 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-11-2004 20:01 | kaśka | pycha na start | Czy, moi Drodzy, dostrzegacie wśród inteligencji filozofującej syndrom pychy intelektualnej? Cierpiał już na nią Heraklit, jak mniemam, ale i nowożytnym nie brakowało stanowczego sąd o własnej przynajmniej prawie-nieomylności (nie mylić z nonkonformizmem).Współcześnie też było mi dane obserwować podobne zachowania, wśród nadzwyczajnych i zwyczajnych. Czy widzisz to także? |
| inhet (1073 punktów) | Widzę, szczególnie wsród filozofów. Na szczęście duzo, duzo mniej wśród naukowców.
|
|
 | | Kaśka | >Widzę, szczególnie wsród filozofów. Na szczęście duzo, duzo mniej wśród naukowców. Aha! Widzę, że i naukowców-cokolwiek to znaczy dosięga ta mała przywara.
|
|
|  | | inhet (1073 punktów) | Jak sadzisz, gdzie leży przyczyna tego stanu rzeczy? i co sprawia, że badacze rzeczywistości są nią dotknięci w mniejszym stopniu niz kontemplatorzy?
|
|
| Asmoeth_Beta (307 punktów) | > Czy widzisz to także?
Naturalnie.
|
|
 | | Patuszkin (2279 punktów) | > > Czy widzisz to także?> Naturalnie.> Być może Heralkit i Platon byli napuszeni, bo przecież pochodzili z arystokracji. O ile mi wiadomo, arystokraci prawie nigdy nie odznaczali tą szczególną cnotą pokory. Z drugiej strony Sokrates, który wywodził się z klasy średniej w przejawiał pokorę tylko względem problemów metafizycznych, ale wątpię czy w rozmowach na tematy moralne był równie pokorny. Nieustannie wkurzał swoich rozmówców właśnie tym, że na początku udawał głupka, a potem z nich czynił głupków. Tak czy owak właśnie on triumfował i być może jego "nie wiem" znaczyło tyle co: "wiem więcej od ciebie". Przypuszczam, że jeśli ktoś się czuje pewnie w jakiejś dziedzinie wiedzy a przy tym ma wojowniczy charakter, będzie starał się zaimponować konwersarzom czym na pewno zepsuje im nastrój. Przecież nikt nie chce być tym głupszym, prawda? Mi to osobiście nie przeszkadza jeśli ktoś pokazuje, że jest w czymś dobry. Jeśli chcę zagrać z kolegami mecz koszykówki, to pragnę by moi rywale grali na najwyższym poziomie, a nie udawali, że znaleźli się w niewłaściwym miejscu, bo niby grają w kosza na poziomie przedszkolaków. Podejrzewam, że w świecie nauki rywalizacja odgrywa równie ważną rolę. Problem zaczyna się wtedy jeśli ktoś całą swą uwagę skieruje na to, aby upodlić rywala. Wtedy nie ma poważnej dyskusji tylko pseudo-intelektualne mordobicie. Ale mnie takie gierki nie interesują. Głowa do góry. Jak mówił Heralkit: jak chłopiec jest głupi w stosunku do mężczyzny, tak mężczyzna jest głupi w stosunku do daimona.
|
|
|  | | inhet (1073 punktów) | Problem widze nieco inaczej - owa pycha, o której jest (jak mi zie zdaje) mowa na wstępie, wyraża się w przekonaniu o własnej wyższości nad rywalami ale to przekonanie jest tu celem samym w sobie. I, jako takie, niechętnie poddawane jest konfrontacji z rzeczywistością, z lęku przed rozwianiem ułudy. Jest to zapewne skutkiem zamknięcia się w małym wewnętrznym światku, gdzie, z uwagi na niewielką dysproporcję rozmiarów miedzy światkiem a jego kreatorem ,kreator moze uchodzić za boga. Cóż, owocuje to zahamowaniem rozwoju kreatora, ale rola demiurga jest przecież tak kusząca...
|
|
| |  | | Żniwiarz (103 punktów) | Szczerze popieram tę wypowiedź, lecz moim zdaniem warto by dodać:
__ Złudzenie pychy u autora tekstów__wyzwalane przez:
1. Różnice w inteligencji co do samej interpretacji tekstu, niemożność właściwej interpretacji czyjejś wypowiedzi, brak intuicji co do tego czy nie mamy w danym tekście do czynienia z ukrytą dozą dobrego humoru, który bawi tzw. "ludzi na poziomie" 2. Niska samoocena i blokada na polemikę w ostrzejszym acz mieszczącym się w kanonach języku. 3. Rozbieżność w płaszczyżnie obserwacji, z której omawia się dany problem np. ktoś kto widzi fatalne skutki oddziaływania religii na pewne obszary życia nie będzie powstrzymywał się od skutków irytacji, gdy ktoś wyjedzie mu z cytatem z biblii czy koranu, które nie są żadnym wyznacznikiem czy żródłem jego danych bądź argumentów, które (co w pewnym sensie uzasadnione) uważać może za nadrzędne. 4. Odmienne pojmowanie priorytetów lub ich brak. 5. Posiadanie własnej ideologii lub jej brak. 6. Ideowość lub jej brak. 7. Celowość lub jej brak. 8. Pojęcie Boga lub jego brak. 9. Pojęcie miłości bliźniego lub jego(jej) brak. 10. I kto wie co jeszcze...
Pycha? - nieważne powie pan z telewizyjnej reklamy piwa ŻYWIEC Argumenty za i przeciw- to jest tak na prawdę ważne. A forum racjonalisty to doskonałe miejsce na wymianę poglądów bez skakania sobie z nożem do gardeł czy choćby targania gardeł przy próbie dojścia do głosu. Złudna nieomylność? Starajmy się ją podważać jeżeli potrafimy. Są przecież niemi sędziowie naszych polemik, którzy oby nie oceniali nas pochopnie a zastanowili się nad sporem czyniąc użytek z tego co życie codzienne stara się w nich uśpić.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|