 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-11-2004 21:58 | inhet (1073 punktów) | Odp: Czy to już było? | Było juz tutaj gdzieś takie równanie: katolik=racjonalista. Czy równanie to jest spełnione, rozważano tamże. Mnie teraz interesuje, czy racjonalista=ateista? Wstępnie sadzę, że jest to jednak nierówność - ostra czy nie, jeszcze rzecz do dyskusji. Racjonalizm nie wydaje się być w zgodzie z ateizmem, jako że, na rozum (ratio) rzecz biorąc, twierdzenia o istnieniu boga(ów) nie obalono. Zatem racjonalny byłby tu jedynie agnostycyzm?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy to już było? | Istnieje nieskończenie wiele tez, z których żadnej nie da się obalić. To, że nie da się obalić tezy teizmu miałoby oznaczać, że należy ją właczyć do światopoglądu?! A jeśli powiem, że w moim przekonaniu istnieje XfgQUętxg, to czy jesteś skłonny przyjąc na bazie swego poglądu, iż agnocystyzm=racjonalizm, że prawdopodobnie XfgQUętxg istnieje? Racjonalizm=ateizm jak najbardziej, gdzie ateizm stwierdza, iż wszelkie zdania i opinie postulujące istnienie czegoś pod nazwą "Bóg", "Jahwe", "Absolut" itd. itd. są zupełnie pozbawione osadzenia w rzeczywistości - zarówno językowej jak i poznawczej.
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | Czy wynika z tego, ze agnostycyzm uważasz za nieracjonalny?
|
|
 | | Drobner | Absolut widziałem w monopolowym (i kupiłem), potem spotkałem tego XfgQUętxg-a, gadaliśmy aż usnąłem. (  ) Ale tych dwóch pozostałych Twoich kumpli ("Bóg", "Jahwe") to w życiu nie widziałem .... %-(
|
|
| Asmoeth_Beta (307 punktów) | >Było juz tutaj gdzieś takie równanie: >katolik=racjonalista. Czy równanie to jest spełnione, >rozważano tamże.
Wiesz, po czym się poznaje tramwajowego ateistę?
>Mnie teraz interesuje, czy racjonalista=ateista? >Wstępnie sadzę, że jest to jednak nierówność - ostra czy >nie, jeszcze rzecz do dyskusji. >Racjonalizm nie wydaje się być w zgodzie z ateizmem, jako >że, na rozum (ratio) rzecz biorąc, twierdzenia o istnieniu >boga(ów) nie obalono. Zatem racjonalny byłby tu jedynie >agnostycyzm?
Nigdzie nie napisano, że ateizm jest wyłącznie negacją istnienia Boga, którą trzeba udowodnić - to tylko jeden z rodzajów ateizmu, chyba faktycznie nieracjonalny. Powtarzam, ateizm może mieć także inne formy, które nie wymagają negacji tezy egzystencjalnej.
|
|
| Drobner | > twierdzenia o istnieniu boga(ów) nie obalono. 1. nie 'twierdzenia' ale 'hipotezy' (bo jest to teza jeszcze nie udowodniona); 2. do bycia ateistą wystarcza nie przyjmowanie tej hipotezy (tzn. nie przyjmowanie pojęcia 'bóg' za pierwotne i nie przyjmowanie 'istnienia bogów' za aksjomat, takie pojęcia pozostają wówczas bez treści); >Zatem racjonalny byłby tu jedynie agnostycyzm? A czy w kwestii 'krasnoludków' jedynie agnostycyzm byłby zatem racjonalny?
|
|
 | | inhet (1073 punktów) | A czy mieści się w pojęciu ateizmu dopuszcanie mozliwości jakichś realnych źródeł legend o bóstwach, jak np. w kultach cargo? ( O krasnoludkach nie mówię, bo a-teizm nie znaczy a-skrzatyzm)
|
|
|  | | Drobner | >A czy mieści się w pojęciu ateizmu dopuszcanie mozliwości jakichś realnych źródeł legend o bóstwach, jak np. w kultach cargo? Ale to już jest religioznawstwo, niezależne od światopoglądu! Nota bene, ateista na przykładzie 'cargo' będzie przez analogię wyjaśniał, dlaczego słowo 'bóg' nie ma treści! > ( O krasnoludkach nie mówię, bo a-teizm nie znaczy a-skrzatyzm) Mówiłeś o a-gnostycyzmie. Bez wskazania o czym ' nie mamy wiedzy '
PZDR. Drobner
|
|
| |  | | inhet (1073 punktów) | Mam nadzieję ,że ktoś jeszcze się wypowie... Tym ,którzy to zrobili ,dziękuję - pomogło mi to w ustosunkowamiu się do współczesnej filozofii.
|
|
 | | duch | > >Zatem racjonalny byłby tu jedynie agnostycyzm?> A czy w kwestii 'krasnoludków' jedynie agnostycyzm byłby zatem racjonalny?Z tymi "krasnoludkami", jako Racjonalista, byłbym bardziej powściągliwy.  "Mały mózg, własny język Ekipa badaczy indonezyjskich już rok temu natrafiła w jaskini Liang Bua na wyspie Flores na pierwszą niewielką czaszkę. "Początkowo myśleliśmy, że należała do dziecka. Dopiero gdy przyjrzeliśmy się zębom, które były mocno zużyte, a na dodatek znaleźliśmy również zęby trzonowe, nie było wątpliwości, że czaszka należała do osoby mającej więcej niż 20 lat" - mówi kierujący badaniami prof. Thomas Sutikna z Indonezyjskiego Centrum Archeologicznego w Dżakarcie. Wkrótce znaleziono inne części szkieletu 30-letniej kobiety mieszkającej w jaskini przed 18 tys. lat. Przeprowadzone w Australii badania kości wszystkich odkrytych dotychczas "hobbitów" z Flores dowiodły, że te istoty w wieku dojrzałym osiągały wzrost dzisiejszych trzylatków. Ważyły 25-36 kg, poruszały się w pozycji wyprostowanej, a pojemność ich czaszek nie przekraczała 400 cm3 (nasze mają średnio 1400 cm3)." www.wprost.pl/ar/?O=69710
|
|
| Żniwiarz (103 punktów) | Moim zdaniem doskonalenie umiejętności eliminowania Boga (pojęcie wieloznaczne) z płaszczyzn dyskusji o rozwiązywaniu problemów współczesnego świata ludzi jest wyzwaniem dla racjonalisty. Przykładowo: Czy mam rozważyć stanowisko Boga co do zaprojektowania hipotetycznej elektrowni wodno-geotermalno-powietrznej, która rozwiąże całkowicie problem energetyczny województwa śląskiego? Ktoś odpowie że nie. Czy ów projekt jest ekologiczny? Naukowcy potwierdzą, że jest rewelacyjny dla środowiska, mało tego, zachwyci ich wydajność energetyczna i prostota nadzoru, nie uwierzycie ale wystarczą dwie osoby do nadzoru prawidłowości działania. Czy ów projekt jest etyczny? W pewnym sensie nie! Nie dla rodzin górników, których zwolnią z dziesięciu kopalń i nie znajdą oni zatrudnienia z racji niemożności przekwalifikowania się do innego zawodu. Z jednej strony koniec zbędnego wydobycia węgla, koniec zatruwania środowiska dymem i związkami kancerogennymi a z drugiej 300 rodzin górniczych bez środków do życia, skazanych na wegetację, bez perspektyw a mimo to dalej kreujących potomstwo w bezsilności powstrzymania się przed współżyciem przy jednoczesnym odrzuceniu antykoncepcji z przyczyn wyznaniowych. BUNT! Związek zwolnionych górników dostrzega przyczynę swojego nieszczęścia: Jest nim obiekt: Elektrownia nowej generacji (nie sądzicie chyba, że parlament ,w którym większość mandatów zdobędzie LPR i Samoobrona) To elektrownia pozbawiła ich środków do życia. Dobro ogółu? Gdzie tam. Światły człowiek miał na to rozwiązanie. Był to Adam Niezgoda z województwa mazowieckiego. Pochłonęły go jednak rozważania nad stanowiskiem biskupów w kwestii X. Z kolei jego iradzki kolega Abdullach nie miał takiego problemu. W jego kraju pomysł budowy nowoczesnej elektrowni spotkał się z ostrą ripostą islamistów. Ostrą aż do bólu, utraty przytomności, wykrwawienia i zgonu.
|
|
 | | PTRqwerty | inhet'cie nie przekonasz ich  Natomiast faktycznie ateizm jest definiowany nie tylko jako negacja istnienia Boga. Tu się zgadzam z Asmoeth (proszę o wybaczenie jeśli przekręciłem nick'a). Zobacz w dowolnej encyklopedii. Są co najmniej trzy różne formy ateizmu. Po prostu te pojęcie nie jest tak ostre jak by się oczekiwało. O wiele bardziej ostre pojęcie to teizm, bo teista oznacza konkretnie człowieka wierzącego w istnienie Boga, a nie tylko człowieka, który dopuszcza taką możliwość. Jeśli miałbym coś od siebie napisać to może jakoś tak. Żyjemy w świecie, który nie jest dla nas zrozumiały. To może kogoś zaskakiwać, ale istotnie nie mamy pełnej wiedzy o nim. Posiadamy cząstkową wiedzę o rzeczywistości, która nie jest wiedzą pełną. Świat, który obserwujemy posiada wiele ukrytych aspektów, a Księga Wiedzy wciąż posiada białe karty. W tym wszystkim ludzkość nie jest postronnym obserwatorem, ale kolejnym aktorem na scenie świata. Świat nie jest dla nas zrozumiały, a ktoś oczekuje by sam człowiek był dla nas zrozumiały? Człowiek to również jest nieznane. Z punktu widzenia socjologicznego wciąż niezbadanym zjawiskiem są religie. Czy można rozumnie oczekiwać, że człowiek nie rozumiejąc wszystkich aspektów świata, będzie rozumiał wszystkie swoje aspekty? Tak chcą Ci, którzy chcą widzieć w religii absurd. Chcą tak patrzeć, bo dostosowują człowieka do aktualnej wiedzy i chcą zapomnieć o tym, że nie mamy pełnej wiedzy. To nie udowadnia słuszności religii, ale wskazuje na pewną nieracjonalność tutejszego "racjonalizmu". Chcą dostosować rzeczywistość do swojej, aktualnej wiedzy. Nawet ludzie religijni (choć podejrzewam, że tramwajowi teiści już nie) nie dostosowują rzeczywistości do teizmu. Bóg nie może być zapchajdziurą dla niewiedzy. św. Anzelm pisze: "O Panie, nie tylko jesteś tym, czego nie zdoła przewyższyć nic, co możemy pomyśleć, ale jesteś większy niż wszystko, co można pomyśleć" profesor Heller pisze: "Modlę się do Ciebie Boże o jeszcze piękniejsze równania takie które by Ciebie zupełnie zasłaniało które by wyjaśniało świat samym światem a prawa przyrody innymi prawami Stwórco daj nam zrozumieć że gdy wypełniamy Tobą luki naszej wiedzy nie jesteśmy bliżej lecz dalej że Ty jesteś we wszystkim a nie tam gdzie nic nie ma że tylko myśl obejmująca wszystko może dotknąć Ciebie" Teiści nie zapychają Bogiem luk wiedzy, czy tutejsi "racjonaliści" zdołają nie zapychać aktualnym stanem wiedzy luk naszej wiedzy?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|