Z tego, co mi wiadomo, to Hitler miał swoistą obsesję na temat tajemnic Wschodu, był żywo zainteresowany informacjami o opisach wybuchów jądrowych w Mahabaracie, dochodziły też do niego legendy o podziemnym królestwie Szangri - La w Tybecie. Przed wojną, bodajże w 1938 lub 1939 r. wysyłał ekspedycje w tamtejsze okolice. Niczego oczywiście nie znaleziono, choć niektórzy autorzy snują przypuszczenia, że fenomenalne sukcesy niemieckich konstruktorów i wynalazców w czasach III Rzeszy miały swoje źródła w jakichś odkryciach w tamtych okolicach. Wiem również, że Hitler lubił astrologię i w wielu sprawach radził się astrologa. Zapomniałem nazwiska tego szarlatana, jednakże pamiętam, iż facet podpadł Hitlerowi, gdy jedna z przepowiedni nie spodobała się Fuhrerowi. Ot, wypadek przy pracy. Chodzi mi również po głowie nazwa "Vril" - niestety nie jestem w stanie sobie przypomnieć, co ona oznaczała. Być może jakieś bractwo wewnątrz SS. Tak czy siak, Himmler również miał takie zamiłowania.
|