąd ten był mały i polegał na udzieleniu mi tak informacji abym wyciągnął błędne wnioski. Sam dopisałem sobie fikcję.
|
|
| |  | 6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | >Ok. Próba przez zapis nie jest ciekawym testem. Pamięć się zmienia i jest zawodna. Każdy człowiek ubarwia swoje opowieści nieznacznie je modyfikując.
A kosmita?
>Sam dopisałem sobie fikcję.
Doprawdy, nie mogę w to uwierzyć.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >Ok. Próba przez zapis nie jest ciekawym testem. Pamięć się zmienia i jest zawodna. Każdy człowiek ubarwia swoje opowieści nieznacznie je modyfikując.> A kosmita? Musiałeś, Jadzie...?
|
|
| | | |  | 11 na 11 | -jad- (18783 punktów) | > Musiałeś, Jadzie...?  -jada- już nie ma  Teraz zasiedliłem go JA. Nie pytaj tylko, którędy musiałem wejść do tego ciała  Ale co tam. Nie po to szedłem przez kosmos tryliardy lat, żeby zrezygnować.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > -jada- już nie ma Teraz zasiedliłem go JA. Nie pytaj tylko, którędy musiałem wejść do tego ciała  No dobra, dobra, przecież nie pytam - czy od zakrystii? Ups. (Cholera, strach z nim gadać teraz. ) Puk, puk, - ... Hieroglif, jesteś tam? > Ale co tam. To ja pytam - kto? > Nie po to szedłem przez kosmos tryliardy lat, żeby zrezygnować. To Ci chwilę zeszło, co nie? Aha, co tutaj znaczy "niepoto"? Tutaj, u Was?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > (Cholera, strach z nim gadać teraz. ) Puk, puk, - ... Hieroglif, jesteś tam?Nie ma. Kawa, papieros i se poszedł  Widać, zapomniał wziąć z domu antidotum.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) |
> Nie ma. Kawa, papieros i se poszedł  Myslisz? Eeee, chyba nie... On bierze cos mocniejszego.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | apud (4399 punktów) |
>Myslisz? >Eeee, chyba nie... On bierze cos mocniejszego.
Pewnie se kupił jakaś nowa gre kompowa i napier...sie z kosmitami.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Widać, zapomniał wziąć z domu antidotum. Audytorium?
|
|
| | |  | 5 na 5 |
hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Dobra komplikuje sprawę.
Dorzucam wam więcej danych abyście mogli rozstrzygnąć czy się opłaca przeprowadzić dowód.
1. Osoba twierdzi, iż pochodzi z społeczności o świadomości zbiorowej z zachowaniem dużej autonomii poszczególnych jednostek. Coś jak Borg tylko biologiczne.
2. Osoba twierdzi, iż pochodzi z cywilizacji która ma poziom technologiczny pozwalający na dokonanie podróży na odległości - galaktyka - galaktyka.
3. Osoba twierdzi, iż bazuje na innych niż my zasadach społecznych i należy do grupy którą nazywa - sojusz i/lub imperium.
4. Specjalizacja osoby to ponoć wywiad. Wywiad ten polega na sprawdzeniu w populacji znanymi sobie metodami jaki jest rozkład osobników poszczególnych innych ras. Jaki jest rozkład sił i jakie są kierunki rozwoju ras sąsiadujących ( lokalnych ).
Uzyskanie dowodu potwierdzającego prawdomówność osoby powoduje - konieczność zmiany przyjętych przezmnie założeń o istnieniu życia we wszechświecie. Konieczność rozszerzenia zakresu znanym mi teorii o bardzo dużą liczbę zmiennych.
Sęk w tym że osoba nie zachowuje się jak wariat a raczej jak znudzony misją żołnierz.
Nie chciałem zakłucać spokoju szanownych racjonalistów ale większość z was wykazała podejście niskiego poziomu. Ja mam na kilka teorii wystarczająco dużo dowodów aby kilku z was musiało fundamentalnie zweryfikować swój światopogląd.
|
|
 | 8 na 8 | jkl; (5859 punktów) | >Sęk w tym że osoba nie zachowuje się jak wariat a raczej jak znudzony misją żołnierz.
>Nie chciałem zakłócać spokoju szanownych racjonalistów ale większość z was wykazała podejście niskiego poziomu.
Dobrze, teraz poważnie. W pierwszej kolejności należy wykluczyć schizofrenię.
|
|
 | 5 na 5 | krutki (1550 punktów) |
Pytanie, jaki masz w tym cel? Chcesz przekonać samego siebie?  Niech sam udowodni. PS. Skąd zna język polski? Dlaczego po Ziemi nie porusza się tak szybko jak między galaktykami? Właściwie dlaczego wygląda jak człowiek? Skąd zna Star Trek? Dlaczego ma taką słabą motywację jako wywiadowca?... Takich pytań będzie więcej niż odpowiedzi i tak ad infinitum. PS2. Czy mam się już czuć asymilowany?  Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
|
|
|  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | > Pytanie, jaki masz w tym cel? Chcesz przekonać samego siebie?Tak mam w tym własny interes wynikający z moich potrzeb. Długo by tłumaczyć i do ludzi prowadzić i potwierdzać. Więc nie będę się rozpisywał. > :D Niech sam udowodni.- no właśnie niemożliwe - nie da się tego "zrobić", mnie udowodnił niemniej nie mam potwierdzenia - a jego przekaz zaburza znane mi zasady i mój system wierzeń. Muszę je teraz poukładać na nowo. A nie da się tego tak odrzucić. Proszę poczytać "Bóg urojony" Richarda Dawkinsa - on tłumaczy dlaczego odrzucenie "takich" informacji byłoby błędem. > PS. Skąd zna język polski?Urodził się Polakiem. > Dlaczego po Ziemi nie porusza się tak szybko jak między galaktykami?Porusza się i nie porusza. Ma dwie nogi i ograniczenia człowieka. Niemniej jako istota opanował wychodzenie z ciała i podróże astralne. > Właściwie dlaczego wygląda jak człowiek?Bo ma DNA w tej samej formie jak my. Tłumaczyłem to - trzeba zaakceptować pewną teorię i kończy to pytania. Ja posiadam dowód z doświadczenia osobistego iż założenie tej teorii jest prawdziwe. > Skąd zna Star Trek?Oglądał w telewizji. > Dlaczego ma taką słabą motywację jako wywiadowca?...Skończył misję i mu się zaczyna nudzić ( analogia do naszych chłopców w Afganistanie czy Iraku ) - 400 lat obserwacji naszej cywilizacji, raportowania i archiwizacji danych. Chyba wystarczy jak na nasz poziom rozwoju. > Takich pytań będzie więcej niż odpowiedzi i tak ad infinitum.> PS2. Czy mam się już czuć asymilowany?  > Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.Bez obaw o asymilację. Powodowałaby zaburzenia. Dopuszcza się podporządkowanie lub eksterminację. Ale nie za naszego istnienia. Jeszcze jakieś kilkaset tysięcy lat conajmniej interesy ekonomiczne jego rasy nie ma nie stanowić zagrożenia. No tak - a miałem pytać o teorię - za to udzielam informacji które utrudniają test. No cóż - próba spalona. Nie jest bezstronna i .... no właśnie. Ja nawaliłem bo udzieliłem za dużio wiedzy, którą trzeba zweryfikować. Z drugiej strony - teraz widać na czym polega problem. Nie dotyczy nas. Bo naszych ciał i naszej formy to nie dotyczy w chwili obecnej. Dlatego mówiłem o tym zadanieniu jako o teoretycznym.
|
|
| |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Bo ma DNA w tej samej formie jak my. Ja mam w formie serduszka, a ty?
>...( analogia do naszych chłopców w Afganistanie czy Iraku ) - 400 lat... Podsłuchiwałeś Tuska?
>Jeszcze jakieś kilkaset tysięcy lat... Daleko Nasz Tusk patrzy...
P.S. >Ja nawaliłem bo udzieliłem za dużio wiedzy... Po pierwsze: to jest możliwe. Że tak myślisz. Po drugie: dyslekcja z tego co wiem, nie polega na niesprawdzaniu tego, co się napisało.
|
|
 | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
>1. Osoba twierdzi, iż pochodzi z społeczności o świadomości zbiorowej z zachowaniem dużej autonomii poszczególnych jednostek. Coś jak Borg tylko biologiczne. Ul albo mrowisko. >2. >3. >4. Osoba powinna pilnie skontaktować się ze specjalistą. >Sęk w tym że osoba nie zachowuje się jak wariat a raczej jak znudzony misją żołnierz. Tak, wielu z nich tak się zachowuje. Niektórzy zachowują się jak Napoleon Bonaparte albo Jezus Chrystus. >Nie chciałem zakłucać spokoju szanownych racjonalistów ale większość z was wykazała podejście niskiego poziomu. Proponuję podnieść niski poziom ortografii. Regulamin forum też o tym wspomina. >Ja mam na kilka teorii wystarczająco dużo dowodów aby kilku z was musiało fundamentalnie zweryfikować swój światopogląd. Płonę z ciekawości, co to za teorie. Ja też mam (czy raczej - znam) sporo dowodów na rozmaite teorie, na przykład na ogólną teorię względności czy teorię ewolucji.
|
|
|  | 4 na 4 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >>1. Osoba twierdzi, iż pochodzi z społeczności o świadomości zbiorowej z zachowaniem dużej autonomii poszczególnych jednostek. Coś jak Borg tylko biologiczne. >Ul albo mrowisko.
"Piaseczniki" to chyba to, bardzo interesujące opowiadanie sf.
|
|
| |  | | liliac (147340 punktów) | > >>1. Osoba twierdzi, iż pochodzi z społeczności o świadomości zbiorowej z zachowaniem dużej autonomii poszczególnych jednostek. Coś jak Borg tylko biologiczne.> >Ul albo mrowisko.> "Piaseczniki" to chyba to, bardzo interesujące opowiadanie sf.> "Piaseczki" świetne są
|
|
| | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > "Piaseczki" świetne są  Przyznam, że czytałem min. z 20 lat temu. W pamięci pozostał mi tylko zarys fabuły i tytuł  Mus poszukać i odczytać ponownie.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >"Piaseczki" świetne są  > Przyznam, że czytałem min. z 20 lat temu. W pamięci pozostał mi tylko zarys fabuły i tytuł  > Mus poszukać i odczytać ponownie.> Nie trzeba szukać daleko. niniwa2.cba.pl/piaseczniki_george_r_r_martin.htmP.S. Tfu, literówkę w tytule popełniłam
|
|
| | | | |  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | >Nie chciałem zakłucać spokoju szanownych racjonalistów ale większość z was wykazała podejście niskiego poziomu. Ja mam na kilka teorii wystarczająco dużo dowodów aby kilku z was musiało fundamentalnie zweryfikować swój światopogląd.
Szczególnie interesują mnie te podróże międzygalaktyczne. Czy możesz spytać się osoby, z jaką średnią prędkością podróżowała? Wiem, że to było dawno ale rzecz nie jest bez znaczenia.
>Sęk w tym że osoba nie zachowuje się jak wariat a raczej jak znudzony misją żołnierz.
Rozumiem, że znasz jakichś innych znudzonych misją żołnierzy. Tak dla porównania zachowań. Powiem Ci zupełnie szczerze, że znam osobiście jednego czubka, który nie zachowuje się jak wariat a raczej jak Ninja, który nie chce już działać w terenie.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
>Szczególnie interesują mnie te podróże międzygalaktyczne. Czy możesz spytać się osoby, z jaką średnią prędkością podróżowała? Wiem, że to było dawno ale rzecz nie jest bez znaczenia.
Mogę zapytać niemniej czy te dane coś mogą wyjaśnić. Jeśli nie da się poznać podstaw teorii jeden niepotwierdzalny wynik jest bezwartościowy.
>Rozumiem, że znasz jakichś innych znudzonych misją żołnierzy.
Tak znam jeszcze jednego. Niemniej mogę skierować na jego trop wyłacznie prywatnie. Zaraz byście tu na chłopaka zrobili nagonkę.
|
|
| |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >>Szczególnie interesują mnie te podróże międzygalaktyczne. Czy możesz spytać się osoby, z jaką średnią prędkością podróżowała? Wiem, że to było dawno ale rzecz nie jest bez znaczenia. >Mogę zapytać niemniej czy te dane coś mogą wyjaśnić.
Mogą wyjaśnić, jak długo osoba tu leciała.
>Jeśli nie da się poznać podstaw teorii jeden niepotwierdzalny wynik jest bezwartościowy.
Niepotwierdzalny wynik zawsze jest bezwartościowy.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Dobra komplikuje sprawę. Nareszcie.
>Dorzucam wam więcej danych abyście mogli rozstrzygnąć czy się opłaca przeprowadzić dowód. Taki zawsze się opłaca.
>1. Osoba twierdzi, iż pochodzi... >2. Osoba twierdzi, iż pochodzi... >3. Osoba twierdzi, iż bazuje na innych... >4. Specjalizacja osoby to ponoć wywiad.
Są dwa wyjścia: 1. porównać grupę krwi z Całunową i wysłać do działu "Religie", lub do Tel Awiwu; 2. jeśli się nie zgadzają - dać na bilet do Tel Awiwu, lub przenieść do działu "Religie".
|
|
8 na 8 | jkl; (5859 punktów) | > Założyłem że potrzebowałbym np. danej astronomicznej którą mogę potwierdzić.Jeśli Ty możesz ją potwierdzić, to on mógł ją zdobyć wcześniej w ten sam sposób. A jeszcze weź pod uwagę, że kosmita nie musi być super inteligentny i poza podróżami w kosmosie i inkarnacją w ludzkie ciała, mało co umie i mało wie o Wszechświecie. Kosmita w ludzkim ciele jest nieodróżnialny, bo każdą wypowiedź i każde zachowanie będzie można uznać za ludzkie. Być może skrajnie głupie lub chore, ale ludzkie. Tak więc dopóki nie zrobi czegoś nieludzkiego, nie będzie lewitować lub nie wyhoduje sobie drugiej głowy, nie strzelaj do sąsiada
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
> Tak więc dopóki nie zrobi czegoś nieludzkiego, nie będzie lewitować lub nie wyhoduje sobie drugiej głowy, nie strzelaj do sąsiada > Masz racje. Plus za pomysłowość. Ależ wiem że w ludzkiej skórze wilk jest nierozróżnialny. Sęk w tym że da się go rozróżnic po zachowaniu, energatyce, jak ktoś dobry to po wyglądzie niematerialnym. Dlatego potrzebny mi ktoś z grupy nieracjonalistów.
|
|
|  | 1 na 1 | krutki (1550 punktów) | >Sęk w tym że da się go rozróżnic po zachowaniu, energatyce, jak ktoś dobry to po wyglądzie niematerialnym.
Co to jest wygląd niematerialny?
Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
|
|
| |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Co to jest wygląd niematerialny? Pełno takich:
|
|
3 na 3 | pavvel (8272 punktów) | Coś mi się wydaje, że powieść SF piszesz i o ile jakiś pomysł na fabułę masz, to już pomysłów na "naukowe" jej uzasadnienie ci brakuje i stąd ten wątek  www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Widzę że podchodzicie do mnie niepoważnie.
Tak więc może najpierw wyjaśnie kim jestem, co robię i skąd to moje zainteresowanie.
Mam 31 lat i jestem z pochodzenia polakiem, w chwili obecnej jestem pracownikiem pracowni architektonicznej i na codzień zajmuje się projektami obiektów sportowych i publicznych. W związku z nabytym doświadczeniem jak i zawodem zajmuję się także prawem budowlanym w działaniu praktycznym - oddać obiekt, naprawić coś co ktoś spaprał.
Co do moich umiejętności pisania i myślenia jestem jak to ocenia moja znajoma - aspergerem nieznacznie obarczonym dysleksją i dysgrafią. Jak o osoba której nie diagnozowano w dzieciństwie ( lata 80-te ) nie miałem szans zbytnio naprawić wielu spraw. Może się to czasami objawiać wieć liczę na wyrozumiałość.
Możecie sobie robić żarty z ludzkich ograniczeń i przypadłości - macie prawo - niemniej świadczy to o waszym a nie moim poziomie kultury.
Problem w tym, że jako człowiek miłujący wiedzę zgłębiam różne herezje oraz ich realne działanie w społeczeństwie. Mam w związku z tym przeróżne doświadczenia, których większość ludzi nie posiada.
Dla nie nie ma problemów w kwestiach teologicznych nad którymi wielu toczy na tym portalu boje. Przeprowadziłem własne badania i określiłem dopuszczalne sceneriusze zakładające fałszywość pewnych wierzeń. Wyniki wyszły pozytywne więc uważam, iż zbudowany na podstawie tych doświadczeń system jest jak narazie spójny.
Zagłębiać się w to co wierzę nie będę z dwóch powodów. Po pierwsze spotkam się z brakiem zrozumienia, po drugie z żądaniem dowodów.
Kilku z was pyta dlaczego zajmuję się takimi głupotami.
Dla tych co choć zadali sobie pytanie wykładam karty. Skierowałem się do was jako do pewnej grupy kontrolnej. Zadałem pytanie w sprawie, która wymagałaby wyjaśnienia conajmniej teoretycznego - a z którym Ja muszę się zmierzyć w praktyce.
Problem w tym że wielu co odpisało wykazało wysoki poziom ignorancji. Niewielu z tych, którzy odpowiedzili wykazalo chęć rozwiązania problemu. Większość polecała mi obejrzenie filmu lub wizytę u specjalisty.
Zaskoczę niektórych - orzeczenie psychiatryczne mam od dawna i nie stwierdzono w nim chorób istotnych, mam też znajomego psychologa klinicznego z 30 letnim doświadczeniem i on też nie stwierdza problemów.
Wydaje mi się, że ci którzy zwrócili uwagę na ten post nie są przygotowani stanąć na wysokości zadania.
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Widzę że podchodzicie do mnie niepoważnie.Bo, wybacz, temat jest niepoważny. Chcesz usłyszeć od nas, jak przeprowadzić test prawdomówności u osoby podającej się za kosmitę? Powtórzę raz jeszcze - wybacz, to jest niepoważne. Nie podejrzewam Cię o niepoczytalność, raczej o zainteresowania zjawiskami paranormalnymi, ufologią itd. Fajnie, można mieć zainteresowania, czemu nie, ale na tym portalu podobnych osób raczej nie znajdziesz. Architektura to piękny zawód i jeśli zechcesz przyjąć radę, to jej się trzymaj. Kosmitów poniechaj. Pozdrawiam
|
|
| |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Nie podejrzewam Cię o niepoczytalność, raczej o zainteresowania zjawiskami paranormalnymi, ufologią itd. Mer, piszesz zdania będące wewnętrznymi sprzecznościami. No chyba, że brak podejrzeń uznamy za pewność. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Tak więc zaczynam od nowa:
Dane: 1. Założ, że jest możliwe istnienie bytu funkcjonującego niezależnie od ciała. 2. Założ, że jest możliwe wcielanie się tego bytu w ciało wraz z początkową fazą rozwoju organizmu i opuszczenie tego ciała po śmierci organizmu. 3. Załóż, że poza twoją cywilizacją mogą gdzieś istnieć inne byty funkcjonujące w sposób analogiczny ( z tą różnicą, że w innym miejscu powstają ciała o inne budowie i/lub na podstawie innego mechanizmu biologicznego ). 4. Załóż, że możliwe jest rozwnięcie świadomośc bytu tak iż postrzega siebie, postrzega inne byty cielone w ciała i umie świadomie przemieszczać się w przestrzeni. 5. Załóż, że istnieje jedyne organiczenie dla tego bytu - ilość energi jaką należałoby zwydatkować w celu osiądnięcia celu działania. 6. Założ że świdomość -"istota" rozwinęła w drodzę swojej ewolucji zdolność świadomego wcielania się, przemieszczania oraz działania na poziomie swojego istnienia - ( np. energetycznym - niematerialnym).
W opraciu o te założenia postaraj się stwiedzić jak istota należąca do cywilizacji A nie posiadająca wystarczających narzędzi do rozpoznania na poziomie energetycznym obcej świadomości może zweryfikować - obce pochodzenie.
Przeszkody: 1. Ciała materialnego - osoby która jest przejawem świadomości wewnętrznej nie można poddać badaniom przymusowym. Nie da się też uzyskać informacji innych niż te które ona sama udziela. 2. Osobę można poddać wyłącznie testom innym niż - psychiatryczny, maszynowy ( wariograf ) czy użycie środków chemicznych. 3. Z powodu treści wypowiedzi istnieje duże prawdopodobieństwo błędnego wyniku badania psychiatrycznego z powodu wystąpienia trudności akceptacji przekazu ( u osoby badającej ). Przekaz może powodować chwilowe zaburzenie osobowości i trudność w zdystansowaniu się od "treści" i skupieniu na objawach.
Fakty: 1. Z osobą przeprowadzono rozmowę. Osoba nie posiadająca wykształcenia medycznego w kierunku psychologia, psychiatria dokonała pozytywnej oceny zachowań społecznych i psychicznych.
Dane dostarczone: - oświadczenie ustne o obcym pochodzeniu - oświadczenie ustne o przynależności do świadomości zbiorowej ( analogia do serialowego Borg niemniej nie na poziomie kontaktu maszyna- maszyna a istota-istota )
Pozostałe dane przekażę gdy ktoś poważnie podejdzie do teorii i zagadnienia. Odsyłanie do filmów lub książęk kwituje zawczasu - proszę o konkluzję a nie zbywanie mnie frazesami.
Tyle w temacie. Mam nadzieje że "grupa kontrolna" wykaże poziom rozwoju cywilizacyjnego.
ps. Zapomniałem - czasem w moich wypowiedziach możecie spotkać się moim sarkazmem. Niemniej najpierw trzeba wykazać się nim samemu. A kilka osób już się o to pokusiło. Dlatego nie zamierzam traktować poważnie rozmów z tą grupą lokalnej "inteligencji".
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >Tak więc zaczynam od nowa: >Dane: >1. Założ >2. Założ >3. Załóż >4. Załóż >5. Załóż >6. Założ To nie są dane. To są założenia z sufitu wzięte. Oczywiście, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że gdzieś tam poza naszą Galaktyką istnieje jakieś inne życie (nie ma dowodu, że nie), ale z tego założenia niewiele dla nas wynika. >Dane dostarczone: >- oświadczenie ustne o obcym pochodzeniu >- oświadczenie ustne o przynależności do świadomości zbiorowej ( analogia do serialowego Borg niemniej nie na poziomie kontaktu maszyna- maszyna a istota-istota ) Każdy może oświadczyć ustnie dowolną rzecz, co nie dowodzi rzeczy owej prawdziwości. >Mam nadzieje że "grupa kontrolna" wykaże poziom rozwoju cywilizacyjnego Prowadzisz na nas jakieś badania?
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
>To nie są dane. To są założenia z sufitu wzięte. Oczywiście, można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że gdzieś tam poza naszą Galaktyką istnieje jakieś inne życie (nie ma dowodu, że nie), ale z tego założenia niewiele dla nas wynika.
Jak się zakłada dane do teorii to wprowadza się pewne ograniczenia. Słowo dane trzeba rozumieć ogólnie. Chodzi o to, że inaczej nie da się wybrnąć z przypadku bo liczba permutacji jest duża a ja chcę sie zająć konkretną kombinacją wynikająca z pewnych ustaleń wstępnych.
Jak ktoś chce dowodu to zaraz trzeba mu przynieść w zębach statek i dać się przelecieć a do ręki kosmiczny karabin laserowy. Materialiści a nie naukowcy. Oczko i szkiełko Panowie.
A ja mówię - jak ktoś chce dowodu to proszę racjonalnie zapytać a nie zarzucać brak fachowości.
Dla mnie to teoria niemniej mam za dużo dowodów u osób pracujących, żyjących i z mojego własnego życia. Jak ktoś nie wierzy mogę zaprowadzić, przedstawić, pokazać. Nie zawsze gwarantuje skutek niemniej czasami jestem w stanie pokazać kto tu "nie wie na czym świat stoi". Nie robię tego na siłę. Bo to zaburza. A po zaburzeniu nie wszyscy dochodzą do siebie tak szybko jakby chcieli. Więc zazwyczaj oszczędzam ludziom tych zaburzeń jak "nie chcą" zmieniać sposobu w jaki myślą i systemu w który wierzą.
|
|
| | | |  | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jak się zakłada dane do teoriiCzy Ty w ogóle rozumiesz choć słowo z tego, co piszesz, nieszczęsny [ _ _ _ _ _ par 2; par 10f. Regulaminu Forum]??? Od kiedy to "się zakłada dane do teorii"??? > to wprowadza się pewne ograniczenia.Oj, przydałoby Ci się, przydało...  . No, nie wiem - wzywać już tych pielęgniarzy, nie wzywać? > Słowo dane trzeba rozumieć ogólnie.Zwłaszcza gdy to Słowo dane z Kosmosu  . > Chodzi o to, że inaczej nie da się wybrnąć z przypadku bo liczba permutacji jest duża a ja chcę sie zająć konkretną kombinacją wynikająca z pewnych ustaleń wstępnych.A co Ty tam wstępnie ustaliłeś? Zaraz, zaraz... aha! Dane: 1. Załóż, że jest możliwe istnienie bytu funkcjonującego niezależnie od ciała. 2. Załóż, że jest możliwe wcielanie się tego bytu w ciało wraz z początkową fazą rozwoju organizmu i opuszczenie tego ciała po śmierci organizmu. itd. itp. To są Twoje "założone dane". Dorzucę Ci: 7. Dane są garnek i młotek. 8. Załóż garnek na głowę i nie krócej niż 4 godziny wal w niego młotkiem. Może pomoże. A może dołączysz do bytów funkcjonujących niezależnie od ciała? > Jak ktoś chce dowodu to zaraz trzeba mu przynieść w zębach statek i dać się przeleciećDzięki - nie skorzystam  . > Materialiści a nie naukowcy. Oczko i szkiełko Panowie.Rozumiem, że preferujesz uprawianie nauki metodą Wglądów Mistycznych? > A ja mówię - jak ktoś chce dowodu to proszę racjonalnie zapytać a nie zarzucać brak fachowości.Co do Twej "fachowości" - podaj listę budynków, przy których, jak twierdzisz, pracowałeś. Poważnie - taka informacja może uratować wiele istnień ludzkich. > Dla mnie to teoriaCo to dla Ciebie "teoria", to wolę nawet nie wnikać. Co to dla reszty ludzkości, podpowie Ci choćby wujek Google: www.zgapa.pl/zgapedia/Teoria_naukowa.html . Jak za trudne będzie, to tutaj rzuć okiem: teoriapsi.webpark.pl/cototeoria.html . Prościej - obawiam się - już się nie da. > niemniej mam za dużo dowodów u osób pracujących, żyjących i z mojego własnego życia.Strach pomyśleć, ile tego będzie, gdy jeszcze pracujących nieżyjących dodasz. > Jak ktoś nie wierzy mogę zaprowadzić, przedstawić, pokazać.Ale to dopiero, jak Cię wypiszą?  > po zaburzeniu nie wszyscy dochodzą do siebie tak szybko jakby chcieli.Widzę, widzę...  .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >niemniej mam za dużo dowodów u osób pracujących, żyjących i z mojego własnego życia.> Strach pomyśleć, ile tego będzie, gdy jeszcze pracujących nieżyjących dodasz. No, już pisze, że ma po uszy, a jeszcze żywy, podobno.
|
|
| | | | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
> >Dla mnie to teoria> Co to dla Ciebie "teoria", to wolę nawet nie wnikać. Co to dla reszty ludzkości, podpowie Ci choćby wujek Google: www.zgapa.pl/zgapedia/Teoria_naukowa.html . Jak za trudne będzie, to tutaj rzuć okiem: teoriapsi.webpark.pl/cototeoria.html . Prościej - obawiam się - już się nie da.> Strach pomyśleć, ile tego będzie, gdy jeszcze pracujących nieżyjących dodasz.> Ale to dopiero, jak Cię wypiszą?  Rozumiem że to co chcę osiągnąć odbiega od zasad tego tworzenia. OK.Jestem laikiem, może nie wiem jakie są podstawy budowania teorii, może moje IQ jest niższe i nie rozumiem. Niemniej stanąłem przed pewnym problemem który ma swoje potwierdzenie praktyczne. Trzy podobne przypadki wystarczą mi aż nadto. Problem w tym, że nie bawię się w teorią ale badam praktycznie. Taka jest różnica jak pomiędzy założeniem możliwości lotu na księżyc a tam nogi postawieniu. Ja należę do tych co znajdują się w miejscu i czasie przewidzianym przez innych. Jako taka osoba nie zastanawiam się jak to działą. Stało się. Czy myślisz że ci co lądowali na księżycu mieli stosowne przygotowanie teoretyczne. Byli inteligentni, sprawni i zdrowi. Niemniej większość z nich nie potrafiła budować teorii. No coż. Postaram się przeczytać polecany tekst. Problem w tym, że kilku doświadczeń, które przeszedłem nie da się wytłumaczyć. Mam jeszcze kilka podobnych pytań. Załóżmy że nie doszukuje się metody na zbudowanie lub weryfikację jakiejś teorii lecz odpowiedzi na zagadnienie, które może do budowy takowej posłużyć.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) |
>Załóżmy że nie doszukuje się metody na zbudowanie lub weryfikację jakiejś teorii lecz odpowiedzi na zagadnienie, które może do budowy takowej posłużyć.
Czy aby na pewno "załóżmy"? Pytasz na tym forum jak odróżnić osobę będącą czyjąś inkarnacją w ludzkim ciele od człowieka i narzekasz, że nie jesteś tu traktowany poważnie, że my tu tylko "szkiełko i oko". To prawda, szkiełko i oko jest dla nas zapewne ważniejsze od czyichś rojeń, bez względu na to, czy dotyczą one inkarnacji kosmity, czy Jezusa zwanego Chrystusem. Cóż chcesz tu osiągnąć jako podwalinę do swojej teorii? Że prawdziwości Twoich twierdzeń nie da się zweryfikować drogą rozumową? I cóż z tego? Marna to będzie opoka, bowiem fakt, że nie można dowieść nieistnienia czegoś, wcale nie potwierdza tego czegoś istnienia. Jeżeli o to Ci chodzi, to podpowiem, że nie tędy droga.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | . >To prawda, szkiełko i oko jest dla nas zapewne ważniejsze od czyichś rojeń, bez względu na to, czy dotyczą one inkarnacji kosmity, czy Jezusa zwanego Chrystusem. Cóż chcesz tu osiągnąć jako podwalinę do swojej teorii? Że prawdziwości Twoich twierdzeń nie da się zweryfikować drogą rozumową? I cóż z tego? Marna to będzie opoka, bowiem fakt, że nie można dowieść nieistnienia czegoś, wcale nie potwierdza tego czegoś istnienia. >Jeżeli o to Ci chodzi, to podpowiem, że nie tędy droga.
Sęk w tym że to się da stwiedzić okiem i szkiełkiem znaczy naukowo tylko koledzy wyskakują z durnymi pomysłami. Kilku odpowiedziało co o tym sądzi - poważnie. Reszta robi sobie polewkę.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Kelly (2051 punktów) | > Prowadzisz na nas jakieś badania?TAK! A Wy, idioci, odpowiadacie temu kosmicie i dostarczacie mu tajnych informacji o naszym gatunku. Jak jutro ONI będą robić z NAS jajecznicę, to nie płaczcie, że Was nie ostrzegałam...
|
|
| |  | 3 na 3 | bockxer I (1165 punktów) | >Dane: 1. Założ, że jest możliwe istnienie bytu funkcjonującego niezależnie od ciała. 2. Założ, że jest możliwe wcielanie się tego bytu w ciało wraz z początkową fazą rozwoju organizmu i opuszczenie tego ciała po śmierci organizmu.
Zdaje się, że Goethe powiedział coś takiego: "życie jest jak koszulka niemowlaka - krótkie i zasrane". Po diabła kosmicie funkcjonującemu jako duch wcielać się w ziemskie ciało? Ja gdybym był kosmitą na pewno bym tego nie uczynił, znalazłbym lepsze miejsce niż Ziemia. Jeśli musiałbym tutaj, to wybrałbym fajnych i porządnie bogatych rodziców, w fajnym kraju, o fajnym klimacie. Na na pewno nie wybrałbym wcielenia w takim kraju jak Polska, nawet jako Gudzowatykulczyk. Czyli mi to obce pozaziemskie pochodzenie pachnie podejrzanie. Jeśli to faktycznie kosmita, to głupi jakiś on jest, albo masochista zeń.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Na na pewno nie wybrałbym wcielenia w takim kraju jak Polska...
To nie wiesz, że ON ma Bazę na Ziemi z Centralą w Polsce? A hierofant jest Jego tym... no, no tym, ekhm, Mesjaszem?
|
|
| |  | 1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Zapytaj się go jak ta jego "rasa" wygląda lub co przypomina, z jakich pierwiastków chemicznych się składa, jak funkcjonują organizmy tę "rasę" posiadającą... Każdy przeciętny człowiek wie, że ma kości, mięśnie, skórę i włosy + sika żółtą wodą, więc "kosmita" raczej nie miałby problemu z opisem. Albo wymyśl jakieś pytania i poczekaj, aż zacznie się gubić w zeznaniach  To twój jakiś znajomy, czy co?
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | > Zapytaj się go jak ta jego "rasa" wygląda lub co przypomina, z jakich pierwiastków chemicznych się składa, jak funkcjonują organizmy tę "rasę" posiadającą... Każdy przeciętny człowiek wie, że ma kości, mięśnie, skórę i włosy + sika żółtą wodą, więc "kosmita" raczej nie miałby problemu z opisem.> Albo wymyśl jakieś pytania i poczekaj, aż zacznie się gubić w zeznaniach > To twój jakiś znajomy, czy co? Kiedyś pytałem. Odpowiedział ale jak narazie wzbudziłem na tym forum dużo zamieszania. Rozmowa o jego rasie i zachowaniu trawała długo. Niemniej nie specjalizujemy się tu w nieznanych lokalnie gatunkach obcych więc byłoby trudno zweryfikować. Google nie potwierdziło aby w polskich bazach miłośników NOL lub channelingu odnotowali podobne przekazy. Niemniej szukałem słabo. Ok. Może mi ktoś odpowie czym jest obrona ekspansywna. Facet użył takiego terminu. Prawdopodbnie pochodzącego z taktyki walki lub metod rozwoju.
|
|
| |  | 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | >ps. Zapomniałem - czasem w moich wypowiedziach możecie spotkać się moim sarkazmem. Niemniej najpierw trzeba wykazać się nim samemu. A kilka osób już się o to pokusiło. Dlatego nie zamierzam traktować poważnie rozmów z tą grupą lokalnej "inteligencji".
Czyli że siebie też nie traktujesz poważnie, bo przecież należysz do grupy lokalnej "inteligencji", gdyż jak twierdzisz używasz sarkazmu.
Interesujące... Hmmmm...
A co do kosmitów w naszym kraju, Polsce. Najsłynniejszymi są Lech i Jarosław K. Ich statek został przechwycony przez Rosjan w latach '40 tych ubiegłego wieku nad Kamczatką. Po pozytywnym zweryfikowaniu obydwu przez odpowiednie służby, jeden (obecny Lech) został wysłany do Polski celem robienia zamieszania oraz idiotów z mniej odpornych jednostek. Słabo jednak sobie radził, gdyż wpadł w alkoholizm w mieszkaniu niejakiej Marii W. Rosjanie po naradzie postanowili dosłać mu T(z)W Brata (Jarosława). Obydwu cofnięto do okresu dziecięcego i umożliwiono karierę w filmie polskim. Jednak popełniono wtedy błąd, który zaważył na całym pobycie Jarosława i Lecha na naszej planecie. Cofnięcie bowiem do rozwoju 11 latka okazało się nieodwracalne, gdyż użyto zbyt słabego prądu. Z czasem zauważono, że owszem, marnie bo marnie, ale jednak dorastają fizycznie, natomiast umysłowo zatrzymali się na poziomie tych właśnie wystraszonych 11 latków. Rosjanie po wnikliwej analizie ich kompleksów, fobii, zahamowań, lęków i całej masie innych przypadłości uznali, że jedyną dla nich drogą będzie kariera polityczna. I jak Rosjanie postanowili tak i zrobili. Naród polski spili, i w ciągu roku Jarosław został premierem, a Lech prezydentem. A naród jak wytrzeźwiał, to jednym głosem zakrzyknął: Jaja se k***a robicie?!!! To nie MY ich wybraliśmy!!! Ale było już za późno. Jedyne plusy to takie, że czasem można podmienić jednego na drugiego, jak Lech zalany nie jest w stanie pełnić obowiązków. Najbardziej chyba znaną zamianą była wizyta u Busha. Poleciał Jarosław, a nie Lech. Bush jednak dzielnie udawał, że rozmawia z prezydentem. Zamianę wykryły amerykańskie służby specjalne po przeliczeniu ilości brodawek na twarzach obydwu i porównaniu ze zdjęciami. Dodatkowym dowodem był zegarek na ręku Jarosława, ponieważ Lech zegarków nie nosi.
Jak chcecie o innych kosmitach w ałer kantry to mówcie. Chętnie się swoją wiedzą podzielę.
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Muszę traktować siebie niepoważnie.
Jakbyście przeprowadzili rozmowę i dowiedzieli się ... o innym możliwym spojrzeniu na rzeczywistość też musielibyście zaniechać powagi.
Mnie to najzwyczajniej bawi. Bo albo mam kolegę z niezłym hisiem albo kogoś o bójnej fantazji albo spotkanie III stopnia ( nie czepiać się definicji spotkań III stopnia proszę - to przenośnia ).
Niemniej zacznę powoli od innego działu. Mam pomysł na lepszy temat i więcej zabawy. Wierzę, żę wielu się przy okazji uhaha.
Załóżmy że temat jest zamknięty. Większość nie ograniczyła swoich pomysłów - nie raczyła przeczytać - choć ograniczenia podałem.
Wielu uważało, że zamierzam budować teorię. Oświecę. Nie potrzebuje teorii. Mogę zapodać kilka problemów, które by wymagały takowej. I właśnie zamierzam zmienić temat na równie zabawny.
Dziękuje za współpracę. Wszystkim. Dawno się tak nie ubawiłem. Wy z pewnością też nie.
|
|
|  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Większość polecała mi obejrzenie filmu lub wizytę u specjalisty.
1. Zamiast się obrażać zobacz film K-Pax, przypadek o którym pisujesz wyjątkowo pasuje do fabuły tego filmu. Zapytaj tego ktosia o rozmnażanie, pewnie będzie bolesne.
2. Co do sprawdzenia prawdomówności 'ktosia' - poproś kogoś kto ma możliwość sprawdzenia 'ktosia' MMPI (specjalisty właśnie).
|
|
2 na 2 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Niech Ci pokaże statek, którym przybył na ziemię. to wystarczający dowód. Jeśli Twój nowo poznany kolego nie chce pokazać statku lub coś kręci wyślij go do specjalisty. Hipnoza daje wspaniałe pole manewru w takich przypadkach.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | >Niech Ci pokaże statek, którym przybył na ziemię. to wystarczający dowód. Jeśli Twój nowo poznany kolego nie chce pokazać statku lub coś kręci wyślij go do specjalisty. Hipnoza daje wspaniałe pole manewru w takich przypadkach. > Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Po pierwsze - oświadczył, że nie przybył statkiem lecz w sposób uprzednio opisany. Nie podał mi jak do tej pory ograniczeń wynikających z takiego sposobu przemieszczania. Niemniej wspomniał, iż ograniczenia te istnieją.
Stwierdził również że "mogliby" tu przylecieć takowym statkiem - niemniej w tej chwili nie mają ku temu ekonomicznego powodu. Osoba stwierdziła iż cywilizacja do której należy ma zdolność pokonania drogi z Andromedy do naszego układu. Niemniej nie ma w tej chwili takiej potrzeby ekonomicznej. Za duży wydatek za mały zysk.
|
|
|  | -1 na 1 hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Co do testu to jak pisałem traktuje wypowiedzi jako sprawdzian grupy kontrolnej.
Do testu zamierzam jeszcze zatrudnić: - racjonalistę - naukowca- najlepiej jakiegoś fizyka - psychologa - szamana - radiestetę - jasnowidza - księdza - najlepiej zweryfikowanego egzorcystę - osobę z darem rozeznania
Jak widać znalezienie ludzi, którzy stana na wysokości zadania może być trudne
Dowody jakich oczekuje - racjonalista - test teoretyczny - podwaliny do testu naukowego - psycholog - podbudowa pod test psychiatryczny - szaman - test przez kontakt bezpośredni - radiestera - test porównawczy do testu szamana - jasnowidz - test niezależny - ślepa próba lub jako potwierzający dla testu przeprowadzonego przez szamana - ksiądz + osoba z darem rozeznania - test porównawczy na poziomie przyjmowanym za bardziej racjonalny.
Za dowód wystarczy przeprowadzenie porównania danych uzyskanych z testem przeprowadzonym przez szamana lub jasnowidza = niemniej bardzo trudno takich znaleźć.
Dopuszczam również test dokonany przez ksiądza i osobę z darem rozeznania. Niemniej nie mam grupu dla weryfikacji poprawności.
Test naukowy - np. podanie danych w celu stwierdzenia czegoś jeszcze nie badanego przez naukowca np. danych kosmologicznych i potwierdzenie przez niego ich prawdziwości. Niemniej do takiego testu potrzebny jest mi ktoś od teleskopów. A to trudne zadanie.
Test naukowy 2 - matematyk + fizyk + teorie - rzekłbym raczkujące. Czyli wykazanie przez osobę dowodu teorii o wysokim stopniu skomplikowania.
Myślałem, że wpadniecie na coś takiego wcześniej. Szukałem raczej naukowca wśród was. Niemniej jak widać nie znalazłem.
Po co sprawdzenie. 1. Jeśli facet mówi prawdę możę posiadać wiedzę o technologii i teoriach choćby fizycznych które mu dopiero odkrywamy. Kontakt naukowiec + obcy chcący nam coś dać pchnąłby cywilizację. 2. Jeśli facet kłamie - bez dowodu złożonego nie da się go na tym przyłapać. Problem w tym że jestem na wpół szamanam i siedzę trochę w tym klimacie. Niestety nie mam wiedzy i doświadczenia w chodzeniu po tamtej stronie.
Mnie gość przekonał o jednym. Może istnieć taki system o którym mówi i należałoby wziąć pod uwagę taką możliwość conajmniej na poziomie teorii.
I to właśnie teoretyczne rozstrzygnięcie chciałem pozostawić tym którzy chcieliby ze mną o tym porozmawiać.
A kto odpisał ? i co doradził - poczytajcie sami. Żenada Panowie - i wy nazywacie się racjonalistami? Nie to forum koledzy.
|
|
| |  | | krutki (1550 punktów) | > Jeśli facet mówi prawdę możę posiadać wiedzę o technologii i teoriach choćby fizycznych które mu dopiero odkrywamy. Kontakt naukowiec + obcy chcący nam coś dać pchnąłby cywilizację.Dziwna ta osoba. Ma tam jakąś świadomość zbiorową, przybyła na Ziemię w celu wywiadowczym, potrafi się z nami komunikować, opowiada o tym wszystkim (bo nudno jej się zrobiło?), ale już technologią czy wiedzą nie chce się z nami dzielić. Mam wrażenie, że zamiast skupić się na problemie, to wymyślasz jak tu tę istotkę złapać na tym czy mówi prawdę czy bredzi, co do niczego nie prowadzi.  Jeśli sam podszedłbyś poważnie do problemu i masz jakieś tam założenia, pogadałbyś z tą osobą, a może okaże się, że u nas ekonomicznie opłaci się odbyć tę podróż. Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | > >Jeśli facet mówi prawdę możę posiadać wiedzę o technologii i teoriach choćby fizycznych które mu dopiero odkrywamy. Kontakt naukowiec + obcy chcący nam coś dać pchnąłby cywilizację.Po pierwsze - nie idzie się do naukowca jak się mu prowadzi wariata. To chyba jasne. Trzeba sprawdzić a potem iść. > Dziwna ta osoba. Ma tam jakąś świadomość zbiorową, przybyła na Ziemię w celu wywiadowczym, potrafi się z nami komunikować, opowiada o tym wszystkim (bo nudno jej się zrobiło?), ale już technologią czy wiedzą nie chce się z nami dzielić.Podstawy mi wyjaśnił i uzasadnił. A czy Ruskie lub amerykanie podzielą się z nami technologią. A "takiego wała" prędzej od nich usłyszymy. Tu działa podobnie. Nie mają woli ingerować. > Mam wrażenie, że zamiast skupić się na problemie, to wymyślasz jak tu tę istotkę złapać na tym czy mówi prawdę czy bredzi, co do niczego nie prowadzi.  Bo to jest podstawa do kolejnego ruchu. O ile się facet da przekonać. Lubi pokazywać że wie lepiej. Więc jakąś tam wiedzę można uzyskać - trzeba go tylko zachęcić lub podejść. > Jeśli sam podszedłbyś poważnie do problemu i masz jakieś tam założenia, pogadałbyś z tą osobą, a może okaże się, że u nas ekonomicznie opłaci się odbyć tę podróż.Przeprowadziłem właśnie taką rozmowę. Sęk w tym, że brak danych czy mam traktować wypowiedź poważnie.
|
|
| | | |  | | krutki (1550 punktów) | >Po pierwsze - nie idzie się do naukowca jak się mu prowadzi wariata. To chyba jasne. Trzeba sprawdzić a potem iść.
To zdanie chyba jest nielogiczne, ale ok - rozumiem. Może psychiatry albo psychologa nie nazwiesz naukowcem, ale podstawy naukowe to oni zwykle posiadają.
>A czy Ruskie lub amerykanie podzielą się z nami technologią. A "takiego wała" prędzej od nich usłyszymy. Tu działa podobnie. Nie mają woli ingerować.
No ale to nie "Ruskie lub amerykanie". Może to jego znudzenie spowoduje, że uda Ci się go tak podejść, że dowiesz się więcej.
>Sęk w tym, że brak danych czy mam traktować wypowiedź poważnie.
Jeśli uważa, że wie, a Ty masz czas i chęci, to dla dobra Twojego badania potraktować go poważnie chyba nie zaszkodzi.
Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
|
|
| |  | 3 na 3 | marek milczewski (2335 punktów) | No dobra, pobawmy się w gdybanie. Istota ta nie może mieć masy, gdyż wtedy nie mogłaby się wcielać w inne ciało i poruszać się w kosmosie z podświetlną. Musi mieć postać niematerialną. Pytanie, jaką. Jeżeli może poruszać się w przestrzeni kosmicznej jak np ja w drodze do sklepu, na pewno jest falą elektromagnetyczną. Jeżeli na dodatek ta fala posiada świadomość własnego bytu, poza olbrzymim skomplikowaniem (co z naszej wiedzy jest nie możliwe, ale niech tam) musi posiadać olbrzymi potencjał energetyczny, który do podtrzymania jej życia wymaga olbrzymich porcji "pokarmu". Piszę w cudzysłowie, gdyż nie wiadomo jaki to pokarm jest jej potrzebny w formie falowej. Natomiast na pewno, gdy przebywa w człowieku, jej potrzeby nie maleją. Osoba nawiedzona musiałaby pochłaniać olbrzymie ilości żarcia, co spowodowałoby przeciążenie układu trawiennego i stosunkowo krótką śmierć. Ale na pewno zostałoby to zauważone przez znajomych. To po pierwsze. Po drugie - gdyby śmierć żywiciela nastąpiła w momencie, gdy "energia" jest głodna, a w pobliżu nie byłoby nowego, nastąpi śmierć istoty. Chyba, że założysz iż Ją obowiązują inne prawa fizyki. Po trzecie - gdyby jednak ta istota dla niepoznaki zamieniała się w człowieku w masę, to nawet olbrzymia fala "em" da stosunkowo jej niewiele. Nie znam masy powiedzmy 20 g, by stworzyć postać zdolną sterować mózgiem człowieka (ale niech tam). Zamiany musiałby być powolne z bardzo wielu powodów, ale teoretycznie jeszcze jakoś wytłumaczalne. Natomiast w kierunku odwrotnym, w przypadku śmierci - musiałoby się to odbyć "w mgnieniu oka", co jak wiemy, jest procesem bardzo burzliwym i spowodowałoby wybuch mini bomby atomowej. Dalej nie gdybam, bo mi się nie chce
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
>Jeżeli na dodatek ta fala posiada świadomość własnego bytu, poza olbrzymim skomplikowaniem (co z naszej wiedzy jest nie możliwe, ale niech tam) musi posiadać olbrzymi potencjał energetyczny, który do podtrzymania jej życia wymaga olbrzymich porcji "pokarmu". Piszę w cudzysłowie, gdyż nie wiadomo jaki to pokarm jest jej potrzebny w formie falowej. >Natomiast na pewno, gdy przebywa w człowieku, jej potrzeby nie maleją. Osoba nawiedzona musiałaby pochłaniać olbrzymie ilości żarcia, co spowodowałoby przeciążenie układu trawiennego i stosunkowo krótką śmierć. Ale na pewno zostałoby to zauważone przez znajomych.
Wyobraź sobie żę to co potocznie nazywają duszą próbujesz opisać tak właśnie energetycznie. Coś czuje że nie masz obecnie żadnych kłopotów gastrycznych o mocy jednej megatony trotylu. Jakoś od dziecka nie cykasz i to buum o którym piszesz nie nastąpiło. Lubię jak ktoś liczy - nie lubię jak ktoś nie czyta co się piszę. Łatwo było się domyślić że o "wędrówce duszy - bytu" piszę.
O świadomości obcego na poziomie "byt"="duch"="dusza"="istota" mówię.
Chyba żę komuś do dowodu trzeba wyliczyć jej masę i energię. A narazie nie słyszałem aby to uczyniono. No masę podobno badano. Rzeczone kilkanaście gram podobno.
|
|
| |  | 8 na 8 | -jad- (18783 punktów) | > Problem w tym że jestem na wpół szamanam i siedzę trochę w tym klimacie.
Tak, to zdecydowanie jest problem.
>Niestety nie mam wiedzy i doświadczenia w chodzeniu po tamtej stronie.
To jedź tramwajem.
>Żenada Panowie - i wy nazywacie się racjonalistami? Nie to forum koledzy.
Możesz nas za karę zaszamanować.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| |  | 8 na 8 | Adamiak (36436 punktów) | >Do testu zamierzam jeszcze zatrudnić: >- racjonalistę >- naukowca- najlepiej jakiegoś fizyka >- psychologa >- szamana >- radiestetę >- jasnowidza >- księdza - najlepiej zweryfikowanego egzorcystę >- osobę z darem rozeznania
Czy ten twój, ekhm, Kolega-Kosmitek ma może na imię Leon...?
|
|
| |  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Nie to forum koledzy. Naszymi koleżankami i kolegami są racjonaliści oraz osoby mniej racjonalne, ale świadome tego gdzie pisują.
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | >>Nie to forum koledzy. >Naszymi koleżankami i kolegami są racjonaliści oraz osoby mniej racjonalne, ale świadome tego gdzie pisują.
Ok. Rozumiem - chodzi mi o to, że ja pytam ludzi a spotykam się z ilościową większością nieracjonalnych odpowiedzi. Zakładam że osoby mniej racjonalne są wszędzie. Niemniej jak narazie nikt nie podjął tematu. Za to wszyscy się dobrze bawią nabijaniem się z zagadnienia.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | >>Naszymi koleżankami i kolegami są racjonaliści oraz osoby mniej racjonalne, ale świadome tego gdzie pisują. >Ok. Rozumiem ... Chyba jednak nie rozumiesz.
>... chodzi mi o to, że ja pytam ludzi a spotykam się z ilościową większością nieracjonalnych odpowiedzi. Na jakiej podstawie oceniasz, że odpowiedzi są w większości nieracjonalne? Nie każde zdanie jest nieracjonalne, tylko dlatego, że nam się nie podoba.
>Zakładam że osoby mniej racjonalne są wszędzie. Niscy też, jak to w życiu.
>Niemniej jak na razie nikt nie podjął tematu. Podjęli wszyscy, którzy ci odpowiadają.
>Za to wszyscy się dobrze bawią nabijaniem się z zagadnienia. Nie przyszło ci do głowy, że zagadnienie tylko tego warte? I nabijanie jest właśnie racjonalnym podejściem, prócz całkiem poważnych porad dot. wizyty u psychiatry?
Lekarze nie gryzą, bo mają na sztandarku primum non nocere, a pomóc mogą.
|
|
| |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | > Co do testu to jak pisałem traktuje wypowiedzi jako sprawdzian grupy kontrolnej.> Do testu zamierzam jeszcze zatrudnić:> - racjonalistę> - naukowca- najlepiej jakiegoś fizyka> - psychologa> - szamana> - radiestetę> - jasnowidza> - księdza - najlepiej zweryfikowanego egzorcystę> - osobę z darem rozeznaniaUprzejmie informuję iż jeden z testów dał wynik pozytywny. W dniu wczorajszym przeprowadziłem rozmowę z osobą, którą klasyfikuję w przedziale pomiędzy szaman a jasnowidz. Osoba ta zapytana podała mi szereg informacji w przedmiocie wyglądu osobnika, jego budowy, koloru skóry, występowania modyfikacji biotechnologicznych oraz mutacji. Porównałem tylko 3 spośród podanych mi danych. Niemniej osobnik zapytany na 2 sposoby. 1. Jakiego koloru macie skórę - odpowiedział zgodnie 2. Czy macie lub posiadacie jakieś modyfikację, mutacje - odpowiedział zgodnie. Przy czym pytanie: Rozumiem że pytanie o kolor skóry można określić jako śmieszne. Niemniej proszę sobie wyliczyć prawdopodobieństwo aby za pomocą jednej odpowiedzi określić kolor i jego odcień. ( mamy biały, żółty, czerwony, różowy, cielisty, pomarańczowy, niebieski, zielony, fioletowy, brązowy, szary i czarny ) Co do złożoności żółty można jeszcze określić jako żółty i złoty, szary jeszcze jako srebrny, czerwony ma kilka odmian, niebieski również ) Do tego skala: jasny, zwykły, ciemny. Dochodzi jeszcze pasiastość, cętkowanie, łaty oraz barwa jednolita. Zakładając że gość ma szansę zgadnąć - jakie jest prawdopodobieństwo trafienia za pomocą jednej próby. ( 50 %  -trafił lub nie trafił ) Niemniej - oczekuje jeszcze wyników co najmniej 2 innych niż zastosowana prób. Przepraszam koleżanki i kolegów ale w chwili obecnej ( a istnieje już ku temu duże prawdopodobieństwo ), mamy na naszym terytorium członka obcej rasy, który inwigiluje naszą cywilizację ( w celu co ciekawsze - określenia populacji członków innych znanych mu cywilizacji inkarnujących w rozwinięte do poziomu istot rozumnych ciała naczelnych z gatunku homo sapiens sapiens).
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >Osoba stwierdziła iż cywilizacja do której należy ma zdolność pokonania drogi z Andromedy do naszego układu. Ach, a więc Twój kolega pochodzi z galaktyki M31. Dwa i pół miliona lat świetlnych stąd. Interesujące. Spytaj go, jak długo żyje.
|
|
| |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | >>Osoba stwierdziła iż cywilizacja do której należy ma zdolność pokonania drogi z Andromedy do naszego układu. >Ach, a więc Twój kolega pochodzi z galaktyki M31. Dwa i pół miliona lat świetlnych stąd. Interesujące. Spytaj go, jak długo żyje.
W oparciu o założeniu jakie podałem ( że można się wcielić w dowolnym czasie w dowolną materię i zachować przy tym wspomnienia ) Pańskie pytanie jest bezsensowne. Masz Pan na myśli chyba pytanie - jak długo Jego świadomość istnieje.
|
|
| | |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Do wiadomości. Zakładając że nasi naukowcy maja rację. Odległość, którą Pan podał maleje i w pewnym momencie będzie równa 0,0 lat świetlnych. pl.wikiped(*)medy_z_Drogą_Mleczną
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Odległość, którą Pan podał maleje i w pewnym momencie będzie równa 0,0 lat świetlnych. Jak się jeszcze usunie przecinek, to faktycznie bliziutko - właśnie tam idę.
|
|
| | |  | 6 na 6 | rudyment (3233 punktów) | Dzięki ci, Hierofancie, za miłe urozmaicenie tego forum. Dotychczas wszyscy "wiedzący" wciskali nam w kółko jednego Boga. Ty oryginalnie wieścisz zstąpienie żywego i wcielonego Kosmity. Zawszeć to jakaś odmiana.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
| |  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | Witaj Meret. To chyba coś z Twojej branży. Znalezione w książce polecanej przez hierofanta. Cytat:Mniej więcej przed dwudziestoma laty praski elektronik Kareł Drbal przeczytał sprawozdanie francuskiego badacza Andre Bovisa, który jako samotny turysta zwiedził kiedyś piramidę Cheopsa. Dotarłszy do wnętrza piramidy, do tzw. komory królewskiej, ku swemu zdumieniu stwierdził, że powietrze jest w niej stosunkowo chłodne i przesycone wilgocią, chociaż komorę łączą ze światem zewnętrznym korytarz oraz dwa kanały wentylacyjne. Co więcej: martwy kot, wrzucony tam do pojemnika ze śmieciami, nie tylko nie rozkładał się, lecz uległ zupełnej mumifikacji. Nie wiedziałem, że po piramidach można samotnie się włóczyć. Nie wiedziałem, że są tam rozstawione kubły na śmieci i wreszcie nie wiedziałem, że można sobie tam zabrać zdechłego kota i do kubła po prostu wyrzucić. Tyle człowiek się nowych rzeczy dowie.  www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Nie wiedziałem, że po piramidach można samotnie się włóczyć. Nie wiedziałem, że są tam rozstawione kubły na śmieci i wreszcie nie wiedziałem, że można sobie tam zabrać zdechłego kota i do kubła po prostu wyrzucić.> Tyle człowiek się nowych rzeczy dowie.  Faktycznie, też nie wiedziałam   A że w powietrzu przesyconym wilgocią coś może ulec samoistnej mumifikacji, to już dla mnie całkowita nowość. Ot, co warta jest wiedza specjalistów, na niczym się nie znają  Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie podał mi jak do tej pory ograniczeń wynikających z takiego sposobu przemieszczania. Może się wstydzi?
To coś, jak Walenty po degustacji: nie może chodzić, ale krępuje się powiedzieć dlaczego.
>Za duży wydatek za mały zysk. Wypisz-wymaluj Walenty w obliczu dylematu: czysta, czy tania.
|
|
|  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Po pierwsze - oświadczył, że nie przybył statkiem... Cholera, to podziemna żaglówka też odpada.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Więc zostaje opcja numer 2. Chcesz parę numerów telefonów??
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Załóżmy, że spotkałem istotę która twierdzi iż pochodzi z zupełnie innej cywilizacji.
Czy jesteś psychiatrą? Jeśli nie, to dlaczego akurat do Ciebie się zgłosił? Czy masz jakieś doświadczenie i renomę w pomaganiu ludziom?
doku
|
|
 | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Czy masz jakieś doświadczenie i renomę w pomaganiu ludziom? Już ma.
|
|
3 na 3 | Vancalar (1804 punktów) | > Jak sprawdzić kogoś kto jest twierdzi iż posiada świadomość bycia z innej przestrzeni i miejsca.> Jakim narzędziem się posłużyć aby wykazać inaczej niż przez badanie psychiatryczne czy wariografem> że osoba kłamie lub mówi prawdę.> Nie podaje większej ilości danych niemniej jeśli pomysły wydadzą mi się nie racjonalne utrudnię> sprawę podając więcej szczegółów.A ja tam lubię takie zabawy  Zapytaj więc proszę "kolegi" : 1. Czy ma specjalizowane wykształcenie (jakie), abstrahując od tego, jeśli pochodzi z tak rozwiniętej cywilizacji jak twierdzi, powinien przynajmniej ogólnie znać zasady fizyki a także wiedzieć jak działają urządzenia z których skorzystał, żeby się "tu" dostać. - E=mc 2 Co to oznacza? czym jest materia? - W jaki sposób pokonał odległość od "swojej galaktyki" do nas? - Na jakiej zasadzie ( przy użyciu jakich środków) żyje w "globalnej świadomości" - Jak wytłumaczy pl.wikipedia.org/wiki/Dualizm_korpuskularno-falowy ? - W jaki sposób powstała ich cywilizacja, (skąd się wzięli) Proszę o odpowiedzi w ZROZUMIAŁY sposób. Przedstawiciel obcej cywilizacji zdaje sobie chyba sprawę że my, mało rozwinięci ziemianie mamy znacznie mniejszą wiedzę na ten temat  Aby uniknąć odpowiedzi, że "galaktyczne prawo" zabrania informowania "niedojrzałych" cywilizacji o zdobyczach nauki, pozwalając im na samodzielny rozwój, nie wymagam żadnych wzorów i gotowych rozwiązań  Myślę, że odpowiedzi wiele by wyjaśniły, jeżeli nie w kwestii stanu ziemskiej fizyki, to z pewnością w sprawie spójności psychiki Twojego "kolegi"  Pozdrawiam.
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
> A ja tam lubię takie zabawy  > Zapytaj więc proszę "kolegi" :> 1. Czy ma specjalizowane wykształcenie (jakie), abstrahując od tego, jeśli pochodzi z tak rozwiniętej cywilizacji jak twierdzi, powinien przynajmniej ogólnie znać zasady fizyki a także wiedzieć jak działają urządzenia z których skorzystał, żeby się "tu" dostać.Rozmawialiśmy o fizyce i gdyby udało się go o coś zapytać to musiałbym znać temat choć trochę lub zorganizować mu spotkanie z kimś kto się na tym zna. To właśnie test z udziałem naukowca. Podał mi conajmniej jeden przykład - zapytałem go o paliwo i źródło energii do lotów na dalekie odległości. Odpowiedź była ogólna. "To czego jest najwięcej -wodór". Zapytałem go więc jak go magazynują - wiem że wodór lubi uciekać ze zbiorników. Facet powiedział, że jest bardzo łatwo kontrolować takie paliwo jak jest zjonizowany.
|
|
|  | | Vancalar (1804 punktów) | > >A ja tam lubię takie zabawy  > >Zapytaj więc proszę "kolegi" :> >1. Czy ma specjalizowane wykształcenie (jakie), abstrahując od tego, jeśli pochodzi z tak rozwiniętej cywilizacji jak twierdzi, powinien przynajmniej ogólnie znać zasady fizyki a także wiedzieć jak działają urządzenia z których skorzystał, żeby się "tu" dostać.> Rozmawialiśmy o fizyce i gdyby udało się go o coś zapytać to musiałbym znać temat choć trochę >lub zorganizować mu spotkanie z kimś kto się na tym zna. To właśnie test z udziałem naukowca.Po to właśnie cztery dość proste wydaje mi się pytania dla kogoś, kto przebył miliony lat świetlnych. Wydaje mi się, że wcale nie musisz znać tematu; wystarczy odczytać pytania i zapisać odpowiedzi. Zapewniam Cię, że nawet na tym niezłożonym przecież z samych fizyków forum znajdzie się mnóstwo osób, które będą w stanie je przeanalizować  > Podał mi conajmniej jeden przykład - zapytałem go o paliwo i źródło energii do lotów na dalekie odległości.> Odpowiedź była ogólna. "To czego jest najwięcej -wodór". Zapytałem go więc jak go magazynują - wiem że wodór lubi uciekać ze zbiorników. Facet powiedział, że jest bardzo łatwo kontrolować takie paliwo jak jest zjonizowany.> Jeśli wodór, to nie jest kwestią jak go magazynować, tylko ILE trzeba go zmagazynować, żeby przebyć miliard lat świetlnych. Przydałaby się do tego waga statku oraz mniej więcej skład pierwiastkowy, wtedy można by to nawet policzyć  . Tak czy inaczej, facet musiałby za sobą ciągnąć zbiornik o wielkości jakichś trzech układów słonecznych z wodorem. Taka "ogólna odpowiedź" mimo wszystko wskazuje, że ów "kosmita" proponuje używanie fuzji nuklearnej do dalekich podróży lub innej metody zamiany materii wodoru w energię. Rodzi to dość spory problem związany z wymienionym przeze mnie równaniem (E=mc 2) . Z określonej masy wodoru można uzyskać tylko ograniczoną ilość energii, dodatkowo Twój kolega musiałby być bardzo "długowieczny", żeby lecieć miliony lat do każdej galaktyki w której "zbiera dane". Dlatego też moje pytania, zadane w taki sposób i w takiej kolejności aby jednocześnie uzyskać odpowiedź na pytanie, czy wiedza Twojego "znajomego" wykracza poza to, co nazywamy współczesną fizyką. Podróż na tak wielkie odległości musi "uporać się " z opisanymi wyżej ograniczeniami równania Einsteina. Jak na razie, moje zainteresowanie tematem znacznie spadło  Mocne twierdzenie o pozaziemskim pochodzeniu ale słabe uzasadnienie. Pięć pytań. Sensowną odpowiedź na każde można zawrzeć w kilku zdaniach o ile się ją zna... Keep trying  Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | > Tylko kto mi może >potwiedzić coś takiego. >Ma ktoś inne pomysły.
To Ty jesteś tym gościem. Nie macie widocznie tam u siebie takich technologii jak my. Wyjaśniam więc.
To z czym gadasz to lustro.
Łukaszewicz.
|
|
4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | Dwie butelki porteru, poł szklanki cukru, cukier waniliowy, pół litra spirytusu.
|
|
 | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | istnieje opcja,że abstynent.Wymieszać coca-colę z wódką lub spirytusem,żeby otrzymać ok,15-20 %,zamrozić,żeby zaczął pokazywać się lód.Jak będzie spragniony, albo w czasie upału, to nie poczuje.Można dodawać alkohol do galaretki,takiej z proszku.
|
|
|  | 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | >istnieje opcja,że abstynent.
Jakby był abstynent to by tu nie przylatywał.
Marek.
|
|
| |  | 3 na 3 | garmen (952 punktów) | > >istnieje opcja,że abstynent.> Jakby był abstynent to by tu nie przylatywał.A może o absynt chodziło?
|
|
13 na 13 | liliac (147340 punktów) | > Załóżmy, że spotkałem istotę która twierdzi iż pochodzi z zupełnie innej cywilizacji.> Co musi powiedzieć abym miał dowód.Ja mogę zrobić sekcję. I nic nie będzie musiał mówić
|
|
4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | >Może uznacie mnie za człowieka wątpliwej poczytalności... >Ma ktoś inne pomysły.
Mam - uznałem cię za usera o niewątpliwej niepoczytalności.
|
|
5 na 5 | pavvel (8272 punktów) | OK. Lubię SF. Pobawmy się. Wskoczenie lub wyskoczenie z ciała nie stanowi dla tego kosmity problemu? No to bardzo prosty teścik. Bierzesz grupę ludzi. Na początek wystarczy z 5 osób. Siadasz sobie w jakimś pokoju z biurkiem i przeprowadzasz test. Wyznaczone osoby wchodzą pojedynczo do ciebie i w tym momencie kosmita chcący udowodnić ci, że nim jest wciela we wchodzącego i z tobą rozmawia. Po kilku minutach wypuszczasz rozmówcę innym wyjściem i prosisz następną osobę. W tym momencie kosmita ma zadanie przeskoczyć sobie do tej osoby i kontynuować rozpoczętą rozmowę. Jeżeli przypadkiem przejdzie taki test, to możesz namówić go na coś podobnego na może trochę większą skalę i w warunkach laboratoryjnych. Jeżeli przypadkiem rzekomy kosmita nie zechce poddać się testowi wyślij gościa do szpitala bez klamek. Powodzenia  EDIT: Cholerka, nie przeczytałem twoich wszystkich założeń. A najbardziej przeszkadza mi te które katolicką duszą trąci. Zatem inny pomysł. Każ mu się zabić i w jakiegoś dzieciaka wcielić. Tylko niech ci wcześniej powie w którego. A jak dzieciak zacznie mówić, to przeprowadź z nim wywiad. Jeżeli będzie twierdził że jest kosmitą i pamiętał będzie wasze wcześniejsze rozmowy to uzyskasz dowód  www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
 | 1 na 1 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Wskoczenie lub wyskoczenie z ciała nie stanowi dla tego kosmity problemu?> No to bardzo prosty teścik.> Bierzesz grupę ludzi. Na początek wystarczy z 5 osób (...)E, nie przesadzajmy - wystarczy że się przespaceruje astralnie do drugiego pokoju i odczyta zostawioną tam dla niego wiadomość. I już, milion dolców od Randiego w kieszeni. I jeszcze do Autora wątku, bo nie chce mi się dwóch postów pisać: > Jak sprawdzić kogoś kto jest twierdzi iż posiada świadomość bycia z innej przestrzeni i miejsca.> Jakim narzędziem się posłużyć (...)Dobra wiadomość - jest takie narzędzie.
|
|
1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Jak sprawdzić kogoś kto jest twierdzi iż posiada świadomość bycia z innej przestrzeni i miejsca.
Przede wszystkim, czy ów 'dowód' jest Ci do czegokolwiek potrzebny? Koleś wciska Ci jakiś kit, a Ty łykasz to jak gęś..
>Co musi powiedzieć abym miał dowód.
Nie istnieje kategoria dowodów przez powiedzenie. Można co najwyżej kogo przekabacić, żeby uwierzył w jakieś brednie, ale przecież nie stanowi to dowodu!
Najważniejsza w tym przypadku reguła - to coś twierdzi, więc to coś winno twierdzenia dowieść. A jeżeli wie, ale nie powie - to pozostaje albo sprawę zbyć (koleś/sianka ma wyobraźnię), albo zastanowić się jak namówić delikwenta na wizytę u specjalisty, albo po prostu zapytać o adres dilera - towar wszak jest dobry..
>Założyłem że potrzebowałbym np. danej astronomicznej którą mogę potwierdzić. Tylko kto mi może potwiedzić coś takiego.
To nic nie da. Nie wiadomo, czy ów delikwent nie wejdzie w posiadanie tej informacji drogą inną, niż obserwacja przed wycieczką. Dalej, takowej kluczowej informacji możemy nie uzyskać - szczegółów topografii jego macierzystej planety raczej nie zweryfikujesz.. Urządzenia czy wiedza obiektywna też nie zda egzaminu (dowiedzie tylko że klient coś wie, a nie że rzeczywiście podróż odbył - choć reaktor w szklance to już byłoby coś..). Jedyny wiarygodny 'dowód' - powinien zabrać Cię na wycieczkę. Choć bez możliwości samodzielnej weryfikacji odbycia takowej podróży to też będzie zastanawiające.
Generalna reguła - jeżeli podróż dotyczyła wyłącznie świadomości, to z powodu niemierzalności problemu (samo wykrycie pierwszoosobowego obserwatora, nie mówiąc już o jakichś pomiarach tegoż jest niemożliwe) problem jest nierozstrzygalny. Nie mówiąc już, że lista dostępnych metod weryfikacji - mimo iż i tak skąpa - jest sztucznie ograniczona do wywiadu.
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
>Generalna reguła - jeżeli podróż dotyczyła wyłącznie świadomości, to z powodu niemierzalności problemu (samo wykrycie pierwszoosobowego obserwatora, nie mówiąc już o jakichś pomiarach tegoż jest niemożliwe) problem jest nierozstrzygalny. Nie mówiąc już, że lista dostępnych metod weryfikacji - mimo iż i tak skąpa - jest sztucznie ograniczona do wywiadu. >
Ok. Zakładam że popełnił Pan błąd.
Obecnie możemy obserwować istnienie planet w innych systemacm - niemniej głównie tych gigantyczych. Można też ustalić conajmniej kilka czarnych dziur. Można też określić jakieś nietypowe zjawisko - np. gwiazdę podwójną. Jeśli osoba poda odpowiednią liczbę takich obiektów, poda gdzie ich szukać i "my" mając szkiełko i oczko potwierdzimy.
To skąd facet u licha miał by to wiedzieć.
Jeśli gdzieś istnieje nietypowe zjawisko i możemy je zaobserwować ( czyli fale tego czegoś do nas docierają obecnie ) to zwykły kowalski nie powienien być tego świadom.
A gość - to typowy zwykły kowalski. Nie mający internetu w domu.
Dlatego miałem na myśli możliwość takiego właśnie potwierdzenia. Niestety fakt kolizji Andromedy z Naszym układem jest założony i dokonano już symulacji. Jakby ktoś tego nie zrobił miałbym dowód.
O - jeśli potrafią oceniać czas - może niech mi poda kilka innych przyszłych kolizji tego typu.
|
|
|  | | salek (4701 punktów) | >Ok. Zakładam że popełnił Pan błąd. Gdzie?
|
|
1 na 1 | apud (4399 punktów) |
>Załóżmy, że spotkałem istotę która twierdzi iż pochodzi z zupełnie innej cywilizacji. >Zakładam iż rozumiecie inkarnacje w ciało i możliwość takiego właśnie przybycia istoty świadomej i >zamieszkania w ciele ludzkim.
>Ma ktoś inne pomysły.
ja mam...wez se synku i zaloz nowa gre do compa z hierofantem...
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) |
> ja mam...wez se synku i zaloz nowa gre do compa z hierofantem...> OK. Jak dokonam jakiegoś testu z innej grupy to wam opowiem. A teraz zapraszam do kolegi - artoforion(*)l/1310721,262146,21.html?59248Obcy nr. 2 - oriończyk. Ten gość naprawdę jest pokręcony niemniej żyje i jeszcze go nie zamknęli. Jak się przyjrzeć rytom na biżuterii można zauważyć znaki. Sęk w tym że miałem do czynienia z jego pracami i dokonałem z kolegą "radiestetą" testów. Wyszły ciekawie wyniki. Znaki są tworzone świadomi i ma określone działanie. Test polegał na badaniu odczucia własnego 2 osób mających kontakt z przedmiotem. Osoby nie informowały się o tym co poczuły. U obu osób jenej z jednego z pierścieni spowodował odruch - czucia kierunkowego. Tak jakby północ w mózgu odczuwać. Nerwy organizmu wyczuwały tylko jedne wskazany kierunek. Niestety nie jest to zjawisko - rzekłbym - odczuwalne dla każdego. Niemniej mam ten okurat model i mogę poddać badaniom ( u specjalistów od pisma oraz badaniom u radiestetów - jak ktoś w nich wierzy ). Jak z resztą prac nie wiem. Facet może i ma utrojenia. Niemniej ja jakbym się obudził na innej planecie i to pamiętał - też bym je miał. Zwłasza po przejściu opisanej ( patrz link ) masakry.
|
|
|  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Stawiam na Jedi i moc i oczywiście na Tolka Banana.
|
|
| Dariusz Osiński | Po pierwsze, hierofant, przepraszam Cię bardzo za wszystkich czytelników Twojego tekstu, którzy zabrali głos. Po drugie żal mi Was - Was, którzy zabrali głos i nie wnieśli do dyskusji nic.
Przeczytałem ten wątek z wielkim zaciekawieniem. Chciałem się przekonać jak aspiranci-racjonaliści podejdą do zadania teoretycznego. Gdyby hierofant poprosił o pomoc w obliczeniu całki funkcji złożonej zapewne dostałby "niezliczoną" ilość porad jak to zrobić najszybciej i najskuteczniej. Niestety dla siebie hierofant zadał nam zadanie teoretyczne gdzie wszyscy skupili się na formie zadania, a nie na treści. Były jasno określone warunki zadania i nie do Was należy ich weryfikacja. Skoro dysponujecie "narzędziem" do rozwiązywanie problemów, to powinno ono działać w każdych warunkach.
Czy nie można po prostu odpowiedzieć, że: nie wiem, nie umiem, potrzebuję tydzień czasu na odpowiedź? Po co te szyderstwa? Niestety dajecie dowody na podstawowe braki racjonalizmu, które można w skrócie opisać: racjonalne jest to co racjonalne. Stoicie na straży wiedzy i nauki, która sama buduje swoich weryfikatorów i co najgorsze zaciekle ich broni. Jako trzeźwo i RACJONALNIE myślące istoty MUSIMY być gotowi, aby odrzucić całą naszą naukę, kiedy tylko pojawi się nowy Einstein i wywróci do góry nogami całą naszą wiedzę. Powinniśmy być gotowi do tego, aby racjonalizm był narzędzie, które potrafi zbudować nowe "zdrowe, chłopskie myślenie" na bazie innych warunków niż obecnie obowiązujące. I takie właśnie zadanie dostaliście! Skoro racjonalne myślenie jest "prawdziwe", to obroni się w każdych warunkach. Czy nikomu z Was nie przyszło do głowy, tak po prostu dla treningu umysłowego, że to co pisze hierofant jest prawdą? A jeśli taka osoba istnieje, to co z naszą nauką? Co jest nam potrzebne, a co należy wyrzucić (zweryfikować)?
Dlaczego taka osoba, skoro może WSZYSTKO, ma się wcielać w szejka arabskiego, a nie w przeciętnego Polaka? Skoro może WSZYSTKO, to z własnej ciekawości właśnie wybierze Polaka albo hinduskiego niedotykalnego. Czy nie ciekawi Was jakie można od takiej osoby uzyskać odpowiedzi - nawet wiedząc, że to może nie być prawdą. Nie szkoda Wam czasu na drwiny i wypisywanie głupot na forum, ale nie chcę się Wam pomóc osobie, która prosi o pomoc.
Ja sam zapytałbym czy mgławica koński łeb "rzeczywiście" wygląda tak pięknie jak na zdjęciach? To było pierwsze pytanie, które przyszło mi do głowy. Tak, wiem, ono nic nie wnosi do dyskusji czy też rozwiązania problemu, ale nie darowałbym sobie gdybym go nie zadał.
Pozdrawiam wszystkich.
|
|
 | 3 na 3 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Po pierwsze, hierofant, przepraszam Cię bardzo za wszystkich czytelników Twojego tekstu, którzy zabrali głos. Hierofant - po co pajacujesz? Przecież domyślamy się, że sam sobie odpisujesz.
|
|
 | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > Po pierwsze, hierofant, przepraszam Cię bardzo za wszystkich czytelników Twojego tekstu, którzy zabrali głos. Po pierwsze, to pisz za siebie. > Jako trzeźwo i RACJONALNIE myślące istoty MUSIMY być gotowi, aby odrzucić całą naszą naukę... Nie wiem, co Wy musicie, Osiński, ale podstawą mojego racjonalizmu jest pewność, że niczego nie muszę.  Pozdrawiam.
|
|
 | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | Dzięki Dariuszu - widzę że pojąłeś jak muszę działać, jak stawać się racjonalistą wśród rzeczy które mnie spotykają. Trzeba wtedy odrzucić wszystko, założyć inne zmienne, przeanalizować posiadane dane i próbować poskładać system od nowa.
Gdy system działa zawiera nowy element, dopuszcza go skoro wystąpił odpowiednią powtarzalną ilość razy w naturze. Koledzy nie rozumieją jak działam i wykazują ... trudno to nawet opisać. Problem w tym, że nie potrafią dopuścić możliwości, że świat wygląda inaczej. Chętnie bym kogoś zaprowadził tam gdzie chodzę i pokazał problemy z którymi trzeba się zmagać.
Wśród ludzi poszukujących odnajduje taką masę teorii i prób odpowiedzi, że brakuje czasu na analizę. Człowiek przypatruje się systemowi i jeśli coś działa tak że dziecko to zrozumie i powtórzy - znaczy tłumaczy się prosto, logicznie, spójnie. Jest wtedy do akceptacji. Niemniej nie bezmyślnej. Mam kilka zasad i gdy one są spełnione przyjmuje za dopuszczalne lub pewnik.
Niestety koledzy okazali kunszt i inteligencję oraz złośliwość. Nie okazali jednak racjonalnego podejścia do sprawy. Dziwi mnie nawet ten głos rozsądku który zabrzmiał wreszcie na forum. Niemniej cieszy także gdy spotykam racjonalistę posiadającego zdrowe podejście i badawcze podejście do świata.
Miło mi Pana poznać.
|
|
|  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Dzięki Dariuszu >Miło mi Pana poznać.
hierofancie/Dariuszu. Wstydu nie masz/macie? Po: 1. bredniach nieprzytomnych, 2. stylu nieporadnym, 3. charakterystycznych błędach w składni, ortografii i interpunkcji, 4. tym, że jako Dariusz się nie zalogowałeś, każdy widzi, że piszesz/piszecie sam/sami do siebie. Czy musisz/musicie robić sobie dobrze akurat na tym forum?
|
|
| |  | hierofant (90 punktów) (zablokowany) | >>Dzięki Dariuszu >>Miło mi Pana poznać. >hierofancie/Dariuszu. >Wstydu nie masz/macie? >Po: >1. bredniach nieprzytomnych, >2. stylu nieporadnym, >3. charakterystycznych błędach w składni, ortografii i interpunkcji, >4. tym, że jako Dariusz się nie zalogowałeś, >każdy widzi, że piszesz/piszecie sam/sami do siebie. Czy musisz/musicie robić sobie dobrze akurat na tym forum?
Niestety błąd oceny
1. Zarzucasz mi brednie - dla mnie przytoczone zdarzenia to fakty
2. Zarzucasz mi nieumiejętność tworzenia wypowiedzi - czyli dyskryminujsze ze względu na moje wykształcenie i doświadczenie.
3. Zarzucasz mi nieumiejętność pisania - nie czytasz mam dysleksję, dysgrafię i niewiele na to poradzę teraz. Składania u mnie leży, interpunkcja u mnie leży, poprawiam co potrafię ale nie wszystko wyłowię.
4. A co ma do tego, że Dariusz się nie zalogował. Zarzuciłeś mi że piszę sam do siebie i prawdopodobnie "schizofrenicznie" podszyłem się za kogoś. Sprawdz proszę IP jak możesz. Ja loguje się zawsze. Dariusz - ciort go wie. Człowiek o innych od ciebie poglądach na sytuację.
5. Tak - to forum racjonalistów i sceptyków. Jako racjonalista i sceptyk jestem badaczem, może nie cechuje mnie intelygencja tak wysoka jaką sobie przypisują niektórzy "racjonaliści i sceptycy".
Jako racjonalista dopuszczam scenariusze które odrzuciliście bo "macie dowody". A ja chciałem powiedzieć - mnie te wasze dowody "nie wychodzą". Wychodzą mi inne wyniki które świadczą iż "ktoś z nas się myli". Zadaję pytanie. Zakładam ograniczenia. A tu nic.
Chamstwo, zadufanie, sarkazm, brak tolerancji, rasizm rzekł bym. A co do wstydu. Zlicz może ilość wyrażeń obraźliwych dodaj do nich ilość insynuacji i odesłań nie na temat. Jak to zrobisz zrozumiesz że - WSTYDU RACJONALIŚCI NIE MAJĄ. SĄ W WIĘKSZOŚCI CHAMAMI I RASISTAMI. Bo taka ci wyjdzie średnia wynikająca z wypowiedzi w moim kierunku.
Wiesz co to może asperger, wiesz na czym polegają wady dysleksji i jak to naprawić u 30 letniej osoby. Nie jesteś Mną.
Tak wiele razy zwracałem się o tolerancję i za każdym razem się zawiodłem. Drażni cię moja obecność. Proszę o zwrócenie się od administratora i rozstrzygnięcie. Czy - tematy które podejmuje i pytania o które zamiszczam są sprzeczne z zasadami tego forum. Jeśli tak proszę o stosowne wytłumaczenie i usunięcie wątków. Jeśli nie - proszę o ocenę sytuacji, zarówno w kwestii netykiety jak i podejścia innych użytkowników do tematu. Dla osób które przesadziły prosze o stosowne poucznie.
Prawo nie działa tylko w jedną stronę. Niestety równiejszym wydaje się że są równiejsi.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ... dopuszczam scenariusze które odrzuciliście bo "macie dowody". Ktoś może mieć też inne wnioski. > A ja chciałem powiedzieć - mnie te wasze dowody "nie wychodzą". A mnie twoje wychodzą. Wprost na ścianę płaczu. Ze śmiechu. > Wychodzą mi inne wyniki które świadczą iż "ktoś z nas się myli". Zadaję pytanie. Zakładam ograniczenia. A tu nic. Jak to nic? Przecie założyłeś, że my się mylimy w każdym przypadku niezgadzania z tobą, a jedynym ograniczeniem jest natężenie pobłażliwości dla twoich zwidów. > Chamstwo, zadufanie, sarkazm, brak tolerancji, rasizm rzekł bym. Nawzajem.  > A co do wstydu. Nawzajem.  > WSTYDU RACJONALIŚCI NIE MAJĄ. A po co mi wstyd? > SĄ W WIĘKSZOŚCI CHAMAMI I RASISTAMI.Nie zgadzam się na wrzucanie do wspólnego wora - ja owszem, w większości jestem, lecz w zależności od interlokutora, bo nie skończyłem kursów pedagogiki specjalnej. Może dlatego, że nawet nie zacząłem. Uważam przy tym, że, jako cham i rasista, jestem w mniejszości na tym forum. > Wiesz co to może asperger, wiesz na czym polegają wady dysleksji i jak to naprawić u 30 letniej osoby. Czytałem, ale pomyliłeś adresy - tu nie przychodnia psychiatryczna, ani Kącik Serc tajemniczością Ufoków Złamanych . > Prawo nie działa tylko w jedną stronę. Niestety równiejszym wydaje się że są równiejsi. Bo świat jest podzielony na różne piaskownice. P.S. Jako racjonalista... Na to też masz papiery? Edycja. Poza wszystkimi objawami, jakie wypisujesz, dość łaskawie (oczywiście dla siebie) mylisz tolerancję z pobłażliwością, bo zupełnie jednostronnie przyjąłeś, że tolerancja to koniecznie pochylenie się ze zrozumieniem nad twoją dolegliwością, a tolerancja znaczy tyle i tylko tyle, że ja uznaję twoje prawo do posiadania jakiegoś hobby, ale wcale nie mam obowiązku razem z tobą bawić się w twoje klocki. Wlazłeś do innej piaskownicy i w imię tolerancji żądasz, by wszyscy rzucili swoje zabawki i zaczęli się bawić tak, jak ty lubisz, bo w przeciwnym wypadku są chamami, idiotami, rasistami, ami..., ami... ami... Tylko nie ulubionymi przez ciebie UFOKAMI.  Kolejny minus potraktuj, jako chamstwo - lżej ci będzie.
|
|
| | | |  | | Dariusz Osiński (185 punktów) | Szanowny kolego, gdybym się nie zalogował to nie mógłbym komentować. Poza tym podpisuję się moim imieniem i nazwiskiem, a nie ksywą, której tu nie potrzebuję. Na innych forach używam ksywki (najczęściej Ivosia), a tu chcę być identyfikowany sobą (o ile taka forma jest poprawna).
Nadal nie rozumiem Waszej niechęci do próby zmierzenia się z problemem zadanym przez hierofanta.
Sam napisałem, że hierofant może się mylić - chodzi tylko o to, aby przetestować nasz system przy założeniu innych zmiennych - jeśli system funkcjonuje poprawnie to zadziała w każdych warunkach. Dlatego MUSIMY wykonywać takie testy. A pisząc MUSIMY mam na myśli to: każdy myślący człowiek powinien chcieć się zmierzyć z dowolnym problemem w celu weryfikacji swojej wiedzy i narzędzi jakimi się posługuje. Przecież gdyby ta dyskusja toczyła się w XIX wyglądałaby zupełnie inaczej, choć uznawalibyśmy się za racjonalistów, za kolejne 100 lat też będzie wyglądała inaczej. Nie odbiera nam to jednak możliwości wykonywania eksperymentów myślowych nawet jeśli okażą się marnotrawieniem czasu. Jeśli ktoś nie ma ochoty na takie eksperymenty niech je zarzuci i szuka takich, w których chce brać udział. Gdybyśmy zadali sobie trudu i pomogli hierofantowi, tak jak o to prosi, to może wykazalibyśmy, że jego eksperyment jest niedorzeczny, nierozwiązywalny według naszych kryteriów albo też po prostu nie wiemy jak go rozstrzygnąć. Czy musimy znać odpowiedzi na każde pytanie?
Pozdrawiam, Dariusz Osiński
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > ... chodzi tylko o to, aby przetestować nasz system... Nie ma czegoś takiego, jak "nasz system". > Dlatego MUSIMY wykonywać takie testy. Ja niczego nie muszę. > A pisząc MUSIMY mam na myśli to: każdy myślący człowiek powinien chcieć się zmierzyć z dowolnym problemem w celu weryfikacji swojej wiedzy i narzędzi jakimi się posługuje. Tutaj manipulacja polega na tym, że jeśli nie chcę się zmierzyć z TWOIM problemem, to jestem bezmyślny.  Jeszcze raz piszę: niczego nie muszę z akcentem na twoje wewnętrzne dialogi. > Nie odbiera nam to jednak możliwości wykonywania eksperymentów myślowych nawet jeśli okażą się marnotrawieniem czasu. Pisz za siebie. > Jeśli ktoś nie ma ochoty na takie eksperymenty niech je zarzuci i szuka takich, w których chce brać udział. Prawidłowo to zdanie mogłoby brzmieć: niech każdy robi co chce. > Gdybyśmy zadali sobie trudu i pomogli hierofantowi, tak jak o to prosi, to może wykazalibyśmy, że jego eksperyment jest niedorzeczny, nierozwiązywalny według naszych kryteriów albo też po prostu nie wiemy jak go rozstrzygnąć. Ja sobie zadałem trud (dla własnej satysfakcji, a jakże) i napisałem hierofantowi, że nie pomogę mu tak, jak o to prosi, bo pomoc polega na wyartykułowaniu własnego zdania, a nie na potwierdzeniu czyjegoś, jeśli się z nim nie zgadzam. > Czy musimy znać odpowiedzi na każde pytanie? Powtarzam po raz enty: ja niczego nie muszę, bo- w przeciwieństwie do ciebie i hierofanta- nie mam natręctw. A może mam inne, polegające na natrętnym powtarzaniu, że ich nie mam.  Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | Hierofancie, dostałeś swoje odpowiedzi, przynajmniej ode mnie. Mam powtórzyć? Przypadek 1. Naprawdę spotkałeś kogoś podającego się za kosmitę. Racjonalna odpowiedź- Zabierz go na badania psychiatryczne. Przypadek 2. Nie spotkałeś, ale pytasz jak rozpoznać kosmitę w ludzkim ciele ot tak, dla pobudzenia fantazji. Otóż nie rozpoznasz- ani po zachowaniu, ani po tym co mówi, ani po tym co wie. Ludzie potrafią zachowywać się głupio, gadać od rzeczy a czasem jakaś wymyślona brednia może okazać się faktem, na skutek czystego przypadku. Tak nie uzyskasz dowodu. Dowodem byłoby ukazanie przez kosmitę swej prawdziwej natury. Nie upieram się przy rozpięciu suwaka na piersi i wystawieniu zielonej głowy, ale musiałoby być to coś absolutnie wykluczające sztuczkę lub moje złudzenie. Napisałeś też: Cytat:Sęk w tym że da się go rozróżnic po zachowaniu, energatyce, jak ktoś dobry to po wyglądzie niematerialnym Poważnie oczekujesz racjonalnej odpowiedzi na pytanie jak rozpoznać obcą energetykę? Wiesz co, ty nas zupełnie nie szanujesz...
|
|
3 na 3 | awitu (7627 punktów) | Na Twoje pytania znajdziesz odpowiedź w opowiadaniu "Impostor",w tomiku opowiadań zatytułowanym: "Impostor. Test na człowieczeństwo" Philip K. Dicka, Prószyński i S-ka, 2002. P.K.Dick wymyślił sposób na rozwiązanie Twojego problemu już w 1952 roku.
Dorzuciłabym tu też test Voigta-Kampffa...
|
|
 | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Na Twoje pytania znajdziesz odpowiedź w opowiadaniu "Impostor",w tomiku opowiadań zatytułowanym: "Impostor. Test na człowieczeństwo" Philip K. Dicka, Prószyński i S-ka, 2002. P.K.Dick wymyślił sposób na rozwiązanie Twojego problemu już w 1952 roku.> Dorzuciłabym tu też test Voigta-Kampffa...  Uwielbiam Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?. Wyszło Dickowi jak nic innego. No, może jeszcze Trzy stygmaty Palmera Eldritcha porównywalne... .
|
|
|  | 4 na 4 | awitu (7627 punktów) |
>Uwielbiam Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?. Wyszło Dickowi jak nic innego. No, może jeszcze Trzy stygmaty Palmera Eldritcha porównywalne... .
Dla mnie Ubik jest najlepszy. Valis także, jak się to przeczyta już żadne wyznania teistów nie robią na człowieku wrażenia.
Z Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? mam ten problem, że nie wiem czy kocham bardziej książę czy ekranizację Scotta.
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Dla mnie Ubik jest najlepszy. Valis także, jak się to przeczyta już żadne wyznania teistów nie robią na człowieku wrażenia. >Z Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? mam ten problem, że nie wiem czy kocham bardziej książę czy ekranizację Scotta.
Ubik owszem, owszem - ale, jak dla mnie, już słabszy. Valis niestety nie czytałem, czego bardzo żałuję, bo wiele dobrego o niej słyszałem. Ogólnie biorąc - sądzę, że Dick jednak znacznie lepiej realizował się w opowiadaniach niż w powieściach, z których większość jest raczej średnio udana. Ekranizacja Scotta mnie jakoś nie przekonała - głównie przez hollywoodzkie zakończenie i przez to, że zupełnie pomijała najważniejszy dla mnie wątek Wilbura Mercera.
|
|
| | |  | 4 na 4 | awitu (7627 punktów) | > Ubik owszem, owszem - ale, jak dla mnie, już słabszy. Valis niestety nie czytałem, czego bardzo żałuję, bo wiele dobrego o niej słyszałem. Ogólnie biorąc - sądzę, że Dick jednak znacznie lepiej realizował się w opowiadaniach niż w powieściach, z których większość jest raczej średnio udana.Nie bluźnij  Są słabsze jak np Klany księżyca Alfy , ale są i perełki. > Ekranizacja Scotta mnie jakoś nie przekonała - głównie przez hollywoodzkie zakończenie i przez to, że zupełnie pomijała najważniejszy dla mnie wątek Wilbura Mercera.Co do zakończenia - to złą wersję oglądałeś  Mercela zabrakło tak jak i wielu innych elementów, pamiętajmy jednak, że i tak masa nagranego materiału nie znalazła się w filmie. Może kiedyś ktoś się pokusi o sfilmowanie Małej Czarnej Skrzynki, byle nie tak jak adaptowali Dicka, Duguay czy Spielberg... Dla mnie urzekające jest to, że Scottowi udało się jak nikomu innemu, uchwycić unikatowy klimat prozy Dicka. To jest film, który oglądałam większą ilość razy niż jakikolwiek inny film  No, może poza Enemy Mine Petersena.
|
|
| | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Nie bluźnij Są słabsze jak np Klany księżyca Alfy , ale są i perełki.Jasne - choćby te, które już wymieniliśmy. Szło mi tylko o to, że o ile z opowiadań Dicka jakieś 3/4 za bardzo udane uważam, o tyle o powieściach nie mógłbym (a szkoda) tego samego powiedzieć. Ale to może kwestia tego, że zbyt mało ich przeczytałem i różne perełki (jak choćby Valis) mi umknęły. > Co do zakończenia - to złą wersję oglądałeś Mercela zabrakło tak jak i wielu innych elementów, pamiętajmy jednak, że i tak masa nagranego materiału nie znalazła się w filmie. Może kiedyś ktoś się pokusi o sfilmowanie Małej Czarnej Skrzynki, byle nie tak jak adaptowali Dicka, Duguay czy Spielberg...Osobiście nie pojmuję, czemu za prozę Dicka nie weźmie się jakiś ambitny europejski reżyser - przecież aż prosi się o to. Amerykanie zawsze spieprzą rzecz happy endem - a twórczość Dicka już wybitnie źle to znosi. > Dla mnie urzekające jest to, że Scottowi udało się jak nikomu innemu, uchwycić unikatowy klimat prozy Dicka. To jest film, który oglądałam większą ilość razy niż jakikolwiek inny film No, może poza Enemy Mine Petersena.A tak - to prawda, strona plastyczna Blade Runnera świetna. Znam jeszcze jeden film wg Dicka (Tajemnica Syriusza), w którym rzeczywiście jest odpowiedni klimat.
|
|
|  | 1 na 1 | pavvel (8272 punktów) | A co Wy tam wiecie o P.K.Dicku.  Z powieści to Przez ciemne zwierciadło polecam i Człowieka z Wysokiego Zamku. A w ogóle jak ktoś nie czytał, to: Laurence Sutin Boże inwazje życie Philipa K.Dicka powinno być lekturą obowiązkową. www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A co Wy tam wiecie o P.K.Dicku.  Tyle, co on o S. Lemie  . > Z powieści to Przez ciemne zwierciadło polecamDzięki - przy okazji chętnie sięgnę, bo nie znam. > i Człowieka z Wysokiego Zamku.A to akurat za przereklamowane uważam.
|
|
| | |  | 4 na 4 | jkl; (5859 punktów) | Mogę Ci powiedzieć po co nie sięgać- Wbrew wskazówkom zegaraTak niespójnego, nudnego gniota to ze świecą szukać. A w ogóle to najlepsza fantastyka jest na wschód od nas.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > >>A co Wy tam wiecie o P.K.Dicku.  > >Tyle, co on o S. Lemie .> Oj nie lubił on Lema. Nie lubił...Bo czuł się gorszy. I słusznie.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | Czytałam Ubika, Kosmiczne marionetki, Człowieka z Wysokiego Zamku i to nieszczęsne Wbrew wskazówkom zegara. Czytałam też opowiadania i podobały mi się bardziej. W sumie to niewiele, ale właśnie dlatego, że mi jakoś do gustu nie przypadł. Pisze dobrze, pomysły ma ciekawe, ale jakieś drętwe to takie, bez iskry, bez humoru. Osobiście uważam, że Lemowi mógłby buty czyścić, ale jeśli Ty myślisz, że powinni zamienić się miejscami, to nie mam pretensji
|
|
| Kowalska (14008 punktów) | Tak sobie pomyślałam, że ta fantastyka to jednak niezdrowa jest. Ziemkiewicz całkiem oszalał  Btw, pamięta ktoś takie opowiadanie, o pilocie pijaku, co to żeby być pijanym non stop, podwiesił pod sufitem karnister spirytusu i drugi z glukozą, władował sobie to wszystko dożylnie, i był przez dwa lata nafurany aż miło? To w jakiejś Fantastyce z początku lat '90 było, ale nie pomnę teraz ni autora, ni tytułu.
|
|
| Grimm | > Może uznacie mnie za człowieka wątpliwej poczytalności niemniej mam pytanie teoretyczne.> Załóżmy, że spotkałem istotę która twierdzi iż pochodzi z zupełnie innej cywilizacji.> Zakładam iż rozumiecie inkarnacje w ciało i możliwość takiego właśnie przybycia istoty świadomej i> zamieszkania w ciele ludzkim.Proponuje od razu go zabić, a kości posypać solą. Ewentualnie odpowiednie tortury będą istotnym dowodem na jego wersję. Nawet jak jest chory psychicznie to z jajkami w imadle nawet Schizofrenia się cofnie  Ale wrazie wątpliwości eksterminuj, niech się nas boją s*******ny
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|